zaino
26.05.06, 23:56
Pytam w imieniu znajomej mamy z piaskownicy. Strasze dzieci to Maksymilian i
Aleksandra. Niebawem do gromadki przyłączy siostrzyczka. Najpierw miała być
Michalinką. Po pretensjach i płaczach Oli (Maks i Misia są na "M", rodzice
mają imiona na "D", a ona ma imię na "A"!!!) pojawiła sie opcja Edyty. Co o
tym myślicie? Czy warto ulec presji dziewczynki?