santakasia
31.08.05, 15:33
mieszka u mnie od półtora roku znaleziony pies. ma około 4 lat. jest typem
pluszowego słodziaczka, daje się głaskać obcym na ulicy itp. prowadzam go na
smyczy. generalnie wszystko jest ok, dopóki nie spotka innego psa-samca.
wtedy najchętniej by go rozszarpał. ostatnio też dwa razy bez powodu dziabnął
kogoś w łydkę (raz rowerzystę, raz jakiegoś faceta pod naszym domem).
czy ktoś, kto się na tym zna, może mi powiedzieć, czy jakaś forma
profesjonalnej tresury może opanować jego krwiożerczość? może kastracja? czy
taki już ma charakter i jest skazany na kaganiec?
z góry dziękuję za pomoc :)