valentina23
14.09.07, 20:23
Od dwoch dni jestem posiadaczka malutkiego kotka, ma ok. 2
miesiace.Kotek zostal wziety z dzialki.Podejrzewalam, ze ma pchly,
dzis bylam z nim u weta, spryskal mu kark jakims specyfikiem od
pchel.Od tego czasu caly czas sie drapie jak szalony, pchly zaczely
mu wylazic na siersc takie niemrawe jednak jak odchyle siersc to
widze, ze jeszcze siedza, nie wiem czy sa zywe?co mi radzicie?kupic
jutro jakis specyfik i spryskac jeszcze raz?Jestem przewrazliwona na
punkcie pchel wszystko mnie juz swedzi, do kota sie nie zblizam po
tym jak zobaczylam dzisiaj u siebie na wlosach skaczaca
pchle.Pomozcie mi prosze bo nie wiem jak sie tego swinstwa
pozbyc.Jest szansa, ze ten preparat jeszcze nie zadzialal na
wszystkie i ze jeszcze zdechna?