08.02.09, 00:11
fajnego faceta poznam..do 30
...poznam miłego faceta ..najlepiej po 30-stce.....

a ja się nie potrafię zdecydować czy lepszy do czy po...wink

Co jest ważne wiek? Cechy takie jak fajny, miły???
Ja nie krytykuję, ale zastanawia mnie to zjawisko szukania, doprecyzowanie kryteriów...
Ktoś wierzy, że znajdzie TU???

Ja w tym miejscu wylewam swoje żale i przeżywam jakieś niepowodzenia, piszę kiedy wracam do pustego domu, w którym nie ma nikogo...
Piszę, kiedy nie chce mi się iść do ludzi...

Poznam... poznaję... wciąż poznaję siebie...

Dobrze, już nie marudzę...
Idę spać...

A jutro... znów będę chciała podzielić się myślami...
czy ktoś je rozumie... czy ktoś próbuje je zrozumieć... czy chociażby wysłucha...
Obserwuj wątek
    • salsa13 Re: poznam... 08.02.09, 00:14
      też chętnie poznamsmile
      ale wolałabym po 30 lub po 40 hahahaha i to by było na tylesmile
      kolorowychsmile
      • mappi Re: poznam... 08.02.09, 00:17
        aglajaaa...
        w Twoich słowach...
        jest tyle mnie


        ...aż mnie to przeraża

        dobranoc smile
    • timiy2 Re: poznam... 08.02.09, 01:52
      poznać to trzeba osobiście, tutaj to można tylko przeczytać tekst który dana
      osoba napisze...
    • rumcajs-76 Re: poznam... 08.02.09, 08:43
      Jeśli dla kogoś ważne są kryteria wiekowe to bardzo dobrze że o tym
      pisze prosto i bez ogródek.
      To Aglajaaa działa tak: Jeśli będziesz miała szczerą intencję
      poznania kogoś to prawdopodobnym jest że poznasz. Jeśli nie chcesz
      poznać to na 100 procent nie poznasz.
      • hesse.1 Re: poznam... 08.02.09, 10:06
        a czego szukają aaa? a co znaleźli a? a poznali takich co też poznać cą a? w
        Poznaniu już byli? a? może tam by poznali a? smile
        • zabelina Re: poznam... 08.02.09, 10:26
          ...jak nie byli, to zapraszamwink
    • kawamija Re: poznam... 08.02.09, 10:37
      aglajaaa napisała:

      > fajnego faceta poznam..do 30
      > ...poznam miłego faceta ..najlepiej po 30-stce.....
      >
      > a ja się nie potrafię zdecydować czy lepszy do czy po...wink
      > Co jest ważne wiek? Cechy takie jak fajny, miły???
      > Ja nie krytykuję, ale zastanawia mnie to zjawisko szukania,
      doprecyzowanie kryt> eriów...
      > Ktoś wierzy, że znajdzie TU???

      Jeślisz szukasz ??? to szukasz kogoś, czegoś, emocji,
      klimatu,doznań...czyli szukasz pozornie tego co konkretne a
      niekoniecznie namacalne, nazwane, włożone w ramy.....jeśli szukasz ??
      szukająć znajdujesz namiastkę, być możę, a może......zatrzymasz się,
      dotkniesz, posmakujesz i jak masz odwagę pytać, to wiesz....

      > Ja w tym miejscu wylewam swoje żale i przeżywam jakieś
      niepowodzenia, piszę kie
      > dy wracam do pustego domu, w którym nie ma nikogo...
      > Piszę, kiedy nie chce mi się iść do ludzi...

      wieć znalazłaś ???........miejsce. gdzie można
      napisać,pomyśleć,zaprotestować, więc znalazłaś ?? namiastkę,
      prawie.. można się zatrzymać, można długo i na długo,
      można....znależć odpowiedz i podpowiedz...tak miedzy słowami ..

      > Poznam... poznaję... wciąż poznaję siebie...

      Njacenniejsza z nauk, potrzebna,trudna i niezbędna by żyć...nie..
      pić, jeść, pieprzyć i łazić do roboty... często odkrywanie siebie
      boli, często by się chciało uciec i zostawić to, coś w nas.....ucz
      się, ucz..oceny niestety można dostać kiepskie...

      > Dobrze, już nie marudzę...
      > Idę spać...

      Dzień dobry...smile)

      > A jutro... znów będę chciała podzielić się myślami...
      > czy ktoś je rozumie... czy ktoś próbuje je zrozumieć... czy
      chociażby wysłucha.

      ?.....pisanie pomaga....smile))) ale......no właśnie......smile
      • aglajaaa droga do poznania... 08.02.09, 11:28
        to chyba byłby lepszy tytuł...

        "fajnego faceta poznam..do 30
        ...poznam miłego faceta ..najlepiej po 30-stce....."
        To tylko tytuły wątków na forum...

        Mappi, mnie też to przeraża...wink

        "poznać trzeba osobiście..."
        To prawda, tu mamy jedynie Słowa, za którymi tak łatwo się ukryć, niestety...

        "Jeśli będziesz miała szczerą intencję
        poznania kogoś to prawdopodobnym jest że poznasz. Jeśli nie chcesz
        poznać to na 100 procent nie poznasz"
        Prawdopodobnym jest... a czymże jest ta szczera intencja? czyż nie wszystkie
        nasze pragnienia są szczere???

        szukają... znaleźli... poznali... byli...
        "...bo czego tak naprawdę szukamy?"


        Kawamija... to "no właśnie...." jest istotą...

        "Tutaj nie, bo tu się nie szuka tylko rozmawia bezsensowna strata czasu, ale gdy
        za oknem mokro i nieciekawie to tak to lepsze niż nic"
        A ja jednak w ten pochmurny dzień uciekam na spacer, przewietrzyć myśli, może
        zgubić niektóre po drodze (?)
        Jak wrócę, podzielę się kolejnymi przemysleniami...
        Tylko kto będzie tego słuchał...


        • hesse.1 Re: droga do poznania... 08.02.09, 11:35
          "Tylko kto będzie tego słuchał..."
          nie prowokuj, nie prowokuj zbytnio poetycka duszyczko. wink jak masz wszystko "na
          miejscu", a jeszcze na dodatek chcesz kogoś znaleźć, to wszystko jest na dobrej
          drodze...
          a "oczy miej szeroko zamknięte" wink
        • krzychlater Re: droga do poznania... 08.02.09, 11:38
          Ja już się przewietrzyłem i nawet wykąpałem się za darmo.
          • aglajaaa Re: droga do poznania... 08.02.09, 16:43
            Wszystko na miejscu... Hesse, ja nawet głowy nie mam tam gdzie być powinna(!),
            zamiast na karku wiecznie odnajduję ją w chmurach, myślałam, że z wiekiem mi to
            przejdzie, ale gdzie tam...
            A szkoda, bo mogłoby być o wiele łatwiej, nie podążać za wyimaginowanym
            szczęściem, pięknem, dobrem, uczuciem(?)
            Brać to co życie przyniesie, nie pragnąc wciąż czegoś więcej, czegoś bardziej
            prawdziwego...

            Kawamija, piszesz, że znalazłam MIEJSCE. Tak, ja potrafię odnajdywać miejsca dla
            siebie, tylko to...

            Ja nie chcę namiastki(!)

            Może rzeczywiście podążam za jakąś iluzją...
            Może taki świat istnieje... tylko w mojej głowie...
            • hesse.1 Re: droga do poznania... 08.02.09, 16:54
              powtórzę się, ale to na potrzeby tego wątku tylko. wink

              Nie budujemy już mostów marzeń, które łączyły by nas z odległymi krainami
              szczęśliwości. W słońcu nie śmiejemy się jak kiedyś, gdy gdy byliśmy mniej
              zmęczeni, a bardziej ufni. Jednak ciągle jeszcze szukamy takich dni, w których
              moglibyśmy zostać szczęśliwi i piękni jak kwiaty.
              Nie zagrają już nic z tego cośmy przeszli... Tańczymy w zgiełku zwykłych spraw,
              myląc kroki i takt, marzeniami osładzamy kilka gorzkich prawd i snami
              wypogadzamy niebo.
              • gapuchna Re: droga do poznania... 08.02.09, 17:10
                Poetyka, hm.
              • aglajaaa Re: droga do poznania... 08.02.09, 17:10
                "Nie budujemy JUŻ mostów marzeń"... budujemy... budować będziemy... kiedys może
                krainy szczęśliwości nie będą tak odległe...
                Reszta...niestety prawdziwa...
                "marzeniami osładzamy kilka gorzkich prawd i snami wypogadzamy niebo"

                Hesse, Ty nie cytujesz, prawda?
                • hesse.1 Re: droga do poznania... 08.02.09, 17:16
                  nie..., a jak cytuję to w "" biorę... eh...jeszcze taką teorię
                  o olśnieniu, o Prawdzie, o nagłym przeniesieniu sie z marzeń ku regionom
                  bardziej prawdziwej i bliższej każdemu krainie:
                  "Góra
                  Chmury pękały czarne
                  Coraz czarniejsze
                  Jakby koni frygijskich czarne tabuny
                  Aż grom
                  Przeszył obraz niedokończony jeszcze
                  A model spadał
                  Głową w dół
                  W płótno
                  I wrósł
                  W ciepłe jeszcze kontury
                  Nagłego olśnienia

                  To był ranek
                  A ty się śmiałaś do mnie z portretu"
                  Edward Stachura
                  • hesse.1 Re: droga do poznania... 08.02.09, 17:21
                    aglajaaa - nie wiem, czy mnie posłuchasz, ale dam Ci pewna wskazówkę...
                    tu, na ziemi jest jak na razie Twoje miejsce, choć pewnie Ci bliżej jeszcze
                    gdziekolwiek i tu na ziemi jest sztuką, BYĆ.TU.

                    W bezmiarze myśli próbujemy odkluczyć zagadkę istnienia.
                    Próbujemy rozumieć nierozumiane, odkryć nieodkryte.
                    Potrzebujemy kluczy, które wprowadzą nas w świat niedostępny dla codzienności.
                    Im częściej szukamy,tym pełniej rozwijamy właśnie tą codzienność.
                    Ona jest częścią, fragmentem, najpospolitszym.
                    Uczmy sie w niej być, aby odnaleźć najważniejsze...
                    • hesse.1 Re: droga do poznania... 08.02.09, 17:28
                      "hesse, budujemy budujemy,wciąż i od nowa,"
                      - osobiście pewne mosty spaliłem.Cel? Najwyższy czas było mi stanąć na równej
                      powierzchni, żeby stabilniej osądzać swe uczucia, żeby nie tylko w chmurach, a
                      i w Powietrzu, zaistnieć Prawdziwie, jak w Życiu.
                    • aglajaaa Re: droga do poznania... 08.02.09, 17:31
                      "tu na ziemi jest sztuką, BYĆ.TU."
                      Sztuka niezwykle trudna do opanowania...
                      Ale pozwala odnaleźć najważniejsze...
                      Czy przy schyłku życia będę pretendować o miano Mistrza tej sztuki...?

                      Tak, przypominaj mi, że TU jest moje miejsce...
                      Zbyt często zapominam...
                      • hesse.1 Re: droga do poznania... 08.02.09, 17:45
                        oki, ale za każde przypomnienie 5 zł... hihi..ej!!!
                        Ty już mi jesteś chyba dłużna z 15 zł??!! smile smile

                        Poezja?
                        To ona potrafi czasem najjaśniej i najdosadniej pokazać to,
                        co w życiu codziennym jest ważne..
                        co jest istotne
                        i tak często gubione.
                        szkoda,że tak wielu ludzi patrzy poprzez złość,
                        żal i rozczarowanie..
                        szkoda...
                        szkoda,że nie mogą spojrzeć poprzez słońce i deszcz..
                        szkoda że nie ufają poezji..
                        że nie ufają sobie..
                        że nie umieją Widzieć

                        Już teraz chcesz być mistrzem? Już teraz...eee..bejbe.. wink za dużo chcesz na
                        raz... nie wiedziałabyś co z tym masz zrobić. wink
                        • aglajaaa Re: droga do poznania... 08.02.09, 17:51
                          U schyłku życia, wilku... u schyłku życia...

                          Taaa... ale za co jestem Ci winna? Wiem... za tłumaczenie z polskiego na
                          nasze... (z Twojego na moje, znaczywink)
                          No, dobra. Przecież Ci oddamsmile
                        • mappi Re: droga do poznania... 08.02.09, 17:52
                          no to macie...
                          dla Waszych głów...
                          ...w chmurach smile

                          www.youtube.com/watch?v=8pxgSseCRQs
                          • aglajaaa Re: droga do poznania... 08.02.09, 18:01
                            Mappi, jakie to... prawdziwe...
                            smile
                            • mappi Re: droga do poznania... 08.02.09, 18:05
                              ...jak widzisz ...
                              nie jesteś jedyną duszą w podróży

                              a to daje nadzieję smile)))

                              ...że ziarno da plon
                        • aglajaaa Re: droga do poznania... 08.02.09, 17:53
                          A za Twoje myśli ubrane w poetycko ułożone słowa też mi policzysz???
                          • hesse.1 Re: droga do poznania... 08.02.09, 18:14
                            oj oj oj...
                            z księgowością, to nie do mnie. wink

                            "Ze słabości mojej rozliczysz mnie panie
                            z błądzeń moich i tych dróg na skróty
                            buty niosły same nie trzymały mnie
                            nawet szalone sznurówki

                            z wszystkich grzechów rozliczysz mnie panie
                            na wieki wieków amen

                            z małości mojej rozliczysz mnie panie
                            że cieszyłem się nad trawy pochylony piórkiem
                            i że chciałem czasem nad ranem
                            złowić w wiersz wypuszczoną przez ciebie jaskółkę

                            z wszystkich grzechów rozliczysz mnie panie
                            na wieki wieków amen

                            i z kielicha rozliczysz mnie panie
                            z tych dymiących jasną piana kufli
                            kiedy w głowie mej kilka było planet
                            a ja chciałem to przed tobą ukryć

                            z wszystkich grzechów rozliczysz mnie panie
                            na wieki wieków amen"
                            • aglajaaa Re: droga do poznania... 08.02.09, 18:33
                              Proszę zatem namiary na księgową, bo spać po nocach nie będę mogła przez ten długwink

                              Plecak i w góry, a przy ognisku... cóż innego jak nie SDM...
                              • hesse.1 Re: droga do poznania... 08.02.09, 18:40
                                hmm... księgową powiadasz... aaa tak... był ktoś taki.BYŁ.Się zmył.
                                • kawamija Re: droga do poznania... 08.02.09, 19:17
                                  che,che..........fajny wątek.....

                                  o szukaniu, podążaniu, mostach spalonych i budowanych na nowo -
                                  chętniej pewnie nad nowymi rwącymi rzekami.......smile

                                  a i o księgowych - ja ten temat akurat mam załatwiony za 100
                                  miesięcznie smile) - aglajaaa - na privie dam Ci namiary smile

                                  ..ten weekend obfitował w wiele rozmów no i FILM, o którym pisałam i
                                  który mnie powalił totalnie....generalnie to wszystko razem mnie
                                  osłabiło i zasmuciło....doszłam do wniosków, ze w monotonii i
                                  powtarzalności siła, że trzeba rezygnować by zyskać, że walczy się z
                                  oczywistościami a one i tak nas dopadają, ze jak się nie da
                                  przeskoczyć to nie da i juz.....dopadły mnie myśli przed którymi się
                                  buntuje a ze wsząd argumenty za tym, ze czas spasować i stać się "
                                  normalna"..........

                                  p.s popłakałam się dziś przy Mlodej - ta dopieeeeeeeeeero zrobiła
                                  dziś wielkie oczy...no cóz .......i takie dni bywają sad(
                                  • gapuchna Re: droga do poznania... 08.02.09, 19:26
                                    Kawamija - coś jak nie ty? dzieje się coś???
                                    • kawamija Re: droga do poznania... 08.02.09, 19:48
                                      Aj nie chce szczególów pisać,ale.........

                                      ...z takich sytuacji, które nadają sie do opisania na ogólnopolskim
                                      forum smile)), to....

                                      1 ktos tam zachwycony koleżanką, która wkręca swego męża w jakieś
                                      pseudomiłosne uniesienia, bo podsumowała sobie,ze jednak z nim
                                      będzie jej wygodniej....
                                      2 ktoś mówi, ze wiedzie monotonne życie z pracy i do pracy, nie
                                      wychodzi poza tym nigdzie i .........juz zauważa jak wiele jest
                                      plusów takiego życia
                                      3 ktoś mówi,ze jednak będzie z X, bo ma już 40 lat i nie ma liczyć
                                      na realizacje marzeń


                                      a tak naprawde to nie chodzi o tych ludzi, chodzi o to, ze czasem
                                      juz się nie chce chciec udawadnić, ze większość nie zawsze ma
                                      racje...
                                      • gapuchna O mój jeny! 08.02.09, 20:29
                                        kawamija napisała:

                                        > Aj nie chce szczególów pisać,ale......... - taktycznie podawaj, taktyczniesmile
                                        >
                                        > ...z takich sytuacji, które nadają sie do opisania na ogólnopolskim
                                        > forum smile)), to....
                                        >
                                        > 1 ktos tam zachwycony koleżanką, która wkręca swego męża w jakieś
                                        > pseudomiłosne uniesienia, bo podsumowała sobie,ze jednak z nim
                                        > będzie jej wygodniej....= Kawusiu, nie znam sytuacji, a tak na oko - lepiej
                                        niech się dogadają, z rozwodem zawsze zdążą.


                                        > 2 ktoś mówi, ze wiedzie monotonne życie z pracy i do pracy, nie
                                        > wychodzi poza tym nigdzie i .........juz zauważa jak wiele jest
                                        > plusów takiego życia = tu chyba tzreba popracować. Jeśli możesz - zmieniaj
                                        takie nastawienie ( u tego kogoś).


                                        > 3 ktoś mówi,ze jednak będzie z X, bo ma już 40 lat i nie ma liczyć
                                        > na realizacje marzeń = racja i nie racja.
                                        >
                                        >
                                        > a tak naprawde to nie chodzi o tych ludzi, chodzi o to, ze czasem
                                        > juz się nie chce chciec udawadnić, ze większość nie zawsze ma
                                        > racje...

                                        Bo jej nie ma. Każde z nas ma swoją, ją wybiera i za nią będzie sobie samemu
                                        odpowiadało. A ty jesteś bardzo pozytywną osobą, zupełnie nie poznaję ciebie.
                                        Jejku, kto tu kogo sztorcuje? No??? Kawuniu miła! Nie zamieniajmy się rolami big_grin
                                        • kawamija Re: O mój jeny! 08.02.09, 21:15

                                          .....oby to były NASZE role......takie w jakich się dobrze
                                          czujemy....
                                          • gapuchna Re: O mój jeny! 08.02.09, 22:03
                                            Lubie czasem marudzić. No i sama jeszcze nie wiem, co ja chcę, tak w sumie smile
                                  • aglajaaa Re: droga do poznania... 08.02.09, 20:44
                                    Kawamija, księgowa Panu Hessesmile by sie (może) przydała, bo uciekła, albo
                                    wypędziłwink choć może rozstanie odbyło sie za porozumieniem stron... No dobrze,
                                    nieważne. Mi ona tylko potrzebna do zaksięgowania spłaty długuwink

                                    Hesse, księgowa potrafi robić porządki...

                                    kawamija, nigdy nie spasować, nigdy!!!
                                    Płacz... jesteśmy tylko ludźmi...
                                    • hesse.1 Re: droga do poznania... 08.02.09, 20:49
                                      znowu doznałem olśnienia... no kurcze...jakie to proste... wink znowu
                                      • aglajaaa Re: droga do poznania... 08.02.09, 21:08
                                        Olśnienie... podziel się myślą olśniewającą smile
                                    • kawamija Re: droga do poznania... 08.02.09, 21:19
                                      aglajaaa napisała:

                                      > Kawamija, księgowa Panu Hessesmile
                                      prosze bardzo smile

                                      >> kawamija, nigdy nie spasować, nigdy!!!
                                      wiem........czasem tylko trudno obronić to , co moje i wg mnie....mury też mogą
                                      runąć....

                                      > Płacz... jesteśmy tylko ludźmi...
                                      smile
                                      • hesse.1 Re: droga do poznania... 08.02.09, 21:37
                                        i nadal nie rozumiem, co z tą księgową... aaa.. już wiem, wcześniej nie
                                        dopisałem, że nie mam zamiaru jej szukać. Zbyt droga
                                        w utrzymaniu...hehe, a moją bezinteresowność bezczelnie podciągała pod koszta
                                        jakieśtam.
                  • aglajaaa Re: droga do poznania... 08.02.09, 17:22
                    Ehhh... Stachura...
                    ...
                    Hesse, poeta w Tobie drzemie...
                    A może nie tylko drzemie...
                    Ale Ty to pewnie już wiesz...
              • mandalek Re: droga do poznania... 08.02.09, 17:18
                hesse, budujemy budujemy,wciąż i od nowa, bo to sedno życia, choć czasem
                podejrzewamy, że to mogą być mrzonki, to BARDZO chcemy wierzyć, że jednak nie. I
                bardzo dobrze, bo co, by nam pozostało?
    • krzychlater Re: poznam... 08.02.09, 11:19
      aglajaaa napisała:

      > fajnego faceta poznam..do 30
      > ...poznam miłego faceta ..najlepiej po 30-stce.....
      >
      > a ja się nie potrafię zdecydować czy lepszy do czy po...wink
      >
      > Co jest ważne wiek? Cechy takie jak fajny, miły???
      > Ja nie krytykuję, ale zastanawia mnie to zjawisko szukania, doprecyzowanie kryt
      > eriów...
      > Ktoś wierzy, że znajdzie TU???
      >
      > Ja w tym miejscu wylewam swoje żale i przeżywam jakieś niepowodzenia, piszę kie
      > dy wracam do pustego domu, w którym nie ma nikogo...
      > Piszę, kiedy nie chce mi się iść do ludzi...
      >
      > Poznam... poznaję... wciąż poznaję siebie...
      >
      > Dobrze, już nie marudzę...
      > Idę spać...
      >
      > A jutro... znów będę chciała podzielić się myślami...
      > czy ktoś je rozumie... czy ktoś próbuje je zrozumieć... czy chociażby wysłucha.
      > ..
      Najlepszy jest naj a potem fajny a na końcu miły.
      Tutaj nie, bo tu się nie szuka tylko rozmawia bezsensowna strata czasu, ale gdy
      za oknem mokro i nieciekawie to tak to lepsze niż nic.
    • aglajaaa Re: poznam... 08.02.09, 20:55
      Ehh... znowu szukają...
      Znów chcą...
      Inteligentnych i kulturalnych widzę nie ma... z wielkopolski - nie ma... normalnych - nie ma...

      A kto jest...
      Ludzie zagubieni w obcym świecie
      Szukający, myślący(?)
      z marzeniami ukrytymi pod płaszczem szarości zwykłych dni
      tak podobnych do siebie, a tak innych od tych wymarzonych
      Ludzie uciekający od obojętności
      ale bojący się uczuć
      Ludzie w samotności znaleźli wytchnienie i goją swe rany
      czy wrócą(?)
      • hesse.1 Re: poznam... 08.02.09, 21:08
        a jak czytam kawę, to mi sie aż w głowie kręci.Kurde...Że też można w tak
        skomplikowany sposób odbierać teścia brata szwagra siostrę...Normalnie nie widzę
        treści, tylko literki.I wpadłem na pomysł, że skoro tak sie dzieje, skoro już
        tak to widzę, to warto z tego korzystać, po co komplikować zawiłą interpretację
        jeszcze jedną interpretacją....aglajaaa - wiesz czego najczęściej szukają i kto?
        Odp: interpretacje interpretacji... zgrzyt następuje później, po fakcie,kiedy
        już "model spadnie głową w dół".
        • kawamija Re: poznam... 08.02.09, 21:33
          hesse.1 napisał:

          > a jak czytam kawę, to mi sie aż w głowie kręci.Kurde...Że też można w tak
          > skomplikowany sposób odbierać teścia brata szwagra siostrę...Normalnie nie
          widz
          > ę
          > treści, tylko literki.I wpadłem na pomysł, że skoro tak sie dzieje, skoro już
          > tak to widzę, to warto z tego korzystać, po co komplikować zawiłą
          interpretację
          > jeszcze jedną interpretacją....aglajaaa - wiesz czego najczęściej szukają i
          kto
          > ?
          > Odp: interpretacje interpretacji... zgrzyt następuje później, po fakcie,kiedy
          > już "model spadnie głową w dół".

          Miałam takie poczucie "chwile" temu, ze wiem....jak, po co , w jaki sposób...
          ostatnie spotkania tę "pewność" bardzo nadwyręzyły,albo....nie che się
          przyznać,ze oni mogą mieć racje....nie racje wg mnie....

          aglajaa.....a czego szukają i kto ?
          ...moze tego samego, bardzo podobnego,ale....trudno do tego dotrzeć nie
          zniechęcająć się...nie tracąc czasu na to,co tak naprawde mało ważne....
          • aglajaaa Re: poznam... 08.02.09, 21:53
            > aglajaa.....a czego szukają i kto ?

            Nowe tytuły na forum (wątki znaczysmile)
            Lubię zobaczyć (spróbować odczytać w tych postach) czego ludzie szukają w drugim
            człowieku...

            Masz rację, wszyscy szukają czegoś podobnego...
            Jednak każdy inaczej nazywa to czego szuka...
            • gapuchna Re: poznam... 08.02.09, 22:05
              Proste:
              kobiety szukają odpowiednich mężczyzn

              Mężczyźni szukają odpowiednich kobiet.


              Proste!
              • aglajaaa Re: poznam... 08.02.09, 22:12
                ODPOWIEDNICH... to tak wiele mówi...
                • gapuchna Re: poznam... 08.02.09, 22:22
                  Nie może być nieodpowiedni, bo nic z tego nie wyjdzie. Co znaczy: odpowiedni -
                  to już każdy wie indywidualnie. A tak w ogóle to przeciez wszyscy jesteśmy
                  ładni, mądrzy, dobrzy, rozsądni, spokojni, wyrozumiali.

                  My naprawdę tacy jesteśmy! Każde z nas.
              • timiy2 Re: poznam... 08.02.09, 22:16
                gapuchna napisała:
                >
                >
                > Proste!

                Proste????
                to czemu tak skomplikowane w swej prostocie...uncertain
                • gapuchna Re: poznam... 08.02.09, 22:23
                  Timku, powiedz, tak z ręką na sercu - ile razy w życiu kochałeś na poważnie, jak
                  mocno walczyłeś o kobietę, ile razy zacisnąłeś zęby i mówiłeś: nie poddam się?

                  Hę?
                  • timiy2 Re: poznam... 08.02.09, 22:37
                    ja robię coś dopóki widzę w tym sens, a jeśli człowiek próbuje i rozbija się jak
                    pszczoła o szybę, która usiłuje wylecieć z pokoju na wolność, która jest tuż
                    tuż, nawet ją widać prawie czuć, a zarazem tak daleko, to ileż można...
                    • gapuchna Re: poznam... 08.02.09, 22:48
                      I co dalej?
                    • hesse.1 Re: poznam... 08.02.09, 22:51
                      no i zaczyna nam tu wychodzić przepiękna proza życia.umownie gramy paciorkami
                      słów, pojęciami, rozumieniem. Przekładamy na jasne, to co jest ciemne i
                      niezrozumiałe.Sens? Tu sie schował?Jak kamień filozoficzny?

                      znowu się powtórzę...

                      zaczynam dochodzić do wniosków, że dopóki nie skojarzę czego tak naprawdę chcę,
                      dopóty będę myślał, że mam wszystko.Ostatnio "przeorganizowałem" wewnętrzne
                      wartości, niektóre wyrzuciłem inne pogubiłem.Jedne wydają mi sie śmieszne inne
                      znów nierealne.O miłości ostatnio myślę jak o klatce, trochę kojarzy mi się z
                      oszustwem
                      jakimś, ułudą...często teraz śmieję się "przyklejonym"uśmiechem,
                      a wewnątrz rodzi się spokój, wytchnienie, dystans do życia, dystans do strachu i
                      ognia. Nawet już pamiętam, że pustka dookoła mnie też jest tylko złudzeniem,
                      czasem nawet wirtualnym, jak ruch elektronów, który przestaje być istotny w
                      mojej codzienności.Więc jestem już Doskonały? I co dalej?
                      • gapuchna Re: poznam... 08.02.09, 22:53
                        Hesse, zakochaj się.

                        A na razie włącz Trójkę, Kaczkowski daje świetną muzykę smile
                        • hesse.1 Re: poznam... 08.02.09, 23:02
                          rzadko już słucham.Słuchałem zażarcie jak Beksiński prowadził.
                          Ileż wtedy emocji i uczuć ustanawiało moje tchnienie.
                          Zakochać się?

                          Przyszłaś...
                          Cieszyłem się,a Twoja zemsta ma teraz smak płatków róży
                          powoli opada, przysypując moją marną wieczność
                          Miłość tak wolno umiera,jakby była nieśmiertelna
                          lecz prawdą taką kierują się tylko sny...
                          Odeszło słońce, a w granatowym Ogrojcu
                          mienią się losy mojej duszy
                          leciutki wiatr daje im przyszłość
                          i schną litościwie w cichym konaniu...
                          • gapuchna Re: poznam... 08.02.09, 23:28
                            Beksiński ..... no proszę! Jakiś czas temu była rocznica jego śmierci, Trójka
                            pięknie go wspominała.

                            Hesse, nie poezja.
                            Hesse, kobieta z krwi i kości. Mądra, dobra, czuła, ciepła, troskliwa,
                            rozsądna..... Odrzuć malignę, zobacz, ile prawdziwych wokół ciebie. Zrobisz mój
                            błąd, a to nie prowadzi ku niczemu dobremu.

                            Spójrz:

                            Miłość tak wolno umiera,jakby była nieśmiertelna ....
                            mienią się losy mojej duszy
                            leciutki wiatr daje im przyszłość

                            Ja tu widzę optymizm.
                            • hesse.1 Re: poznam... 09.02.09, 11:21
                              Umarł, jak to dobrze
                              niech mu ziemia lekiem będzie
                              słychać szepty, szmery, komentarze
                              w sumie, to dobrze, że już się skończyło
                              zanim podjął decyzję, jeszcze patrzył
                              jaskrawą koronę już trzymał w dłoniach
                              ustalając swa nieskończoność
                              unikał wzroku i wstydu.
                              jednak coś zabierał, bo mu pozwolono,
                              bo zawsze chciał być najbliżej niemożliwego
                              ot, taki drobny gadżet.
                              Pojutrze pogrzeb, trzeba rano wstać.
                      • kawamija Re: poznam... 08.02.09, 23:03
                        Miałam taki moment w zyciu, poczucie ze jest doskonale, jakby unosić
                        się nad problemami,przeskakiwać niemożliwe.........nie zauważyłam ze
                        nawet doskonałość potrzebuje....nie zauważyłam ze doskonałośc też
                        może niszczyć.....ostrzegam...

                        p.s. Gapuchna co tu dodać........masz racje smile
                        • gapuchna Re: poznam... 08.02.09, 23:30
                          Kawamija, żebym ja była taka mądra dla siebie....

                          A teraz przybiła mnie śmierć tego Polaka. Myślę o nim. Młody. czytałam wywiad z
                          jego siostrą, takie ciche życie odeszło ....
              • singielka-1 Re: poznam... 08.02.09, 22:22
                gapuchna napisała:

                > Proste:
                > kobiety szukają odpowiednich mężczyzn
                >
                > Mężczyźni szukają odpowiednich kobiet.
                >
                >
                > Proste!

                I zazwyczaj znajdują NIEODPOWIEDNICH , ale nikt nie powiedział ,że wszystko ma
                być proste, i łatwe big_grin
                • gapuchna Re: poznam... 08.02.09, 22:24
                  Pewnie że tak. MOze ci nieodpowiedni też czegoś w końcu uczą? Ile ja mam takich
                  pytań: dlaczego, po co, za co???? Czy ja kiedykolwiek dostane odpowiedź?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka