Dodaj do ulubionych

Florentynka ... buuu ... :-(

19.03.05, 19:18
Dzis bardzo delikatnie napomknelam mezulowi, co sadzi o imieniu Florentyna
(po wymianie mysli z forumowiczkami w moim poprzednim watku zaczelo chodzic
mi ono bardzo po glowie). No a ten zabil mnie smiechem i skwitowal jednym
zdaniem: "A w zyciu!!!!!!" I co ja mam biedna poczac.....? Chyba przeczekac i
zaczac drazenie od nowa. A moze nie byl w humorze, bo musze przyznac, ze
chyba samoboja sobie strzelilam wyskakujac z ta propozycja w nienajlepszym
momencie - w czasie zakupow ubraniowych (co moj mezul uwaza za zlo
konieczne) ....
Obserwuj wątek
    • gaudencja Re: Florentynka ... buuu ... :-( 19.03.05, 19:55
      Można uparcie mówić na brzuch "Florentynka", kilka dziewczyn zastosowało tę
      metodę i pomogło wink Odświeżam Ci wątek o przekonywaniu męża do imienia...

      A tu masz coś o miłej rodzince...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=13727114&v=2&s=0
      • verdana Re: Florentynka ... buuu ... :-( 19.03.05, 20:19
        A naprawdę zależy Ci, by córeczka miała imię, które nie podoba sie jej ojcu?
        Pomyśl, jakbyś sie czuła, gdyby mąż uparcie nazywał Wasze dziecko imieniem, do
        którego masz wstręt, a potem nalegał by córeczkę nazwać imieniem, którego nie
        znosisz.
        • gaudencja Re: Florentynka ... buuu ... :-( 19.03.05, 20:36
          oj, droga verdano smile)) Miło Cię widzieć po odejściu - jakże burzliwym - m.in. z forum "Wychowanie". Niemniej muszę powiedzieć, że tego
          rodzaju posty wywołują moją bardzo emocjonalną reakcję, a to ze względu na
          pochopność oceniania. Wszak bonnie pisala o swoim smutku, a nie o tym, że
          chciałaby do czegoś zmusić męża. Wiadomo, że jeżeli nie ma go przekonać, to i
          tak go nie przekona - a jeśli go przekona, będzie to z całą pewnościę
          oznaczało, iż mąż nie będzie żywił do zaakceptowanego imienia wstrętu.
    • martka_k Re: Florentynka ... buuu ... :-( 19.03.05, 21:25
      Nie martw sie, moze sie da przekonac smile
      I sprobuja jak najczesciej mu to imie powtarzac smile Nawiasem mowiac-bardzo mis
      ie podoba, bardziej nawet od Flory...
      • bonnie75 Re: Florentynka ... buuu ... :-( 19.03.05, 21:39
        Oczywiscie, ze nic na sile. Znam to od innej strony, kiedy to on probowal
        forsowac imie "Agata" a ja bylam bardzo kontra .... I Agata odpadla w
        przedbiegach.
        A tak na marginesie, to brzuszka jeszcze niet .... Lecz moze juz niebawem ... :-
        )
    • forencja Re: Florentynka ... buuu ... :-( 20.03.05, 08:45
      Co do Verdany, zgadzam się z Gaudencją smile PS.: Miło, że tu zajrzałaś smile

      A jeśli chodzi o imię Florentyna, to ja nie rezygnowałabym z niego tak łatwo!
      Idaaa z naszego forum ma małą Florę (nie Florentynę) i też dosyć dużo czasu
      zajęło jej przekonanie męża, który początkowo był temu imieniu bardzo
      niechętny, ale w końcu uległ smile Więc się nie poddawaj! Powodzenia smile

      Magdalena
      • verdana Re: Florentynka ... buuu ... :-( 20.03.05, 09:56
        To nie takie proste. Wiele dziewczyn w ciąży stosuje różne zabiegi (no bo
        biedne, w ciąży, to one rodzą, nie on), ze facet wreszcie się załamuje i godzi
        na imię, jakie mu się nie podoba. Teoretycznie "przekonany".
        Mam taki przypadek wśród znajomych, przy czym chodziło o imię banalne. Facet
        się zgodził, po czym nie był w stanie nazywać dziecka wybranym imieniem. Matka
        uzywała pierwszego, facet drugiego. Wreszcie dziecko skołowane nie wiedziało
        jak sie nazywa. Skończyło sie na tym, ze na dziewczynkę zaczeto wołać "Niunia".
        No i teraz jest, taka Niunia w pierwszej klasie gimnazjum, o trzech imionach i
        wypłakuje mi w kieszeń brak własnej tożsamosci.
        • forencja Re: Florentynka ... buuu ... :-( 20.03.05, 10:06
          No Verdano, mam nadzieję, że w przypadku dziecka Bonnie75 nie dojdzie do takiej
          sytuacji...
          • gaudencja Re: Florentynka ... buuu ... :-( 20.03.05, 10:27
            ...a z moich obserwacji wynika, że tego rodzaju sytuacje znacznie częściej
            wymuszają na kobietach mężczyźni. No i podpisuję się pod forencją.
            • martka_k Re: Florentynka ... buuu ... :-( 20.03.05, 10:44
              z Gaudencja zgadzam sie jak zwykle.
              Wsrod moich znajomych rzeczywiscie to faceci decydowali, natomiast
              slowa 'wymuszac" nie lubie, bo wymusza to tatus co idzie do USC i rejestruje
              dzieciaka innym niz ustalone imieniem. Wszystko, co bylo wczesniej dyskutowane
              jest jakas tam forma kompromisu, i fakt, moga byc sytuacje skrajne, jak zwykel
              w zyciu, bo jak powszechnie wiadomo, nie wszyscy, co maja dzieci dojrzeli do
              tego, zeby miec dzieci, ale jednak generalnei dzieci maja ludzie dorosli,
              odpowiedzialni i tacy, cow iedza, co robia. Dla mnie jak juz sie na cos zgodza
              i dogadaja a potem kto dochodzi do wniosku, ze mu to imie przejsc przez
              gardlonei moze, to jest po prostu niedojrzaly. A co do tego, jakie ludzie
              zawieraja kompromisy, to nas, verdano, nie powinno obchodzic. Mysmy tez przy
              wybieraniu imienia nie mogli zawrzec kompromisu 50:50 bo moj maz potrafil podac
              tylko jedno imie, ktore mus ie podobalo, dla mnie akurat nie do przyjecia. I
              tez stanelo na mojej propozycji i jakos z tego powodu nie cierpi. Ani on, ani
              ja, ani dziecko...
              • bonnie75 Re: Florentynka ... buuu ... :-( 20.03.05, 11:24
                Marto, u mnie jest podobnie, jesli nie tak samo. Imie dla chlopca zaakceptowal
                bez szemrania. Z dziewczynka natomiast jest wielki problem, poniewaz moj mezul
                sam nie wie, co mu sie podoba. Jak wspominalam na poczatku, podobnie jak w
                twoim przypadku podal te "nieszczesna" Agate. Dla mnie totalna porazka. Podalam
                milion argumentow na "nie" - przyjal do wiadomosci i poprosil o "moj typ".
                Podalam Maje. Oczywiscie smiech i skojarzenia z bajkowa pszczolka. Myslal
                bardzo dlugo, dopoki ktos z rodziny nie "ukradl" nam tego imienia. Wtedy tak,
                zaczelo musie podobac, nawet bardzo. Niestety wowczas ja juz nie mialam zamiaru
                tak nazywac dziecka. Bo po co dziesiec majek w rodzinie? Tak cos czuje, ze z ta
                Florentynka moja bedzie podobnie. Zainicjuje na jakiejs uroczystosci rodzinnej
                moj pomysl. jedni wysmieja a inne harpie podlapia i po imieniu. No i wtedy moj
                mezul "obudzi sie" ze snu zimowego i stwierdzi: "Kurde, fajne to imie,
                moze....."
                • martka_k Re: Florentynka ... buuu ... :-( 21.03.05, 00:24
                  U nas zamiast agaty Zosia smile
                  Moze napusc jakies kolezanki, zeby sie w jegoobecnosci pozachwycaly
                  Florentynka??
                  • idaaa Re: Florentynka ... buuu ... :-( 21.03.05, 11:18
                    Wychodzi na to, że (prawie) wszystkim mężom podoba(ła) się Agata smile
            • szczekuszka Re: Florentynka ... buuu ... :-( 28.03.05, 20:40
              gaudencja napisała:

              > ...a z moich obserwacji wynika, że tego rodzaju sytuacje znacznie częściej
              > wymuszają na kobietach mężczyźni. No i podpisuję się pod forencją.


              Co widac po tym Forum. Kiedys przeszukalam je pod katem wyborow meza i wynik
              byl zatrwazajacy. Tam gdzie zona podjela decyzje bez meza moze znalazl sie z
              jeden taki przypadek (dziecko nazwala ku cierpieniu meza- Nikola).

              Wszyscy tu pisza o kompromisach, wspolnych decyzjach, ale wiekszosc zon i tak
              wszystko robi pod kierunkiem mezow. Mnie niezwykle irytuje, jak czytam kolejne
              watki typu: maz mnie wysmial, maz sie nie zgadza, maz chce Zuzie, albo Ole.
              Gdyby ten maz zyl kilkadziesiat lat temu kiedy byly modne i osluchane Wiesie,
              Czesie, Zdzisie to by przy nich obstawal. Jesli wiec zona ma fantazje i
              zainteresowania pod katem immienictwa, dlaczego od razu kwitowac to smiechem i
              totalnym zaprzeczeniem?! O tym trzeba rozmawiac, najlepiej juz przed zajsciem w
              ciaze. Nikt, a w szczegolnosci maz nie bedzie nam wytykal blogoslawionego stanu
              i humorow z nim zwiazanych.
      • idaaa Re: Florentynka ... buuu ... :-( 20.03.05, 21:32
        A no fakt. Mąż mój należy do wyjątkowo twardych materii. Poczatkowo pomysł
        skwitował jedynie uśmiechem i pytaniem "Flora?? A czemu nie Fauna??". Dziś,
        natomiast twierdzi, że "ABSOLUTNIE nie wyobraża sobie ażeby jego córka miała
        inaczej na imię". Czego to jest efektem?? W moim przekonaniu powtarzania mu po
        100- 150 razy dziennie imienia Flora. W przeróżnych kontekstach (przy czym
        zawsze w pozytywnych)...

        I tak oto Człowiek, który początkowo zaliczał się do wielbicieli Marii i Beaty
        (swoją drogą Beacie całkiem blisko do Agaty) stał się zawołanym wielbicielem
        Flory smile

        Gorąco wierzę, że przekonasz i swojego męża smile
        • cysia.b Re: Florentynka ... buuu ... :-( 21.03.05, 15:53
          Jestem za Florentynką, cudne imię! Męża urabiajsmile Jak się nie da, to trudno.
          Zresatą moze będzie chłopiec i po kłopocie.
          • bonnie75 Re: Florentynka ... buuu ... :-( 21.03.05, 17:27
            Tak a'propos chlopca. Wiecie co? To troche dziwne. Zawsze chcialam miec
            pierwszego synka. Ze to niby pozniej bedzie dziewczynka i bedzie miala
            starszego brata, na ktorym bedzie mogla sie oprzec w trudnych chwilach. W
            chwili obecnej moje serce strasznie "wola" do coreczki. Nie wiem co to znaczy.
            Moze cos mi sie z hormonami "probilo" ? wink
            • idaaa Re: Florentynka ... buuu ... :-( 21.03.05, 18:03
              A ja sobie zupełnie nie wyobrażałam jak to jest mieć syna. Przez cały okres
              narzeczeństwa powtarzałam Mężowi, że chciałabym mieć li i jedynie małą
              córcię...

              Tymczasem jak tylko dowiedziałam się, ze jestem w pierwszej ciąży natychmiast
              doszłam do wniosku, że lepiej byłoby gdyby urodził się syn. I rzeczywiście był
              Filip!! W drugiej ciąży cały czas zarzekałam się, ze marzę o drugim synku i
              rzeczywiście... Na świat przyszedł Dawid.

              Przed zajściem w trzecią ciążę chyba wreszcie "dojrzałam" do córki (wszystkie
              osoby, które podpowiadały mi w wyborze imienia pamiętają chyba z jakim uporem
              wybierałam imię dla córki pomijając tym samym wersję z trzecim dzieckiem płci
              męskiej) smile

              Także może droga Bonnie75 Twoje przeczucia także się nie mylą?? Tak czy inaczej
              życzę Ci aby przede wszystkim Dzidziuś był zdrowy i taki, jakim go sobie
              wymarzyłaś smile
              • ksas Re: Florentynka ... buuu ... :-( 22.03.05, 08:40
                witaj, ja tak od siebie moge powiedziec,ze mezowie czesto w pierwszej chwili
                mowia,ze nigdy w zyciu i trezba ich pomalu zindoktrynowac, tak jak to
                dziewczyny pisaly wczesniej i to w cale nie oznacza,ze go do czegos zmuszasz...
                uda sie z pewnoasciasmile pozdrowienia,a moja nastepna coreczka ma duze szanse byc
                Florentyna albo Leonia, na co moj mąż obecnie sie krzywi...
                • flo5 A ja mam Florentynkę :))) 23.03.05, 22:46
                  Trochę musiałam poprzekonywać ale się udało.
                  No i nie podobało się teściom - ale zignorowaliśmy to.
                  Teraz podoba się wszystkim.
                  Z drugiej strony jednak Cię nie namawiam - chciałam znaleźć imię ładne i
                  niepowtarzalne, a z tego co widzę koniunktura zaczyna się nakręcać wink))
                  I skończy się jak z Oliwkami - dużo ich.
                  Pozdrawiam - mama Florci
                  • flo5 Re: A ja mam Florentynkę :))) 23.03.05, 22:49
                    Zapomniałam dodać, że są też ciastka florentynki - bardzo dobre, polecam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.