Dodaj do ulubionych

no i jestem sama

27.06.09, 17:02
jestem w trakcie rozwodu...od poltora roku nie jestem z mezem. Jakis czas temu
zwiazalam sie z super mezczyzna, mysle, ze miloscia mojego zycia...., ale nie
wyszlo.....dwa dni temu sie rozstalismy....boje sie byc sama..mam dwoje
dzieci, fajna prace i wlasne mmieszkanie. Boje sie ze bede sama do konca
zycia, a tego nie chce..........
Obserwuj wątek
    • raf.1 Re: no i jestem sama 27.06.09, 17:04
      a ja sie już nie boję. big_grin chociaż nie mam dwójki dzieci..
      • mwrm Re: no i jestem sama 27.06.09, 17:25
        a kiedy mija taki lek? ja nawet zgadzalam sie na niefajne zachowanie wobec mnie,
        bo wydawalo mi sie ze nic mnie juz nie spotka...i meza zachowanie i mojego
        bylego partnera....tzn. gdzies tam sie zgubilam....juz nie wiem ile i gdzie ta
        milosc. Dzis mam metlik w glowie.....i taki jakis dziwny lek, a poza tym kiedy
        przestaje bolec serce?
        • kawamija Re: no i jestem sama 27.06.09, 18:10

          wiesz ....piszesz szczerze, tak poprostu......smile

          Pisze do Ciebie choć nie mam żadnej dobrej rady, pisze być widziała,
          że ktoś przeczytał....że spojrzał w Twoim kierunku....

          Znam ten lęk, przeszłam etap zaprzyjaźnienia sie z tym lękiem, dziś
          go nie lubie.....

          Taka refleksja : napisałaś, że spotkałaś MIłośc swego
          życia....jakkolwiek to może znaczyć wiele lub być jedynie
          hasłem....Jeśli tak czujesz, jeśli wiesz..........to może warto po
          prostu razem BYĆ.......

          -*-*-*-
          ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś
          sam.....
        • basia799 Re: no i jestem sama 27.06.09, 18:42
          kiedy mija taki lęk? to bardzo trudne pytaniesmile

          mogę Ci powiedziec jedynie, że też zadawałam sobie to pytanie, kiedy przestanie
          bolec. i wszyscy mówili, że kiedyś przestanie, czas leczy rany i takie tam
          różne. a ja nie wierzyłam, ale dzisiaj Ci powiem to samo - kiedyś przestanie, bo
          NAPRAWDĘ czas leczy rany. mnie już serce nie boli i Ciebie też przestanie, to
          wiem na pewnosmile

          trzymaj się i pozdrawiam ciepło
          • ewwa730 Re: no i jestem sama 27.06.09, 19:34
            nie jesteś sama i nie będziesz bo masz dwoje dzieci poświęc ten czas dzieciom
            przecież zostały bez ojca pewnie wyczuwają ,że nie jest tak jak dawniej a czas
            leczy rany i z czasem może poznasz miłośc swojego życia i nie zgadzaj się na nie
            fajne zachowania wobec siebie przecież nie zasługujesz na to.głowa do góry
            rozumiem ,że jest Ci teraz źle ,ale to minie .pozdrawiam.
    • aglajaaa Re: no i jestem sama 27.06.09, 20:25
      Piszesz, że boisz się być sama... A dlaczego miałabyś się bać(?) I dlaczego
      miałabyś być sama(?)
      Rozstanie przed dwoma dniami a Ty już boisz się o przyszłość? JUż(?)
      A ja myślałam, że tylko mężczyźni nie robią w życiu "przystanków"...
      Może właśnie jest Ci potrzebna ta chwila, by... coś dostrzec...
      A super mężczyzn mogących stać się kolejną(!) miłością Twojego życia jest
      maaaaaasasmilesmile
      • mwrm Re: no i jestem sama 27.06.09, 21:08
        dziekuje i prosze o wiecejsmile
    • clooney_g Re: no i jestem sama 27.06.09, 21:44
      . Boje sie ze bede sama do konca
      > zycia, a tego nie chce..........



      Uprzedzałem....
    • 40cztery Re: no i jestem sama 28.06.09, 08:43
      mwrm napisała:
      > od poltora roku nie jestem z mezem. Jakis czas temu
      > zwiazalam sie z super mezczyzna, mysle,
      > ze miloscia mojego zycia...., ale nie
      > wyszlo.....dwa dni temu sie rozstalismy....
      > boje sie byc sama.

      im więcej się będziesz bała tym większa szansa na samotność. dlaczego się
      rozstrałaś? czego nie byłaś w stanie wybaczyć bądź ofiarować swojej miłości, że
      się rozstaliście?

      40cztery
      • basia799 Re: no i jestem sama 28.06.09, 13:04
        ciekawe założenie. a może to ta druga strona nie potrafiła wybaczyc albo
        ofiarowac swojej miłości...
        to brzmi tak, jakby do rozstania dochodziło zawsze z winy kobiety. a najczęściej
        wina leży gdzieś po środku przecież...
        • clooney_g Re: no i jestem sama 28.06.09, 14:26
          Pjedż ze mną do Norwegii.
    • siamese67 Re: no i jestem sama 28.06.09, 19:00
      Nie bój się. Bycie samą nie jest takie złe. I nie jest najstraszniejszą rzeczą na świecie, która może się trafić człowiekowi. Wydaje mi się, że dużo gorzej jest żyć z kimś na siłę, tylko dlatego, żeby nie być samą.
      Po pierwsze - masz 2 dzieci, tak? to już nie jesteś sama - masz dla kogo żyć, masz dla kogo wstawać co rano, zaczynać kolejny dzień. Masz pracę masz gdzie mieszkać - to bardzo dużo. Inni i tego nie mają, kiedy nadchodzi rozstanie.
      Po drugie - teraz jest idealny czas na solidne zastanowienie się, co było nie tak, w czym zawiniłaś Ty, a w czym Twoi poprzedni partnerzy życiowi. Spróbuj odnaleźć w sobie to wszystko, co "nie zadziałało", pomyśl, co i jak możesz w sobie zmienić, co naprawić. Poczytaj trochę książek i poradników psychologicznych, zajrzyj na rózne fora internetowe - nie są takie złe, wbrew pozorom. Przemyśl sobie co było.
      A potem, z posprzątaną, uporządkowaną przeszłością - śmiało zaczynaj nowe. Cała reszta życia przed Tobą. I naprawdę bardzo dużo od Ciebie samej zależy.
      Powodzenia.
      • clooney_g Re: no i jestem sama 28.06.09, 19:13
        pOjedż !
    • saw70 Re: no i jestem sama 29.06.09, 00:23
      Głowa do góry,i wiem coś o związkach,sam jestem po rozwodzie 2l i choć mam
      kobietę to oddalamy się dzięki jej zle wychowanym dzieciom,zostawiłem wszystko i
      wprowadziłem się do niej,jestem porządnym,atrakcyjnym facetem,pomocnym i oddanym
      i teraz wylewam łzy.Sławek Łódz
    • ankak81 Re: no i jestem sama 29.06.09, 08:56
      Witaj!
      Skąd wzięłaś siłę na rozwód? Mi ciągle jej brakuje, i to przez
      strach przed samotnością... Mam dość życia z moim mężęm, bo tak się
      żyć nie da, ale ciągle nie potrafię, nie mam na tyle siły żeby to
      zrobić. Mamy dziecko i boje się, co będzie po rozwodzie, nie
      chciałabym żebyśmy kłócili się o nią. A jak było u Ciebie?
      Co do obaw o samotność, to z doświadczenia moich znajomych moge
      powiedzieć, że jak się chce to się znajdzie... Sama boje się, że
      zostane sama, ale zaczynam wierzyć, że może kiedyś kogoś poaznam.
      • mwrm Re: no i jestem sama 30.06.09, 06:37
        Skad wzielam sile na rozwod? Nie mam pojecia.....juz bylo zle, bardzo zle....
        Tylko ze co z tego, ze wlasnie sie zadzialo ze moj maz wszystko sobie przemyslal
        i chce wrocic....i mam metlik, wlasnie ze wzgledu na dzieci.......narazie
        powiedzialam mu ze mozemy sie czesciej spotykac....a ten drugi.......ja go chyba
        kocham, tyle, ze racjonalnie on nie jest na zycie....ale jestem
        beznadziejna...mam okropnego dola.
        Jade do Norwegiiismilesmile
    • vilemo32 Re: no i jestem sama 03.07.09, 02:00
      Ja jestem już po rozwodzie. Odeszłam od męża półtora roku temu dla mężczyzny
      którego kochałam całe swoje życie i który był moją pierwszą miłością. Dla niego
      wyjechałam z Polski. Po 7 miesiącach okazało się, że to jedna wielka
      pomyłka...rozstanie bolało bardziej niż to,ze dla niego odeszłam od męża po 14
      latach małżeństwa. Cierpiałam...myślałam,że z bólu umrę ale czas goi rany i dziś
      wiem że dobrze zrobiłam rozstając się z nim. Jestem sama ale mam radość w sobie
      i jestem szczęśliwa. Ty tez będziesz!!! tylko potrzeba czasu.Dasz radę bo my
      kobiety jesteśmy silne i masz dla kogo żyć dla swoich dzieci. Kiedyś spotkasz
      tego jednego jedynego bo ja w to wierzę... widać to jeszcze nie ten czas. Powodzenia
      • mwrm Re: no i jestem sama 03.07.09, 06:33
        A nigdy nie zalowalas, ze odeszlas od meza?
        • vilemo32 Re: no i jestem sama 04.07.09, 00:38
          Jeśli chodzi o mnie to nigdy nie żałowałam tej decyzji, wręcz przeciwnie uważam,
          że to słuszna decyzja żałuje tylko iż tak późno się na to zdecydowałam. Życie
          jest zbyt krótkie by marnować je na kłótnie i bycie nieszczęśliwym.
      • mesgo Re: no i jestem sama 04.07.09, 15:18
        Tak...jestesmy silne , jesli mamy dla kogo zyc...kiedy dzieci sa
        motorem, radoscia,wsprciem i sila....jesli ich nie ma wsyzstko jest
        duzo gorzej...dla siebie samej ciezko....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka