12.04.20, 12:07
Byl u Was zurek. Ja sobie nie wyobrazam wielkanocnego przedpoludnia bez zurku, bez jajka i bez kielbaski. Dzisiaj musialam sobie wyobrazic bez chrzanu.... Juz mialam pojsc na spacer zeby go poszukac. Wiem jak liscie wygladaja. Nie bylo chrzanu to czosnku sporo dalam i jeden zabek wkroilam na talerz. Przyznam sie ze... Pierwszy raz w zyciu zrobilam zurek. Kielbaska byla pyszna. Za dwie laski zaplacilam 10 zl big_grin jajek nie chcialam na miekko.
Obserwuj wątek
      • mavika_88 Re: Juz po? 12.04.20, 12:26
        Ciekawie brzmi smile rzadko kiedy jadam kaczke. Bardzo rzadko. Pamietam jak u Bylego, pierwszego jadlam rosol z kaczki smile
        W domu to tylko za dzieciaka glownie jadalam. Czego nawet nie pamietam. Za dzieciaka bo mielismy wlasne kaczki. Jedna mala kaczuszke tak chcialam obdarzyc miloscia, cieplem ze przytulajac ja - udusilam big_grin strach wpadac w moje ramionabig_grin
    • samysliciel Re: Juz po? 12.04.20, 13:25
      Tradycji na talerzach w tym roku nie ma zbyt wiele, ważne że jest co jeść wink
      Mavi nie wiem czy to specjalnie, czy przypadkiem ale układ na tym twoim talerzu jakiś taki niemoralny big_grin
      • mavika_88 Re: Juz po? 12.04.20, 14:44
        Oczeta i nos wyszly na talerzu smile
        Juz po? Juz po kawie?
        Ja wlasnie po. W trakcie porozmawialam z rodzinka. A sernik... Pyszny i domowy. Choc nie moj. Ale dopiescil podniebienie smile
          • mavika_88 Re: Juz po? 12.04.20, 14:56
            Bylo pyszne smile a na swieta jesli chodzi o slodkosci to ja sie tylko w hity awaryjne wyposazylam big_grin a tu kobietki byle sasiadki zrobily mi niespodzianke. Jednak i ja sie odwdzieczylam. W handlu wymiennym dostaly salatke smile
              • mavika_88 Re: Juz po? 12.04.20, 15:24
                Oczy w szoku byly ze dalam do zurku taka duza kielbache big_grin normalnie kroje maly kawalek ale terazsniadanie mialobyc tez obiadem. Pozniej bedzie salatka smile
                A teraz.... Nie po, a w trakcie. Nke mam balkonuwiecgo sobie pozyczylam big_grin odwspolokatora ktorego nie ma. Poducha pod zadek pod plecy druga i zazywam kapieli slonecznej. Mega cieplo!! Winogrona do tego. I ksiazka czeka. Na razie muzyka sie delaktuje smile
                Aktualnie 21 stopni smile
                • mavika_88 Re: Juz po? 12.04.20, 17:00
                  Nie po a ciagle w trakcie. Juz przeszlo godzine na balkonie. W sumie polowicznie na balkonie. Wczesniej siedzialam na poduszcze (w tle na zdj ja widac i winogrona tez), jednak poducha malo wygodna i wybralam fotelowy worek. Juz sie zimniej robi. Juz slonce nie zaziera do pokoju. Na balkonie ciagle siedzi, cieplem obdarowuje.... Nie mnie. Balkon. Zurek juz nie wystarcza. Glodna sie robie. Niedlugo przyjdzieczas na salatke. Mam tez winko domowej roboty. Jednak takich rzeczy nie pije sie wsamotnosci. Nie domowe!! Pewnie podziele sie ze wspolokatorka. Przynajmniej w nogi cieplo. Nogi zostaly na balkonie. Ja chce balkon!!
      • mavika_88 Re: Juz po? 13.04.20, 12:30
        Ale ze serio czy sobie zartujesz. Czy u Ciebie zurek zurkiem sie nie nazywa. Niedawno co sieobudzilam a juz 3 wiadra mam na sobis. Naaet z lozka nie wyszlam a juz cala przemoczona big_grin
          • mavika_88 Re: Juz po? 13.04.20, 13:11
            Mialam mokra pobudke. Ledwo co oczy otworzylam zobaczylam ktora godzina (jeszcze netu w tel nie zdarzylam wlaczyc) i weszlam na mmsa od kolezanki a tu wiadro wody zostalo na mnie wylane big_grin nie wyszlam z lozka a pozniej jeszcze dwa wiadra wody poszly. Tak wiec mokra byla pobudka. Niedawno wyszlam do okna by zapalic i.... Niebo wprost na twarz z sikawki swej woda mnie obdarowalo smile chcialam na dzisiaj deszcz. Potrzebny jest....
