Dodaj do ulubionych

Prakseda, Domażyr, Isaura...

15.05.12, 14:00
Tego typu artykuły pojawiały się co prawda nie raz nie dwa, ale postanowiłam zamieścić. Ciekawa jestem postawy pani Marioli - może i niektórym imię kojarzy się z serialem, ale żeby od razu zmieniać? Ciekawe czy w urzędzie się zgodzą...
A Prakseda zawsze mnie intrygowała (na równi z Polikseną, Gizelą, Domicelą)... Jest to jedno z imion, których chyba nie miałabym odwagi nadać...

Zapraszam do lektury i opinii:
dziecko.onet.pl/75605,0,6,uwazaj__wybierajac_imie_dla_dziecka,artykul.html
Obserwuj wątek
    • aneladgam Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 15.05.12, 14:09
      myślę, że spokojnie można by znaleźć trzy osoby do artykułu z drugiego bieguna - osoby, dla których oryginalne imię nie tylko nie jest ciężarem, ale wręcz przeciwnie, "gwiazdą zawieszoną na skroni"
      • matylda1001 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 15.05.12, 16:16
        aneladgam napisała:

        > myślę, że spokojnie można by znaleźć trzy osoby do artykułu z drugiego bieguna
        - osoby, dla których oryginalne imię nie tylko nie jest ciężarem, ale wręcz przeciwnie, "gwiazdą zawieszoną na skroni"<

        smile Oj! chyba ciężko by było... często fantazja rodziców kończy się na nadaniu imienia i potem męczy sie taki człowiek tak, jak te osoby z artykułu. Bardzo im współczuję. Głupie imię jako "gwiazda zawieszona na skroni"... Doskonałe smile)) To chyba wtedy, gdy człowiek za wszelką cenę chce się wyróżnić z tłumu, a nie bardzo ma czym. Rodzice nie maja prawa z góry zakładać, że ich dziecko będzie NIKIM, i będzie musiało imieniem nadrabiać.
        • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 15.05.12, 16:34
          matylda1001 napisała:


          > smile Oj! chyba ciężko by było...

          Dlaczego?

          często fantazja rodziców kończy się na nadaniu i
          > mienia i potem męczy sie taki człowiek tak, jak te osoby z artykułu.
          Bardzo im
          > współczuję.

          Czego?

          Głupie imię jako "gwiazda zawieszona na skroni"... Doskonałe smile))

          Nie ma głupich imion.


          T
          > o chyba wtedy, gdy człowiek za wszelką cenę chce się wyróżnić z tłumu, a nie ba
          > rdzo ma czym.

          No tak, ukochany argument ludzi od "normalnych" imion...

          Rodzice nie maja prawa z góry zakładać, że ich dziecko będzie NIK

          Żaden rodzic nie myśli w ten sposób.

          > IM, i będzie musiało imieniem nadrabiać.

          Skąd taki pomysł? Rodzice wybierają oryginalne imiona nie dlatego, że chcą coś nadrobić czy zrekompensować (zwał jak zwał) tylko po prostu lubią tego typu imiona - tak trudno zrozumieć?


        • aneladgam Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 15.05.12, 21:32
          matylda1001 napisała:

          > aneladgam napisała:
          >
          > > myślę, że spokojnie można by znaleźć trzy osoby do artykułu z drugiego bi
          > eguna
          > - osoby, dla których oryginalne imię nie tylko nie jest ciężarem, ale wręcz pr
          > zeciwnie, "gwiazdą zawieszoną na skroni"<
          >
          > smile Oj! chyba ciężko by było...

          nieprawda, trzy osoby znaleźć by było łatwo

          > często fantazja rodziców kończy się na nadaniu i
          > mienia i potem męczy sie taki człowiek tak, jak te osoby z artykułu.

          to, że często, to nie znaczy, że zawsze

          > Bardzo im
          > współczuję.

          niektórym z nich pewnie można współczuć - ale uwierz mi, są osoby, które oryginalne imiona noszą z godnością

          > Głupie imię jako "gwiazda zawieszona na skroni"... Doskonałe smile))

          od razu widać, że nie znasz cytatu
          nie jest w nim mowa o "głupim imieniu"; nadrób braki, potem wyśmiewaj, taka dobra rada smile

          >T
          > o chyba wtedy, gdy człowiek za wszelką cenę chce się wyróżnić z tłumu, a nie ba
          > rdzo ma czym. Rodzice nie maja prawa z góry zakładać, że ich dziecko będzie NIK
          > IM, i będzie musiało imieniem nadrabiać.

          nie mogą też zakładać, że będą zadowoleni z posiadania imienia takiego samego, jakie ma połowa rówieśników
          • matylda1001 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 16.05.12, 12:54
            aneladgam napisała:

            > Głupie imię jako "gwiazda zawieszona na skroni"... Doskonałe smile))<

            > od razu widać, że nie znasz cytatu nie jest w nim mowa o "głupim imieniu"; nadrób braki, potem wyśmiewaj, taka dobra rada smile<

            To, co podałaś w swoim pierwszym poście to nie był cytat tylko dowolna interpretacja słów, taka "wariacja na tle"... smile Ty napisałaś o imieniu oryginalnym, ja o głupim, a Deotyma o pięknym, i o ile jestem w stanie zgodzić się z Deotymą, że "Piękne imię jest jak gwiazda zawieszona na skroni", o tyle trudno mi zrozumieć Twoją sugestię, że oryginalne imię jest synonimem imienia pięknego. Pojęcie piękna jest pojęciem subiektywnym. Żeby uznać coś za piękne, w szerszym wymiarze, musi się podobać szerokiemu kręgowi odbiorców. Dlatego też rodzice, którzy marzą o nadaniu dziecku imienia oryginalnego, powinni zastanowić się, jak to imię będzie ocenione przez bliźnich. Jeśli tego nie zrobią, to mogą ukochanemu dziecku zrobić krzywdę na całe życie. Dziecko to nie miś-przytulanka, któremu można szeptać do uszka dowolne imię, tylko żywy człowiek, na którym nikt nie ma prawa robić eksperymentów, ani dawać upust własnej próżności.

            >niektórym z nich pewnie można współczuć - ale uwierz mi, są osoby, które oryginalne imiona noszą z godnością<

            Jak garb?

            > nie mogą też zakładać, że będą zadowoleni z posiadania imienia takiego samego,
            jakie ma połowa rówieśników<

            Ja sama jestem niezadowolona z mojego imienia, nie lubię go, chociaż jest nadawane przez wieki, a obecnie, w piaskownicach bawi się bardzo dużo moich imienniczek. Nie lubię, bo mi się po prostu nie podoba. Jednak jest różnica między "nie lubię swojego imienia" a "ludzie śmieją się z mojego imienia".

            Ps. Moja dobra rada dla Ciebie brzmi: Jeśli zwracasz komuś uwagę, to rób to tak, żeby samej siebie nie pokazać palcemwink
            • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 16.05.12, 13:03
              matylda1001 napisała:


              > >niektórym z nich pewnie można współczuć - ale uwierz mi, są osoby, które o
              > ryginalne imiona noszą z godnością<
              >
              > Jak garb?

              Jak garb? Właśnie przekroczyłaś granice absurdu i dobrego smaku. Czy wg Ciebie oryginalne imię zawsze jest ciężarem? Nie wierzysz w to, że są osoby, które swoje oryginalne imię noszą z godnością?

              • ksiezna_pani1 Poprawka. 16.05.12, 13:23
                ksiezna_pani1 napisała:


                które swoje oryginalne imię noszą z godnością?
                >
                imiona noszą z ...
              • matylda1001 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 16.05.12, 13:52
                ksiezna_pani1 napisała:

                >Jak garb? Właśnie przekroczyłaś granice absurdu i dobrego smaku.<

                Garb jest tu synonimem czegoś, czego trudno sie pozbyć, więc zamiast ubolewać przez całe życie, że trzeba z garbem żyć, lepiej z tej "oryginalności" zrobić atut. Jeśli taka osoba ma na imię, powiedzmy... Jan, to kto zapamięta Jana? Natomiast "faceta z garbem" nie zapomni nikt. I nie pisz tu o dobrym smaku i takich tam subtelnościach, wynikających z pseudo empatii. Garb, to garb, trudno go ukryć - trudno go nie zauważyć. Ludzie garbaci dobrze o tym wiedza.

                >Czy wg Ciebie oryginalne imię zawsze jest ciężarem? Nie wierzysz w to, że są osoby, które swoje oryginalne imię noszą z godnością? <

                Jeżeli imię jest oryginalne (rzadko nadawane) ale ładne, to znaczy - przyjemnie brzmi, nie ośmiesza, nie budzi negatywnych skojarzeń, nie da sie zdrobnić w sposób beznadziejny, to ciężarem nie będzie.
                • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 16.05.12, 14:07
                  matylda1001 napisała:

                  > ksiezna_pani1 napisała:
                  >
                  > >Jak garb? Właśnie przekroczyłaś granice absurdu i dobrego smaku.<
                  >
                  > Garb jest tu synonimem czegoś, czego trudno sie pozbyć, więc zamiast ubolewać p
                  > rzez całe życie, że trzeba z garbem żyć, lepiej z tej "oryginalności" zrobić at
                  > ut. Jeśli taka osoba ma na imię, powiedzmy... Jan, to kto zapamięta Jana? Natom
                  > iast "faceta z garbem" nie zapomni nikt. I nie pisz tu o dobrym smaku i takich
                  > tam subtelnościach, wynikających z pseudo empatii. Garb, to garb, trudno go ukr
                  > yć - trudno go nie zauważyć. Ludzie garbaci dobrze o tym wiedza.


                  Uważam, że przesadzasz. Nie wiesz, co siedzi w osobach z defektami smile Z "pseudo empatii" czyli? Rozwiń swoją myśl, bo zaciekawiłaś mnie. A porównywanie garba z imieniem uważam właśnie za niesmaczne, nawet jeśli ten garb jest tylko synonimem.


                  > >Czy wg Ciebie oryginalne imię zawsze jest ciężarem? Nie wierzysz w to, że
                  > są osoby, które swoje oryginalne imię noszą z godnością? <
                  >
                  > Jeżeli imię jest oryginalne (rzadko nadawane) ale ładne, to znaczy - przyjemnie
                  > brzmi, nie ośmiesza, nie budzi negatywnych skojarzeń, nie da sie zdrobnić w sp
                  > osób beznadziejny, to ciężarem nie będzie.

                  Interesuje mnie czy wg Ciebie np. Fenenna/Fejenna(pierwsze z brzegu) może być ciężarem?
                  • matylda1001 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 17.05.12, 12:17
                    ksiezna_pani1 napisała:

                    >Uważam, że przesadzasz. Nie wiesz, co siedzi w osobach z defektami smile Z "pseudo empatii" czyli? Rozwiń swoją myśl, bo zaciekawiłaś mnie. A porównywanie garba z imieniem uważam właśnie za niesmaczne, nawet jeśli ten garb jest tylko synonimem. <

                    Co tu jest do rozwijania? Wszyscy (garbaci i ci bez garbu) wiedzą, że życie z garbem nie jest ani łatwe ani przyjemne. Dlatego słowo "garb" jest synonimem jakiejś trudności, którą człowiek musi dźwigać na barkach przez całe życie, a do której powstania sam się nie przyczynił. Określenie znane i uznane w polskiej mowie od wieków, tak w literaturze, jak i w życiu codziennym.
                    "pseudo empatia"...to cos tak, jak "poprawność polityczna". Niewspominanie o faktach w poczuciu, że wspominać/zauważyć nie wypada.

                    >Interesuje mnie czy wg Ciebie np. Fenenna/Fejenna(pierwsze z brzegu) może być
                    ciężarem? <

                    Może być ale nie koniecznie. Myślę, że to zależy od środowiska, w którym żyje "nosicielka". Imię jest hebrajskiego pochodzenia, brzmi "zagranicznie", a więc wpisuje się w gust sporej części Polaków wink Nie kojarzy się negatywnie, nie brzmi śmiesznie ani nie da sie głupio zdrobnić. Z pewnością Fenenna będzie się lepiej czuła ze swoim imieniem, niż na przykład: Cirzpisława, Częstobrona, Dziadumiła, Niedomira, Nieluba, Niemiła, Włościsława, Wyszeniega, czy Świętomira... a wszystko to imiona staropolskie, kto wie, czy jakiejś mamusi lub tatusiowi nie strzeli do głowy, żeby postawić na oryginalność, i córeczce "garba" przyprawić?


                    • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 17.05.12, 13:27
                      matylda1001 napisała:


                      >
                      > Co tu jest do rozwijania? Wszyscy (garbaci i ci bez garbu) wiedzą, że życie z g
                      > arbem nie jest ani łatwe ani przyjemne.


                      Jesteś tego taka pewna? Mam kontakt z osobami niepełnosprawnymi, także z osobami z tym defektem. Sama zresztą mam mały defekt (nie komplikuje mi życia i nie uraziłaś mnie) i powiem Ci, że bardzo, ale to bardzo przesadzasz wink Widzisz tylko to, co chcesz widzieć wink Pewnie napiszesz mi, że oszukuje sama siebie, bo prawda jest inna bla bla bla smile

                      Dlatego słowo "garb" jest synonimem jak
                      > iejś trudności, którą człowiek musi dźwigać na barkach przez całe życie, a do
                      > której powstania sam się nie przyczynił.

                      Przez całe życie?! Ten synonim jest - jakby to powiedzieć - nieco nieaktualny wink Wiesz o tym, że nawet garb można usunąć? Myślę, że powinnaś poczytać, bo używając dawno nieaktualnego synonimu wychodzisz na ignorantkę wink Nie pisze tego złośliwie, bo nie uraziłaś mnie wink Naprawdę, znam osoby, które miały spory garb, a teraz cud, miód i orzeszki. Dla jasności, te osoby nie poddały się operacji z powodu swojego ciężkiego życia - trudno uwierzyć? Świat idzie do przodu, a niektórzy stoją w miejscu - bez urazy.

                      Określenie znane i uznane w polskiej m
                      > owie od wieków, tak w literaturze, jak i w życiu codziennym.

                      Naprawdę, nie musisz mi tego tłumaczyć.

                      > "pseudo empatia"...to cos tak, jak "poprawność polityczna". Niewspominanie o fa
                      > ktach w poczuciu, że wspominać/zauważyć nie wypada.



                      A czego nie wypada mówić? Pytam dla jasności smile Bo kto pyta nie błądzi.

                      > >Interesuje mnie czy wg Ciebie np. Fenenna/Fejenna(pierwsze z brzegu) może
                      > być
                      > ciężarem? <
                      >
                      > Może być ale nie koniecznie. Myślę, że to zależy od środowiska, w którym żyje "
                      > nosicielka". Imię jest hebrajskiego pochodzenia, brzmi "zagranicznie", a więc w
                      > pisuje się w gust sporej części Polaków wink Nie kojarzy się negatywnie, nie brzm
                      > i śmiesznie ani nie da sie głupio zdrobnić. Z pewnością Fenenna będzie się lepi
                      > ej czuła ze swoim imieniem, niż na przykład: Cirzpisława, Częstobrona, Dziadumi
                      > ła, Niedomira, Nieluba, Niemiła, Włościsława, Wyszeniega, czy Świętomira... a w
                      > szystko to imiona staropolskie, kto wie, czy jakiejś mamusi lub tatusiowi nie s
                      > trzeli do głowy, żeby postawić na oryginalność, i córeczce "garba" przyprawić?
                      >
                      >


                      To była ironia wink
                      Mam być szczera? Dla mnie podane imiona ani nie brzmią śmiesznie, anie nie kojarzą się negatywnie. Co do ich zdrobnień. Właśnie, to zależy od osoby. Dla mnie np. Józia, brzmi uroczo, dla innych z forum też. Natomiast niektórym moim znajomym Józia kojarzy się z kobietą handlującą jajkami. Kolejne imię - Aurora. To imię kojarzy mi się z boginią świtu etc. Mojemu tacie i osobom z jego pokolenia, Aurora kojarzy się głównie z krążownikiem, będącym symbolem Rewolucji Październikowej. Trzeci przykład - Różyczka, będąca zdrobnieniem od Róży. Jednym kojarzy się z roślina (należę do tej grupy, choć kojarzy mi się jeszcze z pewną znajomą), innym z chorobą etc. A wracając do meritum, nadal uważam, że przesadzasz smile
                      I jeszcze jedno, proszę zrób listę imion, które są OK i listę tych, które wg Ciebie są na NIE. Śmiało. Zrób tak, jak uważasz smile


                      • matylda1001 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 17.05.12, 23:13
                        ksiezna_pani1 napisała:

                        >Jesteś tego taka pewna? Mam kontakt z osobami niepełnosprawnymi, także z osobami z tym defektem. Sama zresztą mam mały defekt (nie komplikuje mi życia i nie uraziłaś mnie) i powiem Ci, że bardzo, ale to bardzo przesadzasz wink Widzisz tylko to, co chcesz widzieć wink Pewnie napiszesz mi, że oszukuje sama siebie, bo prawda jest inna bla bla bla smile <

                        Wcale tak nie napiszę, uznając, że Ty wiesz lepiej smile

                        >Przez całe życie?! Ten synonim jest - jakby to powiedzieć - nieco nieaktualny ; ) Wiesz o tym, że nawet garb można usunąć? Myślę, że powinnaś poczytać, bo używając dawno nieaktualnego synonimu wychodzisz na ignorantkę wink Nie pisze tego złośliwie, bo nie uraziłaś mnie wink <

                        Nie uraziłam, bo to, co napisałam nie mogło urazić, ale skoro tak to podkreślasz, to przepraszam. Tak na wszelki wypadek smile

                        >Naprawdę, znam osoby, które miały spory garb, a teraz cud, miód i orzeszki. Dla jasności, te osoby nie poddały się operacji z powodu swojego ciężkiego życia - trudno uwierzyć? Świat idzie do przodu, a niektórzy stoją w miejscu - bez urazy. <

                        Trudno uwierzyć? - nawet bardzo trudno. Jeżeli nie z powodu ciężkiego życia, to dlaczego? Po co ten ból, ryzyko poważnych powikłań? Z powodu fanaberii to wszystko? dla rozrywki pewnie... Oj, Księżno smile A może jednak dlatego, że garb bardzo ogranicza możliwości człowieka, a może z powodów zdrowotnych... dla poprawy kondycji psychicznej, na przykład...

                        >> Naprawdę, nie musisz mi tego tłumaczyć. <

                        Skoro tak, to w jakim celu ta cała awantura na temat zupełnie niezwiązany z tematyką tego Forum? smile

                        >To była ironia wink<

                        smile Uważasz, że na ironiczne pytania nie powinno się odpowiadać?

                        >Mam być szczera? Dla mnie podane imiona ani nie brzmią śmiesznie, anie nie kojarzą się negatywnie<

                        Dla Ciebie... ale Ty chyba nie masz wyobraźni smile Mam kolegę, nazywa się Kotas. Wiele w życiu przecierpiał (i cierpi) z powodu tego nazwiska. Na dodatek, gdy się urodził, dowcipny dziadek chciał przeforsować dla niego imię Mściwój. Wyobrażasz sobie? Mściwój Kotas. Na dodatek facet jest ginekologiem.

                        >I jeszcze jedno, proszę zrób listę imion, które są OK i listę tych, które wg Ciebie są na NIE. Śmiało. Zrób tak, jak uważasz smile<

                        wink To też jest pytanie ironiczne? OK, będą imiona bezpieczne, to znaczy takie, które są często nadawane (nie znaczy "oklepane"), czyli lubiane przez społeczeństwo. Na "nie" wszystkie imiona dwuczłonowe, staropolskie, nieudolny import zagraniczny, nie podobają mi się tez imiona przestarzałe. Wydaje mi się, ze nigdy nie dałabym córce na imię Nikola, ale gdybym musiala koniecznie wybierać między Nikolą a Józefą, czy Franciszką, to już wolałabym Nikolę.
                        • gaudencja Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 17.05.12, 23:34
                          matylda1001 napisała:

                          > Dla Ciebie... ale Ty chyba nie masz wyobraźni smile Mam kolegę, nazywa się Kotas.
                          > Wiele w życiu przecierpiał (i cierpi) z powodu tego nazwiska. Na dodatek, gdy s
                          > ię urodził, dowcipny dziadek chciał przeforsować dla niego imię Mściwój. Wyobra
                          > żasz sobie? Mściwój Kotas. Na dodatek facet jest ginekologiem.

                          W tej sytuacji najmniejszy problem miałby z imieniem Mściwój.
                        • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 17.05.12, 23:48
                          matylda1001 napisała:

                          > ksiezna_pani1 napisała:

                          >
                          > Wcale tak nie napiszę, uznając, że Ty wiesz lepiej smile


                          >
                          > Nie uraziłam, bo to, co napisałam nie mogło urazić, ale skoro tak to podkreślas
                          > z, to przepraszam. Tak na wszelki wypadek smile



                          Nie uraziłaś mnie, a podkreśliłam to na wypadek gdybyś zaczęła się czepiać.


                          >
                          > Trudno uwierzyć? - nawet bardzo trudno. Jeżeli nie z powodu ciężkiego życia, to
                          > dlaczego?


                          Bo chcą??

                          Po co ten ból,



                          Ból? Przy dzisiejszych środkach?

                          ryzyko poważnych powikłań?

                          Wszystko niesie ze sobą ryzyko. Te operacie wbrew pozorom nie są aż tak poważne.


                          Z powodu fanaberii to wszy
                          > stko?


                          Może. Jak jest taka mozliwość, to dlaczego z niej nie skorzystać? W imię czego? Często takie operacje są traktowane jako zamkniecie drzwi, jeśli wiesz o czym mówię.

                          dla rozrywki pewnie... Oj, Księżno smile


                          Co "oj księżno"? Wydajesz się być osobą, która kiedyś tam wbiła sobie coś do głowy i nie dopuszcza myśli, że może być inaczej. Nie wszystko jest biało - czarne. Owszem są osoby, dla których te operację są ratunkiem od cierpienia, ale uwierz nie nie każdy cierpi smile

                          A może jednak dlatego, że garb bard
                          > zo ogranicza możliwości człowieka,

                          W jaki sposób? Znam ludzi z różnymi defektami, którzy kształcą się, pracują, zakładają rodziny etc.

                          a może z powodów zdrowotnych... dla poprawy
                          > kondycji psychicznej, na przykład...
                          >



                          >
                          > Skoro tak, to w jakim celu ta cała awantura na temat zupełnie niezwiązany z tem
                          > atyką tego Forum? smile
                          >
                          > >To była ironia wink<
                          >
                          > smile Uważasz, że na ironiczne pytania nie powinno się odpowiadać?

                          >
                          > Dla Ciebie... ale Ty chyba nie masz wyobraźni smile


                          Czytając Twoje wypowiedzi dochodzę do tego samego wniosku smile

                          Mam kolegę, nazywa się Kotas.
                          > Wiele w życiu przecierpiał (i cierpi) z powodu tego nazwiska. Na dodatek, gdy s
                          > ię urodził, dowcipny dziadek chciał przeforsować dla niego imię Mściwój. Wyobra
                          > żasz sobie? Mściwój Kotas. Na dodatek facet jest ginekologiem.


                          To, że jedna osoba cierpi, nie oznacza, że inni też smile


                          > wink To też jest pytanie ironiczne? OK, będą imiona bezpieczne, to znaczy takie,
                          > które są często nadawane (nie znaczy "oklepane"), czyli lubiane przez społeczeń
                          > stwo.


                          A jeśli komuś nie podobają się te niby "bezpieczne" imiona? Co wtedy?


                          Na "nie" wszystkie imiona dwuczłonowe, staropolskie, nieudolny import zag
                          > raniczny, nie podobają mi się tez imiona przestarzałe.


                          Jednym słowem wszystkie wink Serio. Nawet te niby bezpieczne imiona można podpiąć do konkretnej kategorii wink

                          Wydaje mi się, ze nigdy
                          > nie dałabym córce na imię Nikola, ale gdybym musiala koniecznie wybierać między
                          > Nikolą a Józefą, czy Franciszką, to już wolałabym Nikolę.

                          >


                          Kto, co lubi wink
                          • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 17.05.12, 23:57
                            ksiezna_pani1 napisała:

                            >
                            > Mam kolegę, nazywa się Kotas.
                            > > Wiele w życiu przecierpiał (i cierpi) z powodu tego nazwiska. Na dodatek,
                            > gdy s
                            > > ię urodził, dowcipny dziadek chciał przeforsować dla niego imię Mściwój.
                            > Wyobra
                            > > żasz sobie? Mściwój Kotas. Na dodatek facet jest ginekologiem.
                            >

                            >
                            > To, że jedna osoba cierpi, nie oznacza, że inni też smile


                            I jeszcze jedno. Jeżeli kolega tak cierpi z powodu nazwiska, to dlaczego nie zmieni na inne?

                            I podaj, które imiona są na tak, a które na nie, bo ogólniki nie interesują mnie smile Listę imion możesz skopiować z np. Wikipedii i przy każdym napisać NIE lub TAK, albo be lub cacy wink wink
                            • matylda1001 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 18.05.12, 22:11
                              ksiezna_pani1 napisała:

                              >Nie uraziłaś mnie, a podkreśliłam to na wypadek gdybyś zaczęła się czepiać. <

                              smile Zawiodłam Cię? trudno, nie jestem "czepialska"

                              >Bo chcą??<
                              >Ból? Przy dzisiejszych środkach? <
                              >Wszystko niesie ze sobą ryzyko. Te operacie wbrew pozorom nie są aż tak poważne<

                              Z całym szacunkiem, ale teraz już wiem, że w ogóle nie znasz tematu. Każda, dosłownie każda operacja kręgosłupa jest bardzo poważnym zabiegiem.
                              Zanim dojdzie do plastyki garbu stabilizuje się kregosłup przy użyciu wszczepów. Potem dopiero wykonuje sie operacje plastyczne żeber - torakoplastykę i gibbektomię, czyli usuniecie garbu. Polega to na resekcji pewnych odcinków żeber po stronie wypukłej i uniesieniu ich po stronie wklęsłej. Mówiąc zwyczajnie odcina sie te żebra od kręgosłupa i opiera na wszczepach. To nie zabiegi kosmetyczne, ale bardzo poważne, rozległe operacje.Stosunkowo często następuja powikłania. Niestety najczęściej neurologiczne - niedowłady i porażenia. Poza tym zakrzepica i powikłania płucne. Może nastąpić destabilizacja lub złamanie implantów, co wróży kolejną operację, jeszcze bardziej ryzykowną. Przy tym wszystkim przetrwałe dolegliwości bólowe to już pikuś, tym bardziej, że po jakimś czasie żebra mogą powrócic do stanu sprzed operacji.
                              No i na tym proponowałabym zakończyc dyskusję na tematy zdrowotne, bo to nie to forum smile

                              >I jeszcze jedno. Jeżeli kolega tak cierpi z powodu nazwiska, to dlaczego nie zmieni na inne? <

                              To nie takie proste. W naszym zawodzie pracuje się na nazwisko, a potem nazwisko pracuje na nas. Trudno przekreślić to, co zdobyło się nawet przez kilka lat. Nie zmienił, bo widocznie uznał, że skoro skończył już podstawówkę, to będzie się obracał wśród ludzi dorosłych. Niestety, co bardziej dowcipny mąż pacjentki mówi o nim doktor Choj. Jest jeden taki, już starszy lekarz, ktory przytomnie zmienił nazwisko jeszcze w trakcie studiów, w chwili, gdy zdecydował się na specjalizacje z ginekologii. Nazywał się Grzebała, zmienił na Czempiński.



                              • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 18.05.12, 23:21
                                matylda1001 napisała:

                                > ksiezna_pani1 napisała:
                                >
                                > >Nie uraziłaś mnie, a podkreśliłam to na wypadek gdybyś zaczęła się czepiać
                                > . <
                                >
                                > smile Zawiodłam Cię? trudno, nie jestem "czepialska"
                                >
                                > >Bo chcą??<
                                > >Ból? Przy dzisiejszych środkach? <
                                > >Wszystko niesie ze sobą ryzyko. Te operacie wbrew pozorom nie są aż tak po
                                > ważne<
                                >
                                > Z całym szacunkiem, ale teraz już wiem, że w ogóle nie znasz tematu. Każda, dos
                                > łownie każda operacja kręgosłupa jest bardzo poważnym zabiegiem.

                                Z całym szacunkiem, ale znam lepiej niż Ci się wydaje smile Jestem/byłam, operowana od 4 roku życia, a obecnie mam prawie 23. Choruje na skoliozę + mam dwa rozczep kręgosłupa, wiec nie pisz, ze nie w ogóle nie znam tematu. Chcesz jeszcze coś wiedzieć? Cyz ta wiedza Ci wystarczy? Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

                                > Zanim dojdzie do plastyki garbu stabilizuje się kregosłup przy użyciu wszczepów
                                > . Potem dopiero wykonuje sie operacje plastyczne żeber - torakoplastykę i gibbe
                                > ktomię, czyli usuniecie garbu. Polega to na resekcji pewnych odcinków żeber po
                                > stronie wypukłej i uniesieniu ich po stronie wklęsłej. Mówiąc zwyczajnie odcina
                                > sie te żebra od kręgosłupa i opiera na wszczepach. To nie zabiegi kosmetyczne,
                                > ale bardzo poważne, rozległe operacje.

                                "Stosunkowo często następuja powikłania."

                                Stosunkowo często? Nie chce być niemiła, ale nie mijaj się z prawdą wink Rozmawiałam z niejednym ortopedą, z m.in. z moimi członkami rodziny, którzy także specjalizują w w tej dziedzinie, i o dziwo twierdzą coś zupełnie innego smile No, ale przecież Ty wiesz lepiej smile

                                > Niestety najczęściej neurologiczne - niedowłady i porażenia. Poza tym zakrzepic
                                > a i powikłania płucne. Może nastąpić destabilizacja lub złamanie implantów, co
                                > wróży kolejną operację, jeszcze bardziej ryzykowną. Przy tym wszystkim przetrwa
                                > łe dolegliwości bólowe to już pikuś, tym bardziej, że po jakimś czasie żebra mo
                                > gą powrócic do stanu sprzed operacji.


                                Kochana, ale ja to doskonale wiem. I wiem też, ze każda operacja niesie ryzyko, i że wbrew temu, co piszesz, rzadko dochodzi do komplikacji (słowa mojego lekarza, pracuje w jednym z najlepszych szpitalu w kraju)
                                Jeśli jesteś tak obyta w temacie, to powinnaś wiedzieć, że są jeszcze inne metody, o czym mówi mi m.in. mój lekarz prowadzący wink


                                > No i na tym proponowałabym zakończyc dyskusję na tematy zdrowotne, bo to nie to
                                > forum smile


                                A tak się wyrywasz wink


                                >
                                > To nie takie proste. W naszym zawodzie pracuje się na nazwisko, a potem nazwisk
                                > o pracuje na nas. Trudno przekreślić to, co zdobyło się nawet przez kilka lat.
                                > Nie zmienił, bo widocznie uznał, że skoro skończył już podstawówkę, to będzie s
                                > ię obracał wśród ludzi dorosłych. Niestety, co bardziej dowcipny mąż pacjentki
                                > mówi o nim doktor Choj. Jest jeden taki, już starszy lekarz, ktory przytomnie z
                                > mienił nazwisko jeszcze w trakcie studiów, w chwili, gdy zdecydował się na spec
                                > jalizacje z ginekologii. Nazywał się Grzebała, zmienił na Czempiński.
                                >
                                >
                                >

                                Nadal uważam, że dla chcącego, nic trudnego. Dziwi mnie jedna rzecz, z tego, co wyczytałaś jesteś lekarzem, a nie masz zielonego pojęcia o własnych pacjentach, o ich psychice... To co wcześniej pisałaś , a przede wszystkim jak pisałaś nie pasujesz, po prostu nie pasujesz.
                                Chyba sprawdza się powiedzenie, że w necie można być kim tylko się chce, nawet papieżem. Nie pisze tego złośliwie, tylko Twoja osoba nie wzbudza mojego zaufania. Wydajesz się być kobietą, która swoja wiedzę na temat psychiki czerpie z kolorowych pisemek, która x lat temu wbiła sobie (albo ktoś Ci wbił) coś do głowy i nie chce spojrzeć prawdzie w oczy. Wychowałam się w szpitalu, i to co widziałam bardzo, ale to bardzo różni się od Twojego opisu. Albo kłamiesz, albo jesteś zaślepiona przez pewne stereotypu (tak, tak), które nie pozwalają Ci dostrzec prawdy. Nie jest tak jak piszesz! Znam ten świat, żyje w nim od wielu lat...
                                • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 18.05.12, 23:47
                                  ksiezna_pani1 napisała:


                                  > Z całym szacunkiem, ale znam lepiej niż Ci się wydaje smile Jestem/byłam, operowan
                                  > a od 4 roku życia, a obecnie mam prawie 23. Choruje na skoliozę + mam dwa rozcz
                                  > ep kręgosłupa, wiec nie pisz, ze nie w ogóle nie znam tematu. Chcesz jeszcze co
                                  > ś wiedzieć? Cyz ta wiedza Ci wystarczy? Nie taki diabeł straszny, jak go malują

                                  ** rozszczep. Zjadłam "sz" smile
                                • matylda1001 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 19.05.12, 11:24
                                  ksiezna_pani1 napisała:

                                  >Z całym szacunkiem, ale znam lepiej niż Ci się wydaje smile<

                                  Dziękuję za szczerość. Masz do sprawy stosunek osobisty i teraz już wiem dlaczego tak na mnie napadłaś. Co prawda zupełnie niepotrzebnie, ale ja to rozumiem smile Naprawdę, skończmy ten temat, zanim Moderatorki stracą cierpliwość.
                                  • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 19.05.12, 11:52
                                    matylda1001 napisała:

                                    > ksiezna_pani1 napisała:
                                    >
                                    > >Z całym szacunkiem, ale znam lepiej niż Ci się wydaje smile<
                                    >
                                    > Dziękuję za szczerość. Masz do sprawy stosunek osobisty i teraz już wiem dlacze
                                    > go tak na mnie napadłaś. Co prawda zupełnie niepotrzebnie, ale ja to rozumiem :
                                    > ) Naprawdę, skończmy ten temat, zanim Moderatorki stracą cierpliwość.

                                    Ale ja na Ciebie w ogóle nie napadłam i dziwie się, że tak to odebrałam. No, ale najlepszą obroną jest atak. Dziwi mnie też to, że tak rozpisałaś się o m.in. komplikacjach po operacyjnych, a słowem nie wspomniałaś o konsekwencjach braku leczenia... A mogą wystąpić. Zastanawiam się dlaczego nie wspomniałaś też o nowszych metodach... Czyżbyś o nich nie słyszała? Dziwne. W ogóle dziwi mnie Twoje podejście...

                                    • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 19.05.12, 11:55
                                      PS mam proste plecy i m.in. dlatego ta sprawa mnie nie dotyczy. Naprawdę wykazujesz się wspaniałą znajomością ludzkiej psychiki wink Pozazdrościć wink A teraz wracaj na forum "społeczeństwo" wink
                                  • monika_irl matylda1001 19.05.12, 12:01
                                    musisz miec przednia zabawe tak "kopac sie z koniem" big_grin
                                    • ksiezna_pani1 Re: matylda1001 19.05.12, 13:34
                                      monika_irl napisała:

                                      > musisz miec przednia zabawe tak "kopac sie z koniem" big_grin


                                      Tak, pani Matylda trollując ma naprawdę przednią zabawę wink
                                      • monika_irl Re: matylda1001 19.05.12, 15:31
                                        > Tak, pani Matylda trollując ma naprawdę przednią zabawę wink

                                        ooo tego jeszcze nie bylo big_grin no ale przeciez zawsze mozna przejsc z tematu czysto medycznego na trolowanie na forum o imionach big_grin
                                        ciekawe co wymyslisz nastepnego? ;P
                                        • ksiezna_pani1 Re: matylda1001 19.05.12, 15:41
                                          monika_irl napisała:

                                          >
                                          > ooo tego jeszcze nie bylo big_grin no ale przeciez zawsze mozna przejsc z tematu czys
                                          > to medycznego na trolowanie na forum o imionach big_grin
                                          > ciekawe co wymyslisz nastepnego? ;P

                                          Nic nie muszę wymyślać, tylko w mojej ocenie jesteś bardzo mało wiarygodna - chyba mam prawo do własnego zdania? Tak odbieram to, co piszesz i jak piszesz. No,ale od czasu do czasu pojawiają się tego typu osoby, jak matylda, zabulin, jutka + kilka innych osób.
                                          • ksiezna_pani1 Re: matylda1001 19.05.12, 15:58
                                            Wybacz, ale pomyliłam Cię z matyldą.
                                    • matylda1001 Re: matylda1001 19.05.12, 15:22
                                      monika_irl napisała:

                                      > musisz miec przednia zabawe tak "kopac sie z koniem" big_grin <

                                      Ano widzisz, jak to jest smile Rzadko bywam na tym Forum i nie wiem, z kim można fajnie porozmawiać. A, że zawsze staram się każdego traktować poważnie, mimo różnicy zdań, to wpadłam. Gdybym wczoraj wiedziała to, co teraz, to pewnie nie odważyłabym się "podjąć rękawicy" wink Pozdrawiam smile
                                      • ksiezna_pani1 Re: matylda1001 19.05.12, 15:27
                                        matylda1001 napisała:

                                        >
                                        > Ano widzisz, jak to jest smile Rzadko bywam na tym Forum i nie wiem, z kim można f
                                        > ajnie porozmawiać. A, że zawsze staram się każdego traktować poważnie, mimo róż
                                        > nicy zdań, to wpadłam. Gdybym wczoraj wiedziała to, co teraz, to pewnie nie odw
                                        > ażyłabym się "podjąć rękawicy" wink Pozdrawiam smile

                                        Ale o co Ci właściwie chodzi? Co masz do mnie?
                                        • matylda1001 Re: matylda1001 19.05.12, 16:32
                                          ksiezna_pani1 napisała:

                                          > Ale o co Ci właściwie chodzi? Co masz do mnie? <

                                          O nic mi nie chodzi i nic do Ciebie nie mam, i proszę, niech już tak zostanie...
                                          • ksiezna_pani1 Re: matylda1001 19.05.12, 16:49
                                            matylda1001 napisała:

                                            >
                                            > O nic mi nie chodzi i nic do Ciebie nie mam, i proszę, niech już tak zostanie..
                                            > .
                                            >


                                            Cieszy mnie to...
                                      • monika_irl Re: matylda1001 19.05.12, 15:34
                                        matylda1001 napisała:
                                        > Ano widzisz, jak to jest smile Rzadko bywam na tym Forum i nie wiem, z kim można f
                                        > ajnie porozmawiać. A, że zawsze staram się każdego traktować poważnie, mimo róż
                                        > nicy zdań, to wpadłam. Gdybym wczoraj wiedziała to, co teraz, to pewnie nie odw
                                        > ażyłabym się "podjąć rękawicy" wink Pozdrawiam smile



                                        daj spokój, wczoraj to az sobie popcorn wieczorem zrobilam, czytalam jak dobra komedie i zastanawialam sie do czego bedzie nawiazanie w kolejnym watku big_grin
                                        • matylda1001 Re: matylda1001 19.05.12, 16:28
                                          monika_irl napisała:

                                          > daj spokój, wczoraj to az sobie popcorn wieczorem zrobilam, czytalam jak dobra komedie i zastanawialam sie do czego bedzie nawiazanie w kolejnym watku big_grin<

                                          smile)) ale dalszego ciągu nie będzie, ja wysiadam wink
                            • matylda1001 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 18.05.12, 22:31
                              ksiezna_pani1 napisała:

                              >I podaj, które imiona są na tak, a które na nie, bo ogólniki nie interesują mnie smile Listę imion możesz skopiować z np. Wikipedii i przy każdym napisać NIE lub TAK, albo be lub cacy<

                              smile Naprawdę tak Ci na tym zależy? To byłby chyba najdłuższy post w historii całego forum.

                              Masz tu małą próbkę: Imiona pogrubione lubię, i jak widać jest tego całkiem sporo, ale nie każde nadałabym własnemu dziecku.

                              Ada
                              Adam

                              Adela
                              Adolf
                              Adrian
                              Agata
                              Agnieszka
                              Albert

                              Albin
                              Aldona
                              Aleksander
                              Aleksandra

                              Aleksy
                              Alfons
                              Alfred
                              Alicja
                              Alina

                              Alojzy
                              Ambroży
                              Anastazja
                              Anatol
                              Andrzej
                              Aneta

                              Angelika
                              Aniela
                              Anita
                              Anna

                              Antoni
                              Antonina
                              Anzelm
                              Apolinary
                              Apolonia
                              Arkadiusz
                              Artur

                              Augustyn

                              Maciej
                              Magda
                              Magdalena
                              Maja

                              Maksymilian
                              Malwina
                              Małgorzata
                              Marcelina
                              Marcin
                              Marek

                              Maria
                              Mariusz
                              Marlena
                              Marta
                              Martyna
                              ] Marzena
                              Mateusz
                              Matylda
                              Michał
                              /b]]
                              Mikołaj
                              Milena
                              Mirosław
                              Monika

                              Radosław
                              Rafał

                              Regina
                              Remigiusz
                              Renata
                              Robert

                              Roksana
                              Roman
                              Rozalia
                              Róża

                              Tadeusz
                              Tekla
                              Teresa
                              Tomasz
                              • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 18.05.12, 23:35


                                >
                                > smile Naprawdę tak Ci na tym zależy? To byłby chyba najdłuższy post w historii ca
                                > łego forum.


                                Nie sądzę. Zwykle lista imion tzw. "obrońców normalności" jest krótka, bo (zwykle) składa się z imion najpopularniejszych.

                                > Masz tu małą próbkę: Imiona pogrubione lubię, i jak widać jest tego całkiem spo
                                > ro, ale nie każde nadałabym własnemu dziecku.
                                >



                                Z całym szacunkiem, ale wieje nudą. No, ale każdy ma inny gust. Lubie inne imiona - mam tak od dziecka. Nie dorabiaj ideologii. Abstrahując nieco od tematu, zastanawiam się dlaczego zwolennicy tzw. "normalnych" imion krytykują oryginalne imiona i w ich mniemaniu wszystko jest OK, bo przecież jest wolność słowa. A kiedy druga strona ośmieli się skrytykować te "normalne" imiona nagle podnosi się wrzawa, bo jak tak można etc. Zawsze używacie tego samego argumentu, który z prawdą ma niewiele wspólnego.

                                Zarzucasz nam, zwolennikom innych imion, brak wyobraźni i wyczucia, a sama nie potrafisz sobie wyobrazić tego, że może być inaczej...
                                • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 19.05.12, 00:45
                                  I droga Matyldo, pomyśl dwa razy zanim zaczniesz szukać tego, czego nie ma wink Bo naprawdę zachowujesz się jak wyrocznia. Z prostego zdania wyciągnęłaś zbyt daleko idące wnioski (wyobraźnia jak widzę pracuje na wysokich obrotach) smile "Dobra" jesteś: znasz przyszłość wink (a przynajmniej zachowujesz się tak, jakbyś znała), posiadasz wspaniałą wyobraźnie wink i wyczucie wink oraz jesteś (a przynajmniej Ci się wydaje) wspaniałą znawczynią ludzkiej psychiki wink i potrafisz w lot ocenić to, czy ktoś ma jakiekolwiek pojecie na dany temat wink Wybacz, ale nie mogłam się podtrzymać. Nie mniej mi tego za złe kiss

                                  A tak na poważnie, nie traktuj innych z góry smile Ci też inni mają prawo do własnego zdania (mówię o całości), a Ty zachowujesz się tak, jakbyś miała monopol na prawdę. Tylko ty, ty, ty i ty. Ty znasz, ty wiesz etc. Zmień nieco podejście, do życia jak i do innych ludzi smile
                                  • matylda1001 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 19.05.12, 12:00
                                    ksiezna_pani1 napisała:

                                    > A tak na poważnie, nie traktuj innych z góry smile Ci też inni mają prawo do własnego zdania (mówię o całości), a Ty zachowujesz się tak, jakbyś miała monopol na prawdę. Tylko ty, ty, ty i ty. Ty znasz, ty wiesz etc. Zmień nieco podejście, do życia jak i do innych ludzi smile <

                                    Jeśli coś piszę, to robię to we własnym imieniu i na własną odpowiedzialność. Po prostu wyrażam swoje zdanie. Rację przyzna mi ten, kto myśli podobnie. Ten, kto myśli inaczej, racji nie przyzna, to naturalne. Napisałaś "inni mają prawo do własnego zdania" - żebyś jeszcze zechciała tę mądrą myśl stosować w życiu smile bo mnie tego prawa konsekwentnie odmawiasz. Nie masz monopolu na prawdę, Księżno, nikt nie ma, a dyskusja nie polega na tym, że jeden drugiego koniecznie musi przekonać. Wystarczy, że jeden drugiego wysłucha i "wyjdzie z dyskusji" wzbogacony o doświadczenia innych. Czy z tych doświadczeń skorzysta, to już jego sprawa.
                                    • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 19.05.12, 12:10
                                      matylda1001 napisała:


                                      > Jeśli coś piszę, to robię to we własnym imieniu i na własną odpowiedzialność. P
                                      > o prostu wyrażam swoje zdanie.

                                      Co za zmiana.

                                      Rację przyzna mi ten, kto myśli podobnie. Ten, k
                                      > to myśli inaczej, racji nie przyzna, to naturalne. Napisałaś "inni mają praw
                                      > o do własnego zdania
                                      " - żebyś jeszcze zechciała tę mądrą myśl stosować w ży
                                      > ciu smile bo mnie tego prawa konsekwentnie odmawiasz.

                                      Stosuje w przeciwieństwie do Ciebie.

                                      Nie masz monopolu na prawdę,

                                      A czy gdzieś napisałam, że mam?

                                      > Księżno, nikt nie ma, a dyskusja nie polega na tym, że jeden drugiego konieczn
                                      > ie musi przekonać.

                                      Ciesze się, że w końcu zapoznałaś się z definicją dyskusji wink Zastanawiam się skąd ta zmiana.

                                      Wystarczy, że jeden drugiego wysłucha i "wyjdzie z dyskusji"
                                      > wzbogacony o doświadczenia innych.

                                      Np. Twoje o nieszczęśliwych nosicielach oryginalnych imion?

                                      Czy z tych doświadczeń skorzysta, to już je
                                      > go sprawa.


                                      czas zakończyć tę telenowele wink
                              • gaudencja Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 19.05.12, 11:55
                                Na marginesie tej długiej dyskusji chciałabym jedynie zauważyć, iż po raz kolejny widzę, jak w ramach tzw. bezpiecznych imion, którymi się "nie skrzywdzi dziecka", wskazuje się imiona, z którymi męczyłabym się, których bym się wstydziła i które chciałabym natychmiast zmienić. Ludzkie gusty są naprawdę różne i nie można przewidzieć, za jakie imiona dziecko będzie nam wdzięczne, a za jakie - wręcz odwrotnie.
                                • matylda1001 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 19.05.12, 16:17
                                  gaudencja napisała:

                                  > Na marginesie tej długiej dyskusji chciałabym jedynie zauważyć, iż po raz kolejny widzę, jak w ramach tzw. bezpiecznych imion, którymi się "nie skrzywdzi dziecka", wskazuje się imiona, z którymi męczyłabym się, których bym się wstydziła i które chciałabym natychmiast zmienić. Ludzkie gusty są naprawdę różne i nie można przewidzieć, za jakie imiona dziecko będzie nam wdzięczne, a za jakie - wręcz odwrotnie.<

                                  Racja, Gaudencjo, przewidzieć się nie da, ale można trochę pomyśleć zanim sie coś wybierze. Ja sama bardzo nie lubię swojego imienia, najchętniej bym zmieniła, ale to i tak niewiele pomoże, bo otoczenie się nie przestawi. Zosia i tak będzie szła za mną przez całe życie smile
                                  a przeciez jest to imię bezpieczne, nadawane przez wieki, we wszystkich warstwach społecznych, występuje w literaturze, obecnie bardzo modne. Nie lubię ani wersji podstawowej, ani żadnego ze znanych zdrobnień. Nie lubie ani u siebie, ani u innych. Nie lubię i już! Jednak (w kontekście powyższego) nie mogę powiedzieć, że rodzice skrzywdzili mnie tym imieniem. Ono mi się nie podoba, ale nigdy, nikt się z mojego imienia nie wyśmiewał, nie przekręcał głupio, nigdy nie spotkała mnie żadna przykrośc z powodu imienia. Są nawet takie, które podobno mi zazdroszczą wink Inaczej byłoby, gdyby rodzice dali mi na imię, powiedzmy,
                                  Częstobrona, Dziadumiła, Niedomira, Nieluba, czy Niemiła. To już naprawdę trudno byłoby mi im wybaczyć smile Tu już nie chodziłoby o mój osobisty stosunek do własnego imienia, ale o sprawę dużo bardziej poważną, mianowicie o jakość mojego życia. Nie ma chyba w Polsce ani miejsca, ani srodowiska, w którym człowiek z takim imieniem może czuć sie bezpiecznie, a ludzie są różni, jedni lubią błyszczeć, chociażby za sprawą dziwnego imienia, inni wola się wykazać w inny sposób, a sa i tacy, ktorzy wolą przejść przez zycie spokojnie i bez wstrząsów. Dlatego nigdy nie dałabym swoim córkom imienia kontrowersyjnego. Ot, i to wszystko smile


                                  • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 19.05.12, 16:46
                                    matylda1001 napisała:
                                    naczej byłoby, gdyby rodzice dali mi na imię, powiedzmy,
                                    > Częstobrona, Dziadumiła, Niedomira, Nieluba, czy Niemiła. To już naprawdę trud
                                    > no byłoby mi im wybaczyć smile Tu już nie chodziłoby o mój osobisty stosunek do wł
                                    > asnego imienia, ale o sprawę dużo bardziej poważną, mianowicie o jakość mojego
                                    > życia. Nie ma chyba w Polsce ani miejsca, ani srodowiska, w którym człowiek z t
                                    > akim imieniem może czuć sie bezpiecznie, a ludzie są różni, jedni lubią błyszcz
                                    > eć, chociażby za sprawą dziwnego imienia, inni wola się wykazać w inny sposób,
                                    > a sa i tacy, ktorzy wolą przejść przez zycie spokojnie i bez wstrząsów. Dlatego
                                    > nigdy nie dałabym swoim córkom imienia kontrowersyjnego. Ot, i to wszystko smile
                                    >
                                    >


                                    Abstrahując trochę od tematu tego komentarza, dla Ciebie kontrowersyjna jest Nieluba, a dla innych kontrowersyjna jest np. Oktawia, Klementyna, co wtedy? Powinniśmy dostosować się do reszty społeczeństwa i wybrać Kasie zamiast Klementyny, bo dla np. pani Joli Klementyna jest zbyt ekstrawagancka?
                                  • gaudencja Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 20.05.12, 01:47
                                    matylda1001 napisała:

                                    > Racja, Gaudencjo, przewidzieć się nie da, ale można trochę pomyśleć zanim sie c
                                    > oś wybierze.

                                    Jeśli juz można kogoś podejrzewać o niemyślenie przed wyborem imienia dla dziecka, to raczej ludzi, którzy nadali popularne imię - to akurat naprawdę nie musi wymagać wysiłku intelektualnego.

                                    > ć, że rodzice skrzywdzili mnie tym imieniem. Ono mi się nie podoba, ale nigdy,
                                    > nikt się z mojego imienia nie wyśmiewał, nie przekręcał głupio,

                                    A co mają powiedzieć Michałowie-kichałowie, Anie-banie i Agata co nogą zamiata?
                                    Dawno już nie wklejałam swoich ulubionych postów, ale proszę:
                                    _________________
                                    Re: im glupsi rodzice tym głupsze imiona dla dzie
                                    Autor: monikaj1
                                    Data: 31.08.04, 21:05 + dodaj do ulubionych wątków


                                    ________________________________________________
                                    Ja mam trochę inne doświadczenia z dzieciństwa - moje imię co prawda nie
                                    wzbudzało żadnych kontrowersji, ani emocji, ale w moim otoczeniu występowały
                                    dzieci o rzadkich imionach, którym nigdy nikt z tego powodu nie dokuczał.
                                    Mieliśmy na przykład Wieńczysława, których liczba w Polace nie osiąga nawet
                                    600, mieliśmy Maritę, Dobrawę, Jaromira i Klemensa. Imiona z cała pewnością
                                    niepopularne, ale nam wydawały się normalne, bo stykaliśmy się z nimi na
                                    codzień. Żaden z posiadaczy nie doczekał się z tego powodu przezwiska.
                                    Przezywało się natomiast pewnego Krzyśka i pewną Małgosię.

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=15238365&a=15378493
                                    _____________________
                                    i jeszcze jeden:
                                    • Re: Goran - krzywda dla dziecka ???
                                    martael 25.08.04, 22:22 zarchiwizowany


                                    O rany... Znowu temat "krzydwa dla dziecka" i "dzieci się będą śmiały" obecny na
                                    tym forum... Ja tylko napiszę, że mam na imię Marta i dzieci mówiły do mnie
                                    "Marta Karta" albo Ta z Wielkim Nosem. A na mojego kolegę Adasia (prawda jakie
                                    ładne imię) mówili "Adaś g***o zjadaś". Nikt się natomiast nie wyśmiewał z
                                    Roksany i Kalina. Dajcie więc spokój z tymi "krzywdami", bo ludzie całego życia
                                    nie spędzają w przedszkolu a i istnieją też dzieci niegłupie (mam nadzieję takie
                                    wychować)
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=15203927&a=15214436
                                    • matylda1001 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 21.05.12, 11:29
                                      gaudencja napisała:

                                      >Jeśli juz można kogoś podejrzewać o niemyślenie przed wyborem imienia dla dziecka, to raczej ludzi, którzy nadali popularne imię - to akurat naprawdę nie musi wymagać wysiłku intelektualnego.<

                                      Przegięcie, wszystko jedno w którą stronę nie jest dobre. Sądząc po efektach, niektórzy myślą zbyt długo wink

                                      >A co mają powiedzieć Michałowie-kichałowie, Anie-banie i Agata co nogą zamiata?<

                                      O! Zocha co izbę zamiatała też była smile Zosia - samosia, a nawet ta "Zosia co ciężko pracuje - od świtu do nocy chłopców przyjmuje. Ona zarabia na futro z norek, a chłopcy patrzą na nią przez rozporek" smile Bardziej lub mniej mądrą/śmieszną rymowankę da się stworzyć dla każdego imienia, kwestia inwencji twórczej. Co innego jak imię samo w sobie już jest śmieszne, albo budzące skojarzenia.

                                      • gaudencja Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 21.05.12, 22:55
                                        matylda1001 napisała:

                                        > Przegięcie, wszystko jedno w którą stronę nie jest dobre. Sądząc po efektach, n
                                        > iektórzy myślą zbyt długo wink

                                        Osoby postronne nie są uprawnione do osądzania efektów. Efekt powinien osądzać sam obdarzony imieniem, i nikomu nie wolno wiedzieć lepiej, czy on cierpi, czy też nie. W przeciwnym razie kończy się tak jak tutaj. Użalanie się nad niedolą osób, które nie czują się nieszczęśliwe, z powodu ich wmawianego im jednocześnie upośledzenia (obojętnie jakiej natury) stanowi nic innego, niż nieco bardziej wyrafinowany sposób uprzykrzania im życia, nie przymierzając - jak przezywanie w podstawówce, tylko przeznaczone dla innej kategorii wiekowej.

                                        > innego jak imię samo w sobie już jest śmieszne, albo budzące skojarzenia.

                                        Każde z imion budzi skojarzenia, jesli się postarać albo i nie. Katarzyna zawsze mi się kojarzyła z katarem, a mimo to imię to nie uchodzi obecnie za krzwdzące (choć w przeszłości za takowe okresowo uchodziła). Nie widziałam także, żebys odradzała Michała czy Agatę.
                                        Jak widać, skojarzenia nie stanowią problemu, a podnoszenie kwestii skojarzeń jest tak naprawdę tylko maską dla krytykowania imion niepopularnych.
                • aneladgam Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 16.05.12, 14:34
                  > Jeżeli imię jest oryginalne (rzadko nadawane) ale ładne, to znaczy - przyjemnie
                  > brzmi, nie ośmiesza, nie budzi negatywnych skojarzeń, nie da sie zdrobnić w sp
                  > osób beznadziejny, to ciężarem nie będzie.

                  ale poza kilkoma oczywistymi wyjątkami nie da się obiektywnie tego przewidzieć
            • aneladgam Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 16.05.12, 13:34
              matylda1001 napisała:

              > aneladgam napisała:
              >
              > > Głupie imię jako "gwiazda zawieszona na skroni"... Doskonałe smile))<
              >
              > > od razu widać, że nie znasz cytatu nie jest w nim mowa o "głupim imieniu"
              > ; nadrób braki, potem wyśmiewaj, taka dobra rada smile<
              >
              > To, co podałaś w swoim pierwszym poście to nie był cytat tylko dowolna interpre
              > tacja słów, taka "wariacja na tle"... smile Ty napisałaś o imieniu oryginalnym, ja
              > o głupim, a Deotyma o pięknym, i o ile jestem w stanie zgodzić się z Deotymą,
              > że "Piękne imię jest jak gwiazda zawieszona na skroni", o tyle trudno mi
              > zrozumieć Twoją sugestię, że oryginalne imię jest synonimem imienia pięknego.

              zgadzam się w każdym calu
              chciałam tylko powiedzieć, że oryginalne imię nie jest synonimem imienia głupiego
              dla rodziców, którzy je nadawali, bez wątpienia było piękne
              stąd ten cytat

              > Pojęcie piękna jest pojęciem subiektywnym.

              to też jest chyba jasne smile


              > Żeby uznać coś za piękne, w szerszym
              > wymiarze, musi się podobać szerokiemu kręgowi odbiorców.

              a żeby uznać imię za głupie?

              > >niektórym z nich pewnie można współczuć - ale uwierz mi, są osoby, które o
              > ryginalne imiona noszą z godnością<
              >
              > Jak garb?

              proszę???
              to że Ty nie jesteś zadowolona ze swojego imienia, to nie znaczy, że inni swoje traktują jak garby big_grin


              > Ja sama jestem niezadowolona z mojego imienia, nie lubię go, chociaż jest nadaw
              > ane przez wieki, a obecnie, w piaskownicach bawi się bardzo dużo moich imiennic
              > zek. Nie lubię, bo mi się po prostu nie podoba. Jednak jest różnica między "nie
              > lubię swojego imienia" a "ludzie śmieją się z mojego imienia".

              wszelako to ostatnie zależy od ludzi, nie tylko od imienia

              >
              > Ps. Moja dobra rada dla Ciebie brzmi: Jeśli zwracasz komuś uwagę, to rób to tak
              > , żeby samej siebie nie pokazać palcemwink

              wyjaśnij ją jakoś prościej, bo nie rozumiem smile
              sama noszę imię oklepane, które uwielbiam, dzieciom nadałam imiona bardzo osłuchane, więc nie bardzo wiem, gdzie tu siebie palcem pokazałam
              • matylda1001 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 17.05.12, 12:50
                aneladgam napisała:

                >zgadzam się w każdym calu chciałam tylko powiedzieć, że oryginalne imię nie jest synonimem imienia głupiego dla rodziców, którzy je nadawali, bez wątpienia było piękne
                stąd ten cytat<

                Jeśli nie imię głupie, to głupi rodzice... bez wyobraźni, bez wyczucia.

                Żeby uznać coś za piękne, w szerszym
                > > wymiarze, musi się podobać szerokiemu kręgowi odbiorców.
                >
                > a żeby uznać imię za głupie?

                Przeciwnie, musi sie nie podobac szerokiemu kręgowi odbiorców. To, że imie jest rzadko (bądz wcale) nadawane, powinno dawac do myślenia. Lepiej nadać dziecku imię "oklepane" niż eksperymentować z oryginalnym.

                Ps. Moja dobra rada dla Ciebie brzmi: Jeśli zwracasz komuś uwagę, to rób
                > to tak
                > > , żeby samej siebie nie pokazać palcemwink
                >
                > wyjaśnij ją jakoś prościej, bo nie rozumiem smile
                > sama noszę imię oklepane, które uwielbiam, dzieciom nadałam imiona bardzo osłuc
                > hane, więc nie bardzo wiem, gdzie tu siebie palcem pokazałam<

                Też bardzo lubię Twoje imię. Do tego stopnia, że mam córkę Magdalenę smile
                Co do palca... chodziło mi o ten cytat... nieważne )
                • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 17.05.12, 14:01
                  matylda1001 napisała:

                  > Jeśli nie imię głupie, to głupi rodzice... bez wyobraźni, bez wyczucia.


                  Proszę, licz się ze słowami.

                  To, że imie jest
                  > rzadko (bądz wcale) nadawane, powinno dawac do myślenia.

                  Chodzi Ci o urodę? Jeśli tak, to ona ma niewiele wspólnego. Wiele osób nie ma zielonego pojęcia o istnieniu większości imion. I co Ty na to?

                  Lepiej nadać dziecku
                  > imię "oklepane" niż eksperymentować z oryginalnym.

                  Nawet jeśli to oklepane imię nie przechodzi przez gardło? Nawiązując do tematu wyczucia i wyobraźni. Bardzo łatwo coś skopiować i do tego nie potrzeba jest ani wyobraźnia (kopiowanie o czymś świadczy, nieprawdaż?), ani wyczucie. Osoby wybierające popularne imiona nie zastanawiają się nad tym, czy ich pociecha będzie szczęśliwa z faktu, że w szkole, w okolicy i innych miejscach, że dosłownie wszędzie spotykać będzie swoich imienników, noszacych często to samo nazwisko - nie przesadzam, tak jest m.in. w mojej okolicy.




    • gaudencja Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 15.05.12, 20:11
      dasza_dm napisała:

      > Tego typu artykuły pojawiały się co prawda nie raz nie dwa

      Ciekawy, bo tamte zachowywały przynajmniej pozory prawdopodobieństwa. Domażyra w Rymucie nie ma, a 44-latek musiałby zostać w nim uwzględniony. Jest jakiś profil w Facebooku, ale osoba o takim imieniu i nazwisku występuje w internecie tylko w tym portalu społecznościowym - podejrzewam, że profil jest fałszywy.
    • monika_irl Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 16.05.12, 13:13
      Moja opinia…to ”uszczesliwianie” dzieci na sile czasami dziwnymi, smiesznymi, bzdurnymi imionami.
    • bohemiere Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 16.05.12, 19:15
      Pijąc do tego garbu, o ktorym ktoś pisał. Jeśli imię jest śmieszne dla otoczenia - tzn może powodować skojarzenia, jest przekręcane albo bardzo staromodne to zgodzę się, że ciężarem może być. Jednak jeśli jest po prostu oryginalne, a spotkałam takie osoby w zyciu to ten garb jest czymś, czego pragnie otoczenie, bo kilka razy rozmawiałam na temat imion z róznymi osobami i bardzo często te o popularnych imionach chciały nosić te oryginalniejsze. Spotkałam się też z lekkim 'chełpieniem się' orygialnym imieniem.
      Z tego artykułu Prakseda w moim otoczeniu uchodzi za nieładne i staromodne, nie chciałabym go nosić, w sumie nie dziwię się tej dziewczynie. Isaura zawsze może być w towarzystwie Izą.
    • niwius Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 16.05.12, 20:15
      Eh... nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie czepiają się Nikoli. Należę do tego pokolenia, że wśród moich znajomych było lub jest kilka Nikol. Istnieje w Polsce od jakiegoś już czasu. Ma polską formę, brzmienie bardzo ładne. Po prostu żeńska forma imienia Mikołaj i tyle. A wszyscy wrzucają ją do jednego worka z imionami typu Dżenifer, które ani się po polsku nie czyta, ani nie pisze, ani nijak nie pasują do naszej rzeczywistości.
      • gaudencja Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 16.05.12, 23:52
        ...jest zaimportowana wtórnie, a jej obcość jest nadal odczuwalna. Przypomnę to, co napisałam w wątku o Mikołai.
        • niwius Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 17.05.12, 17:15
          Ale pisze się zgodnie z polskimi zasadami i już się wchłonęła (przynajmniej w mojej okolicy).
          I mimo wszystko, gdybym miała wybierać, to od Mikołaji (Mikołai?) wolę Nikolę - jest bardziej dźwięczna. A Mikołaja to jakaś taka rozlazła.
          • gaudencja Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 17.05.12, 20:29
            niwius napisał(a):

            > Ale pisze się zgodnie z polskimi zasadami i już się wchłonęła (przynajmniej w m
            > ojej okolicy).

            A ja nie znam osobiscie żadnej małej Nikoli i pewnie gdybym tak chciała nazwać dziecko, reakcja otoczenia byłaby znacznie gorsza, niż w przypadku Mikołai. Można zatem uznać, że Nikola się nie wchłonęła w moim otoczeniu, tylko pozostaje obcym wtrętem do polskiego imiennictwa.
            • niwius Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 18.05.12, 20:31
              Cóż, specyfika mojego regionu wink
          • annajustyna Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 23.05.12, 11:58
            A poprawna forma to akurat Nikolaja, nie Mikolaja (taki paradoks, ze forma zenska przyjela sie z N na poczatku).
            • gaudencja Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 23.05.12, 20:34
              Nikołaja to jedyna notowana w średniowieczu pełna forma tego imienia, co nie oznacza, że jest jedyną poprawną formą. Notowana była też Mikołajka, a ponieważ zasób piśmienniczy nie jest zbyt duży, nie ma podstaw, by sądzić, iż wersja "Mikołaja" nie istniała, natomiast na pewno nie utrwaliły jej zabytki piśmiennicze. Ponieważ w Polsce "n" w nagłosie przekształciło się w "m" w tym imieniu (gr. Nikolaos) i forma z "M" się utrwaliła, mimo że notowany w średniowieczu był także Nikołaj, należy sądzić, że i w odniesieniu do imienia żeńskiego poprawna jest Mikołaja, a nie Nikołaja.
      • paula.anna Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 18.05.12, 07:56
        niwius napisał(a):
        > Eh... nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie czepiają się Nikoli.
        > Ma polską formę, brzmienie bardzo ładne.

        Cóż, to Twoje zdanie. Mnie się Nikola nie podoba, a już drobnienie Nikolka ni wzdęcia jest dla mnie po prostu brzydkie, kojarzy mi się z chorobą i tyle.
        I imię to jest (wg mnie) pretensjonalne, jak Vanessy i inne Angeliki, nie ma to związku z pisownią tylko z całokształtem.
        • niwius Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 18.05.12, 20:30
          Tak, moje zdanie. Byłabym niekonsekwentna, mówiąc, że Nikola dla mnie bardzo be, skoro podobają mi się chyba wszystkie imiona z "niko" w środku, jak np. Nikodem.
          • gaudencja Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 19.05.12, 11:41
            Imiona są tak zróżnicowane, mimo części wspólnych, że świetnie mogę sobie wyobrazić osobę, której nie podoba się tylko jedno z imion z konkretną cząstką, i nie zarzucałabym jej cienia niekonsekwencji.
    • dvoicka Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 17.05.12, 22:52
      artykuł jest ten-den-cyj-ny.
      i tyle.
      i dziwi mnie przekonanie dziennikarzy, że wiedzą które imiona są ładne/brzydkie albo "przesadnie oryginalne".
      ja parę lat temu stchórzyłam przed "Jerzym" ale nawet wtedy nie powiedziałabym, że jest przesadnie oryginalne obiektywnie a najwyżej zbyt oryginalne dla mnie. (co do czego zmieniłam zdanie wink
      a stosunek ludzi do własnego imienia jest kształtowany tak wieloma czynnikami, że to temat na solidny, ciekawy artykuł albo dyskusję na forum smile
    • aagnes Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 21.05.12, 13:22
      Na milosc boska! wierzyc sie nie chce. Wybierajac imie dla corki pierwsze o czym myslalam byl kolega ze szkoly Ziemowit, dla ktorego imie zawsze bylo osobistą tragedia. swiecil antyprzykladem jak bardzo oryginalne imie moze zrobic dziecku krzywde. To powinno byc zabronione.
      • dalenia Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 21.05.12, 15:41
        aagnes napisał:
        > To powinno byc zabronione.


        No pewnie! Zgadzam się w 100%! Powinni pozwalać tylko na Julię i Jakuba. O, "pardą"- może być jeszcze EWENTUALNIE Anna i Jan. Reszta - never, nikomu, nigdy, pod żadnym pozorem!!

        Aha, no i oczywiście wszyscy, którzy noszą inne imiona, szczególnie ci, którzy noszą te oryginalne, powinni mieć je w trybie natychmiastowym zmieniane na te wyżej wymienione. Nawet jeśli, czego oczywiście nie biorę pod uwagę, te oryginalne imiona im się podobają - ale to oczywiście abstrakcyjna sytuacja, jest to przecież nierealne.

        A, zapomniałabym - wszystkie Anny (w to miejsce można wstawić dowolne popularne imię), które Annami nie chcą być ze względu na popularność, oczywiście powinny mieć zakaz zabierania głosu i najlepiej od razu wysyłać je na terapie, bo z pewnością są niepoczytalne i tylko stwarzają zagrożenie dla otoczenia. Jak można chcieć nosić oryginalne imię, dżizaz ?! ;/

        Pozdrawiam Agnes, jak już będziesz pisała petycje do prezydenta/premiera/RPO/papieża itp. to napisz do mnie koniecznie, podpiszę się jako pierwsza!
        • aagnes Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 23.05.12, 11:38
          Ale sie naprodukowalas.chyba kazdy normalny czlowiek, ktory nie chce skrzywdzic dziecka, albo udowodnic czegos (czego?) sobie czy innym nie da mu na imie Prakseda czy inna Isaura. o czym tu pisac. dorobic ideologie mozna do kazdej glupoty jaka sie robi, szkoda tylko, ze cierpia na tym dzieci, akurat zupelnie niewinne. nigdy nie mialyscie do czynienia z dzieciakiem o kosmicznym imieniu tudziez nazwisku, nie wiecie jak ma przerabane w szkole? z choinki sie urwalyscie?? i tak uwazam, ze lepsza najbardziej oklepana Anna czy inna Kasia niz jakis wynalazek.
          • dalenia Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 23.05.12, 13:12
            Ale skąd wiesz, czy Twojemu dziecku imię się będzie podobało? Tego nikt nie przewidzi! Przecież rodzice owej Praksedy, nadając jej takie imię, a nie inne, nie chcieli jej skrzywdzić, ludzie ... Chyba to jasne, że każdy wybiera imię wg niego najpiękniejsze. Ale nikt z nas z fusów wróżyć nie potrafi, więc skąd mamy wiedzieć czy naszej Praksedzie się spodoba jej imię i nie będzie wolała być Anią (tudzież odwrotnie - nikt przecież nie przewidzi, czy mała Ania nie wolałaby być Praksedą). Imię nie jest przyszyte do naszego dziecka na stałe, jeśli się z nim nie utożsamia to zawsze może je zmienić, nie ma przecież tragedii.

            Dla każdego pojęcie "abstrakcyjności", czy oryginalności pewnych imion jest inne - dla mojej mamy oryginalna do granic możliwości będzie Druzjanna - ja się z nią osłuchałam i wydaje mi się być całkiem normalna. Więc "plis", nie piszcie, że Prakseda jest paskudna, a taka Anatolia jest piękna i mimo oryginalności obu można nadać tylko tę drugą. Dla każdego coś innego jest ładne, na Boga ...

            I nie każdy człowiek z oryginalnym imieniem/nazwiskiem ma w szkole "przerąbane", o czym już była mowa. Znam chłopaka o wdzięcznym nazwisku "Bobek", i co? I jest na tyle przebojowy i ma tyle poczucia humoru, że żyje mu się z nim świetnie i, co ciekawe, nikt go po nazwisku nie nazywa, mimo że ma bardzo popularne imię. Więc proszę Cię, nie wmawiaj nikomu, że człowiek z oryginalnym imieniem będzie cierpiał w szkole, bo to nie jest reguła. A cierpieć może też zwykła Julka, gdy nosi okulary, bądź Jakub gdy jest gruby.
          • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 23.05.12, 20:48
            aagnes napisał:

            > Ale sie naprodukowalas.chyba kazdy normalny czlowiek, ktory nie chce skrzywdzic
            > dziecka, albo udowodnic czegos (czego?) sobie czy innym nie da mu na imie Prak
            > seda czy inna Isaura.

            Myślę, że żaden normalny a przed wszystkim kulturalny człowiek nie pokusiłby się o coś takiego...

            o czym tu pisac. dorobic ideologie mozna do kazdej glupot
            > y jaka sie robi, szkoda tylko, ze cierpia na tym dzieci, akurat zupelnie niewin
            > ne.

            No tak, bo oryginalne imię zawsze krzywdzi.

            nigdy nie mialyscie do czynienia z dzieciakiem o kosmicznym imieniu tudziez
            > nazwisku, nie wiecie jak ma przerabane w szkole?

            znam wielu "nosicieli" oryginalnych imion i uwierz mi, wszyscy są zadowoleni.

            z choinki sie urwalyscie?? i
            > tak uwazam, ze lepsza najbardziej oklepana Anna czy inna Kasia niz jakis wynala
            > zek.

            Na pewno? Znam Katarzyny, które wolałyby nosić "wynalazek" niż "normalną" Kasie.

      • ksiezna_pani1 Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 21.05.12, 23:20
        aagnes, pochwal się swoim wyborem smile
        • annajustyna Re: Prakseda, Domażyr, Isaura... 23.05.12, 12:01
          A tak w ogole to chyba Izaura powinno byc? I skad pochodzi ten Domazyr, wie ktos?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.