Dodaj do ulubionych

Krytyka Czech

13.07.04, 11:38
Czytam i czytam wątki na forum i nie raz podziwiam, jak jesteście zafascynowani Czechami, ich kulturą, jedzeniem, mentalnością itd.. OK wszystko w porządku, po to jest to forum, ale potem przychodzi ktoś i powie parę słów krytyki, to wy odrazu w kontraatak. Forum jest chyba po to, żeby dyskutować, nie? Przecież każdy naród na świecie ma jakieś wady a i Czesi je mają, ale wy tego nie chcecie czy nie dostrzegacie? Prypomina mi to zakochaną parę, która w tym drugim nie widzi żadnych wad, które i tak istnieją.
Więc dla tubylców tego fora, napiszcie tak naprawdę co wam się nie podoba. A nie piszcie, że wszystko jest OK, nic na świecie nie jest bez wad.
Obserwuj wątek
    • asiek23 Re: Krytyka Czech 13.07.04, 11:51
      Chętnie napisałabym, co mi się w Czechach nie podoba... problem w tym, że
      jestem tam na tyle rzadko, iż wad praktycznie nie zdążyłam zauważyć smile Każdy
      mój pobyt w Czechach wspominam naprawdę dobrze. Nigdy nie spotkałam się z
      niechęcią. Nie da się ukryć, że kraj ten wyprzedził nas w szybkim tempie o lata
      świetlne. Wystarczy choćby porównać warunki do uprawiania sportów (trasy
      narciarskie, ścieżki rowerowe) - Czesi nas w wielu dziedzinach naprawdę
      rozłożyli na łopatki. A jeśli mam już się do czegoś przyczepić (bo czepialstwo
      to przecież taka "polska" cecha) to jak na mój gust jedzą zbyt mało warzyw wink
      • utrat Re: Krytyka Czech - do Krawca 13.07.04, 12:42
        chcialem tylko zauwazyc, ze krytyka Czech jest rowniez czasem podejmowana. nie
        za bardzo wiem, o co Ci chodzi. jest to forum MILOSNIKOW Czech! czy na stronach
        jakiegos klubu pilkarskiego badz artysty znajdziesz jakies teksty upodlajace
        ten klub badz owego artyste??? jesli chodzi Ci o tych, ktorzy
        prowadza "krytyke", to musisz sie zaglebic w ich wypowiedzi bardziej. gdy
        spojrzysz powierzchownie - bedzie Ci sie wydawac, ze sa tutaj gnebieni (mowie o
        Starymmasonie oraz Rychu), jednak jesli poczytalbys ich wszystkie wypowiedzi,
        od razu zacznie to zalatywac Erika Steinbach i obrona postaw Niemcow sudeckich.
        czy to sa metody, w jakich prowadzi sie rzeczowy dialog??? Ci dwaj panowie to
        zwyczajni burzyciele, a ich poglady moze podzielac co najwyzej jakis
        faszystowski niedobitek. tyle ode mnie.
    • wislok1 A co ma wspólnego wojna psychologiczna z krytyką ? 13.07.04, 12:39
      Tylko ktoś wyjątkowo mało spostrzegawczy nie widzi, że ktoś chce rozwalić to
      forum
      • utrat Re: A co ma wspólnego wojna psychologiczna z kryt 13.07.04, 12:42
        no wlasnie - Wislok ujal to, o czym myslalem w jednym zdaniu.
        • fuihui klawiatury zal 16.07.04, 23:59
          A ja sie zastanawiam, co takich ludzi jak oni pcha do wlazenia na forum takie
          jak to (dla przypomnienia: MILOSNIKOW CZECH)??? Przeciez z tego ani kapital
          polityczny, ani radosc z rozmowy. Czasu nie zal?


          fuihui
    • richardek Ballada o Januszku 14.07.04, 08:32
      Gospodyni tego watku zest zwolenniczka milosci bezkrytycznej. Zamierza w swoim
      zyciu urzeczywistnic "Ballade o Januszku". Gorzej, ze doroslych ludzi chce
      przekabacic na swoja modle w niniejszym watku. Uwaza, ze milosnik Czech moze
      widziec jedynie dobre strony Czechow. Oczywiscie po zasymilowaniu przez nich
      Morawiakow, Slazakow, Cyganow i innych. Oczywiscie ten slawny zwrot z Wielkiej
      Encyklopedii Powszechnej sprzed 1968 roku obejmuje w tym przypadku Slowakow,
      Polakow, osobnikow niegdys za przeproszeniem niemieckojezycznych i innych.

      Z kolei slowa Slazak i (przepraszam za wulgaryzm) Niemiec wywoluja alergie u
      bohaterskich Wisloka1, Utrata i Tomka9991. Poniewaz nie jestem alergologiem
      wiec nie bede sie ustosunkowywal do tego klinicznego przypadku.

      Prawdopodobnie aby podyskutowac wusialbyc zalozyc nowe forum bez tutejszych
      podlych sztuczek cenzorskich. Mozesz je przykladowo nazwac Czeska Republika.
      Twor szerszy niz same Czechy i uwzgledniajacy pare nacji zbednych dla
      szowinistow. Jak chcesz to moge Ci pomoc. Sam sie takiej dzialanosci nie
      podejmuje.
      • utrat Re: Ballada o Januszku 14.07.04, 10:25
        witam Rycha7! czemuz to zmiana nicka?
        • richardek ostracyzm 14.07.04, 10:46
          Cytuje z mojego powyzszego postu: Zalozyc nowe forum bez tutejszych podlych
          sztuczek cenzorskich: "Nie możesz pisać na tym forum - jego założyciel to
          uniemożliwił."

          Nie stac Cie na obiecanie ignorowanie Rycha7? Sam siebie nie szanujesz.
          • utrat Re: ostracyzm 14.07.04, 11:05
            zalozylem, ze odpowiadam richardkowi, nie rychowi7.
        • richardek zalozenie 14.07.04, 11:08
          utrat napisał:

          > witam Rycha7
          • utrat Re: zalozenie 14.07.04, 16:10
            to prawda, napisalem tak, bo chcialem miec pewnosc, ze jednak Rycho7 wystepuje
            pod kilkoma nickami. Wreszcie sie przyznal.
            • utrat Re: zalozenie 14.07.04, 16:11
              pora teraz zeby przyznal sie Mason i jeszcze jedna osoba, ktora dokladnie wie,
              ze teraz o niej mowie.
              • elve luz, utrat :) 15.07.04, 00:43
                nie ma się co przejmować smile
                najlepszą metodą na tych panów jest ich ignorowanie smile
                • utrat Re: luz, utrat :) 15.07.04, 09:18
                  elve napisała:

                  > nie ma się co przejmować smile
                  > najlepszą metodą na tych panów jest ich ignorowanie smile

                  postaram sie smile
                  • wislok1 Rozumiem utrata 15.07.04, 21:02
                    Kto nie rozumie, niech poczyta wypowiedzi rycha i staregomasona.
                    Pewien gość z wąsikiem byłby z nich dumny
    • vok Re: Krytyka Czech 15.07.04, 02:08
      pacio.krawiec napisał (m.in.):
      Przecież każdy naród na świecie ma jakieś wady a i Czesi je mają, ale wy tego
      nie chcecie czy nie dostrzegacie? Prypomina mi to zakochaną parę, która w tym
      drugim nie widzi żadnych wad, które i tak istnieją.
      ---------------
      Coś w tym jest. Jak już jeden z uczestników forum wspomniał, jest to forum
      MIŁOŚNIKÓW Czech, czyli przeznaczone dla zakochanych w tym kraju.
      Widzisz, w jednym z Twoich postów wyczytałem, że mieszkasz w Czechach od
      dwudziestu kilku lat. Na pewno masz więc inne doświadczenia niż Ci, którzy
      Czechy t y l k o odwiedzają, choćby nawet bardzo często. Kiedy tam przyjeżdżam,
      spotykam sie z ludźmi, których chcę spotkać i którzy cieszą się na spotkanie ze
      mną. Na dodatek jest to specyficzne środowisko, dość wąskie, podczas gdy Ty
      zapewne masz wiedzę o szerszym "przekroju społecznym". Ale i mnie zdarzało się
      czasem zetknąć z ludźmi, z którymi musieliśmy sobie wyjaśniać różne racje i
      zaszłości. To właśnie, jak również moje zawodowe powinności - skłoniło mnie do
      poznania historii Czech i Czechów, chciałem bowiem lepiej poznać ich motywacje.
      To jasne, że spotykały mnie rozmite przykrości. Najczęściej ze strony niemiłych
      kelnerów, służbistych urzędników niższej rangi zwłaszcza. Jak na gust Polaków
      Czesi bywają czasem zbyt zasadniczy, jeśli chodzi np. o różne przepisy, ale czy
      to my czasem nie jesteśmy zbyt swobodni w ich traktowaniu?
      Nie należy też zapominać, że animozje pomiędzy Czechami a Polakami były
      umiejętnie podsycane przez cały czas trwania komuny. Czerwonemu bratu zależało
      na przewodzeniu obozem narodów zwaśnionych w myśl starej rzymskiej zasady
      divide et impera. "Przyjażń" między narodami była w wydaniu ZSRR takim samym
      pustym słowem, jak "Walka o pokój". Rzeczywiste odruchy sympatii były
      natychmiast tłumione - dobrze pamiętam, cośmy wykrzykiwali do naszych
      licealnych profesorów w 68 roku i jakie były tego konsekwencje. To jasne, że
      tzw. ulica nie podzielała naszego zdania. Więc jeśli nadal będziemy tkwić w
      tych animozjach i stereotypach, to będzie oznaczało, że myśl radziecka
      zakiełkowała w nas i odniosła sukces. Nie taki pogrobowy zresztą, zważywszy na
      to, co się tam dzieje...
      Pozdrawiam smile
      • jajcio Re: Krytyka Czech 15.07.04, 07:38
        Zgadzam się z Vokiem.
      • jajcio Re: Krytyka Czech 15.07.04, 08:32
        Dorzucę jeszcze kilka słów od siebie. Otóż Czechom można zapewne sporo
        zarzucić, tak samo zresztą, jak i nam Polakom. Nie jest to stwierdzenie ani
        odkrywcze, ani bardzo istotne. Pomimo bliskości językowej i wspólnoty
        pochodzenia jesteśmy pod wieloma względami bardzo odmienni, inne czynniki
        kształtowały nasze i czeskie myślenie o sprawach społecznych, mentalność,
        poczucie humoru. Wiele też "rzeczy" różni nas tylko z pozoru. Cóż, historia
        pokazuje, iż obydwa nasze narody nie są tak głupie, jak wielu to widzi. Z
        determinacją przetrwaliśmy czasy, w których i jedni i drudzy nie mieliśmy
        swojej państwowości, a "ostatnio" niemiłe doświadczenie komuny. Za tej
        ostatniej to raczej, pomimo deklarowanej formalnie przyjaźni, nie przepadaliśmy
        za sobą. Wiele z tego pozostało jeszcze do dzisiaj. W czerwcu tego roku, gdy
        byłem na zamku Karlstejn, przeżyłem niemiłą historię: wmieszałem się wraz z
        żoną w polską grupę, oprowadzaną po zamku przez czeskiego przewodnika. Był miły
        i kompetentny, ale gdy trzeba było poczekać około pięciu minut, żeby wejść do
        kolejnego pomieszczenia (co nie było winą przewodnika), Polacy zaczęli wyzywać
        go od knedli, bramborów, rzucać kurwami (przepraszam). Grupa w ogóle
        była "ciekawa", bo gdy jedna z jej uczestniczek ujrzała na ścianach kolejnej
        sali kilkanaście zawieszonych portretów, przedstawiających czeskich władców,
        inteligentnie wyrzuciła z siebie: "o kur...., to tu chyba posiedzimy ze cztery
        godziny". Cóż, było mi wstyd. Tak więc popularne niegdyś w narodzie "knedliki
        pepiki" jeszcze nie umarło. oczywiście Czesi też mają swoje "grzechy" w
        spostrzeganiu Polaków. W końcu jesteśmy sąsiadami. I to sąsiedztwo oraz
        historia, w czasach komuny umiejętnie kreowana przez Wielkiego Brata, sprawiły,
        iż było między naszymi narodami kilka momentów bardzo przykrych, a przynajmniej
        niezrozumiałych. Nie jestem specem od historii, ale wydaje mi się, iż Kłodzko i
        ziemia kłodzka nigdy raczej w swej historii nie należały do państwa polskiego,
        co najwyżej przez jakiś czas były prywatną własnością jednego z polskich
        królów. Dlaczego otrzymaliśmy Kłodzko ? Vok juz odpowiedział. Czesi, a
        właściwie "Czechosłowacy", otrzymali z kolei inne ziemie, na których przeważał
        tzw. żywioł polski (część Spiszu, Orawy, Zaolzia). I niech już tak pozostanie.
        Były inne przykre momenty, jak nasza wizyta na czołgach w Pradze lub czeska
        polityka "asymilacyjna" wobec polskiej mniejszości na Zaolziu, zresztą bardzo
        skuteczna. Osobiście nigdy nie dostrzegałem wzajemnej wrogości Polaków do
        Czechów i odwrotnie, a raczej swoistą, zabarwioną tanim poczuciem humoru
        niechęć, kpinę. Czechów z pewnością denerwowały hordy "rządzących" po ich
        stronie Polaków, którzy masowo przyjeżdżali o tani alkohol, żywność i
        tanią ...zabawę, niezawsze najwyższego sortu. Nieraz sam się denerwowałem na
        Polaków przyjeżdżających grupami zapić się w trupa, co jeszcze nie jest takie
        niemiłe, ale chamstwa i aroganckiej postawy wobec Czechów nie znosiłem. Ale co
        istotne i do czego zmierzam: myślę, iż obecne pokolenie 30-latków i ludzi
        młodszych ma po obu stronach wielką szansę uwolnić się od dotychczasowych
        stereotypów. Może w pełni swobodnie podróżować, poznawać się i fascynować.
        Myślę, że to, co nam się w Czechach najbardziej podoba, jest tym, czego nie
        dostrzegamy u siebie, a chcielibyśmy to mieć. I właśnie dlatego nam się tak
        podoba. Ów przysłowiowy "klid", wspaniałe poczucie humoru i spojrzenie na
        świat. Doskonałe piwo, sery, wino, zamki, miasta i pogórza. Spokój, a
        jednocześnie porządek i dynamika rozwoju. Ja Czechów bardzo lubię. I na tym
        zakończę.

        jajcio
        • paviensky Re: Krytyka Czech 15.07.04, 14:29
          Jestem Czechem i do dyskusję nie włączył, bo była podobna temu, gdyż moje żona
          mówi z moim psem o piłce nożnej.Žona temu nie rozumie i pies se tym nie
          interesuje. Ale to, co mówi Vok i Jajcio, to rzeczywiście wyrazista analiza
          kwestii .Tak, tak, Istniejąca wzajemna wrogość je dużym sukcesom czerwonego
          brata. Mam nadzieję, że w Polsce dużo takich Voków i Jajciów. Bardzo mi miło
          ich poznać.
          • wislok1 Re: Krytyka Czech 15.07.04, 21:05
            Generalnie jest bardzo dużo jeszcze do zrobienia.
            Ale ważne, żeby robić swoje
      • pacio.krawiec Re: Krytyka Czech 15.07.04, 09:03
        Witam Vok, zgadzam się s tym co napisałeś, ale nie każdy na to patrzy tak jak ty. Prawdą też jest, że czasami Polacy sami sobie winni. Inny stosunek do Polaków jest oczywiście przy granicy (bo Czesi do Polski często jeżdżą na zakupy) i można powiedzieć, że lepszy a inny w głębi kraju, gdzie już jest gorszy, ale to nie można zauważyć przy krótkiej wizycie, jak dobrze piszesz. Co dotyczy Czerwonego dużego brata a podsycania waśni między Polakami i Czechami, może i tak było, ale mi się wydaję, że to raczej charakter narodowy, żeby iść zawsze s silniejszymi, taka uległość. Już widzę, jak mnie zaczną za to krytykować, ale takie jest moje zdanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka