Dodaj do ulubionych

wyprowadzka a kot...problem

21.05.08, 10:41
za miesiąc wyprowadzamy się z domu na wsi do bloku w mieście. Mamy
rocznego kota, który jest kotem "wolnym" tzn. do domu przychodzi
codzienie ale tylko aby coś zjeść i czasami przespać się w fotelu.
Nowi właściciele domu chcą zaopiekować się kotem ale ja mam obawy
czy kot ich zaakceptuje.
Jak myślicie czy koty łatwo akceptują zmianę właściciela? Mam
nadzieję, że dalej będzie przychodził bo z samych myszek to chyba
nie wyżyje...

Ewa
Obserwuj wątek
    • salimis Re: wyprowadzka a kot...problem 21.05.08, 13:11
      Myślę że kotu nie sprawi różnicy kto będzie sie nim opiekował skoro jego
      otoczenie się nie zmieni.Większym stresem dla niego może być nowe nieznane mu
      miejsce.Jeśli nowi właściciele wyrażają chęć zaopiekowania sie kotem i uważasz
      ich za godnych zaufania to decyzja należy do ciebie.Oczywiście to jest tylko
      moje zdanie.
      • a.nancy Re: wyprowadzka a kot...problem 22.05.08, 19:51
        salimis napisała:

        > Myślę że kotu nie sprawi różnicy kto będzie sie nim opiekował skoro jego
        > otoczenie się nie zmieni.

        nie bylabym taka pewna, ze nie sprawi mu roznicy. zalezy od charakteru kota, ale
        to nieprawda, ze koty nie przyzwyczajaja sie do ludzi.
        moi rodzice maja kota wychodzacego, kiedy wyjezdzaja na wakacje zajmuje sie im
        sasiadka, ktora kocur uwielbia, ale mimo to widac, ze teskni.
        inna sprawa, ze tesknota nie przeszkadza mu przychodzic na jedzenie ;) wiec
        raczej z glodu by nie zginal.
    • brzozasyberyjska Re: wyprowadzka a kot...problem 22.05.08, 21:52
      myślę, że Ty najlepiej znasz swojego kota, tzn na ile jest to "wasz"
      kot a na ile kot wolno żyjący. myślę, że moja kotka kompletnie by
      się załamała, gdybym ją zostawiła, tym bardziej że komu innemu nie
      daje się nawet pogłaskać a za mną tęskni. ale Wasza sytuacja jest
      inna. zastanów się, jak Wasz kot traktuje innych ludzi, czy podobnie
      jak Was, czy jest ufny, czy rzeczywiście do domu przychodzi on tylko
      na jedzenie i na fotel, a może dałoby się kota zapoznać z nowymi
      właścicielami i zobaczyć jaka będzie reakcja? na szczęście kot jest
      jeszcze młody więc łatwiej zniesie zmiany.
    • baremi Re: wyprowadzka a kot...problem 23.05.08, 07:10
      Jeśli ludzie kupujący dom chcą zostawić kota, to nie byłoby źle dla niego. Spróbuj przyjrzeć się jak kot się zachowuje w ich obecności, z pewnością okazja się nadarzy, poproś żeby nakarmili kota, pogłaskali - zobaczysz reakcję kota i sprawdzisz tych ludzi przy okazji.
      Koty są bardzo różne i często bardzo mocno zżywają się z człowiekiem. Ten jest młodziutki, więc prawdopodobnie przywyknie do nowego właściciela jeśli ten będzie go akceptował.
      Kiedy wyprowadzaliśmy się z domu do innego domu na wsi, jedną noc moje koty spędziły z nowym właścicielem. Potem opowiadał nam o ich zachowaniu. Kiedy on podał im kolację, zawahały się (wcześniej przyjeżdżał więc go znały), dwa z pewnym ociąganiem, ale zjadły, a moja Jaga uciekła. Te dwa nocowały w domu choć zachowywały się z dużym dystansem. Jagódka pokazała się dopiero późnym popołudniem kiedy przyjechaliśmy po nie. Wyglądało to zabawnie, bo kiedy usłyszała mój głos na podwórku, biegła prosto do mnie miaucząc tak, że brzmiało to 'ma-ma':).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka