Dodaj do ulubionych

koci problem-POMOCY!!!

14.09.07, 20:23
Od dwoch dni jestem posiadaczka malutkiego kotka, ma ok. 2
miesiace.Kotek zostal wziety z dzialki.Podejrzewalam, ze ma pchly,
dzis bylam z nim u weta, spryskal mu kark jakims specyfikiem od
pchel.Od tego czasu caly czas sie drapie jak szalony, pchly zaczely
mu wylazic na siersc takie niemrawe jednak jak odchyle siersc to
widze, ze jeszcze siedza, nie wiem czy sa zywe?co mi radzicie?kupic
jutro jakis specyfik i spryskac jeszcze raz?Jestem przewrazliwona na
punkcie pchel wszystko mnie juz swedzi, do kota sie nie zblizam po
tym jak zobaczylam dzisiaj u siebie na wlosach skaczaca
pchle.Pomozcie mi prosze bo nie wiem jak sie tego swinstwa
pozbyc.Jest szansa, ze ten preparat jeszcze nie zadzialal na
wszystkie i ze jeszcze zdechna?
Obserwuj wątek
    • hania261 Re: koci problem-POMOCY!!! 14.09.07, 21:02
      Wez gesty grzebien lub kup specjalny do tego celu i wyczesz kotka, a
      to co znajdziesz wkladaj do szkl. z wrzaca woda (z grzebieniem)lub
      zabij recznie jak sie nie brzydzisz.
      • baremi Re: koci problem-POMOCY!!! 14.09.07, 21:45
        Dobra rada. Nie spryskuj już niczym kotka bo może tego nie przeżyć. Jeśli to kotek z działki to nie jest chyba zbyt silny, w dodatku to małe kociątko. Nie martw się, najgorsze za Tobą i za nim. Przy mnie śpi też ok. dwumiesięczne kociątko, przybłęda. Jest cudne, a było bardzo chore, zarobaczone i zapchlone. Popatrz, Ty się wystraszyłaś jednej pchły na włosach, a co ono musiało znosić?! Nie bój, pchła jest mała, nic Ci nie zrobi. Żartuję, ale to super, że wzięłaś kotka z działki. Pozdrawiam Ciebie i jego.
        • valentina23 Re: koci problem-POMOCY!!! 14.09.07, 21:53
          kotek przestal sie drapac, na kanapie zauwazylam dwie martwe
          pchly.myslisz, ze moge przesadzic jesli jutro go spryskam czyms
          ponownie?nie wiem czy juz sie pozbyl tego swinstwa czy jeszcze ma na
          sobie jakies zywe.
        • valentina23 Re: koci problem-POMOCY!!! 14.09.07, 21:57
          kotek, a wlasciwie kotka, jest kochana i taka sliczna.jak ja
          zobaczylam to nie moglam biedulki zostawic.dzis bylysmy u
          weterynarza i na szczescie oprocz pchel nic jej nie dolega.mam ja
          odrobaczac do niedzieli specjalna oasta.modle sie tylko, zeby jak
          najszybciej pozbyc sie tych strasznych pchel, bo przez nie nawet
          boje sie przytulic teraz tego cudnego kociaczka.
      • sun_of_the_beach Re: koci problem-POMOCY!!! 14.09.07, 22:15
        Absolutnie nie rozgniatajcie pcheł!!! Pchły są pośrednimi nosicielami tasiemca. Nie trzeba nawet wkładać do ust ręki, którą rozgnietliście pchłę. Rozgnieciona pchła "eksploduje" rozrzucająć larwy pasożyta na sporą odległość. Można do wrzątku, ale wrzątek stygnie... Lepiej do spirytusu, albo spalić.
    • baremi Re: koci problem-POMOCY!!! 15.09.07, 08:57
      Myślę, że jednokrotne spryskanie na razie wystarczy. Jeśli nie, to niech to powtórzy weterynarz. Nie należy łączyć odpchlania z odrobaczaniem. Te środki uwalniają toksyny, które w nadmiarze mogą zabić kotka. Zwłaszcza mulutkiego lub słabego. Teraz są naprawdę świetne środki, dzięki którym giną pchły i ich larwy, tak, że nie jest to problem. Jesteś w kontakcie z vetem, to dobrze, bo on będzie wiedział co zaaplikować. Kup jakąś książkę o żywieniu i postępowaniu z kotkiem. Bardzo się przydaje taki podręcznik. Nie przerażaj się tych pcheł i pasożytów, to nie jego wina. Pogłaszcz go chociaż palcem, to w końcu małe dziecko. Bądż dzielna ! Nie daj się pchłom i innym gadom - pozdrawiam serdecznie.
    • lu221 Re: koci problem-POMOCY!!! 15.09.07, 10:02
      Na 90% weterynarz spryskał kociaka frontlinem dla maluszków. W ciągu 12 godzin
      wszystkie pchły powinny paść trupem. A kicia się drapie, bo pchły się stały
      nadpobudliwe po tym pryskaniu i ją/go drażniły.
      Przerabiałam tą samą historię 2 dni temu :)
      Dzisiaj już nie ma ani jednej pchły, a moje sześciotygodniowe szczęście wcale
      się nie drapie.
      • mist3 Re: koci problem-POMOCY!!! 15.09.07, 16:54
        tradycyjnie witam cię wśród nowozakoconych i polecam forum - kocią biblię:
        forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
        Pchły już pewnie nie żyją. Za parę dni odrobacz kotka (bo pewnie pchły
        przekazały mu sporo pasożytów), potem zaszczep i zobaczysz że wszystko będzie ok.
        Koty to cudowne zwierzęta.
        • seniorita_24 Re: koci problem-POMOCY!!! 17.09.07, 13:24
          Polecam na początek obowiązkową lekturę Kociego ABC
          forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
          Koty są wspaniałe, trzeba tylko mieć odpowiednią wiedzę aby dbać o nie we
          właściwy sposób.
    • monibia Re: koci problem-POMOCY!!! 18.09.07, 20:32
      Ja mojemu maluchowi kupilam obroze na pchly w sklepie zoologicznym. Po jakims
      czasie pchły znikły i nie dostaje nowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka