Dodaj do ulubionych

japonska wynalazczosc

26.01.07, 03:01
Skoro sie rozpedzilam, to rzuce jeszcze jedno pytanie. Swego czasu trafila mi
do rak, i zdrowo ubawila, ksiazeczka z japonskimi wynalazkami ulatwiajacymi
zycie. Najbardziej zapadly mi w pamiec pantofelki puchate dla pieskow, ktore
biegajac po domach jednoczesnie poleruja parkiety, oraz kapelusz z rolka
papieru toaletowego/chusteczek higienicznych, aby w razie kataru miec w co
wytrzec nos nie siegajac do torebki.

Wiecie moze, czy jest jakis odpowiednik tego katalogu w necie?
Obserwuj wątek
    • nekos Re: japonska wynalazczosc 27.01.07, 05:19
      bylo. mielismy kiedys taki link. tylko gdzie teraz tego szukac?
      • chiara76 Re: japonska wynalazczosc 27.01.07, 11:24
        nekos napisał:

        > bylo. mielismy kiedys taki link. tylko gdzie teraz tego szukac?
        Nekosie, to jest chyba w linkach, które nawet ostatnio podniosłam coś tam
        innego dodając, ale trzeba by się przkopać przez wszystkie wpisy...
        • poledownunder ...nazywa sie chindogu 30.01.07, 02:26
          Dzieki, przekopalam sie i znalazlam jeden link, na ktory nie moglam sie
          wedrzec. Ale wpis ten przypomnial mi angielski tytul dziela o ktorym pisalam i
          tak po nitce do klebka trafilam na oficjalna strone International Chindogu
          Society. Sa i pantofelki dla zwierzat domowych, i kapelusz dla kichajacych i
          kilka innych rewelacyjnych wynalazkow.

          www.chindogu.com/
          • chiara76 Re: ...nazywa sie chindogu 30.01.07, 09:52
            to chyba to, bo pierwsze na co kliknęłam, to był t-shirt, który można
            wykorzystać o ile się nie mylę, jako planszę do gry ...
            czemu nie Możesz się wedrzeć??
            • poledownunder Re: ...nazywa sie chindogu 30.01.07, 10:37
              na ten link moge, na link w watku z linkami nie moglam. nie wiem czemu, moze
              strona juz nie istnieje.

              a plansza na koszulce jest chyba aby moc dac drapiacemu cie w plecy dokladne
              namiary gdzie swedzi. tak ja ja zrozumialam.
              • chiara76 Re: ...nazywa sie chindogu 30.01.07, 10:54
                poledownunder napisała:

                > na ten link moge, na link w watku z linkami nie moglam. nie wiem czemu, moze
                > strona juz nie istnieje.
                >
                > a plansza na koszulce jest chyba aby moc dac drapiacemu cie w plecy dokladne
                > namiary gdzie swedzi. tak ja ja zrozumialam.

                ja tylko rzuciłam na to okiem i wydawało mi się, że to chodzi o grę...bo tak,
                to właścicil musiałby znać jej "rozkład"? trochę bez sensu...już lepiej
                wyciągnąć łapę i samemu się podrapać, ale może i o to chodziwink
              • chiara76 Re: ...nazywa sie chindogu 30.01.07, 10:57
                poledownunder napisała:

                > na ten link moge, na link w watku z linkami nie moglam. nie wiem czemu, moze
                > strona juz nie istnieje.
                >
                > a plansza na koszulce jest chyba aby moc dac drapiacemu cie w plecy dokladne
                > namiary gdzie swedzi. tak ja ja zrozumialam.

                zajrzałam i faktycznie masz rację, chodzi o drapanie;0)
                czego to jednak ludzie nie mymyślą...to ja już wolę sama się podrapać, niż
                określać, że na polu A 5 na przykładwink)
                • kaim2005 Re: ...nazywa sie chindogu 31.01.07, 01:44
                  >>> ...to ja już wolę sama się podrapać, niż
                  określać, że na polu A 5 na przykładwink)

                  Chiaro, ale sama pomysl jaka to moze byc fascynujaca gra! Wszystko zalezy od
                  tego kto drapie big_grin
                  • chiara76 Re: ...nazywa sie chindogu 31.01.07, 09:39
                    kaim2005 napisał:

                    > >>> ...to ja już wolę sama się podrapać, niż
                    > określać, że na polu A 5 na przykładwink)
                    >
                    > Chiaro, ale sama pomysl jaka to moze byc fascynujaca gra! Wszystko zalezy od
                    > tego kto drapie big_grin

                    jak NAPRAWDĘ swędzie, to uwierz, olewam, kto drapie, a najlepiej drapię się
                    samawink wtedy najlepiej zamiast t-shirtu w planszę mięć taką chińską drapaczkę ,
                    nie wiem, gdzie to widziałam, ale gdzieś ostatnio jakąś masę...może na jakimś
                    wyjeździe?smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka