siostra Maksa i Oli

26.05.06, 23:56
Pytam w imieniu znajomej mamy z piaskownicy. Strasze dzieci to Maksymilian i
Aleksandra. Niebawem do gromadki przyłączy siostrzyczka. Najpierw miała być
Michalinką. Po pretensjach i płaczach Oli (Maks i Misia są na "M", rodzice
mają imiona na "D", a ona ma imię na "A"!!!) pojawiła sie opcja Edyty. Co o
tym myślicie? Czy warto ulec presji dziewczynki?
    • abiela Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 00:48
      Michalina duuuzo bardziej mi sie podoba od Edyty. Edyta wydaje mi sie byc troche
      przebrzmiala. A moze niech wybiora imie na zupelnie inna literke? Maksymilian i
      Aleksandra sa dlugimi imionami o krotkich zdrobnienach, wiec szukalabym czegos
      podobnego, moze Elzbieta?
      • theodorka Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 09:58
        A może Alicja? Pasuje stylistycznie, no i Ola nie będzie miała pretensji, bo
        imię dość do Aleksandry podobne smile. Może być jeszcze Alina, ale to z innej
        beczki.

        Chociaż Edyta i Michalina też bardzo ładnie...
    • koza_w_rajtuzach Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 10:31
      Edyta, hmm, sama nie wiem co myśleć o tym imieniu. Zamiast Edyty proponowałabym
      Judytę. Podobne, a jednak lepiej brzmi (przynajmniej wg mnie).
      Michalina - ładnie, ale skoro Ola się buntuje, to bym jednak z niego
      zrezygnowała.
      Ponieważ Aleksandra i Maksymilian to długie imiona, to proponowałabym, aby ich
      siostra również miała długie imię. Proponuję więc Antoninę, Gabrielę, Kornelię,
      Rozalię, Klementynę i Juliannę.
    • trrruskawa Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 10:49
      Moim zdaniem Michalina jest o wiele ladniejsza od Edyty(bardzo nie lubie tego
      imienia)
    • tawananna Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 11:59
      Moim zdaniem nie ma co ulegać tutaj presji dziecka. Michalina to ładne imię i
      idealnie pasuje do Maksymiliana i Aleksandry. Oli pretensje i płacze miną. Może
      lepiej nawet nie mówić o kwestii imienia aż do urodzenia się malutkiej.

      Edyta nie podoba mi się zupełnie.
      • gaudencja Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 12:54
        Abstrahując od urody obu imion, uważam że wybór imienia nalezy do rodziców, a
        nie do rodzeństwa. Preferencje dzieci zmieniają się bardzo szybko, a ze swoim
        imieniem rodzeństwo będzie żyć przez całe życie.
        • zaino Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 15:25
          Jestem tego samego zdania. Tym bardziej, że Edyta nie szczególnie przepadam za
          Edytą. Ponadto wg mnie to nie pasuje do MAksia i Oli. Ja zaproponowałam
          Agnieszke. Imię długie, na A i można zdrabniać Aga.
          • simply_z Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 16:00
            hehe ,czasami rodzeństwo ma racje ,gdyby nie moja siostra nosiłabym teraz
            wyjątkowo paskudne jak dla mnie imięwink.A Michalina totalnie mi się nie
            podoba ,w odróżnieniu od Michała,
            • gaudencja Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 22:08
              simply_z napisała:

              > hehe ,czasami rodzeństwo ma racje ,gdyby nie moja siostra nosiłabym teraz
              > wyjątkowo paskudne jak dla mnie imięwink

              Pewnie Twoje zdanie o tym imieniu byłoby dokładnie odwrotne, gdybyś je nosiła ;-
              )
              • simply_z Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 22:54
                hmmm ,możliwe,chociaż nie wiem ,wole swoje,tamto jest jak dla mnie mimo
                ciekawych historycznych konotacji delikatnie mowiąc nieładne.
        • tawananna Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 16:18
          Zgadzam się z Gaudencją: decydują rodzice, a nie rodzeństwo (z wyjątkiem może
          sytuacji, gdy rodzeństwo jest już prawie dorosłe).

          Niezależnie od urody imion, czego chyba nie było widać w mojej poprzedniej
          wypowiedzi wink.
    • ape_pol Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 16:37
      Zuzanna
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 16:56
        może Maja? Edytę odrzucałabym.
        • tawananna Re: siostra Maksa i Oli 27.05.06, 19:04
          Maja? Czemu Maja, przecież to w żaden sposób nie ratuje sytuacji...
Pełna wersja