mel.la
27.08.12, 11:07
Dzis na spacerze w miejscu gdzie psy moga biegac luzem moja suczka husky podbiegla do labradorki i stanela nad nia, labradorka lezala na lopatkach. Stala nad nia, moze i nawet polozyla na niej lape, tego nie wiem bo trawa byla dosc wysoka ale nawet nie warknela. Nie podchodzilam do niej zeby ja zabrac w obawie, ze wtedy zacznie gryzc, nawolywalam ja i po chwili odeszla od labradorki i nie zwracala na nia juz zadnej uwagi. Mnie oberwalo sie od znajomej z ktora bylam ( nie wlascicielki labka) ze zachowanie mojej suczki jest niedopuszczalne i ze jest to moja wina jako wlascicielki. Ja uwazam innaczej ale moze znajoma ma racje? Prosze o obiektywne opinie :-)