Dodaj do ulubionych

agresywny szczeniak

21.08.08, 02:15
Witam.
Mam problem ogromny.
Mam sześcioletniego psa, bardzo dobrze ułożonego (a przynajmniej tak
myślałam). Na miesiąc-dwa wprowadziła się do nas sześciotygodniowa suczka.
Mój grzeczny pies jej nienawidzi, szczeka na nią, warczy, ucieka od niej. Ona
w ciągu trzech dni u nas nauczyła się od niego podobnego zachowania.
Ratujcie, z moim psem sobie już radzę, ale jak obchodzić się z tą małą
terrorystką??? Za 2 miesiące na pewno wrócą jej właściciele i nie wyobrażam
sobie oddać im takiego agresora. Mam wrażenie, że ona kiedy ją uspokajam
nakręca się jeszcze bardziej, kiedy nie zwracam uwagi też agresja rośnie.
Pomocy!!!
Obserwuj wątek
    • martuskownik Re: agresywny szczeniak 21.08.08, 11:52
      A czego/ kogo dotyczy agresja młodej? Kiedy agresoruje? Czy wykonuje polecenia?
      Gdzie śpi? Czy ma swoje osobne miski, posłanie, zabawki? Powinny one stać w
      innej części domu niż starszego psa.
      Psiaki też muszą między sobą ustalić hierarchię ale to Ty dla obu masz być
      numerem 1.
      Napisz dokładniej co i jak a postaramy się pomóc:)
      • goscweselny1 Re: agresywny szczeniak 21.08.08, 18:48
        > A czego/ kogo dotyczy agresja młodej?
        Agresja młodej skierowana jest i do nas i do naszego psa. Rzuca się też na swoje
        zabawki i poduszki
        Kiedy agresoruje?
        Jak się już na dobre rozbudzi i rozbawi (obojętne czy z nami czy sama) lub kiedy
        nasz pies na nią warknie za podgryzanie.
        Czy wykonuje polecenia?
        Zbyt wiele jeszcze jej nie nauczyliśmy. Reaguje kiedy ją wołamy i zaczyna
        rozumieć, że ma usiąść. Ale w bólach.
        Gdzie śpi?
        Śpi czasami na swoim posłaniu, czasami na posłaniu naszego psa, ale najczęściej
        na dresie którego nie sprzątnęliśmy na czas, a który leży obok naszego łóżka.
        Tam się czuje najbezpieczniej.
        Czy ma swoje osobne miski, posłanie, zabawki?
        Miski ma osobne, ale postawiliśmy je obok misek naszego psa, myśleliśmy że tak
        powinno być. Ale i tak wyjada z nie swojej miski, choć pilnuję bardzo, żeby
        jadła swoje, szczeniaczkowe jedzonko. Nasz pozwala jej pić ze swojej miski.
        Posłanie ma osobne, ale jak już pisałam, bywa tam, ale nie stale. Zabawki ma
        swoje i ukradzione od naszego psa, ale o to akurat nasz pies nie jest zazdrosny.
        One między sobą ustalają hierarchię krzykiem i warczeniem. Nasz nie pozwala się
        do siebie zbliżyć, chyba że ja jestem obok i uspokajam i jego i małą.
        Kiedy mała się nakręca i zaczyna swoje szaleństwo nie potrafię jej uspokoić, ani
        głaskaniem, ani spokojnym mówieniem do niej, ani też karceniem.
        A nasz pies jest w tym wszystkim najbiedniejszy, chowa się przed nią w miejsca w
        które ona jeszcze nie umie dotrzeć.
        Pomóżcie, bo mi już ręce opadają i nie wiem jak w oczy spojrzę "właścicielom"
        małej :( No i mój pies obrazi się na mnie do końca życia :(


        • goscweselny1 Re: agresywny szczeniak 21.08.08, 18:58
          I jeszcze: nie siedzę bezczynnie, przetrenowałam już dużo Waszych porad z forum,
          i nic:(
          Np. kiedy mnie gryzie, mój pisk mający jakoby zasygnalizować , że mnie boli -
          wzmaga jej agresję.
    • moonalisa Re: agresywny szczeniak 21.08.08, 20:47
      pozwól na ostateczną konfrontację między starszym psem a szczeniakiem /którego
      niepotrzebnie wyciszasz w jej obecności-on zamiast reagować po psiemu- ucieka,bo
      boi się Twojej reakcji na jego agresywne zachowanie/.Jest rozbrykana i nie do
      końca nauczona kontaktów z innymi psami -skoro zaczepia bezkarnie i bezczelnie
      dużego psa, oraz próbuje przejąć kontrolę ,ma silny charakterek i zachwiała
      waszą domową hierarchią.Dlatego nawet ,gdy Twój pies ją potarmosi,warknie ostro
      -da jej po prostu nauczkę,którą powinna zapamiętać/skoro do tej pory nie zrobil
      jej poważnej krzywdy ,to już nie zrobi/.Nie ingeruj gdy widzisz ,ze sytuacja
      jest napięta, Twój dorosly pies pokaże ,gdzie jest jej miejsce w Waszym stadzie.
      • goscweselny1 Re: agresywny szczeniak 21.08.08, 21:50
        > pozwól na ostateczną konfrontację między starszym psem a szczeniakiem /którego
        > niepotrzebnie wyciszasz w jej obecności
        Nie ingeruj gdy widzisz ,ze sytuacja
        > jest napięta, Twój dorosly pies pokaże ,gdzie jest jej miejsce w Waszym stadz
        > ie.

        Tę metodę zastosowałam na samym początku. Niestety po 2 dniach, poskutkowało to
        straszną agresją u małej. Dlatego zaczęłam stopować i ją i jego. Drugiego dnia
        sytuacja wyglądała już tak, że przez 15 minut non stop psiaki na siebie wręcz
        wrzeszczały, a mała dodatkowo gryzła. I tak kilka razy dziennie. I zaczynało to
        być dla nich "normalnym" zachowaniem. Mój pies jej z pewnością nie potarmosi, a
        jego warczenie i szczekanie tylko ją nakręca.

        >Jest rozbrykana i nie do końca nauczona kontaktów z innymi psami
        Ona nie to że "nie do końca", zupełnie nie jest nauczona.
        I właśnie kombinuję jakby tu im pomóc się dogadać. Same nie dadzą rady.
        Mój pies jest bardzo grzeczny, ale jest wzięty ze schroniska i z tego chyba
        powodu jest bardzo o nas zazdrosny.
        • martuskownik Re: agresywny szczeniak 21.08.08, 23:28
          Popieram swoją przedmówczynię by psy same się dogadały. Ty jednak możesz pomóc:
          - starszy pies dostaje jeść najpierw, gdy skończy mały dostaje ale w swoich
          osobnych miskach w innym pomieszczeniu (gdy trudne będzie odczekanie aż zje duży
          najpierw podaj dużemu i pomaszeruj z młodym na koniec domu z jego pokarmem i tam
          postaw)
          - głaszcz starszego, potem młodego. To powinno też trochę pokazać małej kto jest
          wyżej

          Co do samego szczeniaka- ucz go. Pracuj, egzekwuj- do bólu cierpliwości. Siad ze
          smakołykiem nad głową (o metodzie znajdziesz duuuzo byle by były to metody
          pozytywne- tzn karą jest brak Twojej uwagi i utrata smakości na chwilę obecną).
          Gdy młoda zrozumie już jakąś komendę a nie chce wykonać jej dla zasady to nie
          powtarzaj- wyegzekwuj by nie odeszła i poproś o to samo za dłuższą chwilę (tzn
          20 sekund ciszy i bez smakołyka i znów)- nawet jeśli wykona dopiero po 10
          minutach to wykona więc Twoje będzie na wierzchu!:)

          Gdy dochodzi do awantury lub mała zaczyna zachowywać się karygodnie a piski i
          ignorancja nie pomagają proponuję chwilową izolację- tzn zostaje bez słowa (lub
          ze słowami "feeee"/"nieeee" nic poza tym, zero rozmów typu "co robisz" "jesteś
          niegrzeczna") wyniesiona do oddzielnego pomieszczenia- najlepiej takiego gdzie
          demolka jest mało możliwa;) Pies zostaje tam: a) jeśli jest spokojna to przez
          2-3 minuty b) jeśli robi tragedie aż do uspokojenia.

          Przede wszystkim dużo z Nią ćwicz by widziała że Ty ustalasz reguły i je
          egzekwujesz. Siad, waruj, do mnie, łapa, przywołanie na imie- to wszystko dla
          niej powinno być znane. Spróbuj od ćwiczeń w pustym pokoju bez innych ludzi i
          zwierząt- parę nawet do nastu razy dziennie ale po 5 minut by się nie znudziła.
          Potem gdy to opanujecie to przy włączonym tv można czy przy drugim psie no a na
          koniec na dworze.

          Staraj się też nie rzucać komend na wiatr bo to uczy ją stawiania na swoim. Gdy
          widzisz że coś ją na dworze zainteresowało nie wołaj "do mnie" bo i tak wiesz
          pobiegnie a wtedy jest dla niej 1:0, lecz lepiej od razu bez mówienia weź na
          smycz- chodzi mi o takie sytuacje gdy wiemy że pies czegoś nie wykona bo np jest
          na początku nauki i jeszcze nie skupia się tak mocno na nas. Ale za każdą dobrą
          rzecz jedzonko jedzonko jedzonko.

          Istotne jest to by psina była wybiegana i nadmiaru energii nie pakowała w
          agresorowanie się a np na bieganie po dworze za patykami.

          Ważne jest też to by gdy mała dostanie jedzenie (to tyczy się ogólnie psów) a
          nie zje całego to po pewnym czasie je sprzątasz by nie stało całymi dniami!
          Jedzenie jest w określonych porach i koniec. Smakołyki owszem- cały dzień za
          dobre zachowanie, ale karma w misce tylko na czas jedzenia i np po pól godzinie
          znika. Pies krzywdy zrobić sobie nie da a zobaczy że to Ty jesteś przewodnikiem
          stada i decydujesz kto kiedy je.

          Pies też nigdzie i nigdy nie przepycha się pierwszy przed domownikami!

          Na razie tylko tyle przychodzi mi do głowy choć wiem że to będzie od Ciebie
          wymagało sporo pracy ale myślę że dasz rade.
          W razie czego pytaj ile się da a my ile się da pomożemy, pozdrawiam:)
          • goscweselny1 Re: agresywny szczeniak 21.08.08, 23:56
            Dzięki, dużo z tego ćwiczyłam z moimi dotychczasowymi psami. Zawsze jednak jakoś
            łatwiej mi to szło, pieski rozumiały więcej, były starsze i chyba nie aż tak
            charakterne:)

            Mała ma właśnie napad agresji i drze się w drugim pokoju. Ciekawe czy mnie
            sąsiedzi nie eksmitują... Jest prawie północ.
            Trzymajcie kciuki.
            • agni_me Re: agresywny szczeniak 22.08.08, 00:50
              Podstawowym kłopotem nie jest posłuszeństwo małej, ale poukładanie relacji z
              rezydentem. Okazywanie jej uwagi, ćwiczenie z nią, poświęcanie czasu prowadzi
              nie do wyciszenia problemu, ale jego eskalacji. Dajesz psom wyraźny komunikat:
              nagradzam uwagą awanturnicę i jestem w konflikcie po jej stronie - nic dziwnego,
              że każdy na swój sposób próbuje coś ugrać, mała pokazuje zęby, twój pies zaś
              nie bardzo wie, co ma robić. Psy nie zawsze ustalają "miejsce na drabinie".
              Czasem po prostu muszą nauczyć się tolerować, stadem nie będąc.

              Pierwsza zasada i nie ma ważniejszej od niej - twój pies jest twoim psem, to
              jego głaszczesz, jemu poświęcasz znacznie więcej uwagi niż dotąd, to on dostaje
              najlepsze smakołyki, z nim się witasz i jemu pozwalasz na wiele. Kłóci się to z
              ludzkim poczuciem sprawiedliwości, malutka, gość, trzeba dopieścić - nie, wręcz
              przeciwnie. Do dopieszczania jest tylko rezydent. Jedyne miłe chwile gość ma
              kojarzyć z obecnością twojego psa - wspólne zabawy, wspólne spacery. Najlepsze
              do tego jest aportowanie dwu wyraźnie różniących się przedmiotów. Małej trzeba
              utrwalić - wszystkie fajne rzeczy dzieją się, kiedy jest obok pies, a ja jestem
              grzeczna,

              Drugie i równie ważne - nie jesteś stroną konfliktu. Kiedy zaczyna się coś
              dziać, ale psy jeszcze nie są nakręcone, najlepiej przyciągnąć ich uwagę
              klaśnięciem. Gdy nie reagują po prostu wyjść i nie patrzeć. Nawet gdyby to się
              wiązało z dłuższymi pobytami na klatce schodowej czy w ogródku. Muszą mieć pełną
              świadomość - ludzi nie interesują nasze awantury. Ty, twoje ręce i twój wzrok
              nie mogą być "przedłużeniem" żadnego z psów. Najmniejszej reakcji na zachowanie
              psów, śledzenia tego co robią. Jeśli psi gość jest obok ciebie, a podchodzi
              rezydent - zabierasz ręce z psa, nie patrzysz. Dajesz jasny sygnał - nie pomogę.

              I jeszcze jedna ważna rzecz - nastaw się psychicznie, że sytuacja może jeszcze
              trochę potrwać. Psy bezbłędnie wyczuwają emocje i kiedy denerwujesz się ich
              zachowaniem, wyłapują to i awantury są jeszcze gorsze. Podsumowując - "trzymasz
              stronę" swojego psa, bawisz się z nimi razem, nie bierzesz udziału w psich
              zadymach, starasz się ten okres beznerwowo przetrwać.

              Dacie radę. Pozdrawiam.
              • martuskownik Re: agresywny szczeniak 22.08.08, 10:14
                To prawda- sytuacja może trochę potrwać ale nie zniechęcaj się a na pewno dacie
                radę.

                Sytuacja z rozwiązywaniem przez psy konfliktu jest naprawdę dobra- same zaczęły,
                same muszą to skończyć. Ty w drugim pokoju.

                Mnie z odnoszeniem do drugiego pustego miejsca chodziło w sytuacji agresji na
                Ciebie bądź zabawek- pokazujesz tak że zachowanie nie jest przez Ciebie
                tolerowane. Dopóki jest grzeczna bawicie się razem, ale gdy zaczyna się agresja
                zabawa jest albo od razu kończona i zabawkę zabierasz Ty, a gdy bawicie się z
                obydwoma psami to mała staje się wtedy powietrzem a Ty kontynuujesz zabawę ze
                starszym. Gdy młoda zaczyna chcieć zwrócić na siebie uwagę- ląduje jak pisałam
                bez słowa w drugim pokoju a Ty bawisz się ze starszym psem. Szczenie dołącza do
                zabawy gdy spędzi chwilę w samotności.

                Jeszcze raz powodzenia- dacie rade!
              • blue.berry Re: agresywny szczeniak 22.08.08, 11:06
                obiema rękami ( stopami też jak dam radę) podpisuję się pod tym co
                napisała agni_me.
                szczegolnie w tej opcji ze mowimy to o 6/7 tygodniowym szczeniaku
                będacym u Was jedynie przez jakiś czas.
                • goscweselny1 Re: agresywny szczeniak 22.08.08, 11:34
                  One będą się bardzo często spotykały i regularnie kilka razu do roku będą
                  spędzały ze sobą jakiś czas.
                  Oczywiście pracuje intensywnie, ale czy taka faworyzacja (która i tak ze mnie
                  naturalnie wychodzi) mojego psa, nie wpłynie źle na ich późniejsze relacje,
                  kiedy ona będzie gospodynią?
                  • agni_me Re: agresywny szczeniak 22.08.08, 11:59
                    Psy nie organizują sobie świata w sposób: "teraz jesteś u mnie, to ja ci dam w
                    kość". Nie chcę się wymądrzać na temat psiego behawioru i rozwoju szczeniąt,
                    jeśli masz ochotę i czas, sama poszperasz w necie. W każdym razie są to rady
                    praktyczne i wielokroć sprawdzone.
    • a.nancy Re: agresywny szczeniak 28.08.08, 12:17
      > Mój grzeczny pies jej nienawidzi, szczeka na nią, warczy, ucieka od niej

      czyli problem jest po stronie twojego psa, a nie malej. ona czuje sie zagrozona
      i usiluje sie bronic. albo po prostu nie radzi sobie z emocjami, nie rozumie
      zachowania twojego psa, czuje sie zagubiona.
      czy jestes pewna, ze to agresja, a nie brutalna forma zachecania do zabawy?
      trudno mi wyobrazic sobie agresywnego szesciomiesiecznego szczeniaka.
      szczekliwego i bolesnie gryzacego w zabawie - tak.
    • la.vita.e.molto.di.piu Re: agresywny szczeniak 29.08.08, 01:39
      Miałam bardzo podobny problem. Dwa dorosłe, niezadowolone z nowego lokatora psy
      i szczeniak, który ma wręcz napady wściekłości. Wiem, że tu wszyscy radzą nie
      ingerować i puścić psy na żywioł. Ja nie mogłam, moje psy są zbyt duże,
      wystarczy, że machną łapą i po psiaku. Pozwalałam im trochę na siebie
      pokrzyczeć, ale gdy robiło się za gorąco, uciszałam towarzystwo. I rozdzielałam.
      Za każde dobre i przyjacielskie zachowanie, dawałam całej trójce nagrody. No i
      duże psy miały przez pierwsze dni miejsce do ukrycia się przed ząbkami nowego
      braciszka. Po tygodniu jest spokój.
      Ale ja wyznaję teorię, że każdy pies ma swój charakter i nie ma idealnych recept.
      Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje Psiaki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka