Dodaj do ulubionych

jak szybko nauczyliście się czeskiego?

27.03.03, 17:00
bo ja się właśnie uczę... i zastanawiam się, kiedy wreszcie osiągnę jako taką
biegłość (żeby móc porozmawiać o czym innym niż "skąd jesteś" i "ładną dziś
mamy pogodę, czyż nie?"). ile Wam to zajęło czasu? jak (i gdzie - ja siedzę w
Pradze) się uczyliście? jakieś sprawdzone, skuteczne metody? czekam na
odzew smile
Obserwuj wątek
    • annyhill Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 31.03.03, 14:49
      Niestety, nie mogę udzielić odpowiedzi na to pytanie, bo jeszcze nie zaczęłam
      się uczyć czeskiego. Mam taki zamiar, jak tylko będę miała trochę czasu i
      znajdę jakiś fajny podręcznik. Na razie udało mi się wyszperać tylko różne
      rozmówki, nie spotkałam się z normalnym podręcznikiem. Być może wszyscy
      uważają, że to dla Polaków tak prosty język, że żadne książki nie są potrzebne.
      Ty jesteś dowodem na wręcz przeciwne stwierdzenie, co mnie bardzo pociesza, bo
      mnie ten język wydaje się dość pokręcony.
      Napisz więcej, co porabiasz w Pradze i jak wygląda życie w Czechach.
      Pozdrawiam,
      Ania
      • elve Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 02.04.03, 18:15
        annyhill napisała:

        > Niestety, nie mogę udzielić odpowiedzi na to pytanie, bo jeszcze nie
        zaczęłam
        >
        > się uczyć czeskiego. Mam taki zamiar, jak tylko będę miała trochę czasu i
        > znajdę jakiś fajny podręcznik. Na razie udało mi się wyszperać tylko różne
        > rozmówki, nie spotkałam się z normalnym podręcznikiem. Być może wszyscy
        > uważają, że to dla Polaków tak prosty język, że żadne książki nie są
        potrzebne.
        >
        > Ty jesteś dowodem na wręcz przeciwne stwierdzenie, co mnie bardzo pociesza,
        bo
        > mnie ten język wydaje się dość pokręcony.
        > Napisz więcej, co porabiasz w Pradze i jak wygląda życie w Czechach.
        > Pozdrawiam,
        > Ania
    • mo.k Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 31.03.03, 23:25
      Hm, ciężko powiedzieć, że znam czeski świetnie i absolutnie, a do tego sporo
      zdążyłam już zapomnieć... Ale jeszcze na szczęście jestem w stanie wykrzesać z
      siebie kilka słów podczas rozmowy, szczególnie przy piwie, wiadomo... wink
      Uczyłam się przepisowe 5 latek - studia bohemistyczne, studiowało się bardzo
      przyjemnie choć wydaje mi się, że zdecydowanie szybciej nauczyłabym się języka
      samodzielnie w Czechach smile
      A teraz pozostały mi jedynie książki, radio i oczywiście internet, ale niestety
      nie ma do kogo gęby otworzyć sad
      Elve, ale Ci zazdroszczę! Na miejscu wszystko samo do głowy wchodzi, nie trzeba
      klepać deklinacji wink I to jeszcze w Pradze.. (mojej ukochanejsmile)
      Pozdrawiam, Mo.
      • elve Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 02.04.03, 18:15
        mo.k napisała:

        > Hm, ciężko powiedzieć, że znam czeski świetnie i absolutnie, a do tego sporo
        > zdążyłam już zapomnieć... Ale jeszcze na szczęście jestem w stanie wykrzesać
        z
        > siebie kilka słów podczas rozmowy, szczególnie przy piwie, wiadomo... wink
        > Uczyłam się przepisowe 5 latek - studia bohemistyczne, studiowało się bardzo
        > przyjemnie choć wydaje mi się, że zdecydowanie szybciej nauczyłabym się
        języka
        > samodzielnie w Czechach smile

        ehh, dla mnie na bohemistykę już za późno - a szkoda, bo chętnie bym sie nią
        teraz zajęła. Niestety, główne wybory życiowe zdaję się już mam za sobą,
        chociaz nigdy nie wiadomo...

        > A teraz pozostały mi jedynie książki, radio i oczywiście internet, ale
        niestety
        >
        > nie ma do kogo gęby otworzyć sad

        i to jest najgorsze! ja niestety trochę jeszcze wciąż to przeżywam, czuję
        niedosyt rozmów...

        > Elve, ale Ci zazdroszczę!

        na razie nie ma czego, a potem zobaczymy wink

        > Na miejscu wszystko samo do głowy wchodzi, nie trzeba
        >
        > klepać deklinacji wink

        fakt, wiedza wchodzi dość szybko.

        I to jeszcze w Pradze.. (mojej ukochanejsmile)

        A myślałaś kiedyś, żeby tu zamieszkać? Choćby na jakiś czas? Bo ja bym chciała
        spróbować... Pewnie byłaś tu wiele razy, napisz, jak widzisz taki pomysł, ma to
        w ogóle sens? Łatwe by to było? Czy raczej ciężko...?
        > Pozdrawiam, Mo.
        • mo.k do Elve :) 03.04.03, 21:56
          Powiem szczerze, że był taki czas że o niczym innym nie marzyłam i szukałam
          możliwości zamieszkania w Pradze, raz byłam nawet dość blisko, ale jakoś nie
          wyszłosad Teraz czasem myślę, że byłoby wspaniale ale... z rodzinnego
          doświadczenia wiem, że gdybym była tam na codzień szybko mogłabym się
          znieczulić na to miasto, a tego bym na pewno nie chciała..smile
          Tak sobie gadam, ale gdyby nadarzyła się okazja nie zastanawiałabym się ani
          minuty! smile Chociaż nie mam pojęcia jakie są szanse na pracę dla kogoś takiego
          jak ja, może Ty się orientujesz?smile Bo znajomość czeskiego w Czechach to raczej
          średni atut, hehe... wink

          Póki co przyjeżdżam kiedy tylko się da, teraz chyba wybiorę się w czerwcu, już
          się nie mogę doczekać smile

          A mogę zapytać na jak długo wybrałaś się do Pragi? I jak długo już tam jesteś?

          Pozdrowaśki, Mo.
          • elve Re: do Elve :) 04.04.03, 15:06
            mo.k napisała:

            > Powiem szczerze, że był taki czas że o niczym innym nie marzyłam i szukałam
            > możliwości zamieszkania w Pradze, raz byłam nawet dość blisko, ale jakoś nie
            > wyszłosad Teraz czasem myślę, że byłoby wspaniale ale... z rodzinnego
            > doświadczenia wiem, że gdybym była tam na codzień szybko mogłabym się
            > znieczulić na to miasto, a tego bym na pewno nie chciała..smile

            ja na razie jestem daleka od znieczulenia smile

            > Tak sobie gadam, ale gdyby nadarzyła się okazja nie zastanawiałabym się ani
            > minuty! smile Chociaż nie mam pojęcia jakie są szanse na pracę dla kogoś takiego
            > jak ja, może Ty się orientujesz?smile Bo znajomość czeskiego w Czechach to
            raczej
            > średni atut, hehe... wink

            no tak, ale czeskiego, polskiego, angielskiego i najlepiej jeszcze kilku wink -
            to już sporo. Nad możliwością pozostania tu na dłużej i znalezienia pracy
            dopieero się zaczęłam zastanawiać, więc gotowych pomysłów na razie Ci nie
            podrzucę. Na początek można by było zrobić przewodnika po Pradze i oprowadzać
            polskie wycieczki - choć jak na nie patrzę, to myślę, że to niewdzięczna
            robota, i właśnie przez nią mogłabym się na piękno miasta znieczulić. No ale to
            może być sposób na zaczepienie się - potem już można zająć się czymś innym smile
            >
            >
            > A mogę zapytać na jak długo wybrałaś się do Pragi? I jak długo już tam jesteś?

            jestem tu na jeden semestr studiów czyli do czerwca, a mam nadzieję posiedzieć
            jak najdłużej... jestem tu od miesiąca (żałuję, że nie przyjechałam wcześniej,
            w lutym, gdybym wiedziała, że będzie tak jak jest nie wahałabym się ani
            chwili...)

            pozdrav!
    • lady Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 05.04.03, 08:23
      Jeżeli Polak czeskiego uczy się tak, jak Czech polskiego, to marne prognozy,
      niestety... mój szef jest Czechem, ale w Polsce mieszka od 7 lat. Mówi bardzo
      dobrze i... bardzo brzydko. Równie paskudnego akcentu chyba nie słyszałam...
      no, może u polskojęzycznych Norwegów. wink
      A Praga mi się marzy od lat i jakos nie moge się tam wybrać. Wstyd się
      przyznać, ale z Krakowa to dosłownie parę godzin jazdy, a jakos mi nie
      wychodzi. No nic, nie trace nadziei...
      • embriao Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 16.02.04, 16:23
        lady napisała:

        > Jeżeli Polak czeskiego uczy się tak, jak Czech polskiego, to marne prognozy,
        > niestety... mój szef jest Czechem, ale w Polsce mieszka od 7 lat. Mówi bardzo
        > dobrze i... bardzo brzydko. Równie paskudnego akcentu chyba nie słyszałam...
        > no, może u polskojęzycznych Norwegów. wink
        > A Praga mi się marzy od lat i jakos nie moge się tam wybrać. Wstyd się
        > przyznać, ale z Krakowa to dosłownie parę godzin jazdy, a jakos mi nie
        > wychodzi. No nic, nie trace nadziei...
        >
        Czechy to nie tylko Praga! Tyle innych fajnych miast tam jest. Dla mnei
        najlepsze sa moravskie Brno i czeskie Pardubice/Hradec Kralove.
    • nobaja Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 07.04.03, 23:13
      jeszcze sie nie nauczylem, ale probuje co wzbudza smiech moich znajomych z
      Czech smile), Tych z Polski mozna zmylic - mysla ze troche umiem

      Najgorsze jest to podobienstwo, ostatnio udalo mi sie nawet
      stworzyc "rochaliki"smile)

      ja ucze sie odrobine z kaset, czasami ogladam czeska telewizje, mam jakis
      slownik, kilka ciekawych stron www w Cz; ale mysle ze najlepiej byloby poznac
      miła czeszke, ale moje dziewczyny z Polski nie lubia tego pomyslu

      Poza tym dzisiaj sciagnalem sobie przewodnik po polsku o Czechach, zacznę
      więcej jezdzić.Cudowny kraj i mili ludzie, aczkolwiek trzeba ich troche
      rozkrecac do zabawy. smile


      Pozdrawiam
      • elve Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 08.04.03, 18:04
        nobaja napisał:

        > jeszcze sie nie nauczylem, ale probuje co wzbudza smiech moich znajomych z
        > Czech smile), Tych z Polski mozna zmylic - mysla ze troche umiem

        oj, tak tak smile naiwni ci Polacy wink
        >
        > Najgorsze jest to podobienstwo, ostatnio udalo mi sie nawet
        > stworzyc "rochaliki"smile)

        mój mąż wyczynia to samo. serwuje Czechom swoistą mieszankę polskiego,
        czeskiego, słowackiego i rosyjskiego. często wydaje mi się, że lepiej byłoby
        gdyby mówił wyłącznie po polsku - byłby bardziej zrozumiały niż teraz. a
        podobieństwa są straszne - więcej o nich tu:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10102&w=4825193
        >
        > ja ucze sie odrobine z kaset, czasami ogladam czeska telewizje,

        ooo. a gdzie mieszkasz? Wrocław, południe? Wy to macie dobrze, u nas na północy
        nic nie widać ni nie słychac po czesku, zostanie mi jedynie czytać czeskie
        książki...

        > mam jakis
        > slownik, kilka ciekawych stron www w Cz;

        a podaj, jesli można prosić, bo ja tu narazie tylko czytam www.novinky.cz , ale
        mam niedosyt ciekawych stranek smile

        > ale mysle ze najlepiej byloby poznac
        > miła czeszke, ale moje dziewczyny z Polski nie lubia tego pomyslu

        no właśnie. ech te dziewczyny (ewentualnie mężowie wink )
        >
        > Poza tym dzisiaj sciagnalem sobie przewodnik po polsku o Czechach, zacznę
        > więcej jezdzić.Cudowny kraj i mili ludzie, aczkolwiek trzeba ich troche
        > rozkrecac do zabawy. smile

        napisz coś więcej o tej powolności smile i co się dzieje po rozkręceniu smile
        pozdrav!
    • slunko Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 16.12.03, 16:52
      ja sie nauczylam czeskiego w 3 miesiace. podstawa, to mieszkac i imprezowac z
      samymi czechami. fakt, ze jak sie potem wyjedzie, to i zapominanie szybciej
      przychodzi niz przy innych jezykach. ale czlowiek sobie rownie szybko
      przypomina.
      a sposob idealny na nauke kazdeko jezyka w przyspieszonym tempie, to znalezc
      sobie partnera z danego kraju. tak tez sie nauczylam czeskiego. to dziala,
      polecam!
      wink
      • szaser1 Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 24.01.04, 13:02
        Fajny przewodnik po Pradze na stronie www.mariuszszczygiel.com.pl

        • utrat Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 30.03.04, 16:45
          szaser1 napisała:

          > Fajny przewodnik po Pradze na stronie www.mariuszszczygiel.com.pl
          >
          przepraszam ale dla mnie Pan Szczygiel zadnym autorytetem w kwestii CR nie byl
          i raczej nie bedzie...
          • josteine Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 23.05.04, 01:00
            A dla mnie jest, i to ogromnym. Chociaż wcale nie stara się nim być. Tylko, ze
            tu nie miejsce na taką dyskusję.
            • utrat Szczygieł 23.05.04, 13:35
              kazdy moze miec swoje zdanie, ja to zawsze zaakceptuje. chocby nie wiem jak
              niezrozumiale dla mnie pozostawalo.. pozdrawiam.
    • pacio.krawiec Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 26.01.04, 11:58
      To zależy jak komu nauka w głowę wchodzi. Ja odpowiem troche inaczej to znaczy
      odwrotnie. Ja nauczyłem się polskiego tak, że jeźdżiłem do Polski na wakacje do
      swojej babci i to jest najlepszy sposób do nauki jakiegokolwiek języka. Być tam
      i rozmawiać, słuchać, czytać a to najważniejsze NIE WSTYDZIC się jeżeli nam nie
      wychodzi.
      • toulaa Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 29.01.04, 14:07
        Niestety, nie ma możliwości, by w DOROSŁYM wieku nauczyć się mówić w jakimś
        języku jak native speaker czy Muttersprecher, jak mawiają Niemcy.
        Ja spędziłam w Pradze 5 lat w szkole podstawowej, i tylko dlatego jest nie do
        poznania, że nie jestem Czeszką. Moje siostry, które były " na gymplu" mówią
        bardzo dobrze, ale jednak z lekko wyczuwalnym akcentem ( haha, morawskimsmile.
        Teraz, wśród kolegów tłumaczy, również rozpoznajemy, kto poznał czeski jako
        dziecko, a kto później.
        Ale to, co piszę, bynajmniej nie ma na celu odwodzenia kogokolwiek od nauki,
        wręcz przeciwnie! Można nauczyć się świetnie czytać, pisać i porozumiewać w
        danym języku, metodą polecaną jest tzw. zanurzenie się w języku, tzn. jak
        najczęstsze oglądanie filmów, słuchanie piosenek, czytanie gazet, rozmawianie
        i....forumsmile)

        Pozdrawiam i trzymam kciuki( držím palce).
    • aniadm Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 29.01.04, 16:31
      Bardzo szybko, ale miałam wtedy niecałe cztery lata... smile
      Czeski nie jest az tak łatwy dla Polaków, jak sie niektórym wydaje (tym, którzy
      w życiu nie mieli z nim kontaktu... smile), ale też nie taki trudny. Jak jestes w
      Pradze, to masz najlepszą sytuację - mnóstwo okazji do rozmów, czytania,
      oglądania filmów czy telewizji... tylko pozazdrościć smile
      Dla Polaków najtrudniejsza jest wymowa - krótkie i długie samogłoski, dźwięczne
      i bezdźwięczne h, itp. Mieszkałam tam z rodzicami 5 lat, jak mówię jak Czeszka,
      oni płynnie, ale z silnym akcentem. Przynajmniej jak jestem w Pradze, to mogę
      sobie tanio wchodzić do muzeów... smile
    • kotletto Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 04.02.04, 13:05
      Zajęło mi to rok studiowania na filologii słowiańskiej, kierunek: bohemistyka,
      z przerwami na długie spacery do pobliskiej hurtowni piwa. Ale to było dawno...
      pozdr.
      p.
    • otto_1 Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 09.02.04, 20:01
      Ja nauczyłem się chyba w 2-3 miesiące, ale miałem wtedy 10 lat. Chodziłem do
      czeskiej szkoły, nie na piwo wink Bywam w Czechach średnio raz w roku i zwykle
      mija kilka dni, zanim się wdrożę. Trochę się jednak zapomina. Akcent mam chyba
      przyzwoity, bo czasem biorą mnie za Czecha.
    • rzulw Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 09.02.04, 20:33
      6 miesięcy, w miare biegle wink Pracowałem w MB więc będąc tam "na okrągło"
      musiałem się nauczyć języka. Poza tym chodziłem b. często do kina i to bardzo
      pomogło(czytanie napisów).
    • kz___ Re: jak szybko nauczyliście się czeskiego? 26.05.04, 12:42
      Mieszkając w Pradze:
      1 miesiąc - umiejętność dogadania się
      1 rok - całkowita płynność

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka