<Post ten kieruję do osób, które mają problem z nadaniem imienia obcego.>
Mam na imię Agnieszka. W grudniu 2003 roku usiłowałam nadać swojej córci imię
Nicole. Spotkałam się z odmową Kierowniczki Urzędu Stanu Cywilnego w Lubinie.
Uzasadnienie było bezsensowne i nielogiczne. Urzędniczka powoływała się na
ustawę o języku polskim, opinię Rady Języka Polskiego oraz na wiele innych
ustaw i paragrafów. W moim mniemaniu Kierownik USC był w błędzie w związku z
tym rozpoczęłam walkę o swoje prawo. Ostatecznie sprawa zakończyła się na
szczeblu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.
(Oczywiście przyznano mi rację i podważono - unieważniono decyzję
urzędników.)
Przeszłam długą drogę (2 lata i 9 miesięcy), by osiągnąć swój cel. Na dzień
dzisiejszy jestem mądrzejsza o kilka ustaw i kilkadziesiąt paragrafów

))
W związku z powyższym chcę podzielić się swoja wiedzą i służyć pomocą
wszystkim rodzicom, którzy spotykają się z odmową nadania dziecku imienia w
takiej formie, w jakiej wybrali.
Warto wiedzieć, że odmowa przyjęcia przez kierownika USC imienia wybranego
dla dziecka może być tylko, gdy wybór dotyczy więcej niż dwóch imion, imienia
ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w formie zdrobniałej oraz imienia nie
pozwalającego odróżnić płci dziecka.
Powoływanie się na inne paragrafy i opinie innych urzędasów jest
bezpodstawne!!!!!!!!!!
Z miłą chęcią udzielę rad, jakich argumentów Kierowniku USC używają
bezpodstawnie i jak odeprzeć ich ataki. Służę pomocą również przy napisaniu
pisma w powyższej sprawie.
Jeśli ktoś chce skorzystać z mojej pomocy z przyjemnością odpowiem na tym
forum lub na priv: mamanicole@gazeta.pl
Aga