nie potrafię...

06.06.09, 20:13
...mówić NIE i używać tego słowa w różnorodnych kombinacjach, gdy czegos nie
chcę...
Ale się uczęsmile
Dziś, robiąc rundę po sklepach odrabiałam zadanie domowewink Właściwie, to chyba
wkurzałam ludzibig_grin Przymierzyłam z 10 przeróżnych „szmat”, które mi się
zupełnie nie podobały i oczywistym było, że ich kupić nie mogę, bo i tak nie
założę. No i musiałam powiedzieć NIE. Kiedys pewnie bym się rozwodziła nad
wadami każdej z nich, dziś sobie odpuściłam. Widok miny sprzedawczyni –
bezcennybig_grin
Ale najgorsze jest to, że wśród tych „szmat” po przymierzeniu okazała się być
świetna sukienka... nie mogę przestać o niej mysleć i chyba tam wrócę po nią...

Nie potrafię przyznać się, że nie daję z czymś rady...
Nawet taka głupia sprawa jak zakres obowiązków w pracy. Chciałam się jak
najwięcej nauczyć i brałam na siebie coraz to nowe sprawy... A teraz jest ich
tak dużo, że zaczyna mnie to przerastać.. Ale nie przyznam się, że nie daję
rady, bo to tak jakbym się poddała.
Efekt jest taki, że niedzielę spędzę nadganiając zaległości, których jeszcze
faktycznie nie ma, ale za chwilę moga się pojawić... Chore to chyba, prawda?

Powiedzcie, że też tak macie...
    • listopad02 Re: nie potrafię... 06.06.09, 20:22
      Nie potrafię mówić ludziom jak sa dla mnie ważni....
      • gapuchna Re: nie potrafię... 07.06.09, 13:04
        Chyba wielu mężczyzn ma z tym problem. Az tak jesteś zamknięty w sobie?
        • listopad02 Re: nie potrafię... 07.06.09, 13:14
          No jestem, ja po prostu otwieram się wolno przed kimś, ale to i tak nie szczególnie wychodzi. Powiedzmy, że doznaje jakiegoś paraliżu i gdzieś mnie przygniecie. Dla mnie zakochanie i podobne stany to raczej stres itd. głównie z tym mi sie kojarzą.
          Kobiety chyba dużo łatwiej okazują i mówią, chyba masz rację, bo sam to zauważyłem, nie maja problemu by wziąść Cię pod ręke ot tak, przytulić, lub wprost mówic o randce, zazdroszczę wam.
          • gapuchna Re: nie potrafię... 07.06.09, 13:18
            Byłam z miks takim. Podobnie opowiadał o sobie i swoich brakach w okazywaniu
            uczuć. Zaskoczył mnie, bo był najczulszym człowiekiem pod słońcem. I sam
            przyznał swojemu przyjacielowi, że nie sądził, że można w nim wywołać takie
            pokłady serdeczności i czułości. Więc może ty też czekasz na kogoś takiego? Na
            taką kobietę, która cię zwyczajnie ociepli.
            • listopad02 Re: nie potrafię... 07.06.09, 13:31
              Coś w tym jest, jestem podobny i pewnie czekam na kogoś.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja