anelkaa
01.09.08, 19:11
Tak mi dzisiaj cholernie smutno, bo dowiedziałam się, że ktoś z kim
praktycznie nie mogę być, a podoba mi się, ma kogoś...
Jego słowa: "Dobrze mi z nią" utknęły w mojej głowie głęboko i nie
mogą jej opuścić...
Mój domek z kart, który tak mozolnie budowałam - runął. I znowu
muszę zaczynać od nowa.
Dlaczego znowu nie ja?
Ja wiem, że będzie lepiej, ja to wszystko wiem. Ale dzisiejszy dzień
muszę jakoś odchorować.
Tylko dlaczego znowu tracę wiarę w siebie?