Dodaj do ulubionych

Wredność...:)

03.06.15, 11:04
https://img3.demotywatoryfb.pl//uploads/201506/1433171595_6w84p5_600.jpg

"Kiedy widzisz przed sobą kogoś kto zachowuje się podle zazwyczaj reagujesz krytyką – „jak on może taki być”, „teraz to już przesadził”, „czemu on to robi?”. Oczywiście nie ma w tym nic dziwnego. Taki odzew jest zupełnie normalny jednak poza bulwersowaniem się czasami warto pomyśleć, czy aby na pewno to co na pierwszy rzut oka pojmujemy jako wredność rzeczywiście ową wredność stanowi. Niekiedy wystarczy kilka gorzkich słów prawdy i już odbieramy to w sposób całkowicie negatywny. Ludzkość, a zwłaszcza naród polski ma to do siebie, że nie znosi być ocenianym. Wytykanie błędów i mówienie wprost o naszych wadach często pozostaje sferą tabu. Kiedy ktoś powie Ci – „ej w tej sukience wyglądasz obciachowo” – to jakieś trzy czwarte dziewczyn zamiast odebrać to za dobrą radę koleżanki, która nie chce Cię narazić na bycie pośmiewiskiem całej szkoły zareaguje zdziwieniem i fochem – „jasne, niech popatrzy na siebie”. Czyż nie jest tak? Niczym więc dopadnie nas furia z powodu czyjegoś komentarza dobrze byłoby się zastanowić nad jego celem. Prawda czasami kole w oczy więc nie ma się co nastawiać wyłącznie na to, że każdy wiecznie będzie klepał nas po ramieniu i przytakiwał na wszelkie nasze opinie i pomysły. Nikt nie jest idealny więc wypada słuchać tych, którzy być może na pewne rzeczy patrzą zupełnie inaczej niż my - niewykluczone, że bardziej obiektywnie. Szczery do bólu nie znaczy od razu podły i wredny. W rzeczywistości od czasu do czasu przydałby się chyba każdemu taki przyjaciel, który od serca powie co myśli o tym, czy o tamtym."

Ah ta protolinijność....czyżby bywała zgubna?
Obserwuj wątek
    • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 11:12
      kluczowym elementem jest - W rzeczywistości od czasu do czasu przydałby się chyba każdemu taki przyjaciel, który od serca powie co myśli o tym, czy o tamtym. Jeśli staje się to normą recydywą - to jak najbardziej jest to zwykła złośliwość i wredność.

      no i święta prawda w tym, że ten, kto niezwykle chętnie wyłuska i odpowiednio wady najmniejsze wszystkich wkoło - o własnych słuchać nie zamierza big_grin big_grin big_grin
      • cambria1.2 Re: Wredność...:) 03.06.15, 11:54
        Bo mu już czasu nie starcza! Tyyyyle pracy na rzecz wszystkich wokoło wink
        • cambria1.2 Re: Wredność...:) 03.06.15, 11:54
          W około suspicious
          • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 13:05
            wkoło !! big_grin big_grin big_grin
            • coco.franelka Re: Wredność...:) 03.06.15, 13:12
              .... wokół .... big_grinbig_grinbig_grin
              • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 13:13
                aleście się rozpisałyyyyyyyyyyy !! big_grin big_grin big_grin
                • cambria1.2 Re: Wredność...:) 03.06.15, 13:35
                  Koło. W koło. I tak w koło ... Macieju suspicious
                  • cambria1.2 Re: Wredność...:) 03.06.15, 13:36
                    Nooo Kogut, ile cię mam prowokować ortografią? Czekam na te przyjacielskie porady przeca!!
                    • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 13:40
                      widać kijowy ze mnie przyjaciel, bo nie mam w zwyczaju wytykać nikomu błędów ortograficznych, upominać w sprawach stylistyki, czy opieprzać za wulgaryzmy big_grin big_grin big_grin ech losie..................... się nie nadaję !! big_grin
                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 13:39
                    mamy jakiegoś Macieja na stanie ?? big_grin big_grin big_grin
                    • cambria1.2 Re: Wredność...:) 03.06.15, 13:44
                      No nie wiem, czy przy tym upale jest w aż takiej formie, ten Maciej... suspicious
                      • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 13:45
                        w ciepełku lepiej stanie big_grin big_grin big_grin
                        • cambria1.2 Re: Wredność...:) 03.06.15, 13:47
                          No co ty, wszelkie kwiecie więdnie i opada smętnie...
                          • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 13:50
                            nie wszystkie !! big_grin big_grin big_grin

                            https://lolx.pl/foto/obrazek/4520.jpg
                            • cambria1.2 Re: Wredność...:) 03.06.15, 13:57
                              Ale to chyba zdjęcie ...z Marsa. Poznaję po kolorze gleby wink
                              • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 14:00
                                ja nie wiem, czy Mars ma na stanie big_grin kaktusy znaczy big_grin
                                • cambria1.2 Re: Wredność...:) 03.06.15, 14:02
                                  No ma, ma przecież. Wszystkie kaktusy ponoć są z Marsa. A te ... no... doniczki - z Wenus.
                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 14:41
                                    no to ciekawe, skąd ziemia w doniczce big_grin big_grin big_grin
                                    • cambria1.2 Re: Wredność...:) 03.06.15, 14:51
                                      No jak to? Brak higieny...
                                      • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 15:12
                                        o matkoooooooooooooooooooooooooooo i opadło ...big_grin big_grin big_grin
                                        • wirujacypunkt Re: Wredność...:) 03.06.15, 20:56
                                          Tylko dlaczego ten z Marsa tak się zjeżył ?
                                          Proszę mi powiedzieć big_grin
                                          • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 21:00
                                            bo doniczka ciasna była !! big_grin
                                            • rudka-a Re: Wredność...:) 03.06.15, 21:06
                                              Wrednie żeśta mi wątek roznieśli..........
                                              • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 21:09
                                                tak to jest, jak się kozę samopas puści big_grin big_grin big_grin


                                                rudka-a napisała:

                                                > Wrednie żeśta mi wątek roznieśli..........
                                                • rudka-a Re: Wredność...:) 03.06.15, 21:14
                                                  Ty......https://emots.yetihehe.com/1/nerwus.gif...no!
                                                  roznieśli w cholerę!
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 21:15
                                                    ależ zawsze można pominąć kaktusa w stanie i odnieść się meritum
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 03.06.15, 21:20
                                                    Kaktus, doniczka, wkoło, wokoło, Mars...koza...
                                                    Nie bywam wredna, bywam szczera smile)))))))
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 21:21
                                                    a czyja to opinia ?


                                                    rudka-a napisała:
                                                    > Nie bywam wredna, bywam szczera smile)))))))
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 03.06.15, 21:25
                                                    Nieważne czyja, nie ma znaczenia..
                                                    ja stwierdzam fakt, a co Ty z tym zrobisz też nie zbyt duzego znaczenia
                                                    mozesz sie z tym zgodzić, albo i nie..masz prawo...
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 21:49
                                                    fakt, to coś potwierdzonego - skoro - nieważne czyja - to żaden fakt

                                                    zasadniczo o takich cechach świadczą inni, gdyż to inni są zmuszeni do konfrontacji z wrednością, która ich dotyczy.
                                                    i nie mam najmniejszego zamiaru po raz milion pięćsetny tłumaczyć, że ktoś może sobie przysięgać po każdym incydencie - że - nieeeeeeee nie to miałem na myśli, ty mnie nie rozumiesz, bla bla bla - jeśli czyjeś słowa lub zachowanie sprawiły komuś choćby dyskomfort - to znaczy, że sprawiły.

                                                    zasada "prostolinijnego" przyjaciela ma dwie strony - ktoś taki powie wprost - czego się zresztą od przyjaciela oczekuje - druga strona przyjmie to jak od przyjaciela - skoro tego oczekiwała.

                                                    tyle, że przyjaciel nie zwraca upierdliwie publicznie notorycznie uwagi, nie atakuje, nie ośmiesza, nie próbuje wychowywać, naprawiać, zmieniać - i nikt przyjaciela nie zmienia - bo ten postępuje tak, żeby nie zrobić krzywdy.

                                                    jeśli ktoś uważa się za autorytet, próbuje kogoś zdominować, umoralniać, notorycznie zwraca mu uwagę, poucza, krytykuje, atakuje, obraża, szczuje innych, sieje ploty, próbuje kogoś notorycznie stawiać w złym świetle, nie szanuje, nie słucha, wylewa na kogoś wiecznie pomyje, nie akceptuje czyichś znajomych, poglądów, sposobu bycia, nie szanuje czyjegoś zdrowia, spokoju i prawa do bycia sobą - jest zwykłym egoistą, zapatrzonym w siebie i próbującym zmieniać wszystkich na własną melodię


                                                    żeby żyć z kimś w przyjaźni - należy słuchać drugiej strony, postępować tak, żeby drugiej stronie było równie komfortowo.
                                                    Jeśli zrobię komuś coś przykrego - to są dwie opcje - zrobiłem to niechcący, przepraszam i więcej tego nie robię, mimo, że muszę się pilnować, bo to odruch był - ale zależy mi na tym kimś i za nic nie chcę robić mu przykrości, czy denerwować - albo robię to świadomie, mimo wiedzy, iż to coś sprawia drugiej osobie przykrość, psuje humor, powoduje złość - i powtarzam dla zabawy, żeby osiągnąć te właśnie wymienione efekty.

                                                    w pierwszym przypadku - jestem przyjacielem

                                                    w drugim - wrednym złośliwym chamem



                                                    rudka-a napisała:

                                                    > Nieważne czyja, nie ma znaczenia..
                                                    > ja stwierdzam fakt, a co Ty z tym zrobisz też nie zbyt duzego znaczenia
                                                    > mozesz sie z tym zgodzić, albo i nie..masz prawo...
                                                    >
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 21:55
                                                    zresztą zajawka - treść na memie - to kwintesencja narcyzmu big_grin
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 03.06.15, 22:21
                                                    Napisz to autorowi.
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 22:53
                                                    myślę, że autor mema doskonale o tym wie, bo zawarł tam czystą ironię, wyśmiewającą zachowanie typu - muszę wszystkich wychować, bo wkoło sami idioci

                                                    morał jest dokładnie taki, jak wierszyk o kwoce.


                                                    rudka-a napisała:

                                                    > Napisz to autorowi.
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 03.06.15, 22:35
                                                    kogucik.2872 napisał:

                                                    > fakt, to coś potwierdzonego - skoro - nieważne czyja - to żaden fakt

                                                    Bez szczegółów. Nie o to chodzi, by rzucać przykładami z życia prywatnego.

                                                    > zasadniczo o takich cechach świadczą inni, gdyż to inni są zmuszeni do konfront
                                                    > acji z wrednością, która ich dotyczy.
                                                    > i nie mam najmniejszego zamiaru po raz milion pięćsetny tłumaczyć, że ktoś może
                                                    > sobie przysięgać po każdym incydencie - że - nieeeeeeee nie to miałem na myśli
                                                    > , ty mnie nie rozumiesz, bla bla bla - jeśli czyjeś słowa lub zachowanie sprawi
                                                    > ły komuś choćby dyskomfort - to znaczy, że sprawiły.

                                                    Nie tłumacz. Nie ma potrzeby. Jeśli ktoś wyraża swoja opinię, zdanie, to nie po to, by później kłaniać sie w pas. Są sytuacje, w których nie ma pomiłuj. ...że boli? trudno, czasem jest to jedyne wyjście, by sprowadzic kogoś na ziemię.

                                                    > tyle, że przyjaciel nie zwraca upierdliwie publicznie notorycznie uwagi, nie at
                                                    > akuje, nie ośmiesza, nie próbuje wychowywać, naprawiać, zmieniać - i nikt przyj
                                                    > aciela nie zmienia - bo ten postępuje tak, żeby nie zrobić krzywdy.

                                                    To Twoje zdanie. Częściowo tylko sie z nim zgadzam.

