Witam serdecznie wszystkich na forum. Nie wiem jak to się stało, że trafiłem tutaj dopiero dziś. Od kilku lat fascynują mnie Czechy i czeska kultura. Staram się bywać regularnie w CR, szczególnie, że do granicy mam jakieś 50km.
Podczas wycieczek do czeskich miast zwróciła moją uwagę pewna rzecz, której nie potrafię sobie logicznie wyjaśnić, więc proszę o jej wytłumaczenie kogoś kto zna ten kraj lepiej
W tygodniu czeskie miasta przypominają te polskie. Intensywny ruch, mnóstwo spieszących się ludzi, gwar, samochody itp. W weekendy natomiast miasta w Czechach (poza Pragą- gdzie zawsze jest mnóstwo turystów) praktycznie pustoszeją. Im mniejsze miasto tym bardziej jest to widoczne. Kiedyś spacerując po Ostravie w niedzielny poranek zastanawiałem się, czy miała tam miejsce jakaś epidemia, o której nie wiem

Powiem szczerze, że wolę wycieczki do Czech w tygodniu, bo trochę dziwnie czuję się w opustoszałych miejscach. Wracając do pytania- co jest przyczyną? Czy Czesi w weekendy lubią po prostu spędzać czas w domu? Czy może wielu wyjeżdża gdzieś poza miasto? A może jest jeszcze jakaś inna przyczyna, która nie przychodzi mi na myśl..? Jestem ciekaw Waszych przemyśleń w tej kwestii

Pozdrawiam wszystkich