Nie wiem, czy ktoś już poruszał podobny "spekulacyjny" temat,
w każdym razie nic o tym nie znalazłam.
Otóż zauważyłam duży wzrost nadań imienia
Laura.
Przykładowo, przez pierwszy kwartał bieżącego roku
urodziło się w w moim mieście więcej Laur
niż Julii i Amelii razem wziętych,
a przez ostatni rok z hakiem tyle samo Laur
co np. Martyn albo Wiktorii.
Oczywiście opieram się tylko na nieoficjalnych danych
i na własnej obserwacji, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu,
że będzie nadawane oraz częściej,
mimo iż obecnie wciąż bardzo daleko Laurze do liderek.
O ile Lena czy Maja mogę zniknąć równie szybko jak się pojawiły
(choć spotkałam się też już z bliźniaczkami Leną i Laurą),
Laura może powoli wspiąć się do czołówki i zabawić tam na dłużej.
Jak sądzicie?

A może macie jakieś inne "spekulacje"?
Pozdrawiam.