Dodaj do ulubionych

Kotem strasznie potargany :(

27.06.06, 17:26
Witam!
Mam kocura który ma już parę ładnych latek i strasznie sie "szlaja"... Szkoda
mówić jak wygląda po tych swoich zalotach (ale wolę też nie myśleć jak
wyglądają kocury które sie z nim zadają). Czy jest teraz jakiś sposób by
przestał łazić na "panienki"? Może kastracja coś pomoże...? Dodam, że ma on
około 8 lat i nawet po kastracji może mu zostać nawyk łażenia (czego
oczywiście nie jestem pewna). Piszcie proszę jak macie jakies doświadczenie w
tej sprawie...
Pozdrawiam
Dominika
Obserwuj wątek
    • mama007 Re: Kotem strasznie potargany :( 27.06.06, 17:43
      kastracja pomoze, przestanie sie tak szlaajc i bedzie sie trzymal blizej domu
      nawet jak bedzie wychodzil.
      kolega ostatnio wykastrowal kocura starszego niz Twoj, do tego "wsiowego" - kot
      cud miod sie od razu zrobil :)
      nie zastanawiaj sie, tylko do weta ;)
      pozdrawiam
      aga
      • remislanc Re: Kotem strasznie potargany :( 27.06.06, 18:10
        tiaaaaaaaaaaaaa, okalecz zwierzaka aby mieć swięty spokuj. Milośnicy zwierząt z
        morskiej pianki.............
        Sama sobie wytnij !!!!!!!
        • pixie65 Re: Kotem strasznie potargany :( 27.06.06, 18:26
          Jakieś dwa tygodnie temu miałam podobny dylemat: jeden z wolnożyjących
          kotów,którymi się opiekuję przyszedł tak pokaleczony, że podjęłam decyzję, nad
          którą już od dłuższego czasu się zastanawiałam. Kocur ma pięć lat, w tzw.
          międzyczasie stracił z powodu zakażenia rany ogon, no i pewnie kilkakrotnie
          został ojcem...Ponieważ czasem wyjeżdżam i mój domowy szpital bywa nieczynny,
          kot został wykastrowany. BYC MOŻE stracił "sens życia" :-))), chociaż nie
          wygląda, na pewno odrasta mu futro i nie ma nowych obrażeń...Nie będzie też
          kolejnego pokolenia kocich nieszczęść z jego udziałem...
          ps
          Remislanc, nie bierz wszystkiego tak do siebie...
          • paulina.galli Re: Kotem strasznie potargany :( 27.06.06, 18:46
            ja bym stanowczo pozbawila kocura "meskosci" :) (ps. remislanc - ja rozumiem
            chec bycia "kontrowersyjnym" - to nawet fajne - ale u licha nie badz przy
            okazji nudny i wtórny - troszke inwencji - strasznie sie powtarzasz....)

            powody sa trzy

            - byc moze przestanie sie bić z innymi kocurami
            - nie bijac sie i nie kaleczac zmniejszasz ryzyko ze zarazi sie tzw "kocia
            białaczka" grozną zakazna choroba (dosyc niestety czestą u "dzikich" kotow
            podworkowych i osiedlowych) Przenosi sie glownie poprzez zadrapania i
            ugryzienia... (prawde mowiac jest duze prawdopodobienstwo ze Twoj kot juz sie
            zarazil - ale moze ma szczescie i tak nie jest)

            - trzeci - uwazam ze tez bardzo wazny - masz swiadomosc ze Twoj kot (czyli
            zwierze za ktorego zachowania jako wlasciciel jestes "odpowiedzialny" :) nie
            przyczynia sie do produkcji bezpanskich kotów.

            Wiem ze sezonowo sa "promocje" w gabinetach weterynaryjnych - i mozena kocura
            (lub kotke) wysterylizowac duzo taniej

            pozdrawiam !
            • paulina.galli Re: Kotem strasznie potargany :( 27.06.06, 18:47
              przepraszam!
              nie doczytałam żeś Dominika :):):) (wstyd)
              (stad meski rodzaj mi sie wkradł ;))
          • kirke18 Re: Kotem strasznie potargany :( 28.06.06, 14:26
            czy jakby remikowi wyciąć to też by złagodniał??? zrzutka na kastrację? ;-)))))
            • cat_s Re: Kotem strasznie potargany :( 28.06.06, 17:07
              Pewnie by złagodniał...
              Ale po co - dosyć zabawny przecież jest?
              Ot..., taki nasz forumowy trefniś ;-)
              • kirke18 Re: Kotem strasznie potargany :( 30.06.06, 13:03
                fakt, człowiek sie denerwuje tylko na początku, a potem co najwyżej z
                politowaniem uśmiecha :-/. Czasem nawet sie zasatnawiam czemu tu czy tam sie
                jeszcze nie wtracił z butami (zapewne to glany), a swoją droga to myślisz, że
                ma jakieś zwierzę czy tylko wyzywa się na posiadaczach zwierząt? pozdrawiamy z
                Katką
    • dirgone Re: Kotem strasznie potargany :( 28.06.06, 09:32
      Może pomoże, a może nie. Nasz (już niestety nieżyjący) został wykastrowany, gdyż
      znaczył teren (a raz zaznaczył spodnie kuzynki). Stał się milszy, ale nadal
      chodził się tłuc z kotami i co najdziwniejsze - ochota na kotki wcale mu nie
      przeszła. No ale sąsiedzi z kotkami nie narzekali, gdyż był to bezpieczny seks :)
    • szadoka Re: Kotem strasznie potargany :( 28.06.06, 14:17
      ja wielkich doswiadczen nie mam, moj kocik byl ciachniety w wieku 7 miesiecy...
      jest tak samo milusinski jak byl, nie szlaja sie i nie przytyl wcale. Latem
      gania po ogrodzie a zima suczydlo moje zapewnia jej mase ruchu ( mam wtedy w
      domu dwa zwierzaki jak z kreskowki, ktore ganiaja za soba ledwie sie wyrabiajac
      na zakretach -lepsze to niz telewizja :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka