elve 27.10.07, 01:56 www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4615622.html trochę stronnicze, czy tylko mi się wydaje? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tomek9991 Hm, stronnicze i krzywdzące 27.10.07, 07:14 Sami Czesi zastanawiają się aktualnie jak się ich pozbyć. Artykuł jest krzywdzący dla mieszkańców pogranicza po polskiej stronie. Naprawdę nie ma różnic na niekorzyść Bielska-Białej, Cieszyna lub Żywca oraz okolicznych wiosek w porównaniu do miejscowości po czeskiej stronie. U nas również są fajne lokale, kluby, zarobki są podobne, są ładnie odnowione w ostatnich latach starówki, itd. Podbeskidzie jest liberalne, otwarte na integrację. Jeśli dla autorów lepszą Europą są spelunki z grami hazardowymi, to wysiadam. Polacy jeżdżą do lekarzy w Czechach, Czesi robią dalej u nas zakupy. W Bielsku-Białej jest ich coraz więcej w centrach handlowych. Gdyby artykuł porównywał Ostrawę w polską ścianą wschodnią, to rozumiem. Lecz stara się zrobić z nas, mieszkańców Podbeskidzia, moherów dziadów. Odpowiedz Link
tomek9991 Re: Hm, stronnicze i krzywdzące 27.10.07, 07:18 Hm, coś się przestawiło. Pierwsze zdanie odnosi się do "Jeśli dla autorów lepszą Europą są spelunki z grami hazardowymi, to wysiadam". Odpowiedz Link
ostrawiok Re: Hm, stronnicze i krzywdzące 27.10.07, 14:21 Tomek 100% się s tobą zgadzam. W Ostrawie kasyna są całą dobę puste a chyba służą tylko jako pralnie brudnych pieniędzy, gdzie tu kultura? Odpowiedz Link
tomek9991 Re: Czechy nam uciekły 27.10.07, 07:56 Mieszkańcy BB się wkurzyli : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=71125134&v=2&s=0 Odpowiedz Link
ostrawiok Re: Czechy nam uciekły 27.10.07, 11:17 Myślę, że to troszeczkę głupi artykuł. Żurnalista chyba przesadził i pokazał niewiedzę . U nas się mówi Ostrawica to granica i stosunki Ślązaków Czeskich i Polskich zawsze były nieco ponadstandardowe w złym i dobrym. Odpowiedz Link
kanapony Re: Czechy nam uciekły 27.10.07, 13:22 żurnaliści zawsze przesadzają węszą sensacji sprzedają problemy bez ich nalezytego rozpatrzenia, nie obiektywnie... Odpowiedz Link
wislok1 Tragedia, co za bezsens 27.10.07, 19:52 GW tym artykulem ma u mnie minus, propaganda, tylko czego Kaczki robia z Polski moherowy skansen, tylko dlaczego robi to tez Wyborcza Odpowiedz Link
wislok1 Re: Tragedia, co za bezsens 27.10.07, 20:01 Nie wiem czemu te idiotyzmy mają służyć. Każdy mieszkaniec BB, Cieszyna reaguje na to śmiechem. W sumie to po obu stronach Olzy żyje się podobnie, ani lepiej, ani gorzej, taka propaganda jest dobra dla półgłówków. Kaczki pierniczą, że Polska po 1989 przeżyła okres upadku, syf, dno, nędza, itd. a ten artykulik potwierdza ich urojenia: czeski raj i polska tragedia Odpowiedz Link
bohemian1 Re: Tragedia, co za bezsens 30.10.07, 09:38 Nechci urazit lokalni patriotismus obyvatel Ostravska, ale zrejme pro vetsinu obyvatel Cech pojem Ostrava a okoli se zcela jiste nepoji s pozemskym rajem, spis obracene..., nemam zajem tu vypisovat proc a byt "politicky nekorektni", ale i dnes Ostravsko ma nejvetsi nezamestnanost a vse negativni, co z toho vyplyva. Ze sveho skromneho subjektivniho pohledu jako skutecny "raj" povazuji jizni Cechy nebo jizni Moravu Odpowiedz Link
ondrys Re: Tragedia, co za bezsens 30.10.07, 10:08 Cus. Zgadam sie z wislokiem, ze artykul jest tendencyjny a ze wielkich roznic na polskiej i czeskiej stronie regionu cieszynskiego nie ma (nie potrafie porownywaac opieke zdrowotna). Trzeba ale uwazac, co pisal bohemian. Gdy Bielsko-Biala to przecietny polski region, Ostrava z wzgledu na poziom zycia w Czechach to dno (choc z nowa autostrada, firma Hyundai w Nosovicach i parkiem technologicznym w Hrabowiej bede na Chacharach lepiej). PS: Panie autorze, casino w Ceskim Tesinie i Stodolni ulica w Ostravie to nie sa punkty rozwoja regionu. Wlasciciel casina wlasnie korzysta z tego, ze u nas taka rzecz jest legalna i on poleca swoje przedsieborstwo Polakom... Mno, moze Stodolni ulica cos z RR ma wspolnego. Odpowiedz Link
ostrawiok Re: Tragedia, co za bezsens 30.10.07, 11:11 Ondrys, przepraszam ale twój wątek jest tak samo tendencyjny jak ten o Polsce. Dla reszty kraju Ostrawacy są tylko zacofani głupcy bez kultury tak samo jak Polacy!? Przepraszam, ale trochę mnie wkurzyłeś. Odpowiedz Link
ondrys Re: Tragedia, co za bezsens 30.10.07, 11:23 Klid . V Ostrave jsem studoval a mam k ni hodne nadstardni vztah, zvlaste ke Slezske. Uznavam, ze "dno" je silne slovo, spise jsem nenasel nic adekvatniho ve sve omezene polstine . Chtel jsem rict, ze Ostravsko patri - fakticky - k rozvojove problematickym regionum CR, zatimco Bielsko-Biala je pro Polaky prumer. A regiony vypadaji podobne. Tedy, Ostrava je hezci nez B-B, ale neni to tak vyrazny rozdil jak se pise v clanku. Nic vic, nic min... Kdybych mel k Polakum predsudky, jake je mozne potkat v Cesku mimo Ostravsko (kraj se slabsimi kulturnimi tradicemi i soucasnosti), zustal bych v Cesku. Na idiotizaci Ostravska centralnimi medii jsem alergicky asi jako ty. Cus, Ondrys. Odpowiedz Link
sieczu5 Re: Tragedia, co za bezsens 30.10.07, 12:07 Ostrawa ladniejsza niz Bielsko-Biala? Chlopie, tys chyba oszalal Odpowiedz Link
ondrys Re: Tragedia, co za bezsens 31.10.07, 14:34 Nie. Jestem w porzadku. Estetyka jest rzecza subjektywna. Kiedy ostatnio byles w Ostravie? Nie mowiac o tym, do kogo przez wiele wiekow Bielsko nalezalo. Dwa Zubry (prerovske) a spokoj, panie sieczu . Odpowiedz Link
sieczu5 Re: Tragedia, co za bezsens 31.10.07, 19:16 W Ostrawie ostatnio bylem okolo pol roku temu. Ale co dwa tygodnie widze ja z pociagu . Dwa - trzy lata temu Ostrawa strasznie mi sie podobala - uwielbialem sie wozic po miescie tramwajami i przegubowymi Karosami. Kiedy zobaczylem ja pol roku temu dziwilem sie jak mogla mi sie kiedys az tak bardzo podobac. Mysle, ze wtedy sam fakt, ze jestem w duzym miescie innego kraju przeslanial mi widok na liczne wady miasta. Odpowiedz Link
ostrawiok Re: Tragedia, co za bezsens 30.10.07, 12:19 Sorry Ondrys. Nic ve zlem. Pekne jsi to vysvetlil a to beru. Je fakt, že Ostravsko je hodne svojske a mnoho lidi to muze odradit. Odpowiedz Link
sieczu5 Ten artykul jest ZMYSLONY!!! 31.10.07, 10:36 Jesli ten post zostanie skasowany znowu zaspamuje forum. W ramach zajec na polonistyce mialem wybrac jakikolwiek artykul i obalic lub potwierdzic zawarte w nim tezy. Zadanie mam na jutro ale wybralem sobie wlasnie ten artykul. Przeczytalem dokladnie i poza ewidentnymi klamstwami obrazajacymi Polske natrafilem na nastepujace niescislosci: >Kuba, 14 lat, dżinsy, bluza, w uszach słuchawki. Elegancka trzydziestoparolatka >obok to Agnieszka Michalaszek, jego mama. Wzięła wolne w pracy, bo Kuba ma >umówioną wizytę u ortodonty. Kubus zle robi, ze jedzie pociagiem, bowiem pozniej nie ma pociagu powrotnego. >Zbliżamy się do Skoczowa, pociąg zwalnia. Nieprawda. Przed Skoczowem w obu kierunkach jest kilkukilometrowy odcinek, na ktorym ten pociag przyspiesza i jedzie w miare normalna szybkoscia. >Choć dr Mohammad na swojej stronie internetowej zaznacza, że obcokrajowcy, >inaczej niż Czesi, ponoszą pełne koszty leczenia, w poczekalni jest więcej Polaków >niż Czechów. To, ze w poczekalni jest wiecej Polakow niz Czechow autorka tez wyczytala na stronie, czy sama zauwazyla bedac w poczekalnii? Nie wyrobilaby z czasem. >Lekarka założyła Kubie aparat ortodontyczny, którego nie mieli w żadnym polskim >gabinecie: -Kosztował niecałe 1000 zł, a w Polsce ceny zaczynają się od 1,5 tys. Zwroccie uwage na slowa: w ZADNYM polskim gabinecie. Czy pacjentka byla we wszystkich gabinetach czy tylko w jednym w Krakowie? Skoro jest tak bogata to dziwne, ze jezdzi pociagami. Wedlug mnie kupilaby sobie auto. Bzdura jest rowniez to, ze w Polsce ceny zaczynaja sie od 1500 zl. Ja mialem zakladany aparat ruchomy za 600 zlotych, staly kosztowal 1000 a teraz kosztuje 1200. >Trasę między Ostrawą a Pragą pokonuje w 3 godziny i 19 minut, a polski pociąg z >Katowic do Pragi jedzie 5,5 godziny. Totalny brak wiedzy autorki. Polski pociag, zeby dojechac z Katowic do Pragi jedzie przez Ostrawe, wiec wiadomo, ze czas podrozy bedzie dluzszy. >Jacek z Bielska- Białej ma 24 lata i jest przedstawicielem handlowym na Śląsku. Od >poniedziałku do piątku pracuje po 12 godzin na dobę. Handluje materiałami >biurowymi. Ciężka praca, ale za dobre pieniądze. W opisanym wypadku nie bylby takim frajerem, zeby jechac tym pociagiem. Wychodzi praktycznie tyle samo ile autobusem a podroz jest koszmarna. Jak dobrze zarabia, to pewnie ma wlasny samochod (chyba, ze sie boi, ze mu w Czechach ukradna) >Grają do zamknięcia. Zostawiają więcej pieniędzy niż nasi - mówi pracownik salonu. Ciekawe, czy autorka sama spytala pracownika tego salonu, ktory nie wiadomo gdzie sie miesci (nie jest napisane czy w C.Cieszynie czy w Ostrawie) >Tym razem Jacek zostanie w Czechach dłużej - spędzi tu cały tydzień urlopu. Tydzien urlopu przeznaczyc na hazard? Chyba faktycznie jest frajerem > Od początku roku most Wolności i most Przyjaźni w Cieszynie, niewielkie przejścia >graniczne, przekroczyły dwa miliony Polaków. -Korzystają z tego, co w Europie >najlepsze. Najlepsze w Europie. To nie jest tak zle skoro autorka porownuje nas do tego, co najlepsze w Europie. >W Czechach nie ma zakazu picia alkoholu w miejscach publicznych, bo nikomu nie >przychodzi to do głowy. W Brnie to widac najlepiej, zwlaszcza przy dworcu kolejowym >Z pociągu wysiadają też doradcy Zdenka Bakali, jednego z najbogatszych Czechów. >Wracają z Czerwionki-Leszczyn niedaleko Rybnika. Wytlumaczcie mi jakim cudem doradcy jednego z najbogatszych Czechow jada pociagiem a nie samochodem, a w dodatku pociagiem Bielsko-Biala - Czeski-Cieszyn, chociaz w ich wypadku sto razy lepsze byloby polaczenie Katowice-Ostrawa przez Chalupki, albo pociagiem EuroCity przez Zebrzydowice. >Czesi żyją po europejsku. Każdego stać na samochód w kredycie czy wakacje z >rodziną. Z kredytem to stac na to tez kazdego Polaka. >Miesiąc później na bielskim dworcu przeżywam déjá vu. Jest Kuba z mamą, Jacek i >młodzież jadąca do dyskoteki. Ewidentne klamstwo. Kontrola u ortodonty jest co dwa miesiace. Jacek niedawno spedzil w Czechach tydzien urlopu i juz jedzie z powrotem? A mlodziez, ktora wsiadala w Goleszowie teraz wsiada w Bielsku-Bialej? KLAMSTWO!!! Odpowiedz Link
aniczka81 Bzdury powypisywali!!! 31.10.07, 14:26 To prawda, że ten artykuł jest zmyślony lub maksymalnie przejaskrawiony. Oprócz tego, co opisuje Sieczu, nieprawdą jest także, że z Czeskiego Cieszyna do Oldrzychowic jest kilka kilometrów, bo jest ich klikanaście i jedzie się autobusem dokładnie pół godziny, więc synuś i mamusia musieliby się nieźle sprężać. Pociągiem zresztą na pewno by nie wrócili, najwyżej autobusem z Cieszyna. Poza tym - jazda pociągiem z Bielska do Cieszyna, to jest dla chcącego załatwić ważne sprawy (a co dopiero mającego pieniądze!) człowieka totalna porażka. 38 km w półtorej godziny! Masakra! Pociąg jedzie tak, że zawsze miałam wrażenie, iż biegnąc obok, byłabym na miejscu szybciej... Najlepszy jest jednak akapit o tym jacy to Polacy są bezczelni, że się kąpią w super-basenie. Kąpią się, to i płacą, więc niech się Czesi cieszą! A na poczekalni w Oldrzychowicach mogło nie być ani jednego Polaka z Polski. Przecież tam się mówi po polsku, tyle że gwarą!!! Jak ktoś pisze do gazety o jakimś miejscu, to powinien poznać jego specyfikę!!! A poza tym zastanawiam się, czy autorzy tekstu napisaliby to samo, gdyby widzieli (bo pewnie nie widzieli!) wystawy czeskocieszyńskich sklepów (np. mięsnego). Rzeczywiście - są bardzo europejskie, haha ) I czy zachowanie Czechów przepływających falami przez cieszyński targ we środy i soboty jest również zawsze i bezsprzecznie takie europejskie? Nie mam nic do Czechów, ale czy Polacy zawsze muszą się porównywać z kimś i przy porównywaniu podkreślać swoją małość? Artykuł tak głupi i pusty, napisany zupełnie bez polotu, że aż żal serce ściska. Pozdrawiam forumowiczów. Ania Odpowiedz Link
sieczu5 Moja hipoteza 31.10.07, 19:12 Moim zdaniem autorzy artykulu nawet nie ruszyli sie zza biurka, tylko skompilowali niektore artykuly prasowe o Czechach, ktore ukazaly sie w ostatnim czasie dodajac rzekomy przejazd pociagiem i rozmowy. W tekscie nie ma zadnych szczegolow, ktore swiadczylyby o tym, ze jest inaczej. Co do pociagu Bielsko-Biala - Czeski Cieszyn. Porownywanie jednego z najwolnieszych (o ile nie najwolniejszego) polskiego pociagu osobowego z Pendolinem mija sie z celem. Kiedys z ciekawosci scigalem sie z tym pociagiem idac marszem (ok 6-7 kilometrow na godzine) na odcinku B-B. Glowna - B-B. Gorne. Oczywiscie wygralem. Jesli ktos chce jeszcze bardziej szkalowac Polske, to jako ciekawostke dodam, ze albanskie pociagi trase Tirana-Durres (32 km) pokonuja w 56 minut do godziny, czyli sa szybsze niz "Strzala Poludnia" a idac rozumowaniem autorow artykulu w zwiazku z tym albanskie koleje sa lepsze niz polskie. Odpowiedz Link
slavko1 Re: Moja hipoteza 31.10.07, 20:03 dodałbym jeszcze , ze połaczenie między Ostravą a Pragą to żadna rewelacja. Opóźnienia na tej trasie nie są niczym nadzwyczajnym (dotyczy także Pendolino) Inna sprawa, ze Pendolino nie jedzie praktycznie szybciej niz tradycyjny zestaw, a cena biletu jest znacznie wyższa. W krajach starej UE taka sytuacja byłaby kuriozum Odpowiedz Link
ostrawiok Re: Moja hipoteza 31.10.07, 20:39 Tak jest jak napisał slavko to słynne Pendolino nie może przekroczyć 160 km za godzinę, ponieważ nasypy nie są robione do większej prędkości i o problemach s owym Pendolinem nawet Nohavica śpiewał. Myślę, że aby mieć przyjemność z jazdy pociągiem to trzeba niestety być dalej w krajach zachodnich, gdzie kultura podróżowania pociągami jest dla Czech i Polski niewyobrażalna. Odpowiedz Link
daghda.irish.pub Re: Moja hipoteza 31.10.07, 20:46 Za pozwoleniem, włoskie Pendolino wyciąga maks. 180km. Więc na pewnych odcinkach jedzie się całkiem całkiem (wiem, bo się na to napaliłem, testowałem...). Czesi muszą jeszcze poprawić torowiska... Co do artykułu - jest przesadzony, choć dopatruję się malusieńskich znamion prawdy. Odpowiedz Link
ostrawiok Re: Moja hipoteza 31.10.07, 21:25 Tutaj podaję stronę s datami o Czeskim Pendolino : cs.wikipedia.org/wiki/Elektrick%C3%A1_jednotka_680 Odpowiedz Link
bohemian1 Re: Moja hipoteza 01.11.07, 14:21 Vmax Pendolina je 230 km/h, v Cechach muze pouzivat 160 km/h, zrejme bude rychlost zvysena na 180 km/h v nekterych usecich, kde je to mozne (Breclav - Brno), event. (Pardubice - Kolin). Sve maximalni rychlosti Pendolino nemuze pouzivat v CZ, tady se staci podivat na geografii Cech. Jinak bych rekl, ze komfort Pendolina odpovida nemeckemu ICE 2, pokud nekdo zna napr. spojeni Frankfurt/M. - Dresden. Skutecne vysokorychlostni trate v CZ nejde vytvorit rekonstrukci stavajicich trati, ale vystavbou kompletne nove, zrejme bude uskutecneno spojeni: Nürnberg - Passau - Plzen - Praha a to uz bude skutecne vysokorychlostni trat pro Vmax 330 km/h. Odpowiedz Link
jb1602 Re: Moja hipoteza 31.10.07, 20:43 jeden artykuł (przyłączam się do opinii, że jego autorzy raczej do najrzetelniejszych nie należą) a tyle się dowiedziałem. Może nie bezpośrednio z samego artykułu, a raczej postów. I jeszcze jedno, podoba mi się sposób dyskusji, bez epitetów oraz obrażania. Odpowiedz Link
zizi4 Re: Moja hipoteza 31.10.07, 21:09 Hmmmm... Widze, ze artykul odniosl duzy sukces. Moze i sa rozbieznosci z prawda, moze i jest przyjaskrawiony (a ktory nie jest??? czy da sie w ogole pisac wszystko zgodnie z prawda?), ale za to jakie burzliwe reakcje wywolal. A przeciez o to w zurnalistyce chodzi - czyz nie? Zmusil do reakcji, do ripost. A wiec gratulacje dla autora, mimo wszystko. A poza tym - moze i osoby zmyslone, moze pociag gdzies zwalnia, agdzie indziej przyspiesza - czy to o to chodzilo??? Zjawisko pozostaje - Polacy wola sie leczyc u czeskich lekarzy (ja tez! taniej i w wiekszosci solidniej! Bede bronic tej opini - choc oczywiscie nie mam nic przeciwko temu, zeby jakosc polskiej sluzby zdrowia przerosla czeska), szeroko pojeta kultura tez jest na wysokim poziomie. Ok, moze nie herny, ale polskie salony gier na pewno wygladaja gorzej. I piszcie co chcecie, jest w tym artykule ziarnko prawy. Ktore moze troche kluje w oczy... Odpowiedz Link
wislok1 Od GW wymaga się więcej 31.10.07, 21:22 Rozumiem brukowiec, ale GW powinna napisać coś, co byłoby bardziej oparte na faktach, bo inaczej się sama kompromituje. Lekarze w Czechach i w Polsce za pieniądze zrobią to samo, czasem w Czechach jest taniej, ale kwalifikacje medyków te same. PKP na liniach regionalnych to dno - wiadomo. Ale czeskie lokalne połączenie to też nie Pendolino. Co do kultury jako takiej, to faktem jest większa ilość bezinteresownego chamstwa w Polsce, co smuci. Ale trudno żeby nie-chamy się wstydziły za chamów, bo kazdy odpowiada za siebie. I tyle Odpowiedz Link
zizi4 Re: Od GW wymaga się więcej 31.10.07, 21:51 Oczywiscie, ze masz racje - od gazety, jakiejkolwiek, wymaga sie obiektywnosci, rzetelnosci, itp, itd... Ale czy my dyskutujemy w tej chwili o konkretnej gazecie, czy o zjawisku? Kiedys mowilo sie, ze Polacy jezdza do CZ po olej, make czy inne art. spozywcze, a Czesi ponoc do PL po buty... Teraz to sie zmienia i Czesi tez zauwazaja te tendencje, piszac, ze Czesi z pogranicza jezdza do PL po wedliny i pieczywo... A ze Polacy do lekarza? No to co? Niemcy sie w Polsce strzyga, a Holendrzy w Niemczech tankuja benzyne... Francuzi pewnie w Belgii ziemniaki kupuja albo cos jeszcze innego. Europa nam sie kurczy i nic tego nie zmieni. Polacy korzystajacy ze sluzby zdrowia w Czechach to zjawisko coraz czestsze. Moi znajomi z Wroclawia jezdzili do Nachodu realizowac recepty - bo taniej. Moze nie istnieje konkretny Jacek i Kuba czy inni bohaterowie artykulu, ale na pewno jest jest ktos taki jak oni. Ale wlasciwie - co z tego? Mam wrazenie, ze chcecie wszystko, co zostalo napisane, zanegowac... Nota bene - kwalifikacje medykow moze te same, ale przyznasz, ze medyk z obcegami a medyk ze spacjalistycznym sprzetem stomatologicznym gwarantuja inny poziom uslug dentystycznych... Odpowiedz Link
jb1602 Re: Od GW wymaga się więcej 31.10.07, 22:06 zgadzam się z jednym, europa się kurczy, i w sumie ode mnie zależy gdzie chcę spędzić jakąś część mego żywota, a gdzie chcę kupić te przysłowiowe buty, czy też wyleczyć zęby. Jak już kiedyś pisałem na pewno znajdziemy wiele przykładów w Czechach które będą się nam podobały, ale i te które trudno będzie mi akceptować. A będę akceptował ponieważ terstem tutaj gościem. Ale wracając do tego artykułu to mimo wszystko, ciągle będę wymagał od różnej "maści" redaktorów trzymania się faktów. W końcu podpisują się swoim nazwiskiem. A jeśli wolą pisać beletrystykę to nie wydadzą książkę, tam będą mogli popisać się wyobraźnią. Odpowiedz Link
zizi4 Re: Od GW wymaga się więcej 31.10.07, 22:14 Tak jak napisalam - zgadzam sie, ze w wiekszosci od dziennikarzy oczekuje sie wiernosci faktom. Ale moze tez prowokowania...? Odpowiedz Link
aniczka81 Re: Od GW wymaga się więcej 31.10.07, 22:17 zizi4 napisała: > Tak jak napisalam - zgadzam sie, ze w wiekszosci od dziennikarzy > oczekuje sie wiernosci faktom. Ale moze tez prowokowania...? Oczywiście, prowokowania także, ale nie w tak płytki sposób, wybacz! Odpowiedz Link
zizi4 Re: Od GW wymaga się więcej 31.10.07, 22:21 Wybaczam Moje pytanie - czy az tak istotne jest, jak sie prowokuje, czy raczej - do czego? Moze gdyby artykul byl bardziej wartosciowy, rozplynal by sie gdzies po drodze... A tak przynajmniej wywolal lawine dyskusji. Ale OK, zbaczam z tematu. Mnie w kazdym badz razie zaciekawilo samo zainteresowanie, jakie wzbudzil Odpowiedz Link
aniczka81 Re: Od GW wymaga się więcej 31.10.07, 22:36 Dzięki Oczywiście, że jest istotne JAK się prowokuje. Jeśli ktoś się czymś zajmuje, to powinien to robić jak najlepiej i jak najrzetelniej! Też mnie zaciekawiło zainteresowanie tematem. We mnie wzbudził ten sam sprzeciw, co zazwyczaj, gdy czytam podobne teksty: strasznie mnie irytują wszelakie uogólnienia. Tak samo się wkurzam, gdy ktoś napastuje Czechów idealizując Polaków Ludzie są wszędzie tacy sami, tylko tworzymy sobie niepotrzebne bariery w główkach... Odpowiedz Link
aniczka81 Re: Od GW wymaga się więcej 31.10.07, 22:17 jb1602, zgadzam sie z Tobą w stu procentach!!! Odpowiedz Link
sieczu5 Re: Od GW wymaga się więcej 31.10.07, 22:21 Moim zdaniem "Wyborcza" juz jakis czas temu spadla ponizej poziomu "Faktu". Widac to rowniez po jezyku uzywanym w artykulach - zwlaszcza w dodatku "Wysokie Obcasy" Odpowiedz Link
aniczka81 Re: Moja hipoteza 31.10.07, 22:01 Moim zdaniem artykuł nie odniósł sukcesu, lecz po prostu wzbudził refleksje. Nie należy się temu dziwić,że ktoś reaguje na przekłamania! Dziwne by było, gdyby pozostawiło się je bez komentarza i utrwalało w głowach czytelników nieprawdziwe obrazy rzeczywistości. Nieprawdą jest, że media zawsze wszystko przejaskrawiają. Pierwszą zasadą dziennikarstwa jest "zasada prawdy", która mówi o tym, że dziennikarz nie powinien pisać czegoś, co prawdą nie jest lub co zniekształca fakty! A tu aż roi się od takich zdań. Dlaczego więc nie reagować i nie prostować wyssanych z palca tekstów? Gdyby autorzy artykułu napisali tylko jedną głupotę, może pozostałoby to nie zauważone, ale w tej sytuacji... Poza tym jeśli nawet jest w tym, co piszą ziarnko prawdy, to dlaczego nie napisali artykułu tak, by uwypuklić jedynie to ziarnko. Nie, oni ładują z grubej rury: Czesi są wspaniali, mają super baseny, super służbę zdrowia, super lokale i w ogóle tylko ich złotem oblać i za ramki wsadzić, a my, polskie bidule wszystko mamy najgorsze i ogólnie jesteśmy "be". Komedia! W oczy kłuje tylko tendencyjność teksu, nic więcej! Odpowiedz Link
sieczu5 Re: Moja hipoteza 31.10.07, 22:24 W dziennikarstwie, zwlaszcza dzisiejszym, chodzi o szukanie taniej sensacji, nie o przekazanie prawdy. Dziennikarze robia z igly widly, zmyslaja a w dodatku sa okropnymi leniami, co potwierdza omawiany artykul. Ten artykul w zadnym wypadku nie odniosl sukcesu - jest wrecz porazka autorow i osoby odpowiedzialnej za publikacje. Ale spokojnie, podobne bajki slyszalem w srodowisku czechofilow od poczatku studiow. Odpowiedz Link
madzinkiewicz Re: Moja hipoteza 01.11.07, 21:33 sieczu blagam, wskaz mi jakiegos czechofila! nie znam, przysiegam zadnego, ani jednej zaslepionej w kraj ow kminkiem plynacy, osobki... ja mam czechofilie i czechofobie ostatnio... wrrrr. a artykul fanie zjechales autorzy od siedmiu bolesci...wrrrr Odpowiedz Link
wislok1 Wiadomo, że bzdury 31.10.07, 21:12 Nikt normalny nie jedzie pociągiem z Bielska do Cieszyna, bo faktycznie dno. Generalnie pociągami prawie nikt nie jeździ. Czyli te osoby z pociągu to są zapewne wirtualne. Pierdoły powypisywane i tyle. Oldrzychowice to miejscowość, gdzie częściej ludzie mówią na ulicy po polsku, niż po czesku Odpowiedz Link
aniczka81 Re: Wiadomo, że bzdury 31.10.07, 21:40 Z Bielska do Cieszyna (i odwrotnie) może jechać normalna osoba, ale np. na wycieczkę krajoznawczą Można sobie przez okno pooglądać (baaardzo dokładnie!): laski, pagórki, zajączki, sarenki, bażanty... Odpowiedz Link
slavko1 Re: Wiadomo, że bzdury 01.11.07, 10:18 ja zaryzkowałbym jeszcze inną tezę Być może redaktor, który był uprzejmy napisać w GW ten artykuł, jest tę osobą która jeździ pociągiem do Czech z BB w kierunku Cieszyna. Wolny czas spędza w kasynie, leczy sie u czeskiego lekarza itp. I moze w ramach jakiejś promocjo-reklamy swoich firm własciciele kasyna, knajpy, ośrodka zdrowia przy pivecku poprosili go - ją o swoistą kryptoreklamę.)) a przy okazji dostało się PKP)) w przypadku PKP jak najbardziej im sie należy Odpowiedz Link
l.e.a Re: Wiadomo, że bzdury 01.11.07, 18:01 Pochodzę z Zaolzia i uważam,że tekst ma w sobie trochę prawdy, fakt wzmianka o kasynach to przegięcie ale prawdą jest,że służba zdrowia i samo leczenie pacjenta polskiego w Czechach jest duzo tańsze, a lepsze. Mieszkam obecnie w Polsce, w Lubuskim i jeżdżę raz na 3 mies do Czech, bo niestety nie znalazłam do tej pory zaufanych tu lekarzy. Żaden stomatolog odkąd mieszkam w Polsce ani razu nie sprawdził stan moich dziąseł, tymczasem walczę z paradontozą i miałam kiretaż. Kiedy zemdlałam, a moje ciało zachowywało się jak przy paraliżu nikt z polskich lekarzy nie pomyślał o tężyczce - wymyślali u mnie guza mózgu, padaczkę itp. W Czechach zostałam zdiagnozowana wciagu 3 godz. Czesi stosują w stomatologii bardziej nowoczesne i lepsze materiały - nie mam pojęcia dlaczego ? Ze stanem technicznym polskich pociagów to też prawda, szkoda,że nie napisali o starych polskich autobusach typu { ogórek} których spalinami siedząc w tyle autokaru można się zatruć. Co Was tak bardzo zabolało w tym tekście ? Odpowiedz Link
slavko1 Re: Wiadomo, że bzdury 01.11.07, 18:46 Lea to jest forum sympatyków Czech i Czechów przynajmniej w większości. Forumowicze nie negują jak sądzę faktu iż w wielu dziedzinach Czesi osiągają lepsze wyniki aniżeli Polacy że posłużę sie językiem komentatorów sportowych. Ja przynajmniej w tych postach tego nie zauważyłem. Generalnie uważam, że Czechy w prasie polskiej mają bardzo dobre publicity i ja sie z tego cieszę. Jednak nie tylko w moim przekonaniu artykuł został przekoloryzowany, z pewnych być moze znanych tylko temu dziennikarzowi powodów Kilkoro z nas w ww. postach wykazało po prostu nierzetelność redaktora Gazety Wyborczej. Mowiąc krótko wydaje sie nam ta osoba do Czech e tym konkretnym przypadku nie jechała, oparła sie jedynie na informacjach z drugiej ręki, od ludzi którzy jeżdzą rzecz jasna w swoich sprawach do CR, a to wypić piwom a to leczyc sięm a to pograć w kasynie. Artykuł miał wykazać , ze warto jechać do CR bo w CR jest lepiej bo np można pograć w kasynie. Taki argument to niedorzeczność. I tak dalej i tak dalej. Swoją drogą gdzie Ty mieszkach? piszesz o autobusach typu ogórek. Przecież w Polsce przestali produkowac na początku lat 70 tych!!!!!!!!!! sławetne jelcze Odpowiedz Link
bsl Re: Wiadomo, że bzdury 01.11.07, 19:29 jeszcze w 90 latach sama jeżdziłam sławetnym "ogórkiem a mieszkałam wtedy na kujawach nie wiem jak teraz bo nei jeżdze autobusami Odpowiedz Link
l.e.a Re: Wiadomo, że bzdury 01.11.07, 19:45 Slavko - dzięki za wyślimaczenie a ogórki jeżdżą w Lubuskim Odpowiedz Link
aniczka81 O "ogórkach" i o artykule :-) 01.11.07, 20:30 Ale ekstra! Przejadę się chyba w Lubuskie, bo "ogórki" pamiętam tylko z dzieciństwa i mam do nich emocjonalny stosunek Co do artykułu - Slavko ma rację, ja np. sama wolę iść do Czeskiego Cieszyna na piwo (jest tańsze i dobre - nie piszę LEPSZE od polskiego, bo to kwestia gustu!), czy chętniej jeżdżę czeskimi pociągami, bo bezpieczniej się w nich czuję (może mam akurat takie doświadczenia!), ale uważam, że Polacy od Czech, polskie produkty od czeskich i polska kultura od czeskiej nie różnią się aż tak bardzo jak redaktorzy chcieli udowodnić... A co do dentystów, to nie wiem jak w Lubuskiem (bo tam jeżdżą "ogórki"!) ale na Śląsku i w Małopolsce jak pójdziesz prywatnie do stomatologa, to nie zauważysz żadnego badziewnego sprzętu, wręcz przeciwnie - bardzo specjalistyczny i porządny... Usług przychodni faktycznie nie polecam Odpowiedz Link
sieczu5 Re: O "ogórkach" i o artykule :-) 01.11.07, 21:47 Jesli chcesz sie przejechac "ogorkiem" marki Skoda (dokladnie ta sama konstrukcja jak Jelcz tylko inna nazwa, to zapraszam do Brna na Muzejni noc (w polowie maja). Od 18 do 24 mozna jezdzic do woli i za darmo starymi autobusami. Osobiscie rowniez lubie jezdzic czeskimi pociagami bardziej niz polskimi, nie tyle ze wzgledu na stan taboru, bo ten czesto - zwlaszcza w pociagach pospiesznych - jest znacznie gorszy niz w Polsce - ale wlasnie ze wzgledu na bezpieczenstwo i fakt, ze czeskie pociagi cos w sobie maja. Chodzi mi o ogolna atmosfere - nie potrafie tego dokladnie okreslic ale po prostu to czuje. Dlatego np. chociaz mam przesiadke na EuroCity juz w Przerowie wole dojechac do Ostrawy i tam sie przesiasc. Ten czar czeskich kolei czuc przede wszystkim na trasie Horni-Cerekev - Tabor albo Kostelec u Jihlavy-Slavonice. Odpowiedz Link
sieczu5 Re: Wiadomo, że bzdury 01.11.07, 21:43 Gdzie w Lubuskiem jezdza "ogorki". Znalazlem tylko dwa jako pogotowie techniczne PKS-u Zielona Gora: www.phototrans.eu/2-16799.html www.phototrans.eu/2-186806.html I jeszcze Robura ale to nie jest ogorek: www.phototrans.eu/2-52494.html Odnosnie autobusow, to czeskie Karosy wcale nie sa lepsze od swoich polskich odpowiednikow, a te starsze sa po prostu okropne - w zimie w nich zimno i smierdzi spalinami (miejskie). PKS-ami rzadko jezdze, z reguly w razie wprowadzenia zastepczej komunikacji autobusowej na liniach kolejowych i moge powiedziec jedno - zastepcza komunikacja autobusowa w Czechach to pieklo. Wole doplacic i jechac dluzsza trasa niz z niej korzystac, chyba ze nie mam bagazu. Rowniez nowe przegubowe Karosy jezdzace na liniach miejskich w Walbrzychu zbieraja negatywne recenzje, autobusy tej marki maja w slangu milosnikow komunikacji miejskiej pogardliwe okreslenie "Vrakosa" zarowno w Polsce jak i w Czechach, wiec nie przesadzajmy z pochwalami. Odpowiedz Link