Kulturkampf /?/

25.02.04, 23:03
z dzisiejszej wyborczej->

Konrad Godlewski 25-02-2004, ostatnia aktualizacja 25-02-2004 18:44

Najpierw o potędze Japonii decydowała armia, potem były samochody i
elektronika, dziś Japończycy podbijają świat kulturą masową. Aż dziewięć
oscarowych nominacji (gala w niedzielę) zebrały filmy o Kraju Kwitnącej
Wiśni: "Ostatni samuraj" (4 nominacje) z Tomem Cruise'em, który jako oficer z
wojny secesyjnej szuka w Japonii sensu życia; "Między słowami" (4 nominacje,
w tym za główną męską rolę i reżyserię) Sofii Coppoli, w którym Tokio staje
się barwnym tłem osobliwego romansu, i nominowany jako najlepszy film
zagraniczny - "Zmierzch samuraja" Yoji Yamady.

Japończycy pozazdrościli Amerykanom, którzy eksportują fast food, Hollywood,
komiksy. Jeśli Batmana zna cały świat, to dlaczego ma nie polubić mangi,
samurajów i karate? Niech słucha muzyki, używając walkmanów, hoduje wirtualne
zwierzaki tamagotchi albo wpatruje się w trójwymiarowy wyświetlacz.

Hollywood, które poszukuje nowych tematów i rynków, otwiera się na świat, a
Japończycy są świadomi swojej atrakcyjności i ciekawi, jak widzą ich
inni. "Kill Bill" Quentina Tarantino przedstawiający karykaturę przestępczego
podziemia w ich kraju zarobił u nich 24 mln dol. Horror "The Ring",
amerykańska wersja ich własnego hitu, 16,5 mln.'


no nie wiem, nie sadze zeby japonska popkultura stala sie kiedykolwiek
popularna akurat w ameryce....bardziej niz dotychczas- manga i anime jest
znana od conajmniej 15 lat i nadal jest to margines, kojarzony zreszta z fat
unpopular kids ;] ... utada hikaru tez wrocila na tarczy ... co innego kraje
azji ...
Pełna wersja