                                                    > jeśli ktoś uważa się za autorytet, próbuje kogoś zdominować, umoralniać, notory
                                                    > cznie zwraca mu uwagę, poucza, krytykuje, atakuje, obraża, szczuje innych, siej
                                                    > e ploty, próbuje kogoś notorycznie stawiać w złym świetle, nie szanuje, nie słu
                                                    > cha, wylewa na kogoś wiecznie pomyje, nie akceptuje czyichś znajomych, poglądów
                                                    > , sposobu bycia, nie szanuje czyjegoś zdrowia, spokoju i prawa do bycia sobą -
                                                    > jest zwykłym egoistą, zapatrzonym w siebie i próbującym zmieniać wszystkich na
                                                    > własną melodię
                                                    >
                                                    To osobisty wywód, nie będę komentować.
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 22:56
                                                    żeby "sprowadzać kogoś na ziemię" trzeba mieć do tego kogoś jakiekolwiek prawo

                                                    jak również kryteria oparte nie o własne dziwne wyobrażenia

                                                    ogólnie - mnie "sprowadzać na ziemię" może tylko i wyłącznie moja rodzona matka smile


                                                    rudka-a napisała:
                                                    > boli? trudno, czasem jest to jedyne wyjście, by sprowadzic kogoś na ziemię.
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 23:00
                                                    najbliższy przykład

                                                    wchodzisz na forum, nie bierzesz udziału w dyskusji, za to zabierasz się za wychowanie, zwracając mi publicznie uwagę, iż niepotrzebnie użyłem słowa - kurwa

                                                    dlaczego zachowujesz się tak tylko w stosunku do mnie, a nie latasz po wszystkich zaprzyjaźnionych forach z korektą słownictwa ?

                                                    no i rzecz najważniejsza - jak sklasyfikujesz takie zachowanie ?

                                                    i nie ma - odniesienie osobiste - wszak zaczęłaś osobiście temat o prostolinijności, szczerości i mówieniu wprost - więc mówię wprost smile
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 03.06.15, 23:18
                                                    Jakos tak dziwnie przyzwyczaiłeś się do przysłowiowego mydlenia oczu. Kto tego nie robi jest zły, niepoprawny, wredny, zaczepny. Nie stawiaj tego w jednym szeregu z fałszem, obłudą itp...
                                                    Umiesz to rozgraniczyć, prawda?! Wiesz dlaczego wredność uznawana jest za złą cechę...bo jest źle interpretowana.
                                                    I zapamiętaj...kto sieje, ten zbiera.
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 23:24
                                                    a Ty jak zwykle nie potrafiąc obiektywnie odnieść się do konkretów - wpadasz w ton frazesów, które w sumie nie posiadają treści.
                                                    Jeszcze się nie zdarzyło, żebyś odpowiedziała konkretnie na stawiany zarzut, czy pytanie - przy czym sama stawiasz zarzuty, pouczasz i wychowujesz bezustannie.
                                                    A pytanie trudne nie było raczej ...smile

                                                    i jak zwykle w takiej sytuacji widzę groźbę - kto sieje, ten zbiera, tylko dziś myślę, że to jednak nie groźba, a auto konkluzja smile


                                                    rudka-a napisała:

                                                    > Jakos tak dziwnie przyzwyczaiłeś się do przysłowiowego mydlenia oczu. Kto tego
                                                    > nie robi jest zły, niepoprawny, wredny, zaczepny. Nie stawiaj tego w jednym sze
                                                    > regu z fałszem, obłudą itp...
                                                    > Umiesz to rozgraniczyć, prawda?! Wiesz dlaczego wredność uznawana jest za złą c
                                                    > echę...bo jest źle interpretowana.
                                                    > I zapamiętaj...kto sieje, ten zbiera.
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 03.06.15, 23:27
                                                    Odnieś sie do tego, co nasmarowałam, a nie do mojej osoby.
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 23:30
                                                    gdybyś przeczytała, to byś wiedziała, że się odniosłem
                                                    ba
                                                    nawet dokładnie wypunktowałem
                                                    też to nic nie dało, bo odpowiedzi do tego nie znalazłem


                                                    rudka-a napisała:

                                                    > Odnieś sie do tego, co nasmarowałam, a nie do mojej osoby.
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 03.06.15, 23:32
                                                    No, weź...przeleciałam pobieżnie smile)))))) bo znam to juz na pamięć...
                                                    może wniósłbyś coś nowego?
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 23:35
                                                    do Ciebie bezpośrednio odniosłem się tylko w jednym jedynym poście - ponieważ dziwnie poprzednie wzięłaś do siebie i z ofensywy - jaką był temat - przeszłaś do defensywy.

                                                    czemu ?


                                                    rudka-a napisała:

                                                    > No, weź...przeleciałam pobieżnie smile)))))) bo znam to juz na pamięć...
                                                    > może wniósłbyś coś nowego?
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 03.06.15, 23:43
                                                    Nic podobnego. Gaworzę z Toba w luźnym tonie...
                                                    nie dorabiaj ideii...
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 03.06.15, 23:45
                                                    idei ?
                                                    ja nadal czekam na odpowiedzi, zasłona dymna mnie nie interesuje !! big_grin


                                                    rudka-a napisała:

                                                    > Nic podobnego. Gaworzę z Toba w luźnym tonie...
                                                    > nie dorabiaj ideii...
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 03.06.15, 23:58
                                                    Wypunktuj. Co chcesz przeczytać, by wilk był cały, a owca syta suspicious
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 04.06.15, 00:00
                                                    już to zrobiłem
                                                    nie lubię się powtarzać
                                                    wszystko tu jest


                                                    rudka-a napisała:

                                                    > Wypunktuj. Co chcesz przeczytać, by wilk był cały, a owca syta suspicious
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 04.06.15, 00:05
                                                    Sa pytania, które czasem lepiej zostawić bez odpowiedzi smile
                                                    dla spokojności stron...
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 04.06.15, 00:08
                                                    ale ja zadaję pytania świadomie - czyli oczekuję odpowiedzi smile


                                                    rudka-a napisała:

                                                    > Sa pytania, które czasem lepiej zostawić bez odpowiedzi smile
                                                    > dla spokojności stron...
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 04.06.15, 00:13
                                                    Właściwie, to dlaczego uważasz, ze ja Cie chcę wychowywać? cos Ty se ubzdurał...
                                                    podjąć sie tego mogę tylko w przypadku tych, co rokują nadzieję smile
                                                    Ty niestety juz nie....
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 04.06.15, 00:14
                                                    a gdzie tak napisałem ? w odniesieniu konkretnym do Ciebie pisałem tylko o kurwie użytej w zdaniu do kogoś


                                                    rudka-a napisała:

                                                    > Właściwie, to dlaczego uważasz, ze ja Cie chcę wychowywać? cos Ty se ubzdurał..
                                                    > .
                                                    > podjąć sie tego mogę tylko w przypadku tych, co rokują nadzieję smile
                                                    > Ty niestety juz nie....
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 04.06.15, 00:21
                                                    Tym chciałes zamanifestować swoja niechęć do tej osoby?
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 04.06.15, 00:26
                                                    zawsze
                                                    kiedy padają niewygodne tezy
                                                    przechodzisz do aroganckiego ataku

                                                    ostatni - to teza, że Ty mnie nie wychowujesz, bo ja już nie rokuję

                                                    dziwnie się to ma do publicznego zwrócenia uwagi, że fajnie się czytało, do momentu kurwy
                                                    i cały ciąg dalszy

                                                    a potem zamiatanie pod dywan

                                                    no tak
                                                    baby są od sprzątania.... smile



                                                    rudka-a napisała:

                                                    > Tym chciałes zamanifestować swoja niechęć do tej osoby?
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 04.06.15, 00:31
                                                    Twój wywód nie ma związku z wątkiem. Jest zaczepny.
                                                    to by było na tyle. Dobranoc.
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 04.06.15, 00:34
                                                    zaczepny był sam wątek

                                                    o czym wiesz doskonale.... smile


                                                    rudka-a napisała:

                                                    > Twój wywód nie ma związku z wątkiem. Jest zaczepny.
                                                    > to by było na tyle. Dobranoc.
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 04.06.15, 00:37
                                                    Nie bierz do czapy wink
                                                    adrenalina wskazana, wtedy wiesz, ze żyjesz wink
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 04.06.15, 00:38
                                                    mi ona nie szkodzi
                                                    Tobie jak widać - owszem


                                                    rudka-a napisała:

                                                    > Nie bierz do czapy wink
                                                    > adrenalina wskazana, wtedy wiesz, ze żyjesz wink
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 04.06.15, 00:41
                                                    Musiał dogryźć na koniec..inaczej by sie nie liczyło...
                                                    ale mnie, jak wiesz nie boli to...Ciebie owszem, wiec nie prowokuj, bo noc bedzie nieprzespana!
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 04.06.15, 00:43
                                                    mnie już nic nie boli big_grin od bardzo dawna big_grin
                                                    dlatego właśnie stać mnie na konkrety, a nie na pierdolenie po opłotkach big_grin big_grin big_grin

                                                    rudka-a napisała:

                                                    > Musiał dogryźć na koniec..inaczej by sie nie liczyło...
                                                    > ale mnie, jak wiesz nie boli to...Ciebie owszem, wiec nie prowokuj, bo noc bedz
                                                    > ie nieprzespana!
                                                    >
                                                  • to_ja_pisze Re: Wredność...:) 04.06.15, 11:30
                                                    Tutaj to koza zgłupieje smile
                                                    www.cda.pl/video/13436267/Koza-ktora-za-dlugo-przebywala-z-kurami
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 04.06.15, 13:11
                                                    mało prawdopodobne, gdyż kozy z natury chyba nie są zbyt lotne big_grin
                                                  • coco.franelka Re: Wredność...:) 04.06.15, 14:00
                                                    .... kto z kim przystaje, takim się staje..... suspicious i po co jej to było?..... suspicious

                                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 04.06.15, 14:02
                                                    nie drażnij suspicious


                                                    coco.franelka napisała:

                                                    > .... kto z kim przystaje, takim się staje..... suspicious i po co jej to było?...
                                                    > .. suspicious
                                                    >
                                                    > big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • wirujacypunkt Re: Wredność...:) 04.06.15, 16:08
                                                    Koza przygryza sobie jęzorek.
                                                    Czyżby doszła do wniosku, że czasem lepiej język przygryźć niż powiedzieć o jedno słowo za dużo ?
                                                  • to_ja_pisze Re: Wredność...:) 04.06.15, 16:33
                                                    Gadacze jak opętana przez mefisto, zaraz jajko zniesie wink
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 04.06.15, 16:36
                                                    żebym ja jeszcze wiedział, o czym Wy gadacie... big_grin big_grin big_grin
                                                  • to_ja_pisze Re: Wredność...:) 04.06.15, 16:40
                                                    o filmiku przecież smile
                                                    a nie?
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 04.06.15, 16:45
                                                    aście się kozy czepiły !!!

                                                    się mówi, że puścić kozę samopas, to kalosze zeżre big_grin

                                                    bo żale tu były, że poważny wątek rozmydlon został - bo założony rano, dopiero wieczorem właściciela doczekał big_grin

                                                    a w między czasie koza samopas kalosze zżarła !! big_grin big_grin big_grin
                                                  • to_ja_pisze Re: Wredność...:) 04.06.15, 16:51
                                                    na temat właściwy się nie wypowiadam bo nie będę pchała palce między drzwi, wolę całe smile

                                                    tym bardziej, że ani jedno ani drugie to nie sierotka, którą trzeba bronić smile
                                                    jak miałam netowy zatarg z jednym gościem, to jak się ktoś wcinał to też po głowie zarobił, że się wcina wink
                                                  • kogucik.2872 Re: Wredność...:) 04.06.15, 17:01
                                                    ja tylko użycie kozy wyjaśniłem big_grin

                                                    nie chodzi o wcinanie nawet
                                                    po prostu czasem postronni zbyt mało wiedzą, żeby ocenić, czy to wygląda jak wygląda, czy też jednak ciut inaczej. A że ratunku faktycznie nikt nie potrzebuje - więc jest cacy big_grin
                                                    nie lubię publicznych przepychanek i długo nie reagowałem. Ale od jakiegoś czasu - sprowokowany - milczeć nie zamierzam.


                                                    to_ja_pisze napisała:

                                                    > na temat właściwy się nie wypowiadam bo nie będę pchała palce między drzwi, wol
                                                    > ę całe smile
                                                    >
                                                    > tym bardziej, że ani jedno ani drugie to nie sierotka, którą trzeba bronić smile
                                                    > jak miałam netowy zatarg z jednym gościem, to jak się ktoś wcinał to też po gło
                                                    > wie zarobił, że się wcina wink
                                                  • rudka-a Re: Wredność...:) 04.06.15, 17:05
                                                    Amen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka