piotrog
15.01.11, 21:43
Dzieciaki zaczęły uczyć się pisać po czesku i nadziwić się nie mogę, cóż to za wywyjasy w pisanym czeskim występują. Małe 't', wielkie 'S' i jeszcze parę innych - toż tego to nawet domyślić się nie idzie. Co więcej, spotkałem się w pracy z tekstem pisanym odręcznie przez Czeszkę - tam też domyślaliśmy się z innymi obcokrajowcami, o co chodzi.
Od zeszłego roku Czesi wprowadzili pilotażowo nowy krój pisma, Comenia Script:
www.lencova.eu/cs/gal_ukazky_cs
I ze zdziwieniem obserwuję, że Czechom jakoś ta rewolucja się nie podoba:
www.typografie.unas.cz/zpravodajTypograf/ComeniaScript-problemy-250dpi.pdf
zpravy.idnes.cz/zacal-boj-o-nove-psaci-pismo-na-zakladnich-skolach-f7e-/studium.asp?c=A100422_074451_studium_nos
zpravy.idnes.cz/citelne-nebo-s-krucanky-deti-ve-40-skolach-zacnou-zkouset-nove-pismo-1f4-/studium.asp?c=A100830_212523_studium_iky
Nie wiem, czy boją się jakiegoś uszczerbku na dumie narodowej, czy co? Bo faktem jest, że dotychczasowe pismo (nota bene nie starsze niż 80 lat...) po pierwsze odbiega od jakiegokolwiek słowa pisanego dostępnego w mediach (prasa, internet), po drugie nieczytelne jest dla obcokrajowców w Czechach, po trzecie stanowi jakąś-tam przeszkodę w komunikacji dla Czechów poza granicami Czech czy Słowacji (nie zazdroszczę profesorom zagranicznych uczelni rozszyfrowującym kartkówki Czechów...)
Osobiście wolałbym, aby moje dzieci uczyły się pisać "po nowemu", bo ja z żoną damy radę, ale babcie czy ciocie już nie będą potrafiły odczytać, co maluchy piszą.