speer
21.03.05, 21:44
Czytam ksiazke o Japonii "Japonski wachlarz" Co raz okazuje sie, ze dzieja tam sie rzeczy, ktore nam w Europie w glowach sie nie mieszcza

Na przyklad wszystkie burdele w Tokio pelne sa panienek, ktore wygladaja jak uczennice. To znaczy, wygladaja na mlode, niewinne, ubrane w swiezy, czarny mundurek i obowiazkowe "zmarszczone" uczniowskie skarpetki podlotki. Polka, ktora to opisuje, twierdzi, ze typ doroslej kobiety - wampa nigdy nie zdobyl tam popularnosci. Co innego lolitki - te sa obiektem pragnien Japonczykow: "Mezczyzni w Japonii maja rorikon" - powiedziala Michiko takim tonem, jakby byla to ospa wietrzna lub rozyczka, jedna z tych nieprzyjemnych wprawdzie, ale trudnych do unikniecia chorob. Rorikon to w japonskiej wersji jezyka angielskiego "kompleks Lolity", oznaczajacy erotyczna fiksacje na punkcie niedojrzalych dziewczat." Co kraj to obyczaj