Dodaj do ulubionych

Wrazenia i pytania

01.01.07, 15:35
Pisalem tu juz kiedys na temat Sylwestra w Pradze i po mimo kilku negatywnych
odpowiedzi zdecydowalem sie spedzic wlasnie tam nadejscie Nowego Roku.

I rzeczywiscie slowa "tabuny" albo "najazd barbarzyncow" nie oddaja dobrze
sytuacji Sylwestra w centrum Pragi.
A jakby ktos chcial zobaczyc jak moga wygladac pozostalosci po zamieszkach -
polecam Prage o 4 rano 1 styczniasmile


A teraz kilka pytan dla znawcow....
1. Skad to zamilowanie Wlochow do Pragi? Na ulicach bylo ich po prostu
zatrzesienie....
2. W jaki sposob Czesi rozwiazali tak rewelacyjnie komunikacje tramwajowa?
Szyny sa niesamowicie madrze wbudowane w ziemie, tramwaje jezdza szybciej i
tysiac razy ciszej niz w Polsce..
3. Dlaczego w wielu miejscach kabiny w toaletach dla facetow ( do zenskich
raczej nie zagladalemsmile sa pozbawione drzwi? Anglik, ktorego spotkalem na
miejsce tez sie nad tym powaznie zastanawial - i wyszlo mu, ze tylko z dwoch
powodow - zeby nie uprawiac seksu albo zazywac narkotykow....

P.
Obserwuj wątek
    • slavko1 Re: Wrazenia i pytania 01.01.07, 16:10
      witam,
      ja pragne odpowiedzieć na chcociażby część pytańsmile
      1 co do Włochów/ ich zamiłowanie nie sprowadza sie tylkodo Pragi. Przejex się
      do Budapesztu, Bratysławy, Wiednia to zobaczysz te same obrazki, masa Włochów .
      A z czego to wynika?
      po pierwsze ceny dla nich Praga, czy Kraków są po prostu tanie,
      2)zauważ że większość z nich to faceci. Oni przujeżdzają tutaj na podryw
      wiedząc doskonale, ze są przez miejscowe kobiety czeszki w tym wypadku lubiani
      i pożądani
      tramwaje- zauważ że tabor jest nowoczesny to i jeżdza cicho. Praga jest
      zamożnym miastem daleko więcej niż Warszawa czy Budapeszt i w związku z tym
      stać ich na większe inwestycje, równiez komunikacyjną. Pt i cała tajemnica
      slavko
      • pampeliszka Petardy 02.01.07, 09:40
        Ahoj,
        Na Sylwestra do Pragi wybralam sie tylko raz i zamiast sie swietnie bawic, caly
        czas sie balam, ze dostane petarda od Koreanca. I w koncu wykrakałam, dostalam w
        kolano na Moscie Karola...Na szczescie niegroznie. Ale to, co oni wyprawiali z
        petardami, to zgroza, rzucali sobie przed siebie, w tłum, ot, tak.A na Vaclavaku
        stali po dwoch stronach i sie przerzucali, kto kogo trafi. Ciekawe dokad polezli
        w tym roku, skoro tam byla impreza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka