Dodaj do ulubionych

do znawców psów:)

09.03.05, 00:02
Witam!
Na 3-letnie urodzinki chciałbym kupić synowi psa(może ja chciałabym go
bardziej niż syn:)).Zastanawiam się na kupnem owczarka niemieckiego.CZy
takiemu psu będzie dobrze na 58m2.Oczywiście myśle o szczeniaku z jakiejś
dobrej hodowli(może ktoś coś poleci na śląsku).Zasatnawiałam się też nad
bokserkiem.
Obserwuj wątek
    • llora Re: do znawców psów:) 09.03.05, 00:23
      dla dziecka lepszy będzie bokser.Uwielbia zabawy i dobrze dogaduje sie z
      dzieciaczkami.Czy piesek koniecznie ma być duży?
      • gosikk79 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 00:36
        Wolałabym dużego,a co polecasz z mniejszych?
        • llora Re: do znawców psów:) 09.03.05, 00:48
          oczywiście nie znam Twoich upodobań co do psów ale podaje rasy które moim
          zdaniem są odpowiednie dla dzieci(na podstawie obserwacji)
          -beagle
          -posokowce bawarskie
          -border terierki
          -sheltie(sama mam i polecam)
          a z większych
          -samojedy
          -retriwiery

          • gosikk79 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 01:00
            retriwiery??????
            Myślałam że to groźne psy:/
            • llora Re: do znawców psów:) 09.03.05, 01:08
              retrivery(pomyliłam sie w pisowni)-goldeny na przykład:)
              nie rotwailery absolutnie!!!
              • gosikk79 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 01:14
                A już się przeraziłam.Troche se tu u ws czytam i wychodzi na to że suczka lepsza
                (oczywiste bo kobieta:))od samca.Ale one maja cieczke,a wiem jak kiedyś mój
                pekińczyk miał to stado samców za mną ciągneło:((
                Ty też cierpisz na bezsenność???
                • llora Re: do znawców psów:) 09.03.05, 01:27
                  nie,studiuje wieczorowo bo nie chciałam rano wstawać dopóki nie pracuje:)
                  więc kłade sie póóóźno i równie późno wstaje.
                  Ale niedługo trzeba sie kłaść...
                  Niekoniecznie suka jest lepsza,jak wybierzesz łagodną rase to nie ma znaczenia
                  większego moim zdaniem.Ja mam owczarka szetlandzkiego-pieska i jest słodszy niż
                  niejedna suka!
                  • gosikk79 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 01:34
                    Nie chodziło mi o ładniejszą tylko wierniejszą:)
                    Pozdrawiam Gosia

                    DOBRANOC:)))
          • zielony_listek Re: do znawców psów:) 09.03.05, 11:32
            Jeśli mogę coś wtrącić... rasy które wymieniłaś to oczywiście wspaniałe psy.
            Ale jeśli ma to być duży pies, a właściciele nie mają wielkiego doświadczenia z
            psami, to ja bym jednak radziła owczarka niemieckiego. Dlaczego? Bo jest to
            pies najbardziej "nakierowany" na właściciela i posłuszny, dobro właściciela i
            to co powie jest dla niego świętością. Jeśli się go nie zapsuje (a jest on dość
            odporny na "zepsucie" dzieki pewnemu rodzajowi wrodzonej "mądrości") to będzie
            wspaniały przyjaciel rodziny.

            Boksera i bigla odradzam, bo to psy bardzo wesołe i energiczne i początkującemu
            może sprawiać kłopot opanowanie ich temepramentu. A przecież nie o to chodzi,
            żeby się denerwować.
            Retrievery to bardzo fajne rodzinne psy, ale bardziej "wariaty" niz owczarki
            niemieckie, zwłaszcza golden :-)

            Jeśli chodzi o owczarki niemieckie, to ja akurat mam z hodowli z Katowic :-)

            Pozdrawiam
            zielony_listek
            • llora Re: do znawców psów:) 09.03.05, 16:17
              ale osoba która pyta jakiego pieska wybrać ma już doświadczenie (miała
              pekińczyka-trzeba sie namęczyć by go wychować)
              a ja wymieniając rasy kierowałam się właśnie żywotnością psów,tak aby
              dotrzymały kroku dzieciaczkowi.Owczarki niemieckie są super,sama bym chciała
              mieć ale dla dzieci na prawde lepszy będzie bokserek i rasy które
              wymieniłam,moim zdaniem oczywiście
              • zielony_listek ON górą :-), a może chow-chow? 10.03.05, 11:53
                Ale ja wcale nie naguję Twojego listu :-)
                Po prostu uważam, że owczarek niemiecki sprawdziłby się najlepiej, ale inne
                wymianione (poza bardzo temperamentnymi) są OK.
                A co do pekinczyka, hm... Owszem, wychować go jest trudno. Ale prawda jest
                taka, że w ogole mało kto tego próbuje. Mieć psa, a mieć wychowanego psa to
                dwie różne sprawy, zwłaszcza przy małych pieskach.
                Z dużym psem wychowanie to po prostu koniecznośc i często presja otoczenia.

                Co do bokserków: zetknęłam się z dwoma przypadkami, że ktoś kto mnie się
                wcześniej radził w sparwie zakupu, potem oddawał psa i w obydwu przypadkach
                były to boksery. Odradzałam boksera, ludzie jednak wzięli i niestety, obydwa
                psy zostały oddane. Ja z tymi ludzmi rozmawiałam, czujesz? Twierdzili, że
                wiedzą co robią. Psy były typowymi przedstawicielami rasy, dokładnie to czego
                należało się spodziewać. No i po co? Po co?
                Nie każdy potrafi sobie poradzić z tak energicznym, wesołym psem, czasem to po
                prostu męczy. Jeśli ktoś się waha, to po co ryzykować boksera? No po co?
                Żeby po miesiącu się przekonać, że nie o to chodziło?
                Już pomijam fakt, że boksery często maja nowotwory, bo w zasadzie większość ras
                ma jakieś swoje typowe choroby.
                Od razu wyjaśniam - lubię boksery i uważam że to fantastyczna rasa.

                A dla osób lubiących miłe psy, spokojne - polecam chow-chow. Jedyny kłopot to
                konieczność pielęgnacji sierści, wymaga sporo czasu (tzn. więcej niż u
                króptkowlasych lub owczarków).
                Psy są przyjacielskie, z definicji nie szczekają, nie potrzebują dużo biegania -
                idealny towarzysz dla kogoś potrzebującego psa spokojnego.

                Pozdrawiam
                zielony_listek
    • majenkir Re: do znawców psów:) 09.03.05, 15:19
      Ale wiekszosc wymienionych wczesniej ras potrzebuje duzo ruchu. Czy bedziesz w
      stanie to zapewnic psu, majac 3-letnie dziecko? Bo wiadomo, ze dziecko woli isc
      na plac zabaw niz na spacer. A i sam spacer w towarzystwie 3-latka nie
      wystarczy takiemu psu. A znudzony, niewybiegany owczarek niemiecki w malym
      mieszkaniu z takim brzdacem....? Az sie prosi o klopoty.
      • pies_burek Re: do znawców psów:) 09.03.05, 16:24
        polecam strone:

        www.pedigree.pl
        po lewej jest link "Wybierz psa", mądrze zrobione i precyzyjne ;)
    • blue.berry Re: do znawców psów:) 09.03.05, 17:51
      do mieszkania z malym dzieckiem absolutnie nie polecalabym ani beagle ani
      posokowca bawarskiego ani samojeda. dwa pierwsze jak psy mysliwskie dosc ciezko
      jest ulozyc, miewaja tendencje do dominujacych zachowan i malo sa
      zainteresowane dziecmi. samojed jest duzym silnym psem z rasy pierwotnej i nie
      nadaje sie ani ani do dzieci ani za bardzo do malych i srednich mieszkan.

      Gosikku, jesli wiesz ze bedziesz w stanie zapewnic psu spora dawke ruchu (mimo
      opieki nad dzieckiem) to On czy bokser nadaja sie bardzo. mysle ze tez w gre
      wchodzilby labrador. niezaleznie od rasy ktora wybierzesz pamietaj o tym ze
      bardzo wazne bedzie wychowanie psa w pierwszym roku jego zycia, tak aby
      uksztaltowac jego stosunek do dziecka na opiekunczo-pilnujacy a nie na
      rywalizujacy. 3-letni dzieciak i szybko dorastajacy pies stworza idealne
      stado:)) w ktorym latwo o rywalizacje (chocby o wzgledy mamy:)) a jak wiadomo
      rywalizacje wygrywa silniejszy:)) juz polroczny pies bedzie silniejszy.
      zarowno ON i bokser latwo sie ucza i sa bardzo madre. jedyna wada boksera jest
      jego nieposkromiona energia i tendencje do harcow i skokow co przy malym
      dziecku moze byc klopotem. ale do opanowania
      pozdrawiam
      • llora Re: do znawców psów:) 09.03.05, 19:04
        samojedy wraz z labladorami uczestniczą w dogoterapii z dziećmi chorymi.Są więc
        idealne do dzieci-łagodne i na pewno nie silniejsze niż owczarek niemiecki.
        posokowce i beagle faktycznie wykazują czasem jakieś zapędy do dominacji ale
        1.nie są agresywne
        2.są żywotne i pogodne
        a z wychowaniem racja,może być ciężko ale pytanie było jaki piesek do dziecka a
        nie jakiego łatwo wychować.Nawet niewychowany posokowiec nie rzuci sie na
        dziecko:)
        Sądze że owczarek niemiecki jest bardzo sympatyczny,osobiście tą rase lubie ale
        on jeszcze mniej sie interesuje dzieckiem niż posokowiec,może malucha z
        powodzeniem bronić ale sądziłam że chodzi o zabawę.
        • gosikk79 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 19:19
          Miałam pekińczyka ale byłam za mała na jego wychowanie,za to dawał się ubierać
          w ciuszki i wozić w moim wózku dla lalek:))
          Później miałam owczarka niemieckiego(ani pekińczyk,ani owczarek nie były
          rasowe),nawet kiedyś mnie ugryzł,ale nie pamiętam za co.Bawiłam się z nim i do
          dziś za nim tensknię:((.To był okres podstawówki wię byłam już starsza imogłam
          się nim zaopiekować.Całe życie miałam jakiegoś psa i inne zwierzątka i wiem
          jakie to szczęście móc kogos przytulić.Znajomy ma dwoje dzieci i amstfa,mówi że
          łagodna rasa.Ja chciałabym pieska który zaklimatyzowałby się w domku z
          dzieckiem i z nim rozumiał,ale nie będę na pewno miała czas aby z nim chodzić
          czy biegać po 45 3x na dobe.Chciałabym pieska dużego:)
          • llora Re: do znawców psów:) 09.03.05, 19:45
            na stronie którą ktoś tu polecił odpowiedziałam na pytanie o dziecku(sama byłam
            ciekawa,też mam w domu dziecko choć nie moje:)) i pokazały sie wszystkie rasy
            jakie wymieniłam oprócz boksera(dziwne) i posokowca.Pozostałe-
            beagle,goldeny,samojedy,sheltie,borderek zostały uznane za fajne dla dzieci.(i
            jeszcze pare innych,zobacz sama)
            Jeżeli więc dobro malucha jest priorytetem a piesek ma być duży to został
            golden i samojed:)Przeczytaj opisy tych ras w internecie.

            Ja bym goldena wybrała-łatwy w wychowaniu,łagodny do dzieci,lubiący zabawę a
            biegać lubi jak owczarek.
            Ale wybór należy do Ciebie
            A co do pekińczyka to i tak był miły jak dał sie wozić.Moja kuzynka 9 letnia ma
            pekińczyka-warczy gryzie bo akurat nie ma ochoty by ktoś go podniósł nie mówiąc
            o ubieraniu:))))))))
            Jest totalnie nieokiełznany,nie da sie go wychować po prostu mimo że wcześniej
            mieli boksera więc mają doświadczenie
            • gosikk79 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 19:50
              Moja pegusia(ten pekńczyk)też była fałszywa.Nie mógł jej nikt zabrać kości czy
              innego jedzenia.Wystarczyło powiedzieć "dawaj mi to" to w sekunde była przy
              swoim żarciu.Do domu wpuściła prawie wszystkich,ale jak ktoś chciał wyjść to
              chciała ugryść:)))))Chyba taki spóźniony refleks "o obcy":)))))
              • llora Re: do znawców psów:) 09.03.05, 20:06
                ta mojej kuzynki jest taka sama:)))!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                jak chcesz możesz ją zobaczyć www.punia13.pupile.com
                może to pegusia w kolejnym wcieleniu:)))
                • gosikk79 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 20:13
                  Ale słodziutka:))).Moja Pegi była większa niż noramlny pekińczyk(jak pisałam to
                  był po śląsku krojcok:)) i przeważnie miała odrobine wyciągnięty języczek i
                  widać jej było dolne ząbki.Pamiętam że potrafiła niemi mnie zobrze złapać,ale
                  to było ostrzegawcze nigdy mnie mocno nie ugryzła.
          • angel.28 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 22:06
            powtorze tutaj rade udzielona przez kogos osobie ktora tez chcialaby kupic
            pieska dla dziecka. a moze lepszy bedzie pluszowy piesek z supermarketu?
            ludzie, co piszecie po prostu mnie przeraza! polecacie kobiecie psa typu
            owczarek, bokser, o zgrozo, samojed. A kobieta z gory zaklada ze na pewno z
            psem biegac na spacery 3 razy dziennie nie bedzie. Kiedy sie dziecku piesek
            znudzi to sie go wystawi na allegro. Nie chce nikogo obrazic ale dla mnie jest
            to totalnie nieodpowiedzialne podejscie. Przypomne ze wszystkie wymienione
            powyzej rasy potrzebuja mnostwo ruchu, duzo uwagi i same sie nie wychowaja.
            Polecam przemyslenie sprawy, powtorze propozycje: a moze by tak pluszaczek,
            ewentualnie york, akurat piesek-zabaweczka do przebierania i noszenia na
            rekach...
            • gosikk79 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 22:15
              A-ha oczywiście masz racje,poczekam do emerytury,o kurcze wtedy też lepiej nie
              bo mogą mnie boleć nogi i nie wyjde z psem pobiegać.Miałam 2 psy i nikt nigdy z
              nimi nie biegał po godzinie i nawet Tyle nie spacerowł.Owczarek wychodził 3x
              dziennie po 10-15min. dożył 12 lat i wyglądał na szczęśliwego.Dziecku powiem że
              mu nie kupie psa bo już wiem że się znudzi,a ja go z pewnością sprzedam na
              allegro.Gdyby wszyscy tak podchodzili do "problemu" posiadania psa to może
              wszystkie od razu uśpijmy,bo z wyjątkiem Ciebie nie ma dobrych ludzi którzy
              kochają zwierzęta i chcą je dobrze traktować!!!
              • urbanchaos Re: do znawców psów:) 09.03.05, 23:04
                nie wiem czy pies wychodzący na 3 spacery po 15 min jest szczęśliwy
                owczarek to pies pracujący co to jest 45 min na dobę ?
                mam labradora i wychodzę 4-5 razy dziennie, 3-4 razy po 30 min i raz 1-2 godz. i
                tak potem nie widzę zmęczenia...


            • gosikk79 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 22:16
              Yorki są za delikatne,a pluszków ma z 15!
              • angel.28 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 22:21
                ale po co te zlosliwosci, oczywiscie zrobisz jak zechcesz, ja dalej uwazam ze
                kupowanie psa dziecku jest nieporozumieniem i ma niewiele wspolnego z miloscia
                do zwierzat, a 10 min spacer dla psa to zdecydowanie za krotko. mam mieszanca
                wszystkich mozliwych ras i dla niej dlugi spacerek i mozliwosc wybiegania sie
                jest najwieksza przyjemnoscia w zyciu.
                A jak okaze sie ze dziecko ma alergie na siersc?
                • gosikk79 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 22:33
                  Nie ma alergi bo dziadkowie mają psa i widzę że obydwoje się świetnie bawią.Nie
                  dziw się że się złoszczę ale pisałam że chcę dla dziecka i dla siebie.Wiem że
                  obróci mi piesek życie do góry nogami bo wstaje o 10 rano,ale wiem na co się
                  decyduje.To czy będę go kupowała czy nie jeszcze się okaże,ale chciałabym
                  wybrać psa któremu na starość nie odbije i niepogryzie mi dziecka.Chociaż
                  każdemu może odbić:)))
                  Dużo ludzi ma psy w blokach,i wychodzi z nimi 3x na dzień,te psy żyją i za
                  żadne skarby nie poszły by do kogoś innego nawet za cene całego pola czy
                  ogródka.Pieski też mają uczucia i przywiązują się do ludzi tak samo iak my
                  przywiązujemy się do psów.
                  • angel.28 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 22:46
                    ok, co do trzymania psow w bloku to chyba jakis mit, ze sie mecza itp. Jesli
                    maja zapewnione odpowiednio duzo ruchu nie ma problemu. Ktos moze miec dom na
                    wsi a pies moze byc cale zycie na lancuchu lub w kojcu. Sama mieszkam w bloku
                    ale w poblizu parku wiec sunia ma duzo biegania, jest wtedy najszczesliwsza w
                    swiecie;-)
                    Pezpraszam, moglam Cie zle ocenic. Wynika to z tego ze troche napatrzylam sie
                    na psia biede i mam do zwierzakow bardzo emocjonalne podejscie. I zdarza sie
                    niestety ze ludzie biora psiaka a pozniej z wielu powodow oddaja. sama mam
                    alergie ale do glowy mi nie przyjdzie zeby pozbyc sie psa co wielu lekarzy mi
                    to nakazywalo - wlasnie w tak bezduszny sposob. Zmienialam wtedy lekarza ;-)))

                    pozdrawiam
                    • gosikk79 Re: do znawców psów:) 09.03.05, 22:52
                      Ok.Może ogól psa:)))))))))))Ja też bym w życiu nie oddał psa(chyba że byłby on
                      zagrożeniem dla rodziny).
            • llora Re: do znawców psów:) 09.03.05, 22:28
              popieram!
              ale trudno pogodzić 3 rzeczy-pies dla dziecka,pies nie przepadający za
              spacerami,pies łatwy do wychowania:(
              Zresztą ludzie też sie męczą w małych mieszkaniach,chcieli by wille mieć ale
              jakoś żyją w 2 pokojach,pies też przeżyje...

              ale z samojedami nie masz racji.Spójrz na strone www.chatanga.psiaki
              to czołowa hodowla tej rasy.Jest wyrażnie napisane:
              "nie wymagają długich spacerów i specjalnych treningów,nie wybiegane nie
              zniszczą domu"

              a yorki są bardzo milutkie ale za delikatne dla trzylatka.
              Jak widzisz dogodzić sie nie da:(((
    • majenkir Re: do znawców psów:) 10.03.05, 01:00
      Gosikk, a moze cavalier king charles spaniel? Wiem, ze pewnie nie jest to rasa,
      o jakiej marzysz, ale mysle, ze to odpowiedni piesek do Twoich warunkow. A na
      owczarka czy boksera przyjdzie jeszcze czas :).
      • zielony_listek Re: do znawców psów:) 10.03.05, 13:32
        Nie wiem jak cavaliery, ale jak słyszę, że psu na starośc "odbija" to to
        przeważnie jest spaniel :-( Sama nie miałam, nie wiem, mówie na podstawie
        przypadków wśród znajomych.

        A może nie wybierać tak na żywioł: a może bokser, a może owczarek, a może
        cośtam.
        Trezba wziąć kartkę ołówek, kompyter, powypisywać cechy konieczne, cechy
        niepożądane i cechy obojętne (jeden lubi ogórki, drugi pomidory), posprawdzac
        charakterystyki ras i metodą eliminacji znaleźć najwłaściwszą rasę.
        Proponuję ująć np. takie cechy:
        1. Wymagania ruchowe, czyli czas spacerów (np. bokser, chart - ogromne, chow-
        chow - bardzo małe).
        2. Wymagania pielęgnacyjne, ile czasu trzeba poświęcić np. na czesanie i czy
        wymaga to dodatkowych kosztów (np. strzyżenie)
        3. Wielkość psa, a co za tym idzie ile miejsca zajmie w mieszkaniu i ile będzie
        jadł (oj ma to przełożenie na portfel!).
        4. Temperament - bardzo żywiołowy czy spokojny, czy łatwo będzie go opanować.
        5. Zapędy do dominacji i łatwość ich poskromienia.
        6. Posłuszeństwo (np. teriery i jamniki są z natury krnąbrne, a owczarki
        niemieckie slowo Pana traktują jak świętość)
        7. Stosunek do dzieci (sama nie wiem czy to się da określić, to juz raczej
        kwestia postawy rodziców).
        8. Ogólne przywiązanie.
        9. Podatność na choroby.
        10. Szczekliwość (sąsiedzi!), oczywiście różne są egzemplarze, ale wiadomo że
        chow-chow prawie nie szczeka, a małe pieski to jazgotki :-)

        No i oczywiście wiele wiele innych...

        Pozdrawiam
        zielony_listek
        • majenkir Re: do znawców psów:) 10.03.05, 14:11
          Racja, zielony listku. Zastanawiajac sie nad tymi 10 punktami dochodze do
          wniosku, ze bardzo trudno wybrac psa idealnego :). Nie zgodze sie z Toba co do
          chartow - mitem jest ich ogromne zapotrzebowanie na ruch. Fakt - lubia
          pobiegac, ale szybko sie mecza, a w domu zachowuja sie jakby ich nie bylo :).
          • llora Re: do znawców psów:) 10.03.05, 15:03
            właśnie,podobnie mój znajomy ma beagla który zupełnie nie lubi biegać,w domu
            spokojnie leży,dużo śpi(i jest rodowodowy więc nie ma mowy że jakieś
            pomieszanie na to wpłyneło)
            Pies który słucha najbardziej swego właściciela to border colie(pierwsze
            miejsce pod wzg.inteligencji),nie owczarek niemiecki
            i właśnie nie ma psa idealnego.Pytanie było -pies dla dziecka
            odpowiedż-beagle,sheltie,samojed,borderek,golden,spanielki też milutkie
            a nie pies inteligentny-owszem,owczarek miemiecki(z tych które były wymieniane)
            pies słuchający właściciela,też owczarek niemiecki
            Owczarek nie ma naturalnych predyspozycji do zabaw zdziećmi.Ma je za to
            samojed,golden,labrador(dogoterapia z dziećmi upośledzonymi,mającymi
            niezborne,gwałtowne ruchy)
            • zielony_listek Re: do znawców psów:) 10.03.05, 15:27
              >Owczarek nie ma naturalnych predyspozycji do zabaw zdziećmi.Ma je za to
              >samojed,golden,labrador(dogoterapia z dziećmi upośledzonymi,mającymi
              >niezborne,gwałtowne ruchy)

              Hm, ja nie myślałam o psie jako o zabawce dla dziecka, czy partnerze do zabaw.
              Bardziej o spokojnym towarzyszu, który dziecko będzie lubił, uznawał że jest
              ważniejsze od niego (hierarchia stada), nie zrobi mu krzywdy i nie będzie
              kłopotliwy.

              Golden owszem ma predyspozycje do zabaw z dziećmi, bo sam ma mentalność małego
              dziecka :-))) i dlatego będzie idealny. Po prostu radosny, niefrasobliwy psiak,
              przy okazji mądry i dający się ułożyć.

              Co do kwestii owczarek-dzieci. Ja osobiście dzieci nie mam, ale po kontaktach z
              dziećmi znajomych mogę opisac kilka typowych przpadków:

              1. Chodzenie przy wózku - idealnie idzie przy nodze, bez żadnej smyczy,
              grzcznie (był "na przechowaniu" u koleżanki, sama się zdziwiłam bo przy mojej
              nodze tak grzecznie nie chodzi).
              2. Wpychanie dziecięcych łap do psiego pyska - mój pies uważa za swój obowiązek
              w takich wypadkach otworzyć pysk jeszcze bardziej, żeby dziecku nic nie zrobić
              i może sobie dziecko tak grzebac.
              3. Zachowanie w domu - dzieci brały psa na smycz i "spacerowały" z nim po
              mieszkaniu - dzieci świetnie się bawiły i pies też.
              4. Bieganie dziecka po domu, wpadanie na psa - po prostu usunie się z drogi.
              Zdarzyło się, że dziecko raczkujące doszło do mojego leżącego psa i... usnęło
              na nim. Nawet nie drgnął :-)
              5. zdarzyło się, że mój pies jak był młody przybiegł obok dziecka za patykiem i
              dziecko upadło tyłkiem w trawę, no cóż, raz się to zdarzyło i to raczej moja
              wina, trzeba było rzucać w drugą stronę; to tak żeby nie było że gloryfikują
              owczarki niemiecki, wiadomo że każdemu może się wpadka zdarzyć :-)
              6. mój pies jest tak nauczony, że nie ma prawa zawarczeć na właściciela ani na
              gościa, nawet jak mu się w misce grzebie, więc ten problem odpada również w
              przypadku dzieci

              Piszę cały czas mój pies, ale prawda jest taka, że każdy duży pies będzie
              wymagał ułożenia. Jeśli jest ryzyko, że mało będzie na to czasu, to lepiej
              wziąć rasę łatwą w układaniu, niż z założenia upartą.

              Pozdrawiam
              zielony_listek

              • llora Re: do znawców psów:) 10.03.05, 15:49
                tak,tak,wiem o tym
                ale np.goldena wcale nie trzeba układać pod kątem sympatii do dzieci.
                To chciałam przekazać mówiąc o naturalnych predyspozycjach.Golden pozwoli sobie
                wtykać palce do pyska i nie ugryzie(chyba że jako szczeniak w zabawie),nie
                trzeba go tego uczyć,ma to we krwi,owczarka trzeba tego nauczyć a w to że
                nauczy sie go tego łatwo nie wątpie:)jednak ja wolałabym takiego psiaka którego
                uczyć nie trzeba.
                Z rok temu był przypadek,dość głośny jak 2 owczarki niemieckie rzuciły sie na
                dziecko w wózku i zagryzły go,pod nieobecność matki(...)
                Wiem że to raczej niespotykane w przypadku owczarków ale to fakt(może sama o
                tym słyszałaś)
                jak widać bywają sztuki agresywne(to w końcu pies obronny)choć ja takiego nie
                widziałam
                golden by sie nie rzucił...
                nawet nie wychowany
                • zielony_listek Re: do znawców psów:) 11.03.05, 08:56
                  >Z rok temu był przypadek,dość głośny jak 2 owczarki niemieckie rzuciły sie na
                  >dziecko w wózku i zagryzły go,pod nieobecność matki(...)
                  >[...] golden by się nie rzucił...

                  To jest akurat argument poniżej pasa.
                  1. Nie wyobrażam sobie, co trzeba zrobić, żeby doprowadzic psa do takiego stanu.
                  2. Nie znam sytuacji, ale z kim ta matka dziecko zostawiła? Jak to w ogóle
                  mogło się stać?
                  3. Słyszałam o przypadku że nowofunland pogryzł czlowieka. Też mogę powiedzieć,
                  że przecież nowofunland by się nie rzucił. Pewnie taki to był nowofunland, jak
                  i te owczarki. Przeważnie to są mieszańce, albo psy kupione z lewych hodowli,
                  żeby taniej. No to proszę, co wychodzi. Ale nadal ludzie są przekonani, że
                  rodowody są dla snobów.

                  Owczarki niemieckie (i inne), goldeny, labradory, chow-chow, bordery i pewnie
                  kilka innych ras są świetnymi psami rodzinnymi. Ale to właściciel ma
                  zdecydować, które cechy są dla niego najważniejsze. I trzeba pamiętać, że pies
                  żyje kilkanaście lat.

                  pozdrawiam
                  zielony_listek
          • zielony_listek Re: do znawców psów:) 10.03.05, 15:14
            > Nie zgodze sie z Toba co do
            > chartow - mitem jest ich ogromne zapotrzebowanie na ruch. Fakt - lubia
            > pobiegac, ale szybko sie mecza, a w domu zachowuja sie jakby ich nie bylo :).

            Znam 3 charty i na ich podstawie sądzę :-)
            W domu są spokojne, fakt. Czy się szybko męczą? No te trzy to nie tak szybko,
            ale to kwestia kondycji. Wiadomo, że sprint zawsze będzie bardziej męczący niż
            trucht dookoła pana :-)
            Jest natomiast inna sprawa - one żeby naprawde pobiegać potrzebują przestrzeni,
            to sprinterzy. Jeden z tych "znajomych" chartów na spacerach na skwerze w ogole
            nie był spuszczany ze smyczy żeby pod samochód nie wleciał, bo amoku dostawał.
            Oczywiście wychodzi błąd wychowawczy, na przywołanie powinien przylecieć. Ale
            Ci znajomi często jeżdzili na działkę gdzie miał dużo pzrsetzreni do biegania -
            pola i polne drogi (a mieszkali wtedy w kawalerce :-).

            pozdrawiam
            zielony_listek
            • default Re: do znawców psów:) 10.03.05, 15:43
              zielony_listek napisała:

              >> Znam 3 charty i na ich podstawie sądzę :-)
              > W domu są spokojne, fakt. Czy się szybko męczą? No te trzy to nie tak szybko,
              > ale to kwestia kondycji. Wiadomo, że sprint zawsze będzie bardziej męczący
              niż trucht dookoła pana :-)

              W przypadku chartów to jest kwestia bardziej RODZAJU niż ILOŚCI ruchu. Charty
              nie lubią wielokilometrowych spacerów czy "bezsensownego" biegania w kółko z
              innymi psami. Długie, spokojne dreptanie czy truchtanie za panem czy jego
              rowerem jest dla nich nudne i męczące. Chart jest szczęśliwy, kiedy ma przed
              sobą wielką przestrzeń, którą może badać swoim bardzo wyostrzonym wzrokiem
              (najlepszym wśród psów), na której może się rozpędzić do swojej maksymalnej
              prędkości - najlepiej w pogoni za wabikiem czy (niestety) prawdziwym zającem.
              Przebiegłszy "na pełnej mocy" dystans 1-2 km (góra, na zawodach nie pozwala się
              chartom na przebiegnięcie dystansu kilkuset metrów więcej niż dwa razy w ciągu
              jednego dnia) spokojnie i z chęcią wracają na kanapę, gdzie mogą spędzić resztę
              dnia.
              • default Re: ale a propos pytania w wątku 10.03.05, 15:48
                ...o psy dla dzieci - to charty zdecydowanie odradzam, już nie ze względu na
                potrzeby ruchowe, ale na charaterek, wśród dziesiątków (a może setek?) chartów
                które znałam nie spotkałam ani jednego, który by jakoś specjalnie lubił dzieci.
                A niektóre wręcz ich nie lubią - moje suki dzieci unikają jak ognia, a ja
                nigdy nie pozwalam żadnym dzieciom ich dotykać - wiem, że tego nie znoszą i
                trudno mi ręczyć, czy któraś w nerwach nie dziabnie.
                • majenkir Re: ale a propos pytania w wątku 10.03.05, 18:56
                  Default, jakie masz charty?
                  • default Re: ale a propos pytania w wątku 11.03.05, 08:50
                    Whippety, a Ty?
                    • majenkir Re: ale a propos pytania w wątku 11.03.05, 12:32
                      dwa borzoje i greyhounda. I dwojke dzieci :D.
    • teba18 Re: do znawców psów:) 10.03.05, 16:26
      Według mnie stanowczo lepszt jest owczarek (niekoniecznie niemiecki- francuskie,
      szkockie tez bardzo lubia dzieci- malych nie doradzam bo osbiscie ich nie lubei
      ale to kwestia gusty) odradzam natomiast boksera, wszytskie goncze i mysliwskie
      bo potrzebuja bardzo duzo ruchu a ich wychowanie moze sprawiac problem- a to ze
      ktos mial jednego psa nie swiadczy o tym ze go wychowal i ze bedzie potrafil
      dobrze wychowac kolejnego a z duzymi psami nalezy uwazac

      pozdrawiam
      • llora Re: do znawców psów:) 10.03.05, 16:39
        ale owczarka niemieckiego trzeba akurat wychować...jeżeli ma dobrze z dziećmi
        współżyć
        owczarek(pierwotnie do pilnowania stad-musiał dużo biegać-nadal musi i lubi to
        robić tak jak i gończe...
        • teba18 Re: do znawców psów:) 10.03.05, 16:42
          tylko trzeba brac poprawke na to ze goncze sa duzo bardziej niezalezne a
          owczarek zostal stworzony zeby pomagac wlascicielowi i z tego co widze na
          spacerach to malo komu udaje sie spieprzyc charakter owczarkowi
          • llora Re: do znawców psów:) 10.03.05, 17:58
            gończe też mają pomagać właścicielowi,to też psy użytkowe jak wiadomo.
            rzeczywiście mało który owczarek jest "spieprzony",pomijając agresje do innych
            psów(ale to chyba każdemu dużemu samcowi czasem sie zdarza)
            ale gończego spieprzonego również nie widziałam:)
            a gończe faktycznie są może bardziej niezależne dlatego z całej gromady
            wymienionej najlepsze są goldenki i samojedy-chyba nawet na siłe nie da sie
            spaczyć ich charakteru
    • darizunia1 Re: do znawców psów:) 10.03.05, 22:34
      Przeczytałam wszystkie komentarze i powiem tak: nawet jak wybierzesz rasę, to
      pamiętaj, że każdy pies ma inny charakter. Ja przy 2 małych dzieci mam 2 duże
      psy - nowofundlandy. Każdy z nich ma inny charakter. Suka jest bardzo
      energiczna, ruchliwa, trzeba przy niej uważać kiedy jest czymś podekscytowana,
      bo ze względu na wielkość może wywrócić dziecko (dzieci mają 4 i 6 lat). Pies
      jest typowym przedstawicielem rasy, leniuch, łagodny, czysty misiu do
      głaskania. Oba psy pozwalają dzieciom na wszystko: czesanie, pieszczenie,
      zabawę, nawet na wkładanie rąk do miski w trakcie jedzenia (chociaż tego nie
      pochwalam i nie pozwalam). Napisałam to wszystko, aby uzmysłowić ci, że tak
      samo jak w przypadku ludzi, tak i w przypadku psów w tej samej rasie, możesz
      mieć psy różniące się charakterem. Już przy zakupie należy poświęcić trochę
      czasu i poobserwować psy, podpytać właściciela o charakter każdego szczeniaka i
      dopiero wtedy wybrać psiaka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka