Być może taki wątek już był. Jeśli tak to przepraszam i proszę o
rozgrzeszenie...
Na tym forum wiele osób stara się zachęcać do oryginalnego nazywania dzieci.
Niejednokrotnie jednak było tak, że ktoś wchodząc na to forum skrytykował
imiona o jakich tutaj dyskutujemy, jako, że są za bardzo wydumane. Ciekawi
mnie jak osoby, które noszą nietypowe imiona czują się z tym. I jak się czuły
z tym jako dzieci?
Mój mąż ma na imię Hubert. Twierdzi, że nigdy nie miał nieprzyjemności
związanych z tym imieniem i cieszyło go to, że nie zna innego chłopca o tym
imieniu. Moja mama natomiast opowiadała, jak była dzieckiem i na wakacje do
sąsiadki przyjechał młodzieniec o imieniu Hubert. Ponoć z koleżankami miały
wielki ubaw, że ktoś może się tak głupio nazywać. A jaką miała minę jak
przyprowadziłam jej swojego obecnego męża - Huberta

.
A Wy jakie macie doświadczenia?
PS. Może znajdzie się jakaś dorosła już Klara?