06.07.21, 20:56
Wam, że poszedłem po 5 katach rozważań na crossfit i... mało nie umarłem. wink
Obserwuj wątek
    • silencjariusz Re: Powiem 06.07.21, 21:20
      To i ja się przyznam do czegoś. Chciałem dziś pobiegać i w ramach rozgrzewki aż 5 przysiadów zrobiłem. Przy 6 coś mi w kolanie strzeliło i ćmi do teraz. No i biegania dziś nie było. SKS.suspicious
      • witrood Re: Powiem 06.07.21, 22:01
        Zamierzam iść jeszcze, chyba że przez noc wyzionę ducha. Zaliczyłem 30 min z tych 45 minutowych zajęć. Jak sobie usiadłem później na macie, to nie mogłem się podnieść i myślałem, co by jakiś wózek inwalidzki zawezwać, ale uznałem, że godność jednak ważniejsza, wiochy robić nie będę i na piętro do szatni muszę się doczołgać. Jak się doczołgałem, wody napiłem i zimny prysznic wziąłem, a później chwilę na leżaku posiedziałem, to po dziesięciu minutach się całkiem naprawiłem i mogłem samochodem do chałupy jechać. Bieganie rano zaliczone.
        • s_kufka Re: Powiem 06.07.21, 23:55
          witrood - Hardcorowe wyzwania wymagają odpowiedniego zaplecza zabezpieczającego, pamiętaj o telefonie, w przypadku wzmagającego się poczucia rychłej utraty świadomości, jest szansa, że zdążysz nacisnąć przycisk SOS.
      • s_kufka Re: Powiem 06.07.21, 23:48
        O widzisz, mięśnie wiedzą jak długo muszą się rozgrzewać- przesadziłeś. Dobrze, że ci w kręgosłupie nic nie strzeliło, bo byś w przykucu po dziś dzień był.
      • zmyslowy_taniec Re: Powiem 07.07.21, 16:10
        Dzisiaj przed godz. 8 wyszedłem na spokojne rozbieganie. Zrobiłem około 7 km oraz sześć 100 metrowych odcinków. Biegało się świetnie, endorfiny zrobiły swoje. W czasie upałów staram się częściej odwiedzać basen.
              • apersona Re: Powiem 10.07.21, 22:10
                gwen75 napisał:

                > Dziś 28 km. Pogoda była idealna na rower. 25 stopni. Posiedziałem sobie w parku
                > i pokontemplowałem 😉

                ile to czasu?
                • gwen75 Re: Powiem 10.07.21, 22:50
                  Według licznika czas jazdy 1:53, średnia prędkość 15 km/h.
                  Ale robiłem sobie przerwy w miłych zakątkach, więc ogólny czas był dłuższy.
                      • kevinjohnmalcolm Re: Powiem 11.07.21, 12:27
                        silencjariusz napisał:
                        > Chyba za często na rowerze nie jeździsz.wink

                        Dlaczego? Właśnie jak się często jeździ i jest się solidnie wytrenowanym, to można przejechać 100km w 2.5 godziny.
                        • silencjariusz Re: Powiem 11.07.21, 13:36
                          Ale w jakim celu? Mnie 100 km zajmuje jakieś 6,5 godziny. Średnia coś koło 18 km na godzinę. Jadę wolno, więcej widzę, mam większą frajdę. No i cieszę się samą jazdą.
                          • kevinjohnmalcolm Re: Powiem 11.07.21, 13:57
                            silencjariusz napisał:
                            > Średnia coś koło 18 km na godzinę.

                            Ale w jakim celu? tongue_out


                            > mam większą frajdę. No i cieszę się samą jazdą.

                            Dokładnie tak samo jak ja. smile
                    • gwen75 Re: Powiem 11.07.21, 10:07
                      kevinjohnmalcolm napisał:

                      > Na rowerze? Przecież przy tak małej prędkości ledwo da się utrzymać równowagę.

                      Powtórzę: to jest prędkość średnia 😉 Maksymalna to coś ok. 40 km/h. Ja jeżdżę rekreacyjnie. Nie biję rekordów. Jazda ma być przyjemnością. Jeżdżę z naturalną dla mnie prędkością - tak aby nie przemęczyć się na dłuższym dystansie. Ponadto w mieście są chodniki, na których trzeba między ludźmi jechać wolniej. Są światła, na których trzeba się zatrzymać. Czasami są ostrzejsze podjazdy, na które wjeżdżam powolutku na najniższym przełożeniu. Nigdy nie napierniczam na stojąco jak niektórzy. Jak już jestem w jakimś parku to toczę się powoli kontemplując otoczenie.
                      Zresztą ta średnia jest różna w zależności od trasy, pogody, dyspozycji. Czasami jest to 13 km/h a innym razem 20.
                      A jeśli chodzi o utrzymywanie równowagi to przy dojeżdżaniu do czerwonego światła potrafię ją utrzymać przy minimalnej prędkości - tak aby nie zatrzymywać się niepotrzebnie i nie schodzić z roweru 😉
                      • kevinjohnmalcolm Re: Powiem 11.07.21, 12:25
                        gwen75 napisał:
                        > w mieście są chodniki, na których trzeba między ludźmi jechać wolniej.
                        > Są światła, na których trzeba się zatrzymać.

                        A to co innego, w takich warunkach to całkowicie zrozumiałe. Zdziwiłem się widząc taką średnią, bo na rowerze zawsze jeździłem poza miastem, gdzie nie było przeszkód i można było przez kilka godzin trzymać te 37-41km/h. Wszystko zależało oczywiście od wiatru.


                        > Jazda ma być przyjemnością.

                        A no właśnie - każdy ma inną definicję przyjemności. smile
              • witrood Re: Powiem 10.07.21, 22:10
                Dziś to nawet ja ze 20 km zrobiłem. Pojechałem pokontemplować nowe rozbudowujące się osiedle i jeden obiekt sportowy. I przetestowałem, jak kładkami nad ekspresówką jeździ się rowerem. Nawet nieźle. Trochę też muszę podregulować jeden hamulec, bo przy zjeździe z długiego wiaduktu, można nabrać kosmicznej prędkości i wylądować na ekranie dźwiękochłonnym. wink
                • gwen75 Re: Powiem 10.07.21, 22:49
                  No hamulce to podstawa bezpieczeństwa 😉
                  Ja ostatnio eksperymentuję z ustawieniem przedniej przerzutki. Chcę ją ustawić tak, aby przy dowolniej kombinacji przełożeń łańcuch nie tarł o prowadnicę. Niby nie powinno się używać przełożeń z łańcuchem na krzyż, ale mam ambicję, aby nawet te przełożenia chodziły idealnie 😉
                  • kevinjohnmalcolm Re: Powiem 11.07.21, 01:03
                    gwen75 napisał:
                    > mam ambicję, aby nawet te przełożenia chodziły idealnie 😉

                    Prawidłowo! Tak to powinno działać! Niestety rzadko się ta sztuka udaje, niektóre zestawy zębatka-przerzutka żeby nie wiem jak się starać nie pozwolą na bezproblemowe wrzucenie dowolnej kombinacji biegów.
                    • gwen75 Re: Powiem 11.07.21, 10:19
                      Na szczęście przednią przerzutkę mam montowaną na obejmę. Czyli mam możliwość regulacji jej zamocowania góra-dół i prawo-lewo. Chcę ją zamocować inaczej niż to zaleca Shimano w swojej instrukcji. Zamiast prowadnicy ustawionej równolegle do największej tarczy, ja ją spróbuję przekręcić lekko w stronę osi roweru. Mam nadzieję, że to pomoże 😉
          • obrotowy no bez jaj... 11.07.21, 14:55
            letniaburza77 napisał(a):

            > silencjariusz napisał:
            >
            > > I ja dziś 31 km. Upał mi nie przeszkadza.
            >
            > Mitomańska mizeria. .


            - no bez jaj, Dobra Kobieto,

            chlop baby nie ma - to ma sile na rower.
    • baenzai Re: Powiem 11.07.21, 08:41
      Ja za to mam antytalent do wszystkich sportów, poczynając od aikido a kończąc na żeglarstwie. wink

      Chociaż w sumie poszedłbym sobie na jakiś paintball czy orlika, ale to trzeba mieć jakąś większą ekipę...
        • gwen75 Re: Powiem 11.07.21, 10:55
          Dokładnie tak 👍
          A te endorfiny, które się wydzielają podczas wysiłku fizycznego mocno poprawiają nastrój i potrafią całkowicie zmienić perspektywę 😉
        • baenzai Re: Powiem 11.07.21, 14:18
          tzn.aga napisała:

          > No właśnie dlatego większość z nas jeździ na rowerze - nie trzeba talentu ani e
          > kipy.

          Bardzo długo nie jeździłem, ciekawe czy jeszcze pamiętam jak to się robi. wink

          Niby tego się nie zapomina, ale np. taki język niemiecki już dawno wyleciał mi z głowy z uwagi na zaprzestanie jego używania po zakończeniu liceum.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka