Dodaj do ulubionych

Coś optymistycznego

09.01.20, 17:01
Warto czasem dać komuś szanse.
Ludzie czasem trochę się zmieniają. Nie każdy i nie zawsze ale czasem to się zdarza.
Obserwuj wątek
    • trzy_krzyzyki Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 17:54
      Jakaś eks na horyzoncie?
    • kulka42 Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 19:36
      Dwa razy nie wchodzi się do tej samej wody.
      • nerw_rdzeniowy Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 20:57
        W tym optymistycznym wątku chodzi o wejście pierwszy raz do trochę mętnej wody, z czasem w takiej wodzie muł opada i woda staje się jak kryształ.
        • kulka42 Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 21:04
          Chyba, że woda nie tyle mętna co brudna.
          • nerw_rdzeniowy Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 21:17
            Można na początek wejść po kostki, nie trzeba zanurzać się w całości.
            Czasami warto trochę zaryzykować.
            • kulka42 Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 21:30
              Ja do brei z zasady się nie zbliżam, ale ja nie lubię ryzyka.
              • apersona Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 21:41
                Ryzykuj rozważnie

                https://polish.maritimesafetyequipment.com/photo/pl11261468-marine_fire_fighting_suit_light_duty_chemical_protective_coverall_suit.jpg
                • kulka42 Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 21:43
                  big_grin dobre
        • trzy_krzyzyki Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 21:25
          Kryminalistka po resocjalizacji?
    • marcepanka313 Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 19:53
      Jak słusznie zauważyłeś.... czasem, nie każdy, nie zawsze....
    • apersona Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 21:10
      co rozumiesz przez danie szansy?
    • szarlotka_ja Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 21:42
      Nerwie, Ty optymistycznie? Jakoś mi się to nie łączy wink.
      • samysliciel Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 21:56
        Może to w ramach postanowienia noworocznego, albo coś rzeczywiście zaskoczyło na plus?
        • szarlotka_ja Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 21:59
          Oby smile
          • samysliciel Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 22:06
            oby, było warto wejść do tej samej wody wink
            • kulka42 Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 22:15
              Woda ponoć nowa, tylko mętna.
              • samysliciel Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 22:28
                kulka42 napisała:

                > Woda ponoć nowa, tylko mętna.

                bo człek jak i woda, czasem wymaga oczyszczenia,
                gdy się już takowe dokona, spełnią się marzenia wink
                • kulka42 Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 22:33
                  samysliciel napisał:

                  > bo człek jak i woda, czasem wymaga oczyszczenia,
                  > gdy się już takowe dokona, spełnią się marzenia wink

                  O - i to mi się podoba - iście optymistyczne, w sam raz dla mnie smile
                  • samysliciel Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 22:51
                    proszę bardzo smile
            • nerw_rdzeniowy Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 22:18
              puentą tego wątku jest to że warto zamoczyć stopy w wodzie która nie jest idealnie przeźroczysta,
              a nie wchodzenie drugi raz do tej samej rzeki.
          • nerw_rdzeniowy Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 22:12
            Ten wątek to skutek moich obserwacji i przemyśleń z reala.
            Ktoś komus dał szanse i oboje na tym zyskali.
            • samysliciel Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 22:16
              to super, byle zysk nie był pozorny/chwilowy
              • nerw_rdzeniowy Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 22:22
                >to super, byle zysk nie był pozorny/chwilowy
                Nasz narodowy bard spiewa, żę zycie to są chwile
                • kulka42 Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 22:27
                  A szczęśliwym się tylko bywa a nie jest.
                  • samysliciel Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 22:38
                    w sumie, takie myślenie jest prawidłowe, optymalne, pozostawia margines błędu, cieszmy się chwilą, żyjmy tak, jakby jutra miało nigdy nie być
                    • kulka42 Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 22:43
                      Ale to nawet nie jest kwestia myślenia - tak po prostu jest. A nie mogę żyć tak jakby jutra miało nie być... chyba większość z nas mogłaby wtedy zrobić rzeczy, których konsekwencje mogłyby być straszne, gdyby to jutro jednak nadeszło wink
    • abc_meee Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 22:34
      Ludzie się zmieniają przez całe życie. Czasem to jest efekt złożony. I to jest super jeśli się zmieniają (oczywiście to szerokie pojęcie, ale chodzi o porównanie do samego siebie..).
      Ale... gorzej jak druga strona (cokolwiek to) nie widzi tego, nie chce dostrzec, jest w innym etapie sama ze sobą, ma inne potrzeby (w sensie brak wspólnych).. To wtedy się nie stykną. Te dwie strony. Bo będzie mordęga. A nie o to cho. I tu zapewne nie warto wchodzić do tej samej rzeki.
      Nota bene ta rzeka już nigdy nie będzie taka sama..
      • samysliciel Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 23:09
        Wszelkie zmiany zachodzące w człowieku są dostrzegane, tyle że rzadko komentowane i czy takowe zmiany zawsze zmieniają ocenę konkretnego człowieka? Obracamy się w pewnych kręgach, ich odległość nie zawsze odzwierciedla siłę oddziaływania. To trochę jak z gwiazdami, których podziwiania nigdy dość.
        • abc_meee Re: Coś optymistycznego 09.01.20, 23:51

          Tu chodziło o kontekst wcześniejszy. Dwojga ludzi którzy się znają, rozstają, potem się zmieniają i się schodzą (tak w żółnierskich słowach wink
          A odnośnie wszelkich zmian które są dostrzegane. Generalnie może i tak. I zależy jakie zmiany. Dla każdego zmianą jest co innego i co innego istotne w relacji z drugim człowiekiem.
          A propos gwiazd, nie każdy patrzy w górę, albo nie każdy patrzy w górę i widzi gwiazdy.
          • samysliciel Re: Coś optymistycznego 10.01.20, 23:21
            Zrozumiałem kontekst wcześniejszy.
            Co szkodzi popatrzeć w górę? Nie widać gwiazd? O, to trzeba zmienić lokalizację smile
            • kulka42 Re: Coś optymistycznego 10.01.20, 23:25
              Albo poczekać aż się niebo wypogodzi smile
            • abc_meee Re: Coś optymistycznego 10.01.20, 23:35
              Nie pisałam o sobie, ale o swoich obserwacjach innych (skróty myślowe pewnie, nie zawsze trafnie przelane "na papier".
              Wszędzie można dostrzec gwiazdy...
              Ale fakt przypomniało mi się, że gdzieś na polach i daleko to jest inna bajka. Widoczność niesamowita. W sumie to smutne że w mieście tego tak nie widać.
              • samysliciel Re: Coś optymistycznego 10.01.20, 23:46
                poza miastem widać bardzo dobrze, hipnotyzujący widok
                • abc_meee Re: Coś optymistycznego 10.01.20, 23:53
                  tak, kilka lat temu (kurde) widziałam. Byłam w szoku.
                  • samysliciel Re: Coś optymistycznego 11.01.20, 00:03
                    tak to jest, że czasem dajemy się zaskoczyć
                    dobranoc smile
                    • abc_meee Re: Coś optymistycznego 11.01.20, 00:09
                      tak, pozytywnie.
                      dobranoc.
    • searam Re: Coś optymistycznego 11.01.20, 00:06
      Nigdy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka