Gość: herbaataa IP: *.net.stream.pl 10.10.11, 07:58 stałam w kolejce, tyłem do sali i słyszałam jak kobieta woła dziecko raz Norbuś raz Robuś. Kiedy sie odwróciłam okazało sie, że kobieta próbuje przywołać do porządku dwoje dzieci (bliźnieta). Kiedy Norbuś i Robuś nie skutkowało, zmieniła forme na oficjalna czyli Norbert i Robert-zestaw moim zdaniem wyjątkowo mało udany. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aedo Re: w sklepie... 10.10.11, 09:26 Moim też, ja bym sobie język połamała, szczególnie w odniesieniu do bliźniąt, które w pierwszych latach są zazwyczaj razem. Jeszcze Alberta i Huberta brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
b_asiczka-gazeta.pl Re: w sklepie... 10.10.11, 10:26 Tymek i Tomek też byłoby nieźle Odpowiedz Link Zgłoś
quasi.modo Re: w sklepie... 10.10.11, 11:40 b_asiczka-gazeta.pl napisała: > Tymek i Tomek też byłoby nieźle Moim zdaniem nawet trochę lepiej, bo przy Norbercie i Robercie można sobie solidnie język połamać. Odpowiedz Link Zgłoś
dalenia Re: w sklepie... 14.10.11, 12:19 E, ja myślę, że akurat Hubert i Robert czy Robert i Albert nie brzmią tak dramatycznie. Ale Norbert i Robert już tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: w sklepie... 10.10.11, 15:23 kiedys w pracy mielismy taki zestaw, w dodatku siedzieli obok siebie. Wszystkim sie merdało i jezyk się łamał. Odpowiedz Link Zgłoś