            A Ty nie? Nikt nie nie zmoczyl dzisiaj?
            No to....
            • mavika_88 Re: Juz po? 13.04.20, 17:54
              Nadal nie wiem czym zur rozni sieod zurku tongue_out
              Tak sobie mysle... Ze juz dosc mam tdgo zurku big_grin nie chce mi sie jesc 3 dzien z rzedu. Nie lubie wyrzucac jedzenia.... Rzadko kiedy to robie. Bardzo.. Ale te resztke wyrzuce. Jutro na sniadanio obiad zrobie piers z kuraka z warzywami smile
              • ktz Re: Juz po? 13.04.20, 18:13
                Dzień w dzień to już nie smakuje tak samo dobrze. Ale zauważyłem, że bardzo często jesz kurczaka z warzywami?! Czy mi się tylko wydaje?
                • mavika_88 Re: Juz po? 13.04.20, 19:16
                  Tak big_grin
                  Czemu? Szybko, prosto i smacznie. I 3 z rzedu mi caly czas smakuje smile do tego ryz. Kurczaka badz indyka. No iprzestalam wymyslac obiady bo juz dla M. Nie gotuje gdy wraca ze szlaku (nieraz tak mowil ze jedzie na szlak, gdy jechal za granice. Juz nihdy nie zrobie mu pierogow, czy plackow ziemniaczanych. Hmmm choc fajneto bylo, big_grin ). Dla mnie samej jak gotije to nie chxe mi sie dlugo przebuwac w kuchni. Ide na latwizne tongue_out
                        • mavika_88 Re: Juz po? 13.04.20, 20:31
                          Szpinak i ser smile
                          Ladny widoczek dzisiaj mialam przy zachodzie. Ciesze sie niezmiernie ze zaxhody zaczely byc widoczne z mojego polnocnego okna. Od jakiegos mkesiaca. Milo smile nie wiedzialam ktora dac wersje wiec dalam kilka.
                            • mavika_88 Re: Juz po? 13.04.20, 21:14
                              Haha tak czulam ze Tobie akurat spodoba sie dwojka tongue_out wcale mnie nie zaskoczyles.
                              Troche inna wersja gdzie chmury sa lepiej zarysowane i promienie bardziej widoczne.
                                • mavika_88 Re: Juz po? 13.04.20, 21:28
                                  Nie big_grin
                                  A to moje slonce jest jakies charakterystyczne dla tego miejsca? big_grin
                                  Zawsze mam zaplanowane zanim cos wrzuce. Zawsze wpierw przegladne czy nie ma jakis znakow rozpoznawczych typu nazwa ulicy badz jakies napisy. Takich wiezyczek jest tysiace, setki tysiecy.
                                      • mavika_88 Re: Juz po? 13.04.20, 21:49
                                        Wiesz... Gdy jest sie jest bardzo smutnym, lubi sie zachody slonca...

                                        Z racji ze ja smutek mam wszyty w siebie to od zawszs lubilam i bede lubila zachody... Ile razy specjalnie szlam nad jezioro by ujrzec tam zachod. Mam jedno ulubione zdj. Niesamowite jest.... W przyrodzie od dziecka odnajdywalam bliskosc i ukojenie. To sie nigdy juz nie zmieni.
                                        Nawet gdy bede szczesliwa (wmoim przypadku nie wiem czy to mozliwe...) zawsze bede lubila zachody slonca.
                                        • ktz Re: Juz po? 13.04.20, 21:55
                                          W zachodach słońca jest coś nie z tego świata! Fajnie jest z kimś dzielić to doznanie. Lubię też wschody słońca i ten zapach powietrza jest jakiś inny😎
                                                • ktz Re: Juz po? 13.04.20, 22:26
                                                  Teraz mi się przypomniał zachód słońca jak byłem nad Bałtykiem😄 Tylko nie pamiętam kiedy to było🤔tak dawno nie byłem nad naszym morzem, że nie pamiętam 😋
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 13.04.20, 22:42
                                                    Ano tak to. Jestem jak Magda z ksiazki Coeetze. Zawsze marzyla, nigdy nie byla. Z tamtego zycia sie wyrwalam. Wiecej osiagnelam niz ona tongue_out choc czytajac tamta ksiazke bylam na takim samym etapie jak ona. Jednak dopisalam dalsza czesc. Tak wyszlo ze nie bylam nad Baltykiem. Malo podrozuje. Raz tylko opuscilam polskie granice. Nie widzialam polskiego morza... Widzialam ocean, ktory uderzajac o sklaly moczyl mnie swoja slonoscia, swoja mzawka. Widzialam lodowiec. Spoko jeszcze zawitam nad polskie morze. W tym roku musi sie udac.
                                                  • ktz Re: Juz po? 13.04.20, 22:59
                                                    Nic nie jest pewne! Jak w końcu wypłynie jakieś dziadostwo z dna, to już nikt nie będzie chciał tam pojechać!
                                                  • ktz Re: Juz po? 13.04.20, 23:16
                                                    Kto to wie ile chemii tam zalega z czasów wojny? Tym problemem nikt się nie zajmuje, a do tego ścieki, nawozy itd. Raporty dot. kondycji wody w Bałtyku są przerażające.
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 14.04.20, 00:00
                                                    Czyli i tak blizej Ci do 40 niz 30 tongue_out
                                                    Patrz odmlodniales w moich oczach big_grin seeio dawalam Ci kolo 40 stki. Tzn wiecej tongue_out staro wygladasz tongue_out ale twraz odmlodniales.
                                                  • ktz Re: Juz po? 14.04.20, 00:21
                                                    Hahaha🤣 odmłodniałem w twoich oczach😏ale moja dusza jest stara"chyba" tak czuje, że jest stara😎może zbyt wiele wcieleń już zaliczyłem i się męczę na ziemi 😉
                                                  • ktz Re: Juz po? 14.04.20, 00:44
                                                    Po prostu mam wrażenie, że tu nie pasuję. Nie potrafię tego wyjaśnić! To jest wewnątrz mnie i nie da się tego wytłumaczyć. Może porównam to do miłości🤔czujesz to, ale nie jesteś w stanie racjonalnie wytłumaczyć😉Cenie sobie moje życie i to że jestem. To jest dla mnie najcenniejsze, a reszta jest tylko dodatkiem.
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 14.04.20, 01:07
                                                    Mysle ze w jakims stopniu Cie rozumiem...
                                                    Napisalam ze nigdy pewnie nie bede szczesliwa. W pelni. Nie chodzi o to ze nie znajde drugiej osoby. Nie martwie sie o to. Znajdzie sie. Mimo to i tak nie bede mogla byc szczesliwa. Zle porównanie. Nie wiem co to milosctongue_out
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 14.04.20, 01:18
                                                    I jak wytlumaczysz sny w ktorych czujesz druga osobe. Czujesz co u niej sie dziejs a nie masz o tym pojecia. Mialam nie tak dawno pewien sen. Az zadzwonilam do tej osoby. Okazalo sie ze w ostatnim czasie duzo sie u niej dzialo. Miala podobne sny do moich. Moje zas sny mowily bardzo duzo.... Sama bylam tym wszystkim zaskoczona. Jak wytlumaczysz to ze nieraz czlowiek wybiega w przyszlosc. Mysli badz sni o jakiejs osobie a pozniej ta osoba sie odzywa. Lubie to... To czego nie do konca rozumiem.
                                                  • ktz Re: Juz po? 14.04.20, 01:28
                                                    Wiele jest takich zdarzeń, których nie rozumiemy. Jak bym znał przyczynę i mechanizmy tych zjawisk, to bylbym oświeconym człowiekiem, ale nie jestem😏
                                                  • ktz Re: Juz po? 14.04.20, 01:23
                                                    Tak i to nie raz śniłem o tym, że unoszę się w powietrzu.

                                                    Idę spać, bo jutro tzn. dzisiaj muszę wstać 😋chociaż wolałbym dalej pisać z tobą! Życzę tobie ciekawych snów tej nocy. Dobranoc
                                                    ps. A przed snem przypomnij sobie w myślach miłe sytuacje z dnia dzisiejszego🙂
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 14.04.20, 01:33
                                                    Milo smile dzieki.
                                                    Mi nieraz ten sen sie powtarza. Bardzo lubie to uczucie...bardzo...
                                                    Co mi da przypmienie sobie? Ze bedzie przyjemny sen? Czy ze o czyms podobnym bede snila?
                                                    Pomyslalam o zachodzieslonca tongue_out raz mialam sen z zachodem i czarnym wierzgajacym rumakiem. Podobal mi sie ten sen. Choc.... Wiedzac o takim widoku mowilam sobie ze nie moge / niemam czasu by pojsc to zobaczyc. We snie powiedzialam kolezance o tym widoku, ja nie poszlam. W realu bywa tak ze wzbraniam sobie piekna. Sama dla siebie jestem przeszkoda.
                                                    Dobranocsmile
                                                  • ktz Re: Juz po? 14.04.20, 16:17
                                                    Mówią, że dobre myśli przyciągają dobre wibracje z otoczenia 😏 niestety żaden amerykański naukowiec tego nie potwierdził 🤣ale czasami działa.
                                                    Teraz sobie przypomniałem, że czasami śni mi się, że zaczynam spadać 😖dziwne uczucie.
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 15.04.20, 12:48
                                                    Wczoraj snila mi sie rzeka. Snily mi sie tez koty smile a dzisiaj.... Zbieralam grzyby big_grin piekne byly prawdziwki smile
                                                    Rzadko sni mi sie ze spadam. Czesto mam sen ze plywam. Baaaardzo czesto. Jednak gdy plywam.. Nie czuje sie oplywowo, nie czuje sie lekko. Jest to dla mnie wysilek bo czesto woda jest dziwna. Czesto nie jest jak woda. Jest gesta. Ogranicza ruchy. A w naturze czuje sie jak ryba w wodzie smile
                                                  • ktz Re: Juz po? 15.04.20, 12:55
                                                    Lubisz grzyby? Bo ja lubię zbierać, ale już nie koniecznie jeść 🤔sam nie wiem dla czego?
                                                    Sny miałaś fajne, a ja nie wiem co mi się dziś śniło, ale wstałem strasznie zły! Tylko nie wiem dlaczego? A teraz układam kafelki w moim przedpokoju i strasznie mi to idzie😉nie mogę się skupić.
                                                  • ktz Re: Juz po? 15.04.20, 15:03
                                                    Kiedyś mi powiedziano, że jestem idealnym towarzyszem do zbierania grzybów, ponieważ wszystko oddaje innym 😎
                                                    Co mnie rozkojarza? Nie wiem, może ty mi powiesz 😉
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 15.04.20, 15:22
                                                    Skupic sie nie mozesz... A ja w trybie polowania... Czuje sie jak pustulka szybujaca w powietrzu. Lot swobodny, nie wymaga wysilku. Nieraz potrafi zawisnac. Czuje sie jak ona z ta roznica ze poluje na to co niezdatne. Wczorajprzelecialam przeszlo 10 tysiecy. 5 przypadkow bylo ktore upolowalam. Dzisiaj czuje ze bedzie spokoj. Tylko sobie polatam, przelece. W locie podelektuje sie aromatem kawy.
                                                    Co Cie rozprasza? Len? tongue_out
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 15.04.20, 15:40
                                                    Moze to len a moze... Potrzebujesz pomocnika ktory pomoze Ci sie skupic i zmobilizowac do dzialania albo... Pomoze Ci sie rozkojarzyc big_grin to juz zalezy od sytyacji wink i pomocnika.
                                                  • ktz Re: Juz po? 15.04.20, 16:30
                                                    Chyba tak. Pomocnik potrzebny od zaraz, bo mój pies akurat dzisiaj mało pomocny! Nawet mało rozmowny, tylko śpi. W sumie to nie wiem po co mi taki pies, który nie umie kłaść kafelek 😉🤣
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 15.04.20, 17:23
                                                    Oj. Z mila checia bym polozyla... Troche kafalekow smile zamiast siedziec w pracy 8 godz wolalabym troche ruchu. Zamiast przerzucac tysiace sztuk... Juz conajmniej 5 tys przeszlo przez moje palce big_grin a w szczsgolnosci przez oczy.
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 15.04.20, 19:09
                                                    Zawsze w domu mialam kundelka smile raz owczarka niemieckiego ale tylko przez chwile. Jak tam, polozyles cos/kogos/sie big_grin
                                                    Ja sie zamykam w sobie. Zakladam sluchawki i trwam w muzyce. Dzisiaj w pracy caly dzien wokol siebie tworze taka szklana kule. Zdarza mi sie. Byle wytrzymac do 22
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 15.04.20, 19:54
                                                    Ech... Ta piosenka....
                                                    Z poczatku jakos nie zachwycala. Pozniej Za kazdym razem miala wieksza glebie. W szczegolnosci gdy zobaczylo sie osobe ktora spjewa smile
                                                    Czas na przerwe na winogronko smile
                                                    Piosenka...

                                                    m.youtube.com/watch?v=pqEslALvVC0
                                                  • ktz Re: Juz po? 15.04.20, 22:00
                                                    Marcina już słyszałem kilka razy. Ciekawe co z niego wyrośnie?
                                                    Hej, a co ty myślałaś, że się poddam z tymi kafelkami 🙄
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 16.04.20, 03:19
                                                    Ciekawe smile pierwszy raz jak uslyszalam te piosenke to myslalam ze spiewa ja kobieta. Marcin ma niezwykle delikatny glos i ma w sobie ogromna wrazliwosc.
                                                    A co do kafalekow.... Sam przyznasz ze z poczatku nie wygladalo to zbyt dobrze tongue_out
                                                  • ktz Re: Juz po? 16.04.20, 14:46
                                                    Co do jego głosu, to zobaczymy jak przejdzie mutację, bo na razie jest ok.

                                                    Kafelki to mi się nawet w nocy śniły 🙄pół dnia spędziłem na kolanach jak w kościele😖
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 16.04.20, 16:06
                                                    Wczoraj tez sobie o tym pomyslalam. Czy jest przed czy po. Ma 14 lat wiec moze juz po. Moze juz jego glos sie nie zmieni.
                                                    Ale mi sie nie chce...
                                                    Dzisiaj w nocy mialam sen. Snil mi sie kolegaz pracy. Mlodzieniaszek. Mlodszy ode mnie o prawie 10 lat ale uwielbiam z nim rozmawiac chocby o fizyce, czy o 5 wymiarze. Nieraz mamy rozne rozkminy. W pracy go dopuszczam. Czasem dlugo trwa dopuszczenie wink snil mi sie on ze bylismy w jakiejs klasie i nagle zaczal mowic jakis wiersz ktory sam wymyslil. Zatytulowany "traszka". Dziwne to. We snie ladnie rymowal. Przeciez nie napisalam tego wiersza wc, eaniej tylko lecial jako improwizacja. Kiedys we snie ktos mi rapowal. Szkoda ze nie moglam zapamietac tych slow.
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 16.04.20, 16:28
                                                    Uwielbiam ludzi ktorzy mnie inspiruja, prowokuja do myslenia, do tworzenia czego nowego. Mlodzieniaszek z pracy taki jest. Fajne czasem mamy rozkminy big_grin no i M... Taki byl. Nie czesto na swojej drodze spotyka sie takie osoby. Wzajemne nakrecanie swoich mysli. Czasem kreowanie nowego swiata.
                                                    A co do kafelkow. Czyli przez sen ulozyles 2 polowe tongue_out widzisz gdyby s mnie zawolal to ja bym tam kleczala wink
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 16.04.20, 18:44
                                                    Napisze po 22 bo to bedzie dluzszy post. W pracy staram sis nie siedziec z byt dlugo na tel smile wypada stwarzac pozory ze sie pracuje tongue_out
                                                    Jak kafelki?
                                                    (czasem mam wrazenie jakbym byla na moscie. Pomiedzy....)
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 17.04.20, 03:43
                                                    Juz po... Po pracy smile chyba dluzsza chwila po. Zanim czlowiek sie ogarnal wskoczyl do lozka to chwile zajelo. Najwazniejsze ze moge swobodnie pisac. Pytanie czy chce? Nie chce buc uznana za dziwaka. Za kogos kto sobie cos wmawia. Napisalam ze czasem zdarza mi sie byc na moscie.... Ciagnie mnie na druga strone. Cos o mnie? Potrafie siebie kontrolowac. Przypomniala mi sie pewna piosenka. "Posiadam wiarę w niemożliwą moc
                                                    Potrafię jeśli chcę rozświetlić mrok
                                                    Mogę poruszyć was na kilka chwil
                                                    Tylko zrozumcie kiedy zechcę znowu z sobą być
                                                    Znowu z sobą być..." bardzo ja lubie. Zdarza sie ze ludzkie slabosci sa mi obce. Przyklad. Normalny czlowiek po zalozmy 2 godz snu jest nie do zycia. Ja potrafie sie tak przestawic by zamiast sennosci odczuwac w sobie wieksza sile. Odbierac silniej otoczenie. Uwrazliwic swoje zmysly. Zdarzylo mi sie tak w pracy. Jesli bym tego nie zrobila.... Bylabym ledwo zywa. Ostatni czyli M. (w sumie jego imie nie zaczyna sie na M big_grin) smial sie ze mnie ze jestem niezniszczalna, nie do zajechania. Gdy np rozmawialiamy przez tel 10 godz i do samego rana. Nigdy pierwsza nie odpadlam. Posiadam wiare w niemozliwa moc..... Znowu mi sie orzypomniala piosenka tongue_out hmmm pare razy mialam tak ze.... Nie wiem jak to okreslic. Chlonelam? Dlaczego? Gdy patrzylam w swoje oczy a dokladniej zrenice. Zaczely sie one poszerzac. Serce przyspieszylo. (dodam tylko ze nic nie bralam, zadnych uzywek tongue_out) Czulam w sobie sile.... Pare razy zdarzylo mi sie ze mialam w sobie odczucie to ktore mam we snie gdy latam. Ze czuje sie ponad.... No i zmysly wtedy sie uwrazliwiaja. Nie wiem co moge jeszcze napisac. Moze wystarczy..
                                                    Moze dodam piosenke.

                                                    m.youtube.com/watch?v=B8yz5la6PG4
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 17.04.20, 03:58
                                                    Bylam jeszcze zapalic. Mozna by rzec zakopcic. W poblizu spiewal kopciuszek smile lubie jego piosenke, szczegolnie pewien fragment. Wtedy jakby zmienial czestotliwosc... Jakby byly zaklocenia. W oddali slychac bylo drugiego kopciucha. Chyba pora na sen. Mowilam ze lubie noc. Lubie. Pobudka przed 11.
                                                    DN i DD
                                                  • ktz Re: Juz po? 17.04.20, 11:53
                                                    Doznania z pogranicza światów😏 pamiętaj, że 2 godzinny odpoczynku nie można nazwać snem 😎jak będziesz tak ciągnąć, to stracisz zmysły 😋
                                                    Rozmawiałaś 10 godzin przez tel.? Wow sam jestem gadatliwy, ale 10 godzin? o czym tu gadać? No chyba, że poruszyliście temat istnienia pozamaterialnego, albo rozmawialiście o teorii superstrun 🤔można jeszcze pogadać o splataniu kwantowym😀 to może zająć trochę czasu.
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 17.04.20, 16:40
                                                    Opowiedz cos wiecej o tych doznaniach? tongue_out miales podobnie? Czym jest ten drugi swiat?
                                                    O rozmowie tel o wyrazaniu mysli opowiem po 22. Wiem ze moge sie rozpisac big_grin obiecuje ze dzisiaj po pracy szybciej sie wgramole do lozka i na forum.
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 18.04.20, 01:28
                                                    Juz po. Juz po calym tyg pracy. Cd. Odpowiedzi. Tak, raz bylo 10 godz. Przerwa jedynie na godz. Skonczylismy gdzies 5 nad ranem. Po tej 10 godz rozmowie nastepnego dnia bylo 5 godz big_grin wiec to nie byla jednorazowa akcja. Moze nie wygladam na taka ale.... Nie lubie rozmawiac big_grin szczegolnie przez tel. Tzn kiedys mialam z tym spory problem. Do tej pory jesli mialabym wybierac to zawsze wybieralam pisanie a nie rozmowe. Od momentu gdy nastapil przelom w noim zyciu (8 lat temu) i zaczelam wyrazac swoje mysli, wpierw w pisaniu a pozniej rozmowy, to od tamtego moemntu jesli chodzi o rozmowe tel to max 1 - 2 godz i juz wtedy bylam w szoku ze jest ro mozliwe, ze nie czuje strachu....mimo wszystko pisanie u mnie dominowalo a nawet gorowalo nad rozmowe. Do momentu az nie piznalam M. Nie myslalam ze kiedykolwiek to nastapi ze bede wolala porozmawiac. Zawsze bylo tak ze pisanie mnie nigdy nie meczylo. Dlaczego zaczelam z Nim rozmawiac przez tel. Czemu w takim natezeniu? Z rozsadku i z braku innej mozliwosci kontaktu. Pierwszy raz (po 2 tyg znajoosci) wyjechal w trasie. Gdy jechal samochodem wiedzialam ze nie powinien wtedy ze mna pisac. Wiec rozsadniej bylo wybrac rozmowe. Stad nie pisanie a rozmowa. Czemu tak dlugo? Czesto odprowadzalam go swoim glosem do celu. Az dojechal na miejsce. Czesto bywlo to kolo 3 czy 5 nad ranem. Wiedzialam ze rozmowa ze mna mu sluzy. Przynajmniej nie odczuwal takiego znuzenia pidczas jazdy. Tak wiec tak dlugo bo chcialam go bezoiecznie odprowadzic do celu. Jesli mi na kims zalezy to sie dosc mocno o niego troszcze.... Ile razy uslyszalam od Niego ze jestem kochana. Taaaa. Tak wiec... Jezdzilam z Nim po Europie. Nieraz mi opowiadal gdzie byl i przesylal zdjecia.
                                                    Z poczatku gdy zaczynalismy rozmawiac przez tel czulam ze mi brakuje pisania.... Jednak w trakcie gdy nauczylam sie swobodniej wyrazac mysli w rozmowie to (o dziwo!!) zaczelam wolec ja niz pisanie. O czym rozmowy? Zawsze znalazl sie jakis temat. Lubialam to ze prowokowal mnie do myslenia.
                                                  • ktz Re: Juz po? 18.04.20, 12:07
                                                    Hmmm 🤔ciekawy jestem, czy mógłbym rozmawiać 10 godzin przez tel.?
                                                    Ja osobiście wolę rozmowę twarzą w twarz 😏to jest mój żywioł. Dopiero wtedy widzę to co rozmówca czuje i chce mi przekazać, a rozmowa przez telefon jest mniej ekspresyjna, pozbawiona emocji itd.
                                                    Wiesz co nie znamy się dobrze i pewnie nie poznamy, bo przez forum tego się nie da zrobić, ale próbuje sobie ciebie wyobrazić jak wyglądasz po 10 godzinnej rozmowie? 😉 oraz nachodzi mnie takie pytanie! Czy ty zawsze z M..... Rozmawiałaś tak długo? W trasie itp. A może to były tylko takie spontany z twojej strony.
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 18.04.20, 13:42
                                                    Jak wygladalam? Zadnego zmeczenia big_grin dzialam na rozne akumalatory. Potrafie odsunac zmeczenie. Jedyny skutek uboczny to taki ze uszy mnie bolaly od sluchawek big_grin (wlasnie w trakcie jedzenia jajecznicy ^^ kielbaska cebulka i.. Papryka big_grin no i jajka). Kiedys jak rozmawialismy, bylo sporo godz i nad ranem juz kolo 4 - 5 odlecial. Co ja zrobilam? Sluchalam jak oddycha, jak spi smile przez conajmniej pol godz.
                                                    Chec na rozmowe przewaznie wychodzila z jego strony. Zalozmy konczylam 2 zm. Wracalam na mieszkanie i dzwonil zeby pogadac. Wolal mnie sluchac niz audiobooki. Takie dlugie rozmowy byly przede wszystkim w trasie. Wiec to nie byli tak ze to ja nalegalam. Ja z poczatku wolalam pisanie. W sumie jutro znowu jedzie w trasie. Byl tydzien w Pl...
                                                  • ktz Re: Juz po? 18.04.20, 14:02
                                                    Co ty jesz? 😥Smaka mi zrobiłaś!
                                                    Chwila! Tydzień był w Polsce, a jutro jedzie? A gdzie jeździł tydzień temu? Wybacz, ale jestem ciekawski? PS. Chyba zaczynam się nudzić 😋
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 18.04.20, 14:09
                                                    Po Europie. Po zachodzie. M. In Francja tongue_out ma ze 4 kraje gdzie stale jezdzi.
                                                    Zrobic Ci wiekszego smaka? Wlasnie pije kawe i hitami sie zajadam big_grin nie zawsze tak mialam ze hity jadlam do kawy. Od jakiegos mies dosc czesto mi sie to zdarza tongue_out
                                                    Snil mi sie dzisiaj M... (nie moge do konca sobie przypimniec tego snu. Tylko fragmenty). A wczoraj snil mi sie Mlodzieniaszek z pracy big_grin we snie zapytalam go czy wie jak pachnie zimny wiatr big_grin
                                                  • ktz Re: Juz po? 18.04.20, 14:16
                                                    Mało pijam kawy 🤫wolę inne specyfiki😀 więc nie jadam słodyczy często 😋
                                                    🤔Wiesz co mnie zastanawia, że twój były jeździ po eu i był tydzień w Polsce?! i nie przeszedł kwarantanny?
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 18.04.20, 14:38
                                                    Nie, nie byl na kwarantannie. Wystarczylo ze pokazal umowe. Kierowcy zawodowi nie musza przechodzic kwarantanny. Choc ostatnio jak przekraczal granice chcieli mu wcisnac kwarantanne ale sie obronil. Nie wiem czy mozna go nazwac bylym. Ja go tak nie nazywam. Wolal wygodne zycie. Nie chxial sie wiazac. Wiem ze kiedys to do Niego wroci, ze bedzie zalowal swoje podejscia. (bardzo pasowalismy do siebie...w sumie pierwszy raz w zyciu mialam mysli ze trafilam na wlasciwa osobe) Ja szukam kogos na reszte zycia, nie na chwile, nie na rok czy dwa. Hmmm moje najdluzsze zwiazki to 2 lata (2 zwiazki). Po tym czasie do czlowieka dociera.... To jednak nie jest osoba n reszte zycia. Wiec trzeba byli zakonczyc. Nie mam zamiaru trwac dla samego trwania. Ogolnie jestem osoba ktora nie boi sie samotnosci. Przez conajmniej 23 lata zylam w samotnosci i to takiej konkretnej. Haha wlasnie do mnie dotarlo ze po ostatnim Bylym z ktorym mieszkalam mam pamiatke. Tzn odkurzacz big_grin pozyczalam wspolokatorowi przed chwila. I mam jeszcze przedluzacz smile z Bylym mam dobry kontakt. Tzn po rozstaniu spotkalismy sie kilka razy. Gdyby nie koronawirus na pewno jeszcze bym sie z Nim spotkala. Mial mi zgrac na pendriva zdjecia i rzeczy ze swojego lapka. Hmmm ten Byly zaluje.... Ze nie poswiecil mi wiecej czasu, ze w glowie nieraz mial inne kobitki i zaniechal nasza milosc. Miloscia bym tego nie nazwala. Choc w sumie byl pierwszym facetem ktoremu powiedzial ze Go kocham. Oczywiscie nie od razu big_grin wpierw to on mowil, nie odwzajwmnialam sie. Potrzebowalam czasu. Powiedziala ale czy tak bylo? Mam wrazenie ze nie kochalam. Nie bolalo mnie rozstanie. W sumie odczulam ulge. W koncowce sie meczylismy. Jak zyc z myslami ze predzej czy pozniej to sie skonczy.... Obustronna to byla decyzja. Choc po rozstaniu On zalowal big_grin tak to jest... Jak sie kogos straci to zaczyna sie doceniac. Zmienia sie patrzenie. Ja nie zalowalam. Jedna z najlepszych decyzji smile
                                                  • ktz Re: Juz po? 18.04.20, 17:59
                                                    Sorry, ale z nudów poszedłem trochę pojeździć na stalowym rumaku 😋 przepaliłem trochę wachy i jestem szczęśliwy 😎 po drodze widziałem MAVI KEBAB🤣może ty go prowadzisz? 🤔 Hej napisałaś, że nie nazywasz go byłym! To znaczy, że Ty się z nim nie roztałaś! uczuciowo z nim jestes😋tylko nie fizycznie.
                                                    Kawa 🤤lubię smak kawy, ale dobrej kawy, a w domu to nie jest kawa 🤫 lubię pić Yerbe, chyba się uzależniłem hehehe. Och, a kakao też lubię, kurcze czego ja nie lubię 😉chyba tylko lekcji historii.
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 18.04.20, 18:13
                                                    Ale Ci zazdroszcze.... Nawet nie wiesz jak.... Pare razy jezdzilam stalowym rumakiem. Tez tak nazywam motocykle smile mam do nich ciagutke. Przez pewna osobe.... Przez brata smile "czesto siedzialam z nim w garazu i mu pomagalam. Raz sama jechalam ale... Tylko komarem smile no widzisz. Nawet na przejazdzce Ci towarzyszylam. Byles ze mna myslami smile nie byl Bylym i nie bylismy razem. Probowalismy... (przez 2 mies) Ale nasze podejscie do zycia zbytnio sie roznilo.
                                                    Haha tez nigdy nie lubilam historii big_grin
                                                  • ktz Re: Juz po? 18.04.20, 18:31
                                                    Rozumię to było na próbę. Ok.
                                                    Dobrze że napisałaś motocykle, a nie motor 😎haha a co do historii, to mnie senność zawsze brała na lekcjach i po roku miałem przyzwolenie na spanie na lekcji 🤫 ale tylko dla tego, że bylem dość dobry i znałem córkę od nauczycielki hahahhaa
                                                  • mavika_88 Re: Juz po? 18.04.20, 18:36
                                                    W czym byles dobry big_grin zawsze uzywam slowa motocykle. Z szacunku dla nich smile
                                                    No widzisz... Los Ci uparcie pokazal z kim powinienes byl byc na tej przejazdzce. Kto mialby na nia ochote smile wiem gdzie podrozowales. Skad jestes tongue_out byc moze nawdt znam dokladne miasto tongue_out
                                                    Kurcze... Pasowaloby zjesc jakis obiad. Na razie ciagle mam w sobie jeszcze jajecznice. A wlasnie. Na obiad mam.... Uwaga.... Pierwszy raz zrobilam. Makaron ze szpinakiem. Dobry wyszedl. Wczoraj zrobilam. Sporo czosnku wrzucilam ^^ a na gore starlam zolty ser.