Wczoraj na National Geographic Channel ogladalem film o jadowitych zwierzakach
z obydwu Ameryk, Afryki... i... zdalem sobie nagle sprawe, ze nie wiem, czy w
Japonii sa takowe.
W Polsce mamy zmije zygzagowata, w Ameryce polnocnej sa grzechotniki, czarne
wdowy, skorpiony i cala masa innych osobliwosci. Wiadomo co mniej wiecej
jadowitego zyje w Australii, kontynentalnej Azji, Afryce... A jak jest w Japonii?
Czy takie "cosie" sa wszedobylskie i mozna je wszedzie znalezc, czy tez sa
rzadkoscia?
W "Bezsennosci w Tokio" Bruczkowski wspomina przygode z wezem na podczas
autostopowej wyprawy na poludnie... ale jeden waz wiosny nie czyni

Moze
jakies pajaki? Moze cos jeszcze innego? Moze cos w morzu (oprocz fugu, ale ta
ryba jest trujaca, ale czy jadowita?)? Inne zwierzeta beda na poludniu, inne
na polnocy, a inne na Okinawie... Ktos moze stanal "oko w oko" z czyms takim...