20.08.12, 23:22
Hej! Mąż przyniósł 2 miesiące temu do domu pisklę, które biegało wśród samochodów na stacji benzynowej. Mieszkamy w Szwecji, blisko nadmorskiej miejscowości Trosa, wiedzieliśmy więc, że to jakaś mewa. Miała zwichniętą nóżkę i chyba skrzydełko, bo go nie składała. Był weekend, więc o weterynarzu można było zapomnieć, potem mieliśmy sporo pracy i dopiero po dwóch tygodniach mąż zabrał ptaka do lecznicy. A tu szok! Okazało się, że lekarz ptaka nie obejrzy, bo szwedzkie prawo zabrania zabierania dziko żyjących zwierząt do domu. Zostaliśmy wiec przestępcami. Nie wiedzieliśmy co dalej robić. Mewa miała się dobrze, mieszkała w psiej klatce, jadła wszystko - nie potrafiliśmy jej tak po prostu wyrzucić. Dostała na imię Klaudiusz, bo kulała, potem Yogi, bo stwierdziliśmy, że zostanie postrachem turystów jak już nauczy się latać - za melona i żółty ser dałaby sobie piórka powyrywać, a teraz jeszcze ma trzecie imię - Januszek, bo straszna z niej manipulatorka. Skrzydło jakoś samo się nastawiło, bo teraz układają się oba symetrycznie. Mewa jest już na tyle duża, że w ciągu dnia spaceruje po wsi, nie boi się kotów i ma gdzieś samochody. Próbujemy ją uczyć latać, ale podrzucona do góry przeleci tylko kawałek, a potem spada paskudnie na dziób. Często zabieramy ją nad pobliskie jezioro gdzie bardzo lubi się kąpać.
Opisałam to wszystko tak dokładnie, bo teraz mamy ogromny dylemat co dalej?
Myśleliśmy, że nasza mewa, jak inne ptaki szybko nauczy się latać i po prostu odleci. Tymczasem minęły dwa miesiące, a ona nie fruwa. Po za tym nagle okazało się, że z okolicy zniknęły wszystkie mewy. Nigdy nie interesowaliśmy się ptakami. Miałam wrażenie, że mewy są w naszej okolicy zawsze, a teraz widzę, że chyba tylko wiosną w porze lęgu. To by też oznaczało, że nasza mewa powinna już latać, bo skoro inne odleciały?
Chciałabym prosić jakiegoś ornitologa o radę co dalej robić. Czy musimy czekać do wiosny na powrót mew?
Ptak się coraz bardziej oswaja, nie chcielibyśmy żeby się od nas uzależnił.
Teraz widzimy, że chyba Szwedzi mają rację zabraniając ingerowania w naturę.
Bardzo proszę o jakąś radę.
Obserwuj wątek
    • palczak.madagaskarski Re: mewa 21.08.12, 10:58
      araks1,
      u nas też prawo zabrania przetrzymywania dzikich ptaków w domu, a jednak weterynarze pomagają dzikim zwierzętom (na tyle, na ile umieją), są ośrodki, do których można oddać chorego ptaka albo pisklę, i jest sporo miejsc, gdzie choćby o poradę można się zwrócić.
      Niestety, obawiam się, że w Waszym przypadku mogliście (z powodu odmowy pomocy przez weternarza) stracić możliwość wypuszczenia mewy na wolność kiedykolwiek. Jeśli skrzydło faktycznie było złamane, a nikt go w porę nie nastawił, to kość po prostu zrosła się źle i mewa dobrze latać nie będzie. A żeby poradziła sobie na wolności, to musi latać naprawdę dobrze. Ptaków nie trzeba uczyć latania, to jest instynkt, więc jeśli Wasza mewa do tej pory nie lata, to - o ile nie zamykaliście jej w ciasnej klatce i nie uniemożliwialiście ćwiczenia skrzydeł - coś jest nie tak.
      Dobrze by było, żeby mewę obejrzał jakiś ornitolog albo weterynarz znający się na ptakach, i ocenił, czy nie ma żadnej szansy na powrót mewy na wolność. Bez oglądania mewy moja wypowiedź opiera się jednak częściowo na przypuszczeniach. A czy w Szwecji nie ma jakichś ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt? W wielu krajach są, u was też powinno coś takiego być. Taki ośrodek posłużyłby radą i mógłby zaopiekować się ptakiem. Bo jeśli mewa ma szanse na powrót na wolność, to przydałby jej się porządny trening samodzielności, który w domu i nie mając doświadczenia trudno "przeprowadzić". A jeśli na wolność nie wróci, to powinna albo zostać u Was, ale jeśli to oznaczałoby dla Was kłopoty prawne, to miejscem dla niej byłby właśnie taki ośrodek, który ma pozwolenie na przetrzymyanie dzikich zwierząt, albo może ZOO.
    • szponiastosc Re: mewa 01.02.13, 10:02
      MAM PYTANIE JAK ROZRÓŻNIĆ PŁEĆ U MEWY BIAŁOGŁOWEJ , BO NIE WIEM CZY MAM NA WYCHOWANIU ZUZĘ CZY ZUZA ?
      • dar61 uszy nie bolą? 01.02.13, 11:39
        Warto przypomnieć, że w niektórych poradnikowych sferach internetu zwrócenie się wrzaskiem o pomoc jest kwitowane prośbą o ponowne przepisanie prośby tak, by oszczędziło to wirtualnie decybeli. I dopiero wtedy pada odpowiedź.
        Cogito, {szponiastosc}?

        ***
        Mewy nie mają zewnętrznego zróżnicowania płci, wyraźniej za to różnicują się barwą z wiekiem, do +/- 4. roku życia.
        Drobne różnice mogą następować w sezonie toków, np. to siła nabiegnięcia koloru osnówek dzioba, wokół oczu.
        Na upartego może {Szponiastosc} wstąpić do stacji wylęgu drobiu i tam poprosić sekserów, by wziernikiem spróbowali zajrzeć mewie w kuper, ale to jest łatwe tylko w wieku pisklęcia, gdy światłem oświetlony stek daje w podglądzie prześwit tkanek ciała, gdzie fachowe oko odróżni organy płciowe ♀ i ♂.
        • szponiastosc Re: uszy nie bolą? 01.02.13, 12:11
          DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDŹ. OCZYWIŚCIE PROSZĘ TRAKTOWAĆ HUMORYSTYCZNIE PYTANIE O PŁEĆ MEWY. A SZPONIASTOŚĆ DLATEGO ,GDYŻ "MOJA ZUZA" MA TYLKO JEDNĄ NOGĘ I WIELKIEGO PAZURA- SZPONA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka