Dodaj do ulubionych

sprawa ma się tak...

01.09.09, 14:18

Wrrrrrrrr...


Wróciłam właśnie z rozmowy w sprawie pracy...
I po co to(?)
Przyznam, napaliłam się na nią... ale już na korytarzu zostałam delikatnie uświadomiona o co chodzi.. Spotkałam koleżankę (właściwie tylko znajomą) która pracuje tam ale w innym dziale(!) niż ten do którego rekrutują... i okazało się, że ona w tej „szopce” też bierze udział... bo kończy jej się umowa czy coś takiego... coś mi zaczęło świtać... ale mówię sobie nieeee niemożliwe..
Od razu ogłoszono kto dostał pracę... jakoś mnie nie zdziwiło, że to właśnie ta „znajoma”...
Ale czy nie mogą tego zrobić w ramach przeniesienia pracownika między działami?? Po co to ogłoszenie, po co marnowanie ludziom czasu???
Całe szczęście, że dzisiejsza „impreza” była prawie na miejscu i nie gnałam przez pół Polski...

Zła jestem(!)
Jeszcze z dwa tygodnie i książkę napiszę... 'relacje kryzysowe' i to będzie powieść wielopłaszczyznowa, bo kryzysy tyczą każdej płaszczyzny życia..

Noooo, ale jutro kolejna rozmowa...
Tylko tak jakoś z każdym dniem mam coraz mniejszą ochotę uczestniczyć w następnej... bo czy to ma sens(?)
Obserwuj wątek
    • aj5 Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 14:36
      ojej, współczuję, ale rzekłabym, że to nie sprawa kryzysu tylko
      swojskie omijanie prawa w Polsce, zjawisko, którego doświadczyłam
      jeszcze pare lat temu jak sama szukałam pracy
      ps. a w jakiej branzy szukasz? u mnie przyjmują bez koneksji jak
      juzwink
      • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 14:49
        A gdzie(?) gdzie tak bez koneksji przyjmują(?)
        Ja wiem, że to możliwe, bo i mnie się to zdarzało.
        Ale coś ostatnio...
        Powoli mam dość...
        • aj5 Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 08:10
          tam gdzie za mało płacą i nikt nie chce przyjśćtongue_out
          • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 09:55
            No właśnie... dlaczego oni w ogłoszeniu nie napiszą jakie proponują
            wynagrodzenie. Wszyscy zaoszczędziliby swój czas a i nie byłoby głupich
            spojrzeń, kiedy już człowiek powie ile chciałby zarabiać a oni ile proponują...
            Koszmar(!)
            • robert.83 Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 10:16

              Bo to małych muuszczków kadrowców czy HR-owców nie docierają zmiany na rynku. Od początku lat 90'tych byliśmy krajem o bardzo wysokim bezrobociu i to wytworzyło w nich mentalność roszczeniową.

              Praca to kontrakt obustronny pracownik zasługuje na taki sam poziom szacunku jak przełożony. Idealnie taki sam.

              Powinien dostawać zapłatę odpowiednią do wartości jaką wnosi do firmy (jeśli powiedzmy wnosi 100K miesięcznie, niech dostaje 10K choćby).

              Dziś płaci się na zasadzie: może i jesteś dobry, ale na rynku nie dostaniesz więcej niż tyle i tyle. A jeśli już masz hipotekę to ja - pracodawca - jestem szanownym właścicielem twojego tyłka i podwyżkę zobaczysz za 30 lat.

              Myślenie jest krótkowzroczne... a przecież wydajniej byłoby dopracować się zgranej załogi o niskiej rotacji, zmotywowanej nie tylko słuszną kasą, ale i wiarą, że szef dba o Twoje interesy sam z siebie (bo to jego własny interes).
              • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 10:24
                Tak, tylko ja po tych kilku rozmowach dziwnie się czuję podając wynagrodzenie,
                które... no właśnie... nie jest ono nawet satysfakcjonujące, bo już podaję
                minimum za które jestem w stanie pracować... a i tak pracodawcą wydaje się, że
                jest to dużo. Na proponowane kwoty zgodzi się ktoś kto nie ma doświadczenia i
                kończy (bądź zaczyna studia) i to moooooże się zgodzi...

                Do końca września sobie jeszcze powybrzydzam... a jak nie znajdę tego, co bym
                chciała... biorę byle co...
                • robert.83 Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 10:28

                  A jak już weźmiesz... to właśnie wtedy szukaj dalej. Już na spokojnie, bez
                  presji czasu. Jeśli potencjalny nowy pracodawca będzie wiedział, że aktualnie
                  masz pracę to nie będzie próbował tandetnych sztuczek.

                  Heh, kiedyś jak znajomy szukał pracy chyba w Gdańsku.. podał kwotę (powiedzmy
                  zawyżoną o 10-15%, zaproszenie do negocjacji)... siedzący naprzeciwko pan spytał
                  - "To chyba stawka roczna?!".

                  smile
                  • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 10:44
                    "A jak już weźmiesz... to właśnie wtedy szukaj dalej. Już na spokojnie, bez
                    presji czasu."

                    Właśnie taksmile
                • robert.83 Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 11:54
                  Napiszesz jaka to branza? Czy wolisz pozostac tajemniczawink?
                  • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 12:24
                    Hmmm... mniej czasu by zajęło wymienienie branż do których nie startuję i w których nie mam doświadczeniabig_grin

                    doooobra, wracam do pracy.. a raczej jej szukaniawink
                    Przez to, że zmuszona jestem do siedzenia przy kompie... zbyt często ostatnio zaglądam TU(!)
                    może ktoś mi założy blokadę, bana czy co tam(?) wyszłoby mi to na zdrowiesmile
    • tapatik Ma sens. 01.09.09, 14:38
      Zwycięzcy to ci, którzy podnieśli się o jeden raz więcej niż przegrani.

      Tutaj rzeczywiście firma postąpiła nie fair. Nie masz na to wpływu.
      Jeśli Ci to pomoże wybraź sobie przewodniczącego komisji z rozpiętym rozporkiem,
      a jeśli to była babka, to na przykład z rozhuśtanym cyckonoszem. Albo coś takiego.

      Następnym razem znajdziesz lepszą firmę.
    • czarny.onyks Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 14:39
      uda się, musi się udać....
      tylko miej duzo cierpliwości....
      i nie zapominaj......usmiech na twarz, biust do przoduwink

      pamiętam swoje poszukiwania...teraz praca sama do mnie przychodzi...
      • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 14:53
        taaa... ma sens... i uda się...
        taaa...
        ale pokłady cierpliwości mi się kończą...
        I ja wiem, że ludzie szukają miesiącami i nie powinnam narzekać, no ale...

        Chyba pójdę się napić czy cóśwink
        • czarny.onyks Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 14:57
          pokłądy cieprliwości są odnawialne...
          gdy się wydaje, że nie ma już nic....one od nowa się napełniająwink

          czasem napoje pomagaja....czasem powoduja ból głowy rano;P
        • tapatik Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 15:00
          aglajaaa napisała:

          > taaa... ma sens... i uda się...
          > taaa...
          > ale pokłady cierpliwości mi się kończą...
          > I ja wiem, że ludzie szukają miesiącami i nie powinnam narzekać, no ale...

          Masz pracę i szukasz nowej, czy nie masz w ogóle?
          Jeśli masz, to możesz dłużej szukać.

          > Chyba pójdę się napić czy cóśwink

          Masz może piwo kozicowe?
          • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 15:18
            Z cierpliwością u mnie zaczyna być kiepsko..
            noooo... i dłuuuugo to raczej szukać już nie mogęsad
            To znaczy szukać... szukać mogę, ale nie bawić się w takie cyrki za każdym razem
            (prawie)

            Czy to piwo kozicowe z kozą ma coś wspólnego(?)
            • gapuchna Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 16:13
              Oj, ja też chcę zmienić pracę. Dałam sobie ten rok na skończenie pisania pracy,
              zeby iec atuty w ręku i spróbuję. Mam już dość tego miejsca, gdzie siedze. Pracy
              multum, a satysfakcji żadnej.
              • frip0 Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 16:16
                Z mojego punktu widzenia zmiana pracy powinna byc połączona ze
                zmianą miejsca zamieszkaniasmile
                • gapuchna Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 16:20
                  No to ja mam podobnie.
                  • frip0 Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 16:21
                    No to coś nas łączybig_grin Nie chce byc wścibski, ale już znalazłas coś
                    nowego??
                    • frip0 Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 16:23
                      Cofam pytanie, odpwiedź mam kilka postów wyżejsmile
                    • gapuchna Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 16:23
                      owiedzmy jest szansa. To ma być coś wyzej niż dotychczas. O ile dożyję,
                      oczywiscie .. smile
                      • frip0 Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 16:25
                        O ile dożyję,
                        > oczywiscie .. smile

                        Teraz to jak 90-letnia babcia napisałaśbig_grin Chyba, że cierpisz na
                        jakąś chorobesad
                  • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 16:25
                    To powiedzcie mądrale jaki rejon warto obstawiać? Bo ja już nie wiem co wpisywać
                    w kryteriach wyszukiwaniawink

                    a tak w ogóle dlaczego oni nie dzwonią z jakimś rozsądnym wyprzedzeniem(?) Nie
                    znoszę tekstu: „za godzinę, może pani?”

                    albo tak jak jutro mam być w dwóch różnych miejscach...
                    wiem, że to trochę moja wina, bo się zdecydować nie potrafiłam na jedno miastobig_grin
                    Muszę do grafiku dostosować, a nikt nie chce poznać mojego grafiku, dziwne.. i
                    to mi każą się dostosowaćbig_grin

                    będę tu jęczeć, bo nikt mnie nie chce słuchać... mogę, chyba(?) w końcu to mój
                    wątekbig_grin
                    • frip0 Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 16:27
                      Agla ja Ci pozwalam jęczećbig_grin Ale nie wiem jak innisad
                    • kawamija Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 18:16

                      Agla.........wpisz w wyszukiwarce Warszawa...........nie wiem czy
                      prace znajdziesz....ale przynajmniej z nami sie piwka
                      napijesz............czyli i tak bedziesz na tzw plusie big_grin

                      -*-*-*-
                      ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś
                      sam.....
                      • frip0 Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 18:20
                        big_grin
                        • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 20:43
                          Fripek, prenumerata Ciebie jest niesamowicie opłacalna, wiesz(?) Taaaaakie
                          inspiracjebig_grin

                          Kawa, to jest myśl(!) A najlepiej w jakimś browarze się zaczepiębig_grin
                    • frip0 Agla:) 01.09.09, 18:58
                      Niech Cie muzyka zainspiruje big_grin

                      www.youtube.com/watch?v=hMGzxfumjzA
            • tapatik Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 22:44
              aglajaaa napisała:

              > Z cierpliwością u mnie zaczyna być kiepsko..
              > noooo... i dłuuuugo to raczej szukać już nie mogęsad
              > To znaczy szukać... szukać mogę, ale nie bawić się w takie cyrki
              > za każdym razem
              > (prawie)

              Czyli pracę masz, ale z jakiegoś powodu nie podoba się i chcesz ją zmienić?

              > Czy to piwo kozicowe z kozą ma coś wspólnego(?)

              Nie mam pojęcia skąd ta nazwa się wzięła, nie mniej funkcjonuje ona w moich
              okolicach. Daleko masz na Kurpie? Poczęstował bym.
    • frip0 Re: sprawa ma się tak... 01.09.09, 16:14
      > Tylko tak jakoś z każdym dniem mam coraz mniejszą ochotę
      uczestniczyć w następn
      > ej... bo czy to ma sens(?)

      To wszystko nie ma sensu, nie ma sensu kupować kredensubig_grin
    • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 03.09.09, 17:49
      duuuuuuuuuupa... z tego wszystkiego
      Mogę sobie tu chyba popisać "wulgaryzmami"wink

      nawet mi sie nie chce nowego wątku zakładać (a może wątka)
      a jednak poprawiacz mówi, że wątku.
      • robert.83 Re: sprawa ma się tak... 03.09.09, 17:55

        poprawiacz nie mówi, że duuupa?smile
        • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 03.09.09, 17:59
          Poprawiacz to nawet opcję "duuuuuupa" chciał zamienić na coś ostrzejszego... ale
          go nie posłuchałamwink
      • raf.1 Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 08:15
        "aglajaaa napisała: duuuuuuuuuupa... z tego wszystkiego
        Mogę sobie tu chyba popisać "wulgaryzmami"wink
        nawet mi sie nie chce nowego wątku zakładać (a może wątka)
        a jednak poprawiacz mówi, że wątku."

        Hahahaha.. dopiero tera przeczytałem cóś tam.. hahaha big_grin
        wątka/u?? big_grin
        Tak trzymać Agla. Niszczyć sztywniactwo, pozerstwo i szpan big_grin
        Robercie, Tobie też należą się słowa uznania wink
        • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 10:03
          a najwwiększym sztywniakiem na forum jestem jabig_grin
          • robert.83 Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 10:05
            Nie bo ja!

            smile
            • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 10:20
              A właśnie że ja(!)
              Chcesz się bić(?)big_grin
              • robert.83 Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 10:22
                No to chodź na zewnątrzsmile. Tylko bez drapania!big_grin
                • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 10:24
                  eeeeee nooooooo(!) bez drapania to ja nie mam szansbig_grin
                  • robert.83 Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 10:33
                    Z drapaniem też nie maszsmile.

                    A to Ty chciałaś mieć szanse tak? Hmm... myślałem, że po prostu lubisz być rozkładana na łopatkismile.
                    • aglajaaa Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 10:40
                      tongue_out
                      paskuda
                      /to tak... z braku wszelkich argumentówbig_grin/
                    • raf.1 Re: sprawa ma się tak... 04.09.09, 13:42
                      do roboty! do roboty! a nie tu w godzinach oficjalnego urzędowania na kisielowe
                      walki się umawiać.. wink

                      a prawda jest taka, że pracodawcy mają szerokie pole do popisu, wybredzając ile
                      dusza zapragnie, bo bezrobocie jednak jest, oj jest i to o wiele większe niż
                      widać to i słychać w oficjalnych komunikatach.
    • iwona.ana1 owa sprawa z drugiej strony 04.09.09, 08:26
      ja byłam po tej drugiej

      pracuje w danej firmie kilka lat
      nie miałam etatu bo ich zwyczajnie nie było
      kilka lat doświadczenia, zdzierania się dla tej firmy, umowy ciagle
      na czas określony

      nagle jest etat!
      ale ktoś u góry wymyślił pewien przepis aby dostać etat trzeba
      podejśc do konkursu

      pracodawca mając do wyboru pracownika, który pracował u niego kilka
      lat, zna sie na rzeczy, którego nie będzie musiał szkolić a
      pracownika nowego
      kogo wybierze?

      a że do przepisów trzeba się stosować bo inaczej grozi to karą
      trzeba zrobić cyrk

      rozumiem Twoją frustrację
      rozumię frustrację Twojej koleżanki, która po np. roku, dwóch czy
      trzech musi przystawać do konkursu, to też boli...

      takie bzdurne przepisy
      i do kogo mieć pretensję?
      • aglajaaa Re: owa sprawa z drugiej strony 04.09.09, 10:00
        Wiem, że są takie sytuacje... Kiedyś także byłam po tej drugiej stronie i
        dziwnie się z tym czułam. Ale ostatecznie zakończyło się unieważnieniem konkursu
        i przeniesieniem pracownika... Chyba to lepsze rozwiązanie niż cały ten cyrk(?)

        Muszę się chyba przenieśc na inne forumbig_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka