isis!
11.12.02, 12:02
Wiem, że to juz było omawiane wielokrotnie, ale cholera mnie bierze, jak syn
moich sąsiadów, gnojek jeden, na ogrodzie puszcza petardy. Zaczął w tę
niedzielę. Pies był w domu, a mimo to: zwymiotował kolację, wskoczył na łóżko
(czego zazwyczaj nie robi, bo ma za ciężki tyłek i jest za leniwy) i trząsł
się jak w delirium. Paszczę miał rozdziawioną i ciekła mu ślina. Nie pomogły
przytulania i spokojne przemawianie - był w ciężkim szoku.
Nie mam już słów - zwymyślałam gówniarza wiązką łaciny, ale wiem, że to samo
powtórzy się za jakiś czas, a juz na pewno w Sylwestra.
CO ROBIĆ???