Dodaj do ulubionych

Katechizm małżeński

01.09.20, 19:52
Takie tam wygrzebane w necie wink

https://scontent-vie1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/118654563_3250830605032641_6179802077013289569_n.jpg?_nc_cat=111&_nc_sid=825194&_nc_ohc=HPZk_G_baLgAX_-fk3K&_nc_ht=scontent-vie1-1.xx&oh=d9d9399d6c00334332bb52a8fa0544bd&oe=5F7323E5
Obserwuj wątek
    • samysliciel Re: Katechizm małżeński 01.09.20, 20:15
      to jest ciekawe

      "Pierwsza noc małżeństwa stanowi o jego losie."

      skojarzyło mi się z pająkami albo modliszkami, gdzie samica po bara-bara zjada samca, jeśli ten nie zachowa czujności, tyle że tam znowu nie ma małżeństwa... a może mają i właśnie w myśl powiedzenia... dopóki śmierć ich nie rozłączy... zyskują ponownie wolność... cwaniary... wink
      raz na wozie... big_grin
      raz pod wozem... crying suspicious
        • samysliciel Re: Katechizm małżeński 11.09.20, 20:52
          W myśl powiedzenia "tyle masz, ile dasz" albo "jesteś tyle wart ile możesz dać", albo nawet "nie wszystek umrę" daje ono posiadaczowi satysfakcję, świadomość, że jednak i po "wszystkim" potrafi spełnić dobry uczynek, no i przy założeniu że wcześniej podjął taką decyzję, by oddać część siebie.
          Inna sprawa, to swoista transplantacja za życia, takie też zdaje się miewają miejsce i czasem g*wno znaczą, choć w teorii mają znaczenie.
    • witrood Re: Katechizm małżeński 11.09.20, 21:04
      Tak zupełnie na poważnie to ze dwa lata temu w polskiej parafii w Londynie (Hammersmith) w czasie kazania ksiądz mówił "nie czujesz powołania do małżeństwa - nie żeń się/nie wychodź za mąż. Zrobisz tylko krzywdę drugiej osobie". Aż się zdziwiłem, jak usłyszałem. Tym niemniej bardzo mądrze, uważam.
      • samysliciel Re: Katechizm małżeński 11.09.20, 22:34
        Czy to małżeństwo kościelne, czy cywilne, czy związek nieformalny, zawsze gdy dojdzie do jego rozpadu będą ranni.
        Nie dużo jest raczej przypadków, gdzie jedna ze stron na starcie ma nieczyste intencje lub całkowicie nie czuje tej relacji, wątpliwości, mniejsze lub większe, niepewność, pojawi się w każdym związku, prędzej czy później.
        Trudno jednoznacznie potępiać osobę która była w kilku związkach i próbuje dalej, może problem jest w nim a może jednak to kwestia że dotychczasowe połówki nie były właściwe, może to nie ten czas był.
        Mało kto chce być sam, tzn. dobrze czuje się jako singiel, zresztą większość zadeklarowanych singlów ostatecznie kończy w związku...
        Mądre słowa, powiedzenia niosą w sobie wiele prawdy, lecz nie stanowią reguły, lecz jedną z opcji...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka