natalii7
11.04.05, 22:40
Mam 11-letniego jamniczka szorstkowłosego-Jack.2 dni temu dowiedziałam się że
jest bardzo chory,ma wodobrzusze,dyskopatie i raka płuc.Jest to dla mnie
ogromny cios.Przeciez spędziłam z nim całe moje dzieciństwo,dzieki niemu nie
bałam sie zostawać sama w domu,bo wiedziałam ze on jest zawsze obok.Kocham go
i traktuje go jak brata.Weterynarz powiedział ze mam sie zastanowic nad
decyzja:czy leczyc go dalej(chociaż są nikłe szanse na wyzdrowienie) czy go
uśpić.Patrze mu w te brązowe oczka i widze jak go boli i cierpi...Wiem o
tym...może jestem egoistką...ale ja nie wiem co robic..z jednej strony che mu
oszczędzic cierpień a z drugiej strony chce żeby został przy mnie ;(
Chyba podejme ta słuszną decyzje,ale nie wiem jak to przeżyje,juz teraz czuje
pustke w sercu.Płaczę cały czas i biore juz nawet tabletki
uspakajające.Prosze pomóżcie.Co robić,jak przeżyć koszmarny okres...