Czekam na chłopca. Będzie bratem Felicji, więc raczej nie może zostać Kubusiem czy Frankiem (przy całej mojej sympatii). Moim nr 1 był Feliks, ale Felki i Felka mieć nie będę

Słabo nam coś idzie z imionami męskimi. Typy zostały dwa:
- Teodor, zdrabniany do Teosia i Tea w późniejszym czasie pewnie, mąż ma obiekcje, że to Bożydar...
- Jerzy, ale ja mam problem ze zdrobnieniem "Jurek" i wolałabym, żeby pozostał Jerzykiem i Jerzym, ale to pewnie nierealne..
Acha, nazwisko kończy się na -wski.
No więc Teodor czy Jerzy...?