15.02.09, 01:37
stworzyłam sobie....kokon
...kokon samotności...
zaplotłam..

nić do nici

....zagnieździłam się w nim

bezszelestnie...

...oddycham
...czuję
...słyszę

odgłosy świata
...zewnątrz

oddziela mnie tylko
cienka powłoka

...powłoka kokonu

dokarmiam się w nim...

...pielęgnuję czule

dojrzewam...
dojrzewam...

..wystarczy tylko wykonać ruch
...gwałtowny

lub mniej...

żeby się wydostać...
tylko czy...
nie zginę...przy pierwszych promieniach
...słońca

a jeśli stanę się nicością....
...tam
na zewnątrz..

pustką?

...i w środku...
pustka



chyba zaczynam wariować smile
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: kokon.... 15.02.09, 01:40
      łaczą nas 3 kropki...a dzieli...ocean...
      szkoda, że nie potrafię tak pisać....

      a kokon....
      nasz wybór.....bezpieczne, nudne, samotne egzystowanie
      lub...życiesmile
      • mappi Re: kokon.... 15.02.09, 01:48
        onyksie
        ...coś mi dzisiaj z hukiem upadło
        ...ogromny hałas się zrobił
        i wszyscy zaczęli się na mnie oglądać...

        i uciekłam
        ...do mysiej dziury...

        muszę się przemyśleć dzisiaj....
        ...i coś postanowić...

        jak mówisz...nasz wybór

        i tak mam całą noc przed sobą
        Pozdrawiam smile
        • czarny.onyks Re: kokon.... 15.02.09, 01:52
          trzymam kciuki...za mądre decyzje

          ale lepiej je podejmować w dzień...
          noc nie nastraja optymistycznie........

          czasem trzeba ucieć
          aby potem wrócić............
          • mappi Re: kokon.... 15.02.09, 15:49
            miałaś rację smile
            onyksie

            ...noc to nie jest najlepsza pora...
            wink
            teraz tylko boli mnie...
            rozum...
            ale mądrości wcale nie więcej
            sad
            • czarny.onyks Re: kokon.... 15.02.09, 23:17
              z doświadczenia wiem, że noc lepiej przespać..

              ktoś kiedys powiedział, że jak boli to jeszcze żyjesz....

              mądrość? czasem zdobywamy ją latami a mimo to umierami głupcami...
              mam nadzieję, że znajdziesz rozwiązania
              moze nie od razu....moze trzeba poczekać...
              ale nie poddawaj się
    • rumunska_ksiezniczka Re: kokon.... 17.02.09, 10:12
      czy to nie jest tak, że po okresie samotności - dłuższym lub krótszym -
      człowiek nabiera przyzwyczajeń w tłumieniu emocji?
      kiedy poznaje się drugą osobę, otwartą, szczerą i prawdziwą, to jest się
      onieśmielonym tą emocjonalnością. jak sobie z tym poradzić?
      czy każdy z nas nosi kokon? czy to cienki kokon, który można zrzucić? czemu
      dobroć i szczerość drugiej osoby tak onieśmiela? czemu wytwarza się taki dystans?
      przechodziliście przez to? jak sobie z tym radzić?
      • frip0 Re: kokon.... 17.02.09, 10:28
        Ja przechodziłem to rok temu i sobie nie poradziłemsad
        • rumunska_ksiezniczka Re: kokon.... 17.02.09, 10:31
          no bo trudno tak nagle sie obnażyć emocjonalnie, zaufać... wystawić się na
          działanie drugiego człowieka - a to działanie może być raniące, tego nie wiemy...
          • frip0 Re: kokon.... 17.02.09, 10:33
            Raczej ja zraniłem niż mnie zraniono
    • adamek-2 Re: kokon.... 17.02.09, 19:21
      Mappi a co myślisz o takiej opcję
      Samotności kobiety
      nie da się zmierzyć
      słowami
      krzyczy
      z każdego zakamarka ciała
      oddycha
      wszystkimi porami skóry
      jest jak noc
      pełna szumiących gwiazd
      czasem jednak
      po nocy przychodzi
      dzień
      i
      gwiazdy milkną
      ciało zamyka usta
      pory wstrzymują oddech
      wtedy kobieta
      idzie do fryzjera
      kupuje nową sukienkę
      maluje paznokcie
      znów
      wierzy w słowo
      wierzy w mężczyznę
      sama
      smile
      • gapuchna Re: kokon.... 17.02.09, 19:24
        wtedy kobieta
        idzie do fryzjera
        kupuje nową sukienkę
        maluje paznokcie
        znów
        wierzy w słowo
        wierzy w mężczyznę
        sama
        smile

        Masz sporo racji, może nie tak "łopatologicznie", ale trochę prawdy w tym jest smile
        • frip0 Re: kokon.... 17.02.09, 19:25
          Ale to słituśne co napisałaś aż mi łezka sie kręci;p
      • mappi Re: kokon.... 17.02.09, 19:25
        adamku smile ...oby....
        oby

        tylko obawiam się że jedna sukienka sprawy nie załatwi wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka