Dodaj do ulubionych

samotnosc w sieci

30.12.06, 23:31
witajcie jestem tu nowa.nie bardzo wiem co tu robie,ale chyba jutrzejszy
sylwester sprawia ze czuje sie bardziej samotna niż kiedykolwiek.juz sama
swiadomosc ze krazycie w sieci jak meteory poprawiła mi nastrój.moze następny
sylwester będzie bardziej przyjazny singlom.pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jola.35 Re: samotnosc w sieci 31.12.06, 11:55
      Swieta i Sylwester nigdy nie sa przyjazne singlom. Chyba, ze singiel swoja
      samotnosc polubi. Choc dla wielu to niemozliwe ...
    • mounika Re: samotnosc w sieci 31.12.06, 14:52
      Witaj Basiu, witajcie wszyscy ...Ja też jestem nowa. Dziś was znalazłam, bo
      dziś najbardzie od dawna czuję ogrom mojej samotności. Życzę nam wszystkim
      byśmy za rok o tej porze już nie pisali na forum, ale szykowali się do szałowej
      nocy w rmionach ukochanej osoby.
    • siouxsie.s Re: samotnosc w sieci 01.01.07, 19:59
      Ja też jestem tu pierwszy raz. Siedzę sobie sama w łózku z laptopkiem na
      kolanach. To jest przygnebiające. Tak sobie myślę że nic dobrego już mnie w
      życiu nie czeka, najlepsze lata za mną. Wszystko mi się rozpadło. Ale nie wolno
      się dołowac, no nie?
      • jola.35 Re: samotnosc w sieci 01.01.07, 21:09
        Ja tez niedawno tu debiutowałam smile Załamywac się nie wolno! Pozdrawiam,
        • mrilluminati Re: samotnosc w sieci 02.01.07, 23:03
          No tak nie sposób się niezgodzić z powyższymi wypowiedziami. Mi w sylwestra też
          było ciężko... Czasem ma się wrażenie że w tych "wyjątkowych" dniach ma miejsce
          masowe napiętnowanie singli wink.
          Ehhh... lepiej dla singla nie myśleć o rzeczach egzystencjalnych w walentynki
          czy sylwestra bo można się tak zdołować że aż może stać się to niebezpieczne.
          Chyba jedynym wyjściem jest polubienie swej samotności, w pewnym sensie jest to
          wykonalne ale strasznie trudne.

          Osobiście mając takiego miłosnego kaca, pocieszam się że lepsze i uczciwsze dla
          mnie jest bycie singlem niż tkwienie w toksycznym związku.
          • siouxsie.s Re: samotnosc w sieci 03.01.07, 00:06
            Święta racja. Wybrnęłam z bardzo dłuuuuuugiego związku, bo stwierdziłam, że wolę
            byc sama niż tak totalnie samotna z kimś. Ale smutno jest mi jak siedzę sama
            mając świadomośc, że przy mnie powinien ktoś byc. A najbardziej dołują mnie
            spotkania rodzinne, szczególnie kiedy mój ukochany dziadek, nie może się
            powstrzymac, żeby mi nie dowalic np. "Wiesz, ty już nie jesteś najmłodsza, nie
            masz nikogo, na pewno ciężko ci w życiu, a inni to potrafią się zakręcic" itp.
            itd. A ostatnio moja mama powiedziała do mojej siostrzenicy 7-letniej "Wiesz,
            jak ciocia będzie stara to się będziesz nią opiekowac bo ona nie ma nikogo"
            Płakac się chce, tego polubic nie można.
            Ale nie mam zamiaru na siłę szukac sobie partnera, tylko po to żeby kogoś
            zadowolic. Straciłam totalnie zaufanie do facetów.
            • jola.35 Re: samotnosc w sieci 03.01.07, 21:38
              Siouxsie,

              Daj sobie czas ... Musisz "to" z siebie strzepnąć a jak się uwolnisz, to troche
              inaczej popatrzysz na facetów. Mam nadzieję, że bardziej optymistycznie smile
              • siouxsie.s Re: samotnosc w sieci 03.01.07, 22:36
                Już dwa lata tak to z siebie strzepuję i coraz gorzej myślę o facetach. To
                straszne, ale czuję że totalnie się w sobie zamykam, nie chce mi się wychodzic
                nawet z domu. Nie ma już fajnych facetów na świecie, a jak są to już do kogoś
                należą. A poza tym to co, mam zrobic łapankę? Jestem osobą dosyc nieśmiałą,
                nieufną i zupełnie nie rozrywkową i do tego już nie pierwszej młodosci.
                Ale dzięki siostro za wsparcie.
                Teraz to przydaliby mi się po prostu fajni ludzie do towarzystwa i pogadania.
                Mimo wszystko nadal optymistycznie nastawiona do świata smile
                • jola.35 Re: samotnosc w sieci 03.01.07, 22:47
                  No właśnie! Trzeba Ci ludzi do pogadania a facet albo sam sie znajdzie albo do
                  diabła z nimwink Masz jakichś fajnych znajomych?
                  • siouxsie.s Re: samotnosc w sieci 03.01.07, 23:29
                    Święta racja z tym facetem. Nic na siłe. A znajomych mogłoby byc zdecydowanie
                    więcej smile))) Ja taka trochę nietypowa jestem, wódy nie piję, na dyskoteki nie
                    chodzę, mam swoje zasady i kręgosłup moralny. A w dzisiejszych czasach to jakaś
                    anomalia, co? No wiem, wiem że przeginam, ale im człek starszy tym bardziej
                    wymagający smile
                    • jola.35 Re: samotnosc w sieci 04.01.07, 00:01
                      No wiesz, to tak jakbyś mnie miodem posmarowała smile Nie mówię, że cierpię z tego
                      powodu, ale ja też powszechnie lubianych rozrywek nie podzielam. Jeśli piję to
                      symblolicznie, na dyskotece ostatni raz byłam chyba w czasach studenckich
                      (czytaj zamierzchłych). Znajomi jacyś są, ale nie jest to nieprzebrany tłum wink
                      Od pewnego czasu zaczęłam praktykować samotne kino. Jeśli nikt ze znajomych nie
                      ma czasu, to idę sama i też jest dobrze. Choć oczywiście mogłoby być lepiejwink
                      • siouxsie.s Re: samotnosc w sieci 04.01.07, 00:09
                        A już myślałam że jestem jakimś zwyrodnialcem wink No ja jeszcze nie dorosłam do
                        samotnego kina, wogóle jestem dosyc płochliwa i niestety bardzo łatwo mnie
                        zranic, więc raczej już nie daję do tego okazji. Ale skorupka jeszcze bardzo
                        mięciutka....
                        • jola.35 Re: samotnosc w sieci 04.01.07, 19:27
                          Na pewno chcesz, żeby skorupka stwardniała? Potem bardzo trudno się jej pozbyć.
                          A jeśli kiedyś zechcesz się skorupki pozbyć? Może nie warto się zamykać tak na
                          zawsze smile
                          • siouxsie.s Re: samotnosc w sieci 05.01.07, 09:09
                            Nie chcem ale muszem smile)) tak naprawdę to ze skorupką łatwiej się żyje, tak
                            myślę, spływa wszystko jak po tłustej gęsi, nie widzi się wszystkich problemów.
                            Ale mi skorupka nie potrafi stwardniec, rozum mówi że żyłoby się łatwiej, a
                            serce na to że woli tak jak jest....
                            • jola.35 Re: samotnosc w sieci 05.01.07, 19:16
                              Jak się ktoś raz porządnie rozczaruje, to później dmucha na zimne. Ja niestety
                              też tak robię, ale rozum mi mówi, że robię źle! Bo skutek tego jest taki, jaki
                              ja widzę po sobie. Zamykam się i dystansuję. Nieufność jest bardzo widoczna dla
                              otoczenia i odstrasza.

                              Ja też nie należę do tych, którzy chcą zaprzyjaźnić sie ze wszystkimi, bo nie
                              lubię powierzchwności, ale pierwszy kontakt jest przecież bardzo ważny. Jak
                              ktoś patrzy na takiego "skorupiaka" to często się go boi wink

                              Dlatego wydaje mi się, że takie zamykanie się w skorupie wcale nie będzie Ci
                              służyć.
                              • siouxsie.s Re: samotnosc w sieci 05.01.07, 22:35
                                Jolu, jesteś Aniołem Opiekuńczym, ale Ty chyba nie jesteś samotna?
                                Rozum nie zawsze jest do końca dobrym doradcą, to zrozumiałe że nikt nie chce
                                byc skrzywdzony, dlatego gdy ma się złe doświadczenia intuicyjnie unika się
                                czynnika sprawczego smile cokolwiek miałoby to znaczyc smile
                                Niniejszym obiecuję że w skorupce się nie zamknę, a przynajmniej bardzo będę się
                                starac. Za efekty natomiast nie ręczę.
                                Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.
    • basia31101968 Re: samotnosc w sieci 04.01.07, 21:11
      witajcie kochane singielki!Bardzo sie ciesze,że tak miło zareagowałyście na moj
      list.kiedy wydaje sie ,ze jest sie jedynym niszczesnikiem na świecie iże nic
      dobrego cię juz nie spotka;nagle zdarza się cud.przypadek losu sprawia,że tuz
      obok pojawiają sie zupełnie obcy ale jakze bliscy ludzie ,którzy przywróca
      wiarę w sens zycia.dziekuje.
    • jola.35 Re: samotnosc w sieci 05.01.07, 23:06
      Masz wiadomość w swojej skrzynce smile
      • basia31101968 Re: samotnosc w sieci 06.01.07, 23:12
        witaj Jolu!niestety nie udało mi sie odczytac Twojego listu.nie wiem czy go nie
        wysłałaś czy tez jeszcze nie dotarł.tak czy siak dziekuję,ze reagujesz żywo no
        moje wypociny i wspierasz mnie duchowo choc tylko wirtualnie.cóz można robi w
        sobotni wieczór kiedy wysprzatało sie juz cale mieszkanie ;pranie .gotowanie
        itd.a dziecko ma swoje sprawy no cóż można znalezc remedium,ja znalazłam was'a
        raczej wy mnie.pozdrawiam.Basia
    • basia31101968 Re: samotnosc w sieci 07.01.07, 20:56
      witajcie dziewczyny!
      dzis przecztałam zdanie,które bardzo mi sie spodobalo.chce sie tym zWami
      podzielic.
      "Czy to nie jest wielka rzecz-znaczyc dla kogos wszystko"
      Bruno Szulz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka