Dodaj do ulubionych

Nie cierpię "pepików"

16.05.08, 17:27
Specialnie napisałam małą literą, bo nie mam na myśli imienia
czeskiego Pepa ( Józef ) ale określenie, jakim posługuje się sporo
Polaków. Bardzo nie lubię, kiedy ktoś na mnie mówi "pepik" nie
jestem żaden pepik mam swoje imię ! Nie rozumiem, skąd to się w
ogóle wzięło i dlaczego, niektórym trudno powiedzieć albo napisać
Czesi zamiast pepicy uncertain
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Nie cierpię "pepików" 16.05.08, 18:44
      > skąd to się w
      > ogóle wzięło i dlaczego

      Nie mam pojęcia. Wielu używa tego określenia raczej bezmyślnie. A dla kilku to
      wyraz jakieś tam pogardy. Podobnie jest z "makaroniarze" (Włosi) czy "szkopi"
      (Niemcy).

      W każdym razie staram się pilnować ale i mi pewnie się nieraz "to" wyrwało.
      • kropkacom Re: Nie cierpię "pepików" 16.05.08, 18:51
        > W każdym razie staram się pilnować ale i mi pewnie się nieraz "to" wyrwało.

        Dodam że wyrwało się bezmyślnie smile
        • uyu Re: Nie cierpię "pepików" 16.05.08, 19:09
          Jako 'zabojadka' w pelni zgadzm sie z lea.
          W Czechach nie spotkalam sie z okresleniem 'zabojad'.
          Jak dotad wystarczy im Francuz.
          • kropkacom Re: Nie cierpię "pepików" 16.05.08, 19:16
            > W Czechach nie spotkalam sie z okresleniem 'zabojad'.

            Mężowi przyszło pracować dla klientów francuskich, więc określenie "zabozrout"
            usłyszał nieraz. Aczkolwiek częściej są to "franciki" big_grin
            • wislok1 Re: Nie cierpię "pepików" 16.05.08, 20:32
              U Niemców żabojad dla określenia Francuza to baaaardzo częste, w całej Europie
              są takie przewiska. Dopóki nie są związane z przestępstwami, to trudno z tym walczyć
    • liba.cz Re: Nie cierpię "pepików" 16.05.08, 19:46
      Tak poláci nám říkají pepíci? A my z Moravy říkáme čecháčkům-
      pepíci smile))
      Lea tak kdy budeš v Třinci, abychom zašly na to kafčo!! smile)
    • wislok1 Taaa 16.05.08, 20:31
      Nie wiem skąd się to wzięło, ktoś wymyślił i reszta powtarzała. Wiem, ze książę
      Poniatowski w XVIII był nazywanym pepiczkiem i to przeżył, smiał się z tego,
      Może nie warto czepaić się, tylko podejść do tego z dystansem ?
      • kanapony Re: Taaa 16.05.08, 23:17
        ale on to chyba od imienia miał, jeśli się nie mylę
        a nie każdemu Czechowi tak na imię...
        i chyba nie jest to najpopularniejsze imię wśród Czechów...
        (sama znam głównie Miroslavów i Jaroslavów)
        i przecież to właściwie nic nie znaczy (bo żabojad czy makaroniarz
        to wiadomo)

        mnie nieco irytuje, jak mój sąsiad poruszając temat mojej
        przeprowadzki do Prahy zawsze mówi o Czechach 'pepiki'
        bo mi się ten wyraz kojarzy z jakimś małym, grubiutkim, okrąglutkim,
        czerwoniutkim na buzi, z wielkim nochalem i brodatym skrzatem...
        • bsl Re: Taaa 16.05.08, 23:27
          na Polaków w Rosji mówią "pszapszaki" smile
          • kanapony Re: Taaa 16.05.08, 23:44
            od naszego 'przepraszam" ???
            ale my je rzadko mówimy
            ;/
            • bsl Re: Taaa 16.05.08, 23:48
              nie, od szeleszczącego języka polskiego smile
              mój chłopina mówi,że dla Rosjan polski jest bardzo śmiesznym
              językiem, gdzie czeski to normalny język
              • kanapony Re: Taaa 16.05.08, 23:53
                a to dziwne ;?
                ja zawsze miałam wrażenie, że czeski jest twardszy od polskiego
                a rosyjski bardziej miękki
                to - wg moich wyobrażeń - czeski dla Rosjanina powinien brzmiec jak
                mieszanina żyletek, tłuczonego szkła, pinezek i drutu kolczastego...
        • wislok1 Re: Taaa 17.05.08, 21:33
          Poniatowski miał matkę Czeszkę, nazywała się Kiński. Jako młodzian mieszkał
          czasem w Pradze w pałacu Kińskich na Rynku Staromiejskim
    • agnieszka12341 Re: Nie cierpię "pepików" 16.05.08, 22:22
      Ja nie widze nic zlego czy zlosliwego w tym okresleniu. Poprostu
      ktos zapozyczyl Zizkovkiego Pepika i przeniosl to an reszte.
      sweb.cz/martin.markovic/zizkovpepik.htm
      • uyu Re: Nie cierpię "pepików" 17.05.08, 01:25
        Jest mi dosc trudno jest miec dystans do 'zabojadow' po kilkukrotnym
        uslyszeniu za plecami 'O! Znowu te pier......ne zabojady ida".
        Tak szczerze mowiac to mialam chec zawroci i strzelic w
        niewyparzony, tepy pysk durnej baby po zle zaliczonej czterdziestce.
        Gdby to jeszcze byly jakies rozwydrzone szczeniaki nie mialabym
        takich checi.
        Ot, i znacie jeden z wielu powodow dla ktorych wyjechalam -
        bezinteresowna zawisc.
        • kanapony Re: Nie cierpię "pepików" 17.05.08, 01:34
          W całym przytoczonym zdaniu chyba najbardziej przykre jest to
          wykropkowane częściowo słowo
          nie potrafię sobie nawet wyobrazic takiej sytuacji... to musiał byc
          dla Was koszmar...
        • l.e.a uyu 17.05.08, 11:58
          Mam identycznie, też słyszę ooo znowu ta pepiczka, myśli,że jak
          polski zna, to wszystko jej wolno , a ona TYLKO pepikiem jest uncertain
          • kropkacom Re: uyu 17.05.08, 14:42
            l.e.a, współczuje spotkania tak marnej jakości ludzi.
            • ursulad Re: uyu 17.05.08, 16:03
              Okreslenie "pepik" naprawde jest zwiazane z ogromna popularnoscia tego imienia w
              Czechach w latach ubieglych. Teraz sami Czesi narzekaja, ze tak malo Josefow sie
              rodzi.
              A na nas mowiono "antki", ktorych dzisiaj tez coraz mniej.
              • uyu Re: uyu 17.05.08, 17:44
                Tak na dobra sprawe to moga za mna wolac "dupa wolowa" jesli zamiar
                jest zartobliwy choc malo taktowny.
                To co mnie drazni, to fakt, ze w 99% tego rodzaju okreslanie innych
                jest pelne pogardy i niecheci. A w moim przypadku juz calkowicie
                nieuzasadnione. Jestem Polka, po 25 latach poza krajem nie
                zapomnialam jezyka -jak to sie czesto zdarza trzymiesiecznym
                emigrantom.
                Gdyby nie akcent meza i czasami jego nieporadnosc jezykowa nikt nie
                wiedzialby skad przyjechalismy.
                A zreszta ! pal to szesc! Juz tego nie musze znosic.

                Jedno mnie zastanawia. Dlaczego Czechom nie robi to zadnej roznicy.
                Raz sie wspolnie posmialismy na cizineckiej policji, bo z miejsc
                urodzenia naszych i naszych rodzicow wyniklo, ze jestesmy
                prawdziwymi "dziecmi Europy". I to wszystko.
                • ursulad Re: uyu 17.05.08, 17:52
                  Jedno mnie zastanawia. Dlaczego Czechom nie robi to zadnej roznicy.

                  uyu - zycze Ci, by ten stan trwal jak najdluzej. Czesi bowiem, akurat pod
                  wzgledem stosunku do obcokrajowcow, raczej w niczym sie od nas i wielu innych
                  "nacji" nie roznia.
                  A raczej niektore srodowiska sa bardziej klaustrofobiczne od naszych.
                  Nie zyjemy w raju.
                  • uyu Re: uyu 17.05.08, 21:06
                    ursulad,
                    byc moze nie robi im to roznicy dlatego, ze mieszkamy w niewielkim
                    miescie (choc jak na Czechy to spore - 27 tys. mieszkancow) i oprocz
                    kilku Wietnamczykow i Romow nie ma tu obcokrajowcow.
                    Moze tez dlatego, ze mamy francuskie paszporty i rozmawiamy po
                    francusku, a ztego co zauwazylam Francja im sie dobrze kojarzy?
                    Nie wiem. Wiem, ze nie mam na co narzekac smile)
                    Swiadczy o tym chocby dzisiejszy dzien. Strzelily nam korki przy
                    liczniku z powodu wadliwego przedluzacza. Zeby sie dostac do
                    licznika trzeba zejsc na parter i otworzyc dobrze zamkniete drzwi.
                    Zaraz wyszli, ktos otworzyl drzwi, ktos inny sprawdzil czy w
                    mieszkaniu wszystko dziala jak trzeba, bo 'wy jeszcze slabo mowicie
                    i mozecie sie pomylic'. Oni pomogli, my podziekowalismy i kazdy
                    poszedl w swoja strone. Wszystko trwalo 20 minut.
                    • wislok1 Re: uyu 17.05.08, 21:38
                      Czesi lubią Francuzów i Włochów, w sumie to ich najbardziej.
                      Co do Niemców, to lubią tylko ich pieniądze
                    • ursulad Re: uyu 18.05.08, 09:37
                      NO tak, teraz to ja juz wszystko rozumiem. Szkoda, ze nie masz paszportu
                      polskiego, rosyjskiego, ukrainskiego itd., moze wtedy pewna "prawda" o Czechach
                      wyszlaby na jaw? Jaka? Ta, o ktorej juz pisalam - roznia sie od siebie tak samo
                      jak my.
                      I prosze, nie pisz, ze na pewna opinie sobie zasluzylismy. Nie wrzucaj nas do
                      jednego "zlego" worka.
                      Francuzi i Francja to nadal troche kraj otoczony tajemnica, kiedys zachod -
                      ziemia obiecana, gdzie wszystkim zyje sie dobrze, gdzie nie ma "zlych", a
                      ludziom stamtad warto czasem pochlebiac, bo moze wynikna z tego jakies korzysci.
    • visegrad a co powiecie na "knedle"? 17.05.08, 19:18
      mnie z kolei wkurza mówienie o Czechach per "knedle". Mam takiego znajomego z Wrocławia; kiedyś przy piwie opowiadał mi o swoim wyjeździe do Czech i dosłownie cały czas wtrącał tam te "knedle", zupełnie nieświadomie, jakby nie zdawał sobie sprawy, że to może kogoś urazić.
      Kolega jest poza tym całkiem normalny, raczej trudno go nazwać szowinistą, więc tym bardziej to mnie dziwiło.
      • wislok1 Debilstwo 17.05.08, 21:39
        Jeszcze knedlojady by uszły, ale knedle to debilstwo
        • ondrys Re: Debilstwo 19.05.08, 11:39
          Okreslenie "Pepici" pochodzi z gwary praskiej robotniczej dzielnicy Zizkov
          okresu miedzywojennego. Chlopaki mowili przez bardzo miekke "i" i tak jaks
          dziwnie "miedzyzebnie". Inni Prazanie mowili do nich "Zizkovsky Pepici".

          Pozniej to okreslenie znaczylo ludzi prostoty. Poza Praga weszlo do znaczenia w
          sensie ...tacy arogantni Prazanie co innych Czechow traktuja z gory, graja sie
          na metropolie, w koncu to tylko holota z Zizkova... Do dzis dnia jak powiesz na
          czeskim Slasku, ze Czesi to Pepicy, mozesz zostac nauczony, ze oni nie to tylko
          Morawacy i Czechaczkowie (Czesi z Bohemii). Na Morawach tak, ze oni nie, ze
          Pepicy to tylko Czechaczkowie, w Czechach wlasciwych, ze to tylko Prazanie, w
          Pradze, ze to tylko Zizkowacy i na Zizkowie ci powia, ze z tego sa dumni a w
          dodatku dostaniesz po gebie tak zeby suwenyr z Pragi mialesz smile.

          Wiec l.e.a. z Trzynca = Pepik, to dla miejscowych absurd.

          W Czechach istnieja te okreslenia dla obcokrajowcow:
          Niemcy - Skopci, Skopčáci, Švábi
          Austriacy - Pološvábi
          Szwajcarzy - Čtvrtšvábi
          Slowacy - Čobolové, Čoboli
          Polacy - Pšonci
          Francuzy - Žabožrouti
          Wlosi - Geloši, Makaróni
          Ukrajinci - Úkáčka
          ex-Jugoslowianie - Jogurti
          Cyganie - Bleci, Hnědočeši, Takyčeši, Takyobčané, Čokolády, Džipsíci oraz pare
          nie do opublikowania

          Mniej ofenzywne formy:
          Niemcy - Němčouři (zamiast Němci)
          Austriacy - Rakušáci (zamiast Rakušané, Rakušani)
          Rosjanie - Rusáci (zamiast Rusové, Rusi)
          ex-Jugoslowianie - Jugoši (zamiast Jugoslávci)
          Francuzy - Frantíci (zamiast Francouzi)
          Amerykanie - Amíci, Aminy (zamiast Američané, Američanky)
          Anglicy - Angláni, Anglíci (zamiast Angličané, Angličani)
          Wlosi - Taloši (zamiast Italové)
          Cyganie - Cikorky
          Hiszp, Port., Ameryka latynska - Kucí vopálený smile
          • slavko2 Re: Debilstwo 19.05.08, 20:31
            ondrys, napracowałeś sie troche piszac ten postsmile) ale dzieki za
            informacje moga sie przydac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka