Dodaj do ulubionych

samotność... bez złudzeń

14.08.09, 20:59
"Samotność, prawdziwa samotność bez złudzeń, to stan poprzedzający obłęd lub samobójstwo."

Wiem... weekend jest i myślenie niewskazane, wszelkie głębsze refleksje również...
Ale... może jeśli ktoś dziś spędza wieczór bezalkoholowy przy jakiejś smucącej muzyce (jak ja) ma ochotę podzielić się przemysleniami...

Wszak forum dla samotnych...
a czymże prawdziwa samotność jest(?)
Obserwuj wątek
    • mary171 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 21:01
      ja spedzam weekendzik sama ale dzis popijam winko...zaliczam się, bo przemyśleń
      u mnie mnóstwo smile
    • czarny.onyks Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 21:10
      jest bezalkoholowo, za to z kawąwink
      na razie odgłosy meczu, potem może jakiś musicwink

      ale ja chyba nie mam czasu na mysli o samotności....
      czasem ja nawet lubię...za częstowink

      bo dziś i jutro będę odsypiać zaległości, bo zaczynam na rzesach chodzić....
      a w niedzielę ........kolejna szansa na pozbycie się samotnosciwink
      nie wiem tylko czy nie stchórzę i czy chce mi się znowu testować wink

      i wiem, że nic nie musze...wink
      a prawdziwa samotność?
      chyb a tylko wtedy, gdy jesteśmy uwięzieni ...bez kontaktu z ludżmi...
      tak, wtedy zaczyna sie obłęd...

      będąć, żyjąc wśród ludzi zawsze ma sie złudzenia....czasem upchane gdzies głebolo w podświadomości...
      wszak każda potwora znajdzie swego amatorawink
      • mary171 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 21:17
        ja nie czuję się samotna smile dziś delektuję się wręcz tym, że jestem sama... nic
        nie muszę, zresztą jest jutro wink
        A przemyślenia mam bardziej w temacie damsko-męskim wink
        • aglajaaa Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 21:21
          przemysleniami należy się dzielić... może kogoś nimi wzbogacisz...
          smile
      • aglajaaa Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 21:20
        Kolejna szansa na pozbycie się samotności(?) czyżby jakaś randka (czy jak to sie
        tam zwiewink)

        Uważamy się za samotników, samotnych... ale o takiej prawdziwej samotności
        pozbawionej wszelkich złudzeń z pewnością większość (a może nawet wszyscy)
        niewiele może powiedzieć...

        A z tą potworą i amatorem to ciekawa sprawa... Tylko o potworzastość w jakim
        sensie chodzi.. to chyba ma znaczenie... bo ze mnie potwór, że ho hobig_grin ale nad
        moją potworzastością zapanować się już chyba nie dawink
        • mary171 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 21:36
          randek na razie wystarczy wink
          samotna się nie czuję, raczej sama smile
          a przemyślenia damsko-męskie... wiesz my jesteśmy z Wenus a faceci z Marsa...
          dzieli nas Ziemia wink
    • frip0 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 21:27
      Ja jestem samotny, smiem twierdzic, że najbardziej z Was wszystkich
      na forum. Ale samotnośc mozna polubić baaaa nawet ciężko ją zamienic
      na inny stan. Ale najważniejsze , że z samontnościa mozna sie
      rozstaćsmile dla mnie samotnośc to nie problem bo moge to zmienić, żeby
      tylko takie miec problemybig_grin
      • aglajaaa Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 21:32
        Nieeee noooo, chłopcze... Nie bądź taki przekonany o wielkości swej samotności:
        "smiem twierdzic, że najbardziej z Was wszystkich na forum"
        Chcesz się licytować(?)big_grin

        Można się rozstać... ale ona wraca... są chwile, że mając wokół ludzi również
        czujemy się samotni...
        • frip0 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 21:42
          A prosze bardzo możemysmile Wy tu wszyscy zdrowi ludzie a marudzicie tongue_out
          a ja musz walczyć o to co inni mają od urodzeniasad
          • aglajaaa Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:00
            Fripku, przypominam Ci, że Ty też "marudzisz"wink
            A o co musiałeś walczyć?


            Chyba powinnam Cię przeprosić za te słowa (niecenzuralne nawet dość, ja tak nie
            mówię, jedynie potrafię ostro napisać) w tamtym wątku. Odpowiedziałam na post,
            który mnie ruszył nawet nie patrząc kto jest jego autorem... a z tym kloszem
            może również przesadziłam... właściwie nie znam Cię, nie mam prawa tak pisać,
            odniosłam tylko takie wrażenie...
            • frip0 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:09
              Ja nie wychowałem sie w luksusie jako dziecko bogaczysmile Nawet bys
              nie uwierzyła jakbym napisał co sie działo w domu 10-15 lat wsteczsmile
              Niemusisz mnie przepraszac za nic nawet sie nie spotkamy w życiu,
              jestem tylko nickiem jak miliony innych, także looozsmile Ja nadal
              walczesmile
              • aglajaaa Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:35
                Pewnie sie nie spotkamy (po tylu odrzuconych propozycjach na pewno niewink), nie
                znam Cię, no ale nie jesteś jednym z milionów nicków...
                Może i są miliony, ale ja kojarzę jedynie kilkawink

                I nie występuj w roli sędziwego staruszka pisząc "Co Wy wszyscy wiecie o
                samotności" noooooowink
                • frip0 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:53
                  Ja nie spotykam się z ludźmi z przyczyn obiektywnychsmile Wychodze
                  wszędzie i tak pozostaniesmile Aco do samotności to najbardziej na
                  forum ja jestem doświadczony nie ma to tamtosmile
    • listopad02 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 21:43
      W słabszych chwilach lubiłem słuchac kiedyś tego.
      Anathema-Parisienne Moonlight
      www.youtube.com/watch?v=so2uWYlLH9Y
      • aglajaaa Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 21:52
        w słabszych chwilach(?) a jeśli powiem, że mogłabym słuchać tego „na okrągło”
        ... będzie to oznaczało, że moje słabsze chwile nigdy mnie nie opuszczają...(?)
        • listopad02 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 21:58
          Może taki stan ducha masz.
          Wiesz w tygodniu czas mija, nie zauważasz specjalnie.
          Gdy jest czas z którym potencjalnie chce się coś zrobic, a nie wie co i jak, to pewnie wtedy czujemy niepokój.
          Umiesz przebywać sama ze soba, czy za dużo tak przebywasz?
          • aglajaaa Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:10
            Potrafię przebywać sama ze sobą... przez lata się tego nauczyłam...
            ale powoli (bardzo powoli) zdaję sobie sprawę, że jest tego zbyt wiele...

            Tylko, że ja jestem takim typem samotnika... nie otwieram się łatwo na bliższe
            poznawanie ludzi... i zawsze otaczało mnie niewielu przyjaciół (bo to słowo
            miało dużą wartość i tej etykietki nie przyklejałam ludziom zbyt często) a
            brakuje mi właśnie takich ludzi... nie znajomości powierzchownych...
            • listopad02 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:14
              Próbujesz poznawać nowych ludzi, ja probuje nieustannie, i poznaje.
              Nie nazwałbym żadnej osoby z otoczenia przyjacielem, choc pewnie takich określeń uzywam na wyrost.
              • aglajaaa Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:30
                I w tej chwili naprawdę nikogo byś nim nie nazwał, choćby jak sam piszesz na
                wyrost(?)
                • listopad02 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:37
                  Nazwałbym pewnie ludzi, kogoś, kto entuzjastycznie reaguje na mnie, w jakikolwiek sposób, pewnie kogos bym znalazł.smile
    • mgliste.marzenie Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 21:52
      Naprawdę chcecie się licytować? Po co? Nie lepiej zwalczyć, by pozbyć się tej
      samotności?
    • frip0 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:00
      Co Wy wszyscy wiecie o samotności?????big_grin
    • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:04

      Obłęd lub samobójstwo powiadasz?

      Zacznę od tego, że dla mnie to brednie. Niczym niepodparta subiektywna opinia.

      Czym dla mnie jest samotność? To uczucie niezrozumienia, braku możliwości/chęci/okoliczności podzielenia się czymś z innymi. A może podzielenia sobą?

      Samotność występuje wtedy, kiedy z jakiegoś powodu pojawia się jednoelementowy zbiór, w którym to ja jestem tym elementem. Mogę być sam lub w związku - to bez znaczenia. W każdym razie czuję jak rośnie we mnie potrzeba wymiany "czegoś" z innym człowiekiem, podzielenia się smutkiem, desperacją, radością, wątpliwością... a tego człowieka nie ma.

      Nie ma komu...
      nie ma komu...
      Sam muszę...
      Zamknąć drzwi


      I co wtedy czuję? Chłód, ciszę, spokój, wewnętrzną siłę. Przystaję. Zastanawiam się nad elementami swojego życia, uciekam w policzalność i wymierność. Marzę na jawie, snuję plany...

      ...słuchając delikatnej muzyki i patrząc na świat z ciemnego balkonu.
      • mgliste.marzenie Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:24
        Robert celnie napisane.
        To się pochwalę, że siedzę sobie na dworze, w pełnej głuszy a dookoła mnie tylko
        pola, las i totalna ciemność, no i te gwiazdy, niesamowite, choć już nie spadają.

        Samotne wyjazdy mają swój klimat.
        • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:46

          Nawet w moim Mieście widać ich parę. Hmm, na mazurach musi ich być teraz z... miliardsmile.

          Powinienem teraz leżeć na kapoku przy ogniskowym piwku, uwalony jak sam diabeł... słuchając Waszych opowieści dziwnej treści i mądrząc się w pijackim widziewink. Nie milej by było?
          • mgliste.marzenie Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:04
            Oczywiście, że byłoby milej smile Gdyby to nieco inaczej wyglądało to mogłabym tu
            Was wszystkich zaprosić. Domek jest o wiele za duży dla jednej osoby. Lodówka
            pełna, a i % by się znalazłybig_grin
            • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:07

              Ja bym z tym uważał. My czubki jesteśmy... ja to jeszcze w miarę normalny ale
              pozostali?!wink

              W lodówce mam 4L mleka, którego szkoda mi wyrzucić. O czym to świadczy,
              domorośli psychologowie?
              • frip0 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:10
                > W lodówce mam 4L mleka, którego szkoda mi wyrzucić. O czym to
                świadczy,
                > domorośli psychologowie?
                Gdybys miesszkał ze mną taka sytuacja nie miałaby miejscasmile
              • mgliste.marzenie Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:10
                wiesz, że tylko wariaci uważają, że są... normalni smile
                $ L mleka? Hm, będą naleśniki! Mniam, moje ulubione.

                PS. A koszula MUSI być wyprasowanasmile
                • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:16

                  Jeśli mi je uprasujesz - spełnię Twoje trzy życzeniasmile.
                  • mgliste.marzenie Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:19
                    Umowa stoi!
                    Na studiach zarabiałam prasując, jestem w tym naprawdę całkiem, całkiem big_grin
                    3 życzenia...
                    • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:20

                      Słucham życzeń.
                      • mgliste.marzenie Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:22
                        Muszę się zastanowić.... Nie mogę zmarnować tej trójki na byle jakie życzenia smile
                        Dasz mi trochę czasu?
                        • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:26

                          Oczywiście. Skonsumujmy tą umowę powiedzmy do północywink. Potem wracam do
                          lampy... pomięty lub wyprasowany.
                          • mgliste.marzenie Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:30
                            Szybki chłopak smile
                            życzenie 1 - garść dobrych myśli
                            życzenie drugie - codzienny uśmiech,
                            a trzecie zostawię na później, nigdy nie wiadomo kiedy się przyda.
                            Koszula będzie wyprasowana na rano smile

                            • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:36

                              Prasowita noc Cię czeka. Koszul jest z 10wink.

                              Dobre myśli w drodze (dzięki Tobie komuś dziś się zrobiło milej, należy Ci
                              sięsmile), codzienny uśmiech po wykonaniu zlecenia... ale na okres próbny - mamy umowę.
                              • mgliste.marzenie Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:40
                                No masz! Typowy facet! Dasz palec, a chce całośćsmile Skąd, u licha wzięło się 10
                                sztuk? Umowa na czas próbny - phi, też mi coś, mnie się zatrudnia na czas
                                nieokreślony big_grin

                                Dobrze jest sprawić Komuś przyjemność, nawet jeśli nie nieświadomie smile
                                • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:44
                                  nawet jeśli nie nieświadomie

                                  Ty też już sprawdź czy Cię nie ma w łóżkuwink.

                                  10 sztuk? Z pralki. Zagapiłem się i nastąpiła wielka kumulacja. Peniasz?

                                  Kto powiedział, że okres próbny dotyczyłby Ciebie? Myślisz, że łatwo mi będzie skombinować codzienny uśmiech? Wiesz, że nawet na Allegro tego nie ma?! To "rękodzieło"big_grin.
      • aglajaaa Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:26
        "Samotność, prawdziwa samotność bez złudzeń, to stan poprzedzający obłęd lub
        samobójstwo"

        To nie moje słowa... to cytat...
        Ale tkwi w tym prawda... Bo my jednak mimo wszystko o wszechogarniającej
        samotności wiemy niewiele... mimo, że kogoś czasami brakuje... zawsze jeszcze
        kogoś mamy...

        "I co wtedy czuję? Chłód, ciszę, spokój, wewnętrzną siłę. Przystaję.
        Zastanawiam się nad elementami swojego życia, uciekam w policzalność i
        wymierność. Marzę na jawie, snuję plany...
        ...słuchając delikatnej muzyki i patrząc na świat z ciemnego balkonu"

        Potrafisz wykorzystać te chwile... nie widzę mysli destrukcyjnych...
        nie zawsze tak potrafię...
        • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:38

          Wiem , że to był cytat. Myśląc, że to Twoje własne zdanie wypowiedziałbym się delikatniejwink.

          Potrafisz wykorzystać te chwile... nie widzę mysli destrukcyjnych... nie zawsze tak potrafię...

          A co mam zrobić? Są częścią mnie, prawda? Samotność, ból... to wszystko czasem szepcze nam coś o nas samych. Coś czego nie chcemy głośno powiedzieć, coś z czego sobie nie zdajemy sprawy. Gdybym pozwolił sobie na rozłożenie rąk w geście poddania, nikt by mnie z tego nie wyciągnął. Byłem tam.

          Z kimś tu była rozmowa na temat słabości w sile... czy odwrotnie. Nie ważne.
          No więc nie mam siły być słabym. Nie jestem tak silny, żeby w inny sposób poradzić sobie z osobistymi porażkami. Jedyna opcja to przegrupować myśli i czekać na nowe rozdanie, nowy dzień. Co innego mi pozostaje?

          I znów upór, żeby powstać
          I znów iść i dość do celu
          • mary171 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 22:58
            Hmm ale to jest normalne...zycie ot co smile
            Porażki, dołki i doły są po to aby wstać i iść dalejsmile
            Co Wy tam pesymistycznie dziś... wystarczy, ze mnie jakaś nostalgia dopadła wink
            • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:02

              A bo prasować mi się nie chcesmile.

              Pytanie do doświadczonych: Czy koszule mogą się rozprostować od samego wiszenia
              na suszarce?big_grin
              • mary171 robert 14.08.09, 23:07
                jak dobrze wytrzepiesz ładnie powiesisz i next day udasz , że jest oki to znaczy
                że jest oki wink
                • robert.83 Re: robert 14.08.09, 23:10

                  Co to znaczy "jak dobrze wytrzepiesz"? A jak to jest "dobrze"? Mam z nimi
                  zapalić fajka "po"?big_grin
              • aglajaaa Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:09
                Jest szansa Robercie... mówię Co to ja(!) największy leń i antytalent w prasowaniubig_grin
                One się rozprostowują jeśli zadziałasz na nie potęgą podświadomości, ja tego
                jeszcze nie dopracowałam... ale może jesteś zdolniejszywink

                Faktycznie dziś smucimy za bardzo...
                • mary171 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:11
                  właśnie a tu piątek i weekendu początek wink
                  • frip0 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:13
                    smile
                • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:12

                  Pfff, raz na ruski rok i ja chciałem sobie posmucić a tu... no dobszsmile

                  No to już nie wiem czy trzepać czy psychologicznie je zdominować...

                  Ale kobieta w pomiętej koszuli wygląda bosko, a ja - kiepskosmile.
                  • mary171 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:16
                    oj bo my we wszystkim wyglądamy bosko a szzególnie w męskich koszulach i
                    t-shirtach wink
                    ale proponuję wrzucić na luz a jutro prasowanko smile
                    • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:19

                      Jutro się nie da. Ale pojutrze... smile

                      Nie wiem czemu lubicie włazić do zadużych nie-swoich koszul, ale pogodziłem się
                      z tymsmile. Nawet zacząłem trochę lubić, heh.
                      • mary171 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:22
                        ach taka kobieca mentalność... nie pytaj i tak nie zrozumiesz wink
                        zresztą ja nie włażę smile
                        pojutrze to po futrze...znaczy po koszuli wink
                        • mgliste.marzenie Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:25
                          Mary171,
                          przyznam, że uwielbiam podbierać śnieżnobiałą koszulę, w której wyglądam jak w
                          super sukience smile
                          • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:28

                            Nie jesteś za wysoka, co?smile
                            • mgliste.marzenie Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:32
                              Uważaj, bo po postach Frip to znaczenie słowa "wysoki" może być różne
                              smile (Frip, mam nadzieję, że się nie obrazisz smile)

                              • frip0 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:36
                                to ja uściślesmile
                                Facet od 175 do 185 cm jest średnismile
                                Poniżej 175 niski i bardzo niski
                                Powyżej 185 wysoki i powyżej 190 bardzo wysoki

                                Dla kobiet

                                165-175 średniasmile
                                powyżej 175 wysoka
                                Poniżej 165 niska
                                • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:39

                                  Dwa centymetry mi zabrakło. Tam literówka jest - 183 było!smile

                                  Dobranoc Wam. Miłej walki na centymetry.
    • frip0 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:02
      www.youtube.com/watch?v=3f9xeoZlGIw
    • sorrento_8 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:28
      > Samotność, prawdziwa samotność bez złudzeń, to stan poprzedzający
      obłęd lub sa
      > mobójstwo."

      Dokładnie tak. Jak chomik kręcący się w kole, nawet szybciej, nawet
      mocniej, nawet nowy sposób biegania, nie zmienia niczego.
      Fakt, nie było dzisiaj bezalkoholowo, ale to nie zmienia odczuć, ot po
      prostu brakuje sił, a nadziei z każdym ruchem mniej.
      • robert.83 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:31

        Sorrento, wiesz, że przez Ciebie zacząłem pisać na forach? Na innym forum
        gazetowym co prawda, ale jednaksmile.
        Jesteś mi winna 22.141.325,6 godzin i przetrąconą podwyżkębig_grin.
        • sorrento_8 Re: samotność... bez złudzeń 14.08.09, 23:43
          > Sorrento, wiesz, że przez Ciebie zacząłem pisać na forach?
          A bardziej szczegółowo proszę smile

          > Jesteś mi winna 22.141.325,6 godzin i przetrąconą podwyżkębig_grin.
          Pracujemy w tej samej branży, z tego co czytałam kiedyś mieliśmy
          identyczne stanowisko na anagazu smile więc jakoś się dogadamy big_grin

          A teraz, ładnie powiem Ci... dobranoc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka