Dodaj do ulubionych

Problemy z nadaniem imienia obcego.

06.09.06, 08:41


<Post ten kieruję do osób, które mają problem z nadaniem imienia obcego.>

Mam na imię Agnieszka. W grudniu 2003 roku usiłowałam nadać swojej córci imię
Nicole. Spotkałam się z odmową Kierowniczki Urzędu Stanu Cywilnego w Lubinie.
Uzasadnienie było bezsensowne i nielogiczne. Urzędniczka powoływała się na
ustawę o języku polskim, opinię Rady Języka Polskiego oraz na wiele innych
ustaw i paragrafów. W moim mniemaniu Kierownik USC był w błędzie w związku z
tym rozpoczęłam walkę o swoje prawo. Ostatecznie sprawa zakończyła się na
szczeblu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.
(Oczywiście przyznano mi rację i podważono - unieważniono decyzję
urzędników.)

Przeszłam długą drogę (2 lata i 9 miesięcy), by osiągnąć swój cel. Na dzień
dzisiejszy jestem mądrzejsza o kilka ustaw i kilkadziesiąt paragrafów wink smile))
W związku z powyższym chcę podzielić się swoja wiedzą i służyć pomocą
wszystkim rodzicom, którzy spotykają się z odmową nadania dziecku imienia w
takiej formie, w jakiej wybrali.

Warto wiedzieć, że odmowa przyjęcia przez kierownika USC imienia wybranego
dla dziecka może być tylko, gdy wybór dotyczy więcej niż dwóch imion, imienia
ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w formie zdrobniałej oraz imienia nie
pozwalającego odróżnić płci dziecka.
Powoływanie się na inne paragrafy i opinie innych urzędasów jest
bezpodstawne!!!!!!!!!!

Z miłą chęcią udzielę rad, jakich argumentów Kierowniku USC używają
bezpodstawnie i jak odeprzeć ich ataki. Służę pomocą również przy napisaniu
pisma w powyższej sprawie.

Jeśli ktoś chce skorzystać z mojej pomocy z przyjemnością odpowiem na tym
forum lub na priv: mamanicole@gazeta.pl

Aga
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 06.09.06, 08:45
      Moim skromnym zdaniem przypadku typu Nicole dotyczy wlasnie zakaz nadawania
      imion osmieszajacych...Bo niestety - vide pare milionow przeroznych wypowiedzi
      na tym forum - imie o tak silnej pretensjonalnosci stanowi swoiste znamie dla
      dzieckasad((((.
      • mamanicole Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 06.09.06, 09:06
        Nie interesują mnie opinie na temat imienia, jakie wybrałam dla swojego
        dziecka. O gustach sie nie dyskutuje!!!
        Post napisałam w innym celu.

        Jednak dla Twojej wiedzy: Nicole nie jest ośmieszjącym imieniem, jest po prostu
        imieniem obcym.
        "Wybór wartości kultywowanych w rodzinie, czy też chęci ich kultywowania oraz
        sposób ich afirmacji należy do rodziców dziecka (wyrok NSA z dnia 24 czerwca
        1988r., SA/Wr 115/88). Organ administracji publicznej nie może przez swoje
        arbitralne i w gruncie rzeczy uznaniowe, a przez to dowolne, decyzje wpływać na
        gwarantowaną konstytucyjnie rodzicom dziecka wolność i swobodę wyboru (art. 30
        i 31 Konstytucji RP)."
        • annajustyna Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 06.09.06, 09:12
          Czy imie jest osmieszajace czy nie decyduje krag kulturowy, w ktorym dziecko
          bedzie je nosic. Ladnie i elegancko brzmi Nicole Kidman czy Vanessa Redgrave,
          ale np. Miranda Kowalska to lekka przesada, ana temat imion typu Dzesika czy
          Brajan wole sie nie wypowiadac...Imie to wizytowka, ktora nosi sie raczje cale
          zycie. Swiadczy o rodzicach, a potem stanowi "reklame" samego
          "posiadacza"...Porownaj odbior: Agnieszka Kowalska a Blandyna Kowalska...
          • mamanicole Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 06.09.06, 09:33
            A skąd wiesz, jakie nazwisko nosi moje dziecko???

            Może moje dziecko ma na nazwisko właśnie Kidman?? A może Richardson??? smile))))
            (W Twoim mniemaniu takie zestawienie jest ładne i eleganckie!!!!)

            Nie znając nazwiska osoby, która ma obcobrzmiące imię oceniasz śmieszność
            zestawienia imienia i nazwiska??? To jakieś nieporozumienie!!!!

            Nie strzęp sobie proszę języka i nie wprowadzaj zamętu w tym poście. Jak
            zdążyłam się już zorientować post ten nie jest skierowany na pewno do
            Ciebie!!!!

            • annajustyna Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 06.09.06, 09:58
              Dziewczyno, to pisz, ze jestes cudzoziemka badz masz meza cudzoziemca i nie siej
              sama zametu! Ten post to jawna prowokacja!
              • kaeira Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 06.09.06, 12:15
                annajustyna napisała:
                > Dziewczyno, to pisz, ze jestes cudzoziemka badz masz meza cudzoziemca i nie
                > siej sama zametu! Ten post to jawna prowokacja!

                Agnieszka nic takiego nie napisala. Stwierdziła tylko, że nie wiesz, jakie
                dziecko ma nazwisko.

                Zresztą, Polka też może miec nazwisko "cudzoziemskie". W Polsce Polacy nosza nie
                tylko nazwiska "polskie". Oprócz nazwisk Nałęcz, Wiśniewski albo Kapusta są
                jeszcze takie nazwiska jak Rosati, de Virion, Blumsztajn czy Szewczenko. I
                chwała Bogu.

                A propos "niepasujących" do nazwiska imion - imiona typu Jose
                Kowalski, Tzipporah Jones albo Antoinette Al-Fulani to absolutna norma w wielu,
                wielu krajach, wynik mieszania kultur i grup etnicznych, *albo* po prostu
                poczucia swobody wyboru imienia z innej, nie własnej kultury albo języka.
                W dzisiejszej (powojennej) Polsce to rzadkość, ale na szczeście i to się zmienia.

                annajustyna napisała:
                > Porownaj odbior: Agnieszka Kowalska a Blandyna Kowalska...

                No, oprócz tego, że Blandyna wydaje mi się okropnie brzydkim i śmiesznym
                imieniem, przynajmniej nie będzie jedną z dzisiątek tysięcy osób o takim samym
                imieniu i nazwisku. Osobiście uważam, że do nazwiska Kowalska bardzo pasuje imię
                "udziwnione".
        • blaszany_dzwoneczek Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 06.09.06, 09:30
          Nie rozumiem tego durnego, przepraszam, ale tak uważam, powiedzenia: "o gustach
          się nie dyskutuje".W takim razie należałoby zaprzestać dyskusji w ogóle, bo o
          czymże dyskutuje się na tym świecie jak nie o gustach?
          • paulina.galli Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 06.09.06, 10:13
            mamonicole - to bardzo ladnie ze wykazalas sie takim samozaparciem (moim
            skromnym zdaniem - godnym lepszej sprawy )zeby ponad dwa lata (sic!!!) walczyc
            jak lwica o imie dla swojej corki.
            Tak jak napisalam szkoda ze nie poswiecilas tej energii i samozaparcia godnego
            podziwu w inym kierunku - bo dla mnie walka o taka "duperele" przez taki dlugi
            okres czasu - to "lekko" chore smile - ale to tylko moje zdanie i nikt wiecej nie
            musi sie z nim zgadzac smilesmilesmilesmilesmile

            Zycze Ci zeby Twoje samozaparcie nie poszlo na marne i corka byla zadowolona
            ze swojego imienia....
            Oraz zeby docenila trud jaki sobie zadalas i w doroslym zyciu nie zlozyla
            podania o zmiane go na jakies inne smile
            • annajustyna Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 06.09.06, 10:21
              A ja mam pytanie...Przze te 2 lata, to jakie imie figurowalo w akcie urodzenia
              coreczki???
    • kaeira Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 06.09.06, 12:20
      Agnieszko, podziwiam i gorąco gratuluję!!

      Wspaniale, że miałaś chęć i siłę do walki. Zupełnie nie rozumiem sytuacji, w
      których ludzie po prostu podwijają ogon pod siebie, godząc się z opinią
      urzędasa-wyroczni.
      Twoja oferta pomocy jest na pewno bardzo cenna dla wielu osób w podobnej
      sytuacji. Chociaż w niej nie jestem, napiszę do ciebie na priva. Zrobiłabym
      dokładnie to samo, gdyby zaszła potrzeba zawalczenia o imię, niezależnie z
      jakiego powodu i jakich argumentów używaliby urzednicy.

      Jeżeli imię własnego dziecka to dla kogoś "duperele", no cóż... Zresztą,
      osobiście uważam, że warto bronić nawet dupereli - ale własnych, i pochodzących
      z własnego wyboru - przed ingerencją "waaadzy".

      Niezależnie od tego, że *ja osobiście* mogę uważać jakieś imię za
      niegustowne, niepasujące, albo i kompletna pomyłkę która rzeczywiście nie
      przyniesie dziecku korzyści, a raczej odwrotnie, zawsze - oprócz skrajnych
      przypadków - będę wspierać prawo rodziców do jego nadania.
      Dziwi mnie radość, z jaką ludzie w Polsce (i na tym forum) poddają się dyktatowi
      państwa i przepisów, a nie cenią tak podstawowej wolności osobistej, jaką jest
      swoboda wyboru imienia (i innych rzeczy). Dziwi mnie, że uważają, że osobiste
      sprawy obywatela powinny byc regulowane przez państwo.

      Szczególnie dyskryminująca jest sytuacja, w której tylko i wyłącznie z powodu
      widzimisię urzednika w jednym urzędzie rodzicom rejestruje się imię, którego w
      innym się odmawia. Gdzie tu równość wobec prawa?

      Osobiście popierałabym jedynie rozwiązanie, w którym urzędnik USC,
      uznając, że jakieś imię faktycznie stanowi dla dziecka życiową krzywdę, mógłby
      wniesć do sądu sprawę przeciwko rodzicom. I to sąd decydowałby o
      tym, czy można w tym wypadku odebrać im swobodę wyboru.
      • eyka Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 06.09.06, 13:42
        Gratuluje sily i samozaparcia w tej walce z urzedasami. Ja rowniez mam corke
        Nicole i dla mnie to najpiekniejsze imie na swiecie. Ja nie mieszkam w Polsce
        ale bede wyrabiala w najblizszej przyszlosci dziecku polskie dokumenty i pewnie
        doswiadczenie zdobyte przez ciebie bardzo mi sie przyda. Napisze na priv.
        Niestety te forum jest nie dla nas, tutaj prym wioda polskie imiona.
        Pozdrawiam serdecznie
        Mama Nicole
    • gaudencja Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 06.09.06, 18:25
      mamanicole napisała:

      > Warto wiedzieć, że odmowa przyjęcia przez kierownika USC imienia wybranego
      > dla dziecka może być tylko, gdy wybór dotyczy więcej niż dwóch imion, imienia
      > ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w formie zdrobniałej oraz imienia nie
      > pozwalającego odróżnić płci dziecka.
      > Powoływanie się na inne paragrafy i opinie innych urzędasów jest
      > bezpodstawne!!!!!!!!!!

      Są jeszcze inne wyroki WSA i NSA, o ile pamiętam. Jeden z nich, o diametralnie
      odmiennym oddźwięku, cytowałam kiedyś na forum. Sprawa nie jest wcale tak
      jednoznaczna, i - jak to często z prawem bywa - może być interpretowana na
      różne sposoby. Ty akurat trafilaś na takiego sędzię, który unieważnił decyzję,
      ale mogłaś trafić na zupełnie innego sędzię, ktory mając do dyspozycji to samo
      prawo, zawyrokowałby inaczej.

      Również moim zdaniem imię Nicole naraża na śmieszność, ale to Twoja córka i jej
      problem.
      • mamanicole Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 07.09.06, 08:05
        Czy mogłabyś podać mi link do cytowanego przez Ciebie odmiennego wyroku?
        • gaudencja Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 07.09.06, 18:17
          Samego wyroku nie mam, mam glosę do niego:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=26491641&a=26491641
          • mamanicole Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 08.09.06, 08:14
            Napisałaś:
            >Znalazłam bardzo ciekawą rzecz:

            1986.01.14 wyrok NSA we Wrocławiu
            glosa: Dolecki H.

            Domaganie się zapisania w akcie urodzenia dziecka nadanego mu imienia w
            pisowni obcej jest sprzeczne z zasadą, że językiem państwowym, w którym
            sporządza się w Polsce akty urzędowe i prowadzi rejestry, jest język polski. >

            Moja odpowiedź na Twój post:

            Po pierwsze chcę zaznaczyć, że wyrok ten jest sprzed 20 lat!!!!
            To, o czym jest powyżej mowa, na dzień dzisiejszy reguluje ustawa o języku
            polskim, z dnia 8 listopada 1999r.
            W art. 11 tejże ustawy jest napisane, że " przepisy art. 5-10 nie dotyczą nazw
            własnych.”cryingmiędzy innymi)

            Proponuję Ci i innym zapoznać się z powyższą ustawą!!
            Wtedy możemy podyskutować, na temat, czy w Polsce dopuszczalne, czy też nie
            jest posługiwanie się (zarejestrowanie w USC) imion obcobrzmiących.

            Proszę nie wprowadzać zamętu powołując się na wyrwane z kontekstu zdania z
            wyroku sądów. Trzeba wiedzieć, o co dokładnie chodziło w całej sprawie by
            oprzeć się na jej wyroku.

            Poza tym należy uwzględniać obowiązujące obecnie prawo!!!!!!!! Tak się składa,
            ze prawo się zmienia i to co 20 lat temu było niemożliwe, dziś jest oczywiste.

            Kto by pomyślał 20 lat temu, że będziemy w UE???? wink

            Pozdrawiam.
            Aga
            • gaudencja Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 08.09.06, 19:03
              mamanicole napisała:

              > Po pierwsze chcę zaznaczyć, że wyrok ten jest sprzed 20 lat!!!!
              > To, o czym jest powyżej mowa, na dzień dzisiejszy reguluje ustawa o języku
              > polskim, z dnia 8 listopada 1999r.
              > W art. 11 tejże ustawy jest napisane, że " przepisy art. 5-10 nie dotyczą
              nazw
              > własnych.”cryingmiędzy innymi)

              Ustawa o języku polskim w ogóle nie odnosi się do imion i nazwisk. Nie jestem
              polonistką i nie podejmuję się przedstawienia definicji i zakresu
              pojęcia "nazwa własna", niemniej w "zasadach pisowni i interpunkcji" na
              stronach PWN nazwy własne i imiona i nazwiska występują zupełnie rozłącznie.
              Ustawa o języku polskim natomiast określa jako organ opiniodawczo-doradczy ws.
              używania języka polskiego - Radę Jezyka Polskiego, która przedstawiła swoje
              zalecenia i wydaje opinie ws. imion. W praktyce wygląda to tak, że prawnego
              zakazu nadawania imion w brzmieniu obcym nie ma (o czym już wielokrotnie
              pisalismy na forum), natomiast Rada Języka Polskiego ma kompetencje doradcze i
              organ wydający decyzję w sprawie związanej z imieniem dziecka może opinię Rady
              wziąc pod uwagę.

              Teraz jeśli chodzi o stan prawny jako taki - nie jestem prawniczką, ale
              widziałam wystarczająco dużo problemów ze stosowaniem prawa, że i tu widzę, iż
              wyrok NSA mógłby być zupełnie inny w zależności od sędzi i biegłych (tak, jak i
              wyrok ws. Mercedes, kiedyś cytowany na forum). Kwestię nadawania imion powinno
              się IMO dookreślić prawnie, i tak jak już pisałam, przy stosownej okazji
              zrobię, co tylko będę mogła w tej sprawie.

              pozdrawiam smile
              • kira_koslin Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 08.09.06, 21:28
                Kwestię nadawania imion powinno
                > się IMO dookreślić prawnie, i tak jak już pisałam, przy stosownej okazji
                > zrobię, co tylko będę mogła w tej sprawie.

                Aha!
                Pożyjemy, zobaczymy...A tak bardziej poważnie - Żyj i daj żyć innym!!
                • gaudencja Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 08.09.06, 23:44
                  kira_koslin napisała:

                  > Aha!
                  > Pożyjemy, zobaczymy...

                  Obawiam się, że nie zobaczysz big_grinDD
                  • kira_koslin Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 09.09.06, 10:18
                    Bardzo dowcipne....ojej.
                    • gaudencja Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 09.09.06, 12:07
                      Kiro, rozbrajasz mnie. Dlaczego zakładasz, że to MIAŁO byc dowcipne? Daruj
                      sobie takie komentarze, bo są zupełnie nie na temat. Jeśli zrobię to, co
                      zapowiadałam, na pewno się o tym nie dowiesz, bo takie rzeczy dzieją sie w
                      zaciszu gabinetów. Papa smile
                      • kira_koslin Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 09.09.06, 15:02
                        gaudencja napisała:

                        > Kiro, rozbrajasz mnie. Dlaczego zakładasz, że to MIAŁO byc dowcipne? Daruj
                        > sobie takie komentarze, bo są zupełnie nie na temat. Jeśli zrobię to, co
                        > zapowiadałam, na pewno się o tym nie dowiesz, bo takie rzeczy dzieją sie w
                        > zaciszu gabinetów. Papa smile

                        Ahaaaaaaaa więc to co zrobisz nie bedzie niosło za sobą żadnych skutków...:To
                        dobrze. W takim razie wspaniale, życzę miłego robienia "takich rzeczy w zaciszu
                        gabinetów"wink))Bez komentarzasmile- jak sama prosisz!!!

                        Papa!
                        • gaudencja Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 09.09.06, 15:06
                          kira_koslin napisała:

                          > Ahaaaaaaaa więc to co zrobisz nie bedzie niosło za sobą żadnych skutków...

                          Moja droga, jesteśmy dorosłe, Ty zdaje sie również, więc dobrze wiesz, że
                          jedyne, co możemy deklarować w jakiejś sprawie, to dołożenie wszelkich starań
                          (co też i zamierzam uczynić). Rzeczywistość jest bogata i nieprzewidywalna, i
                          nie wiemy nawet, czy dozyjemy następnego dnia, a co tu mówić o PEWNYM
                          osiągnięciu tego czy tamtego. Nie mówiąc już o tym, ze gdyby te przepisy
                          zostały zmienione, NA PEWNO nie będziesz wiedziala, że to ja przyłożyłam do
                          tego ręki. W związku z tym, Kiro, nawet gdybym odniosła pełen skuces, Ty i tak
                          niczego nie zobaczysz.

                          > gabinetów"wink))Bez komentarzasmile- jak sama prosisz!!!

                          Nieodmiennie mnie fascynuje, jak po skomentowaniu czegos podkreślasz, ze wcale
                          tego nie skomenmtowałaś, i to na prośbę przedmówcy. Rozdwojenie jaźni?
                          • kira_koslin Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 09.09.06, 15:46
                            gaudencja napisała:

                            > kira_koslin napisała:
                            >
                            > > Ahaaaaaaaa więc to co zrobisz nie bedzie niosło za sobą żadnych skutków..
                            > .
                            >
                            > Moja droga, jesteśmy dorosłe, Ty zdaje sie również, więc dobrze wiesz, że
                            > jedyne, co możemy deklarować w jakiejś sprawie, to dołożenie wszelkich starań
                            > (co też i zamierzam uczynić). Rzeczywistość jest bogata i nieprzewidywalna, i
                            > nie wiemy nawet, czy dozyjemy następnego dnia, a co tu mówić o PEWNYM
                            > osiągnięciu tego czy tamtego. Nie mówiąc już o tym, ze gdyby te przepisy
                            > zostały zmienione, NA PEWNO nie będziesz wiedziala, że to ja przyłożyłam do
                            > tego ręki. W związku z tym, Kiro, nawet gdybym odniosła pełen skuces, Ty i
                            tak niczego nie zobaczysz.

                            Brak logiki, brak logiki, Moja Droga - a sugerujesz, że jesteś
                            dorosła...Gaudencjo piszesz tu na tym forum, że zamierzasz dołożyć wszelkich
                            starań - dokładny cytat:
                            "Teraz jeśli chodzi o stan prawny jako taki - nie jestem prawniczką, ale
                            widziałam wystarczająco dużo problemów ze stosowaniem prawa, że i tu widzę, iż
                            wyrok NSA mógłby być zupełnie inny w zależności od sędzi i biegłych (tak, jak i
                            wyrok ws. Mercedes, kiedyś cytowany na forum). Kwestię nadawania imion powinno
                            się IMO dookreślić prawnie, i tak jak już pisałam, przy stosownej okazji
                            zrobię, co tylko będę mogła w tej sprawie"

                            Więc?..odpowiedz sobie


                            > > gabinetów"wink))Bez komentarzasmile- jak sama prosisz!!!
                            >
                            > Nieodmiennie mnie fascynuje, jak po skomentowaniu czegos podkreślasz, ze
                            wcale
                            > tego nie skomenmtowałaś, i to na prośbę przedmówcy. Rozdwojenie jaźni?
                            >
                            Juz dawno zauważyłam Twoją fascynację moimi wpisami. Przyznam że nie cenię tego
                            w żaden sposób...

                            Pozwolisz jednak że skończę dyskusję w tym wątku z Tobą, ponieważ odbiega
                            zupełnie od tematu wątku i forum. Nie oczekuję odpowiedzismilesmilesmilesmile

                            Więc-papa!
                            • gaudencja Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 09.09.06, 18:09
                              Kiro - wszelkie próby dyskusji z Tobą przypominają dyskusję z osobą głuchą, i
                              jest dla mnie wręcz niewiarygodne, jak to robisz, że jesteś nieprzemakalna na
                              zwyklą argumentację. A najbardziej mnie fascynuje, jak moje argumenty przeciwko
                              Tobie przejmujesz i usiłujesz ich użyć przeciwko mnie, tak jakbym ich nie była
                              wypowiedziala chwilę wcześniej. Baw się dobrze, ja również uważam ten podwątek
                              za zakończony.
    • kira_koslin Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 06.09.06, 23:19
      Gratulacje!
      Skoro o gustach się dyskutuje to właśnie udowodniłaś, że miałaś prawo tak
      nazwać swoją córkę jak chciałaś. Brawo!
      Twój post jest ważnym głosem na tym forum. Dla mnie argumenty że imię jest
      pretensjonalne, osmieszające są naduzyciem, To są wasze odczucia względem
      imienia ALE! to wcale nie oznacza, że tak jest w istocie!!! No chyba że jak
      nasz "prime minister" co niektórzy czują się kompetentni to uznawania ze czarne
      to nie czarne a białe to nie białe........
      I gaudencja sie pomyliła, to nie jest problem ani Twój ani Twojej
      córki...problem mają osoby którym to imię sie nie podoba i argumentują w ten
      sposób - to ich odczucia sa urażonewink

      Podziwiam siłę woli!!!
      • gaudencja Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 07.09.06, 18:16
        kira_koslin napisała:

        problem mają osoby którym to imię sie nie podoba i argumentują w ten
        > sposób - to ich odczucia sa urażonewink

        Nie zgadłaś.
        • kira_koslin Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 07.09.06, 21:06
          gaudencja napisała:

          > kira_koslin napisała:
          >
          > problem mają osoby którym to imię sie nie podoba i argumentują w ten
          > > sposób - to ich odczucia sa urażonewink
          >
          > Nie zgadłaś.

          Nie zgadywałam. Bo i zagadki tu żadnej nie masmile
          • gaudencja Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 07.09.06, 22:19
            Nie zgadywałaś, to i nie zgadłaś. Krótko mówiąc, mylisz się.
            • kira_koslin Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 07.09.06, 22:30
              Nie było zagadki więc nie zgadywałam...to bardzo proste aż dziw bierze, że nie
              możesz tego zrozumieć!
              Do widzenia...
              • gaudencja Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 07.09.06, 22:32
                Papaaaaaa!!!
                • jarkoni Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. 08.09.06, 08:11
                  Dzień dobry. Przeczytałem cały ten wątek, różne za i przeciw nadaniu dziecku
                  obco brzmiącego imienia...Proponuję spojrzeć, tak z ciekawości, do książki
                  Agnieszki Osieckiej "Szpetni czterdziestoletni", strona 68,
                  rozdział "Imiona"..Pozdrawiam
    • Gość: kajka pytanie do mamanicole - zmiana imienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 09:47
      Witaj Agnieszko!
      Nie będę wypowiadać się na temat słuszności nadania przez Ciebie takiego a nie
      innego imienia swojemu dziecku. To Twoje dziecko i Twój wybór i uważam, że
      należy to uszanować.
      Rozumiem, że zamieszczając ten post chciałaś pomóc osobom, które podobnie jak Ty
      miały taki a nie inny problem i chcesz im pomóc dzieląc się swoim doswiadczeniem.
      Ja nie mam takiego problemu ale mam pytanie dotyczące zmiany imienia dziecka.
      Może i w tej kwestii masz jako takie rozeznanie. Otóż interesuje mnie jak
      wygląda taka procedura (forma, dokumenty etc.) i jak to tak naprawdę jest w
      rzeczywistości. Czy można spotkać się z odmową zmiany imienia (imię nalezy do
      kręgu tzw. imion popularnych).
      Dzieki za informacje.
      • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 07.09.06, 09:50
        Jesli dziecko ma ponad pol roku, to obowiazuje Cie standardowa procedura zmiany
        imienia. Idz do USC, tam wypelnisz wniosek, koszty sa niewielkie (ponizej 100 zl).
      • mamanicole Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 07.09.06, 10:13
        Koszt to około 35 zł. Należy wypełnić wniosek w USC, w którym między innymi
        wpisuje się uzasadnienie chęci zmiany.
        Dobrym, mocnym uzasadnieniem jest to, jeśli np. wszyscy na Ciebie wołają "X",
        choć imię wpisane w akcie urodzenia masz "Y".
        Ja spotkałam się trzy razy w życiu z takim faktem.
        Pamietam raz, gdy na ślubie kolegi padło w przysiędze imię Arkadiusz powstał
        ogromny szum w kościele, bo wszyscy myśleli, że to Michał. smile)
        Rodzice nadali koledze imie Arkadiusz, ale wołali Michał i tak sie
        przyjęło. smile))Najważniejsze, że przyszła żona wiedziała o co chodzi. Śmiesznie
        by było, gdyby ona również się zdziwiła. wink

        Aga
        • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 07.09.06, 10:17
          Moj wujek jest Jozef Andrzej. Na cywilnym ciocia przysiegala Jozefowi, a w
          kosciele Andrzejowi...Zeby bylo smieszniej, moja mama nigdy nie pamieta, jakie
          jest drugie imie mojego ojca...Zawsze myli z Wiktorem (jest Witold, ojciec uzywa
          tylko pierwszej literki)...
        • pyziulka Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 10.09.06, 08:05
          Ja też mam zmienione imię i czasem są śmieszne sytuacje z tego powdu tongue_out Częśc
          rodziny z którą bardzo żadko sie spotykam zwraca sie do mnei moim starym
          imieniem, natomiast najbliższa rodzina jak i nowi znajomi wyłącznie imieniem
          nowym. Ja sie w tym łapię ale inni nie zawszetongue_out Imie miałam zmieniane w wieku
          11lat - poprostu i tak mama zwracała sie do mnie tym drugim imieniem, to
          pierwsze było tylkona wszystkich papierkach i w szkole. Nie podobało mi sie ono
          wiec też propozycja zmiany go na inne mnie ucieszyławink Ale lubię patrzeć na miny
          osób gdy mówię że sama wybrałam sobie imię - zdziwienie jest zawsze ogromne wink
          • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 10.09.06, 09:51
            Mma pytanie - jelsi jestes ochrzczona - jakie imie figuruje w ksiedze chrztow???
            Bedziesz brala slub pod starym imieniem??? Pzdr!
            • pyziulka Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 20:14
              Nie mam pojęcia jakie imię figuruje w księdze chrztów... Wydaje mi się iż jest
              to jednak to drugię imię gdyż z bierzmowaniem nie miałam problemów i nie
              musiałam przynosić zaświadczenia o zmianie imienia do kościoła - tylko
              zaswiadczenie ze byłam chrzczona i u I komunii wink

              Ślub bede brała pod nowym imieniem - tylko tego imienia tak naprawdę urzywam wink
              Większośc moich znajomych nie ma pojęcia o zmianie imienia. Moje stare imie jest
              przeszłościa i naparwedę nie korzystam z niego wogóle. Nawet na wypisie z aktu
              urodzenia które musiałam pobrac do dowodu z urzędu było moje nowe imię wink
              • olianka Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 20:34
                Pyziulko, a jakie imię zmieniłaś na jakie?
                • pyziulka Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 20:45
                  Imiona niby podobne do siebie - Marta zmieniałam na Martyna. Jednak dla mnie to
                  jest duza róznica. Pierwszego imienia nigdy nie lubiłam i źlemi się kojarzy -
                  choć sama nie wiem czemu wink A swoje nowe imię poprostu uwielbiam i jestem
                  szcześliwa że je posiadamwink Teraz mnóstwo małych Martynek biega ale moich
                  rówieśnic jest niewiele - ja osobiście spotkałam 1 wink Pewnie częśc z was powie
                  ze to prawie nie ma róznicy więc co to za zmiana ale powiem szczerze że dla mnie
                  miało to znaczenie. Byłam co prawda mała gdy imie zmieniono jednak bardzo sie
                  cieszyłam ze tak zrobiono. Najbliższa rodzina nigdy do mnie Marta nie mówiła -
                  tylko rodzina dalsza - w szkole też często urzywano imienia Martyna gdyz w
                  klasie byłąa juz jedna dziewczynka o imieniu Marta i w ten sposób nas rozróżniano wink
                  • kinga08 Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 11.11.06, 13:23
                    pyziulka napisała:

                    > Imiona niby podobne do siebie - Marta zmieniałam na Martyna. Jednak dla mnie to
                    > jest duza róznica. Pierwszego imienia nigdy nie lubiłam i źlemi się kojarzy -
                    > choć sama nie wiem czemu wink A swoje nowe imię poprostu uwielbiam i jestem
                    > szcześliwa że je posiadamwink Teraz mnóstwo małych Martynek biega ale moich
                    > rówieśnic jest niewiele - ja osobiście spotkałam 1 wink Pewnie częśc z was powie
                    > ze to prawie nie ma róznicy więc co to za zmiana ale powiem szczerze że dla mni
                    > e
                    > miało to znaczenie. Byłam co prawda mała gdy imie zmieniono jednak bardzo sie
                    > cieszyłam ze tak zrobiono. Najbliższa rodzina nigdy do mnie Marta nie mówiła -
                    > tylko rodzina dalsza - w szkole też często urzywano imienia Martyna gdyz w
                    > klasie byłąa juz jedna dziewczynka o imieniu Marta i w ten sposób nas rozróżnia
                    > no wink

                    Witam Cię MARTYNO! A jak zmianę imienia przyjęła reszta rodziny? W jakim byłaś
                    wieku gdy Ci zmieniono imię? Jakie było uzasadnienie zmiany imienia? Tak Cię
                    wypytuję ponieważ moja znajoma zastanawia się nad zmianą imienia córce, tylko
                    sprawa jest o tyle zawiła że dziecko jest ochrzczone i nie wie czy będzie mogła
                    zmienić to imię z chrztu. Czy miałaś może podobne doświadczenia?

                    Kinga
                    • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 11.11.06, 13:33
                      Juz Ci pisalam, ze imienia z chrztu sie nie zmieni...Ks. Popieluszko byl
                      ochrzczony jako Alfons i na Jerzego mu nie przemianowano. Moj wujek w papierach
                      cywilnych jest Jozef Andrzej i ciocia w USC przysiegala Jozefowi, ale w kosciele
                      juz przysiega byla wygloszona zgodnie z imieniem chrzcielnym: Andrzejowi...Ja
                      tez nie moglam przysiegac jako Anna Justyna, bo bylam chrzczona jednym
                      imieniem...A Pyziulka tutaj chyba od dawna nie zagladasad(((. Dodam, ze Martyna
                      Wojciechowska w papierach ma (a przynajmniej miala) tez Marta...
                      • kinga08 Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 12.11.06, 09:44
                        annajustyna napisała:

                        > Juz Ci pisalam, ze imienia z chrztu sie nie zmieni...Ks. Popieluszko byl
                        > ochrzczony jako Alfons i na Jerzego mu nie przemianowano. Moj wujek w papierach
                        > cywilnych jest Jozef Andrzej i ciocia w USC przysiegala Jozefowi, ale w kosciel
                        > e
                        > juz przysiega byla wygloszona zgodnie z imieniem chrzcielnym: Andrzejowi...Ja
                        > tez nie moglam przysiegac jako Anna Justyna, bo bylam chrzczona jednym
                        > imieniem...A Pyziulka tutaj chyba od dawna nie zagladasad(((. Dodam, ze Martyna
                        > Wojciechowska w papierach ma (a przynajmniej miala) tez Marta...

                        Annojustyno!
                        Dzięki za odpowiedź. Wprawdzie moja znajoma zwraca się innym imieniem do córki
                        ale, reszta rodziny tym co ma w papierach. Może dziecko jak będzie większe samo
                        sobie wybierze tak jak pyziulka. Narazie musi zaczekać.

                        Pozdrawiam
                        Kinga
                        • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 12.11.06, 11:02
                          Kinga, a moze to nadane imie wcale nie jest takie zle??? A to imie, ktorym mama
                          zwraca sie do coreczki to jej drugie imie, czy zupelnie inne? Moze sie kolezanka
                          przekona do imienia coreczki? Pzdr serdecznie!
                          • kinga08 Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 12.11.06, 13:00
                            annajustyna napisała:

                            > Kinga, a moze to nadane imie wcale nie jest takie zle??? A to imie, ktorym mama
                            > zwraca sie do coreczki to jej drugie imie, czy zupelnie inne? Moze sie kolezank
                            > a
                            > przekona do imienia coreczki? Pzdr serdecznie!

                            Annojustyno
                            Zwraca się zupełnie innym imieniem do córeczki. Córeczka ma oficjalnie na imię
                            Zosia, a mama do niej mówi Marta. Niewiem czy się przekona do pierwszego imienia
                            ponieważ już minęło pół roku i nadal tak nazywa córeczkę. Nawet tata małej
                            czasami z rozpędu też do niej powie Marta ale, chyba tylko dlatego że słyszy jak
                            żona się zwraca do dziecka.

                            Pozdrawiam
                            Kinga
                            • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 12.11.06, 16:56
                              Ja bym zostawila, zwlaszcza, ze dziewczynka jest juz ochrzczona. Na mame mojej
                              kolezanki tez wszyscy mowia Bozena, choc jest Maria (najlepsze, ze nikt nie wie,
                              skad ta Bozena sie wziela). Kolezanka mojej mamy to Pelagia, a znajomi mowia na
                              nia Lucyna. Troche oryginalnosci w zyciu nie zaszkodziwink)))). Pzdr!
                              • alagodz Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 12.11.06, 17:23
                                też znam Bożenę, a właściwie Marię, około 50-letnią.
                                Skąd taka moda na Bożenki?
                                • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 12.11.06, 17:48
                                  Ta pani jest kolo 60wink)))). A skad moda to nie wiem...A imie to chyba tylko w PL
                                  wystepuje???
                              • kinga08 Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 12.11.06, 18:32
                                annajustyna napisała:

                                > Ja bym zostawila, zwlaszcza, ze dziewczynka jest juz ochrzczona. Na mame mojej
                                > kolezanki tez wszyscy mowia Bozena, choc jest Maria (najlepsze, ze nikt nie wie
                                > ,
                                > skad ta Bozena sie wziela). Kolezanka mojej mamy to Pelagia, a znajomi mowia na
                                > nia Lucyna. Troche oryginalnosci w zyciu nie zaszkodziwink)))). Pzdr!

                                Annojustyno

                                Fajnie być oryginalną ale wydaje mi się, że w tym przypadku lepiej by było
                                zaczekać i zobaczyć jak dziecko będzie się czuło z tym aktualnym imieniem.
                                Chyba, że mama będzie wytrwałą zawodniczką i cały czas będzie mówić do dziecka
                                po swojemu. A córka się później sama określi które jej bardziej odpowiada.


                                Pozdrawiam
                                Kinga
        • lizzy9 Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 12:26
          Ja mam do Ciebie pytanie: moj synek urodzony 8 lat temu w UK, w brytyjskim
          akcie urodzenia ma Oscar Zbyszek. Tak ma tez w paszporcie brytyjskim, nie ma
          jeszcze polskiego aktu urodzenia, ani polskich dokumentow. Czy w USC beda
          chcieli mu zmienic na Oskar Zbigniew? Mam nadzieje, ze nie, bo do tego nie
          dopuszcze
          • mamanicole Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 12:48
            Wszystko zależy na kogo trafisz, przy rejestracji.
            Zauważyłam dziwna bieżność, że im mniejsza "wiocha" tym bardziej "ograniczeni"
            są Kierownicy USC.
            Dzwoniąc do róznych USC w Polsce dowiedziałm się, że np. we Wrocławiu i
            Warszawie nie widzą przeciwwskazań do nadania imion w obcej pisowni.
            Gdyby ktoś Ci wmawiał, że nie ma możliwości wpisania do polskiego aktu
            urodzenia imienia OSCAR, to nie daj się zbyć.

            Może się powtarzam, ale jako argument "za" możesz przytoczyć Kierownikowi USC,
            iż na dzień 31 marca 2001 r. w rejestrze PESEL, wpisane były przykładowo
            imiona: Nicole (1642 razy), a Jassica (1492 razy). (J.Grzenia, Słownik imion,
            Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2002).

            Mi również bardziej podoba się w pisowni OSCAR niż OSKAR.

            Gdybyś jednak trafiła na wyjątkowo upartego, "ograniczonego" i głuchego na
            Twoje argumenty urzędnika, to zażądaj wydania decyzji odmownej w tej sprawie.
            Nie daj się namówić, na tymczasowe zapisanie w akcie urodzenia imienia OSKAR,
            bo to tylko skomplikuje sprawę!!

            Pozdrawiam.
            Aga
            • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 12:53
              Jesli tata synka nie ejst POlakiem, moze przejsc Oscar. Natomiast polskie
              przepisy jednoznacznie zabraniaja nadawania imienia w formie zdrobnialej, chyba
              ze udowodnisz, ze w Wlk. Brytanii imie Zbyszek istnieje...
              • lizzy9 Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 13:04
                Oboje z mezem mamy podwojne obywatelstwa, czyli teoretycznie tata jest
                Polakiem. Ale jak to bedzie wygladac, jezeli w paszporcie brytyjskim dziecko
                ma Oscar Zbyszek, a w Polskim Oskar Zbigniew? W ogole sobie tego nie
                wyobrazam. Moze poczekac do momentu, kiedy syn skonczy 18 lat i bedzie staral
                sie o dowod osobisty, wtedy moze przepisy zmienia sie wink
              • mamanicole Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 13:14
                Fakt, ze Zbyszkiem może być już o wiele większy kłopot, gdyż urzędnik akurat ma
                prawo odmówić Ci przyjęcia imienia w formie zdrobniałej. sad
                (art 50 ust. 1 ustawy z dnia 29 września 1986r. Prawo o aktach stanu cywilnego)
                Aczkolwiek gdybyś się uparła, to na pewno znalazłabyś odstępstwa i przykłady na
                to, że zarejestrowane są osoby z imieniem w formie zdrobniałej.
                Wiem, ze są takie, np. Apolonia (zdrobniale Pola). Jedno i drugie imię można
                wpisać do aktu urodzenia.
                Nigdy nie zastanawiałam się nad tą kwestią, ale myślę, że sprawa również jest
                do wygrania.
                Jak sądzę ustawodawcy chodziło o to, by nie wpisywać zdrobnienia np. typu
                Agatka (zamiast Agata). Takie zdrobnienie po prostu może okazać się
                ośmieszające smile) (Czy z imieniem Agatka można być np. prezesem ogromnego
                koncernu, albo ministrem finansów. wink )
                Natomiast, co się tyczy imienia Zbyszek, to nie jest ono ośmieszające w żadnym
                wieku. Dobrze brzmi w odniesieniu do dwulatka jak również do 90-cio letniego
                staruszka.

                Aga
                • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 15:46
                  Hmm, przypomnialo mi sie cos: mielismy na studiach kolezanke Czeszke Lenke,
                  dlugo myslelismy, ze jest Lena...Zbyszko by jeszcze przeszlo - jest takie imie,
                  a brzmi prawie identycznie jka Zbyszek...
                  • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 17:34
                    Zbyszko jest zdrobnieniem od imion zaczynających się na "Zby-" (Zbigniewa tez,
                    bo powinien on brzmieć Zbygniew).
                    • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 17:59
                      Ale ja naprawde spotkalam sie z taka pelna forma imienia (wspolczesnie!). W
                      koncu byl Zbyszko z Bogdanca...
                      • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 19:51
                        I właśnie Zbyszko był zdrobnieniem. Danusia też. I Jagienka.
                        • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 20:03
                          Masz racje. Tak samo jak Mackosmile))). Ale naprawde widzialam Zbyszka (mian.
                          Zbyszko) jako pelna forme...W kazdym razie lepsza niz Zbyszek jako pelne imie.
                          • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 20:54
                            annajustyna napisała:

                            > Masz racje. Tak samo jak Mackosmile))). Ale naprawde widzialam Zbyszka (mian.
                            > Zbyszko) jako pelna forme...

                            Ależ stuprocentowo Ci wierzę, bywała na forum nawet mama Zbyszka (przez 'o' na
                            końcu). A ostatnio poznałam Hankę. Ale to, że imię jest rejestrowane, nie czyni
                            go jeszcze nie-zdrobnieniem. Czy masz Rymuta?
                            • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 21:31
                              Niestety nie mam...A Hanka pewnie tak jak Anka??? Wydaje mi sie, ze Tomek jako
                              pelne imie (Tomko z ukrainska) chyba tez sie zdarzylo, ale nie jestem pewna...
                              • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 21:43
                                W Rymucie jest bardzo, bardzo wiele zdrobnień.
                • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 17:33
                  mamanicole napisała:

                  > ośmieszające smile) (Czy z imieniem Agatka można być np. prezesem ogromnego
                  > koncernu, albo ministrem finansów. wink )

                  Jednakowo mi trudno wyobrazić sobie w tej roli Agatkę, jak i Nicole albo
                  Mariolę.
                  • blaszany_dzwoneczek Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 17:36
                    Albo Zbyszka.
                    • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 17:40
                      Otóż to.
                  • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 20:27
                    gaudencja napisała:

                    > mamanicole napisała:
                    >
                    > > ośmieszające smile) (Czy z imieniem Agatka można być np. prezesem ogromnego
                    > > koncernu, albo ministrem finansów. wink )
                    >
                    > Jednakowo mi trudno wyobrazić sobie w tej roli Agatkę, jak i Nicole albo
                    > Mariolę.
                    >
                    Kiepska wyobrażnia jednym słowem.
                  • mamanicole Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 09:28
                    No cóż, bardzo ograniczona wyobraźnia!!!

                    Mam wrażenie, że gaudencja, annajustyna (i kilka osób z tego forum) są
                    nawiedzone. Świadczyć może o tym fakt jak z uporem maniaka, próbują wmówić mi i
                    innym osobom, że wybrane przez nas imiona są "fu". wink)
                    (Każdy oczywiście ma prawo do wyrażenia swoich opinii, ale powtarzanie w kółko
                    tego samego, za każdym razem w innej formie, jest nienormalne.)

                    Widzę, że macie wiele do powiedzenia, nawet jeśli nikt się Was o zdanie nie
                    pyta.

                    Wiele osób wyraża na tym forum swoje zdanie, w tym, bądź innym temacie, ale nie
                    z taką częstotliwością jak Wy. Ciekawe??
                    Zauważyłam, że nie ma postu , w którym nie miałybyście nic do napisania. To
                    chore??

                    Jeśli chodzi o mnie, to mam silną osobowość, jasno wytyczone cele w życiu i
                    jestem konsekwentna w swoim działaniu.
                    Nie robi na mnie wrażenia (takiego jak oczekujecie) Wasza, "jakże subtelna",
                    próba obrażenia mnie i mojego Dziecka.smile)
                    Wyobraźcie sobie, że jestem osoba wykształconą i oczytaną, podobnie jak Wy. (O
                    czym można się przekonać czytając Wasze wypowiedzi miedzy wierszami. Non stop
                    to podkreslacie).
                    Jak sądzę różnimy się tylko światopoglądem.
                    Wobec powyższego ja nie przekonam Was do imienia Nicole, a Wy mnie do Teofili.
                    (Bądź innego ośmieszającego imienia w moim mniemaniu).
                    Tak więc, nie silcie się w tym kierunku, bo to szkoda tylko Waszej energii.
                    Poświecicie swój czas w godnym uznania kierunku.

                    Może czas otoczyć się gromadką dzieci i nadać im Wasze ulubione imiona??
                    Zapewniam Was, ze przy dwójce lub tróje Dzieciaczków, nie będziecie mieć czasu
                    na "duperele". Wtedy będziecie miały, o czym dyskutować. O kaszkach, kupkach i
                    nie daj Boże chorobach.
                    Nie mówię tego złośliwie!! Podejrzewam, że brak Wam w codziennym życiu radości
                    i problemów. Traktujecie wirtualny świat jak swój drugi dom. (Świadczyć może o
                    tym czas, w jakim się wypowiadacie na forum.)
                    Nie macie, czym żyć w „realu”, więc od rana do wieczora, gadacie o tym samym
                    jak "nawiedzone ciotki" smile))

                    Dziwie się, że osoby tak oczytane i wykształcone posługują się, tak mało
                    ambitnymi chwytami, jak: czepianie się przeliterowań, skrótów myślowych.
                    Mam wrażenie, że gdybyście mogły to byście ukamieniowały osobę o innych
                    poglądach niż Wasze.

                    >Wiesz chyba tyle o internecie, żeby zdawać sobie sprawę z tego, iż Wikipedia
                    jest
                    dziełem amatorów.>

                    Gaudencjo:
                    Chyba nie jesteś ignorantką? Czy ignorujesz mnie, jako swojego przeciwnika, czy
                    ignorujesz amatorów tworzących wikipedię??
                    Czy sądzisz, że takimi argumentami posługiwałam się w walce z urzędnikiem?
                    Jesteś pretensjonalna.

                    Do innych forumowiczów:
                    Skorzystałam z Wikipedii, by zachęcić lizzy9 do poszukiwań w bardziej
                    wiarygodnych źródłach.

                    Szkoda, że nie podpisujesz się swoim imieniem.
                    Czyżby było one ośmieszające, infantylne, czy też pretensjonalne.
                    (To ulubione Wasze określenia imion, które Wam się nie podobają.)

                    Aga
                    • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 09:55
                      Wydaje mi sie, ze Twoje zarzuty wzgledem nas mozna tez spokojnie odniesc do
                      Ciebie. Jestes nawiedzona, ba, udowodnilas to nawet przed sadem.
                      • mamanicole Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 10:04
                        Mylisz się!
                        Twoje odniesienie jest nielogiczne!
                        Przed sądem walczyłam w swojej sprawie. Broniłam swojego zdania.
                        Zarzuty wobec Was można spokojnie odnieść w sosunku do Kierownika USC, bo to
                        własnie on chciał, podobnie jak Wy, narzucić "KOMUŚ" swoje zdanie.

                        Aga
                        • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 10:15
                          Ale niekoniecznie uzywal przy tym inwektyw??? Czy mysmy napisaly, ze jestes taka
                          i owaka??? Nie, mysmy odnosily sie do pewnego zjawiska (w tym przypadku nazwy
                          wlasnej), a nie do konkretnych osob. Subtelna roznica, ale istotna. A imie
                          Nicole swoja droga zawsze mi sie podobalo - za granica. Do Twojej wiadomosci -
                          nie jestem w 100% Polka, nie mieszkam za granica, nie mowie na co dzien po
                          polsku. Zarzuty zasciankowosci sa wiec bez sensu...
                          • mamanicole Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 10:40
                            Obelg i zniewagi słownej używacie bardzo często między wierszami.
                            Zaglądnęłam do kilku wątków i widzę, że często macie swoje rozmówczynie za tępe
                            idiotki.
                            Być może nie rzucacie wprost inwektywami, ale w bardzo finezyjny sposób
                            podkreślacie brak inteligencji u osób, które reprezentują odmienne poglądy niż
                            Wasze.
                            To takie kulturalne zachowanie przez bardzo małe "K"

                            Aga
                            • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 10:48
                              Mialo byc "mieszkam za granica", partykula "nie" wdarla sie podstepem do mojej
                              wypowiedzi...To Ty powiedzialas, ze mamy niektore rozmowczynie za tepe idiotki,
                              nie my!!! Na zlodzieju czapka gore?smile)))
                            • blaszany_dzwoneczek Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 10:48
                              To ja poproszę linki do tych wypowiedzi (przykłady), bo z niczym takim się tu
                              nie spotkałam. Poza tym pamiętaj, że między wierszami to każdy może zobaczyć to
                              co chce, zależnie od ogólnego nastawienia. Na przykład mój mąż nieraz takie
                              "między wierszami" mi wmawia, że ze zdumienia wyjść nie mogę smile
                              • mamanicole Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 11:31
                                To są przykłady:
                                -obelg -„durni rodzice”
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=28111214&a=28112536
                                -obrażania rodziców „między wierszami”
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=28491296&a=40313578
                                Więcej przykładów można znaleźć na tym forum, ale mam lepsze zajęcie niż
                                przeglądanie każdego wątku.

                                Swoja droga, szczere wyrazy współczucia, z powodu męża!! wink

                                Aga
                                • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 11:36
                                  O ile mi wiadomo, tom "AnnaJustyna", a nie Moofka badz Tradycja...
                                  • mamanicole Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 12:01
                                    Ależ jesteś kobieto upierdliwa.
                                    Jak tak bardzo chcesz to masz:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=47593874&a=47624736
                                    Trzeba być naprawde debilem, by nie odczytać jakie emocje towarzyszyły Ci przy
                                    pisaniu tego postu.
                                    Właśnie w tak "subtelny" sposób starasz się powiedzieć, że ludzie którzy
                                    wybieraja dla swoich dzieci imiona Olivier, Xavier, Nicole (i inne które nie są
                                    w Twoim guscie) pochodzą z nizim społecznych.

                                    Kim doprawdy jesteś, by osadzać w ten sposób ludzi???
                                    • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 12:03
                                      Karkiem czy solara nie jestem...Opisalam, co widzialam. To Ty uznalas, ze to
                                      ludzie z nizin...
                                      • mamanicole Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 13:12
                                        Nie jestem pierwszą osoba na forum, która zwraciła uwagę na "pewne" zachowania
                                        osób czesto wypowiadających sie na tym forum.

                                        -„sobotnia refleksja”
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=39962412&a=39962412
                                        „Odnosze nieodparte wrazenie, iz watki zakladane na forum mozna podzielic
                                        zasadniczo na 3 grupy: imiona ladne w opinii forumowiczek i te "blllleeee,
                                        fuuuj", rankingi i porady w konkretnej sytuacji-wybor z kilku imion.” (..)
                                        „Za duzo jest moim zdaniem prob kreowania gustow i czesto naprawde nieladnych
                                        podsumowan, malo wyrozumialosci np. dla literowek.”

                                        -„ksenofobia na forum”
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=48460138&a=48460138
                                        „Myślę, że „przodowniczkom”, tak naprawdę nie chodzi o podzielenie się swoim
                                        zdaniem, lecz o narzucenie swojego zdania. Przeraża mnie jak na każdym kroku
                                        obraża się tu odczucia i uczucia innych osób.”

                                        -„do niezadowolonych” forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                        f=12924&w=39983531&a=40017562

                                        „nie podoba mi sie KEVIN dla twojej Gaudencjo informacji. A chodzi o to, ze
                                        stworzyła się grupa która w bardzo niesmaczny nieraz sposób tego typu imiona
                                        ośmiesza a ludzi nadających takie imiona traktuje jak patologie spoleczne. Jak
                                        kogoś gorszego od takiego co nazwał dziecko "józef" to jest własnie
                                        nietolerancja na forum. Kazdy ma swój gust i należałoby uszanować wybory i
                                        gusta innych ludzi. nawet jesli jest to "tleniona blondyna po podstawówce czy
                                        kark spod bloku" .”


                                        Hmmm...zastanawiające, że tak Was odbieraja ludzie. Czyżby te i inne osoby
                                        również się myliły???

                                        Dalsze udowadnianie Wam, że czarne jest czarne, a nie białe uważam za
                                        bezsensowne.

                                        Aga


                                        Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie
                                        jestem pewien co do tej pierwszej.(Albert Einstein)


                                        • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 13:17
                                          W takim razie, czy osoby, ktore odbieraja nas inaczej tez sie myla??? Bo
                                          znalazlas trzy glosy urazonej innosci??? Czy jesli napisze, ze ktos, kto mowi
                                          brzydkim jezykiem (akcent, dobor slow, gramatyka), nie robi wrazenia osoby
                                          oczytanej, to bede niesprawiedliwa/nietolerancyjna/uwsteczniona? Wg Ciebie
                                          pewnie tak...Dobro fryzury i stroju to tez wizytowka. A imie...Piekne imie jest
                                          niczym gwiazda u skroni - jak napisala Deotyma, a ktora to maksyme jedna z
                                          uczestniczek tego forum ma w sygnaturze...
                                          • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 13:23
                                            POwinien byc "dobor fryzury", przepraszam za literowke...Tak samo za brak
                                            polskich liter, ale mam klawiature QWERTZ...
                                        • kaeira Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 14:36
                                          mamanicole napisała:
                                          > Nie jestem pierwszą osoba na forum, która zwraciła uwagę na "pewne" zachowania
                                          > osób czesto wypowiadających sie na tym forum.
                                          >
                                          > -„do niezadowolonych” forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                          > f=12924&w=39983531&a=40017562
                                          > Kazdy ma swój gust i należałoby uszanować wybory i
                                          > gusta innych ludzi. nawet jesli jest to "tleniona blondyna po podstawówce czy
                                          > kark spod bloku" .”
                                          >
                                          > Hmmm...zastanawiające, że tak Was odbieraja ludzie. Czyżby te i inne osoby
                                          > również się myliły???

                                          No cóż, uważam, że akurat ta osoba się myli, i to głęboko. Nie widzę potrzeby
                                          "szanowania" wyborów i gustów różnych osób. Dlaczego mam szanować gust pana
                                          Kark-spod-bloku albo Pani Blondyny, jeżeli np. na ich widok odczuwam np.
                                          obrzydzenie albo rozbawienie?

                                          Fakt, że imię jest szeroko odbierane jako np. nadawane przez tzw. niższe klasy
                                          społeczne, albo przez "pretensjonalnych nowobogackich" jest dla mnie osobiście
                                          bardzo ważne. Mogę się z tym odbiorem osobiście nie zgadzać, ale muszę przyjąc
                                          go do wiadomości, i wezmę pod uwagę przy wyborze imienia. I jest jeden z
                                          najwazniejszych dla mnie czynników. Dlatego chętnie się dowiem, jeżeli np. moje
                                          ukochane imię kojarzy się komuś z "karkiem po podstawówce".
                                          • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 14:47
                                            A jakie to imie??? Bo Kaeira kojarzy mi sie z Keira, b. urodziwa i razcej
                                            utalentowana, choc jak na moj gust zbyt chuda, aktorka...
                                        • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 23:06
                                          mamanicole napisała:

                                          > Hmmm...zastanawiające, że tak Was odbieraja ludzie. Czyżby te i inne osoby
                                          > również się myliły???

                                          No wiesz, musisz wziąć wszystkie osoby, które są "za" i "przeciw", a potem je
                                          zważyć. Która grupa waży więcej, ta ma niechybnie rację.
                                          • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 07:52
                                            Bo kazdy kg obywatela dobrem wspolnym narodu!!!
                                          • a_weasley Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 11:51
                                            gaudencja napisała:

                                            > mamanicole napisała:
                                            >
                                            > > Hmmm...zastanawiające, że tak Was odbieraja ludzie. Czyżby te i inne
                                            > > osoby również się myliły???

                                            > No wiesz, musisz wziąć wszystkie osoby, które są "za" i "przeciw", a potem je
                                            > zważyć.

                                            I w ten sposób otrzymamy średnią ważoną.
                                    • a_weasley Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 11:49
                                      mamanicole napisała:

                                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=47593874&a=47624736
                                      > Trzeba być naprawde debilem, by nie odczytać jakie emocje towarzyszyły Ci przy
                                      > pisaniu tego postu.

                                      Proponuję przy czytaniu notek skupiać się na tym, co autor napisał, a nie wdawać
                                      się w spekulacje na temat jego stanów emocjonalnych. Wszyscy lepiej na tym
                                      wyjdziemy. Tu jest forum dyskusyjne, a nie gabinet psychoterapeuty.

                                      > Właśnie w tak "subtelny" sposób starasz się powiedzieć, że ludzie którzy
                                      > wybieraja dla swoich dzieci imiona Olivier, Xavier, Nicole (i inne które
                                      > nie są w Twoim guscie) pochodzą z nizim społecznych.

                                      Ciekawe.
                                      Czytałem wskazaną notkę i widzę tam konkretną sytuację podaną jako przykład
                                      zjawiska, szeroko występującego: że mianowicie wśród osób o imionach
                                      obcobrzmiących, nie zakorzenionych w polszczyźnie - zwłaszcza anglosaskich i
                                      latynoskich, jest nadreprezentacja przedstawicieli tzw. dołów społecznych.
                                      Natomiast nie wynika z niej, by autorka uważała, że nadanie takiego imienia
                                      automatycznie i niezawodnie świadczy, że rodzice pochodzą z wymienionych dołów.
                                • blaszany_dzwoneczek Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 11:53
                                  mamanicole napisała:

                                  > To są przykłady:
                                  > -obelg -„durni rodzice”
                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=28111214&a=28112536
                                  > -obrażania rodziców „między wierszami”
                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=28491296&a=40313578
                                  > Więcej przykładów można znaleźć na tym forum, ale mam lepsze zajęcie niż
                                  > przeglądanie każdego wątku.

                                  Zarzuty swoje skierowalaś personalnie do Gaudencji i Annyjustyny oraz zapewne do
                                  innych stałych bywalców forum. A jako przykład mający uzasadnić zarzuty do nich
                                  kierowane przytaczasz posty innych osób, ktorych w ogóle nie kojarzę ???

                                  > Swoja droga, szczere wyrazy współczucia, z powodu męża!! wink

                                  Nie oczekuję wyrazów współczucia i nie są mi potrzebne z tego powodu.
                                • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 23:04
                                  mamanicole napisała:

                                  > To są przykłady:
                                  > -obelg -„durni rodzice”
                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=28111214&a=28112536

                                  Mamonicole. Było już widać, ze niespecjalnie orientujesz się w zasadach
                                  działania forum, ale cytowanie przeciwko nam postów z innego forum to już
                                  doprawdy gruba przesada. Upraszam o stosowanie elementarnej logiki.

                                  BTW, pozdrowienia dla moofki, jeśli to czyta.
                            • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 23:01
                              mamanicole napisała:

                              > Być może nie rzucacie wprost inwektywami, ale w bardzo finezyjny sposób
                              > podkreślacie brak inteligencji u osób, które reprezentują odmienne poglądy
                              niż
                              > Wasze.

                              A im subtelniej się powie dyskutantowi o odmiennych poglądach, że jest idiotą,
                              tym większe się zyskuje uznanie wśród koleżanek i kolegów. Byłaś kiedyś
                              świadkiem dyskusji jakichś naukowców, zwłaszcza humanistów? Filozofów na
                              przykład? Och, dopiero stawiam pierwsze kroki w tej trudnej sztuce, ale mam
                              nadzieję kiedyś osiągnać w niej dobry poziom. Przypomniałaś mi, że muszę się
                              wziąć za solidne ćwiczenia.
                              • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:26
                                gaudencja napisała:

                                Och, dopiero stawiam pierwsze kroki w tej trudnej sztuce, ale mam
                                nadzieję kiedyś osiągnać w niej dobry poziom. Przypomniałaś mi, że muszę się
                                wziąć za solidne ćwiczenia.

                                Doprawdy...przygotuj się na wiele pracy w tej dziedzinie. Z tym optymizmem na
                                Twoim miejscu bym jednak uważała....
                                • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:39
                                  kira_koslin napisała:

                                  > Doprawdy...przygotuj się na wiele pracy w tej dziedzinie. Z tym optymizmem na
                                  > Twoim miejscu bym jednak uważała....

                                  Jestem świadoma, że czeka mnie wiele pracy big_grin
                                  • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:45
                                    gaudencja napisała:

                                    > kira_koslin napisała:
                                    >
                                    > > Doprawdy...przygotuj się na wiele pracy w tej dziedzinie. Z tym optymizme
                                    > m na
                                    > > Twoim miejscu bym jednak uważała....
                                    >
                                    > Jestem świadoma, że czeka mnie wiele pracy big_grin

                                    To dobrze -że jestes świadoma!
                                    • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:47
                                      Kiro, nie przynudzaj.
                                      • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:51
                                        oto klasa sama w sobie!!

                                        Ale poćwicz jeszczesmilesmilesmilesmile
                                        • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:56
                                          Kiro, wybacz, ale do stosowania subtelnych aluzji trzeba mieć jeszcze
                                          odpowiedniego partnera. Żegnam panią, dobranoc.
                    • kaeira Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 12:03
                      <mamanicole>, jak wiesz, jestem w sprawie prawa do nadawania imion *całkowicie*
                      po twojej stronie. Tym niemniej uważam, że obrażanie i insynuacje w twoim poście
                      pod adresem użytkowników/czek forum mając inne zdanie jest nie do przyjęcia.
                      (Chociaż dobrze rozumiem twoją irytację!) Natomiast, "subtelne dawanie do
                      zrozumienia" i "finezyjne podkreślanie braku intligencji to według mnie, owszem,
                      cześc cywilizowanej debaty. Co nie znaczy, że musi się podobac.

                      mamanicole napisała:
                      > (Każdy oczywiście ma prawo do wyrażenia swoich opinii, ale powtarzanie w kółko
                      > tego samego, za każdym razem w innej formie, jest nienormalne.)
                      No, nie do końca. Ja zawsze bedą powtarzac to samo o prawie rodziców od
                      nadawania imienia jakie wybiorą.

                      > Zauważyłam, że nie ma postu , w którym nie miałybyście nic do napisania. To
                      > chore??
                      Nie chore. Po prostu są osoby, które interesują imiona, i lubia się na ich temat
                      czesto (albo bardzo często) wypowiadac. Osobiście codziennie spędzam sporo czasu
                      na forach poświeconych imionom.

                      > Może czas otoczyć się gromadką dzieci i nadać im Wasze ulubione imiona??
                      > Zapewniam Was, ze przy dwójce lub tróje Dzieciaczków, nie będziecie mieć czasu
                      > na "duperele". Wtedy będziecie miały, o czym dyskutować. O kaszkach, kupkach i
                      > nie daj Boże chorobach.
                      > Nie mówię tego złośliwie!! Podejrzewam, że brak Wam w codziennym życiu radości
                      > i problemów. Traktujecie wirtualny świat jak swój drugi dom. (Świadczyć może o
                      > tym czas, w jakim się wypowiadacie na forum.)
                      > Nie macie, czym żyć w „realu”, więc od rana do wieczora, gadacie o
                      > tym samym jak "nawiedzone ciotki" smile))

                      Te uwagi są ABSOLUTNIE nie na miejscu. I dość głupie, szczerze mówiąc.

                      > Szkoda, że nie podpisujesz się swoim imieniem.
                      > Czyżby było one ośmieszające, infantylne, czy też pretensjonalne.
                      > (To ulubione Wasze określenia imion, które Wam się nie podobają.)

                      Znowu zupełnie nie na miejscu! Dobrze wiesz (mam nadzieję), że wiekszość osób
                      nie używa w Internecie swoich prawdziwych imion.
                    • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 22:56
                      mamanicole napisała:

                      > No cóż, bardzo ograniczona wyobraźnia!!!

                      Zadziwiasz mnie. Rozumiem, że jeśli Ty nie możesz sobie wyobrazić w roli
                      prezesa banku Agatki, to jesteś osobą światłą i liberalną, a jeśli ja - Agatki
                      i Nicole, jestem osobą ograniczoną i zaściankową. Niezwykle interesujaca
                      koncepcja i pozwól, że jej nie skomentuję, ponieważ świadczy o Tobie dobitnie
                      nawet bez jakichkolwiek dalszych komentarzy.

                      > Mam wrażenie, że gaudencja, annajustyna (i kilka osób z tego forum) są
                      > nawiedzone. Świadczyć może o tym fakt jak z uporem maniaka, próbują wmówić mi
                      i
                      >
                      > innym osobom, że wybrane przez nas imiona są "fu". wink)

                      Nic Ci nie wmawiam, dla mnie możesz i nie istnieć w ogóle, być botem, który
                      generuje kontrowersyjne wątki. Wypowiedziałam tylko w poście powyżej swoją
                      opinię, i doprawdy nie rozumiem, dlaczego uwazasz, że możesz się wypowiadac o
                      Agatce, a ja nie mogę napisać tego samego o Nicole. Może mi wytłumaczysz powód:
                      obiektywną wyższość Nicole nad Agatką lub inną przyczynę.

                      > Widzę, że macie wiele do powiedzenia, nawet jeśli nikt się Was o zdanie nie
                      > pyta.

                      Na tym polega forum. Kazdy moze coś napisać niepytany. Mam nadzieję, ze jesteś
                      tego świadoma.

                      > Zauważyłam, że nie ma postu , w którym nie miałybyście nic do napisania.

                      Dziękuję za komplement, że każdy nasz post jest treściwy i ważki. Cieszę się z
                      tej opinii. Pochlebiasz nam.

                      > Jeśli chodzi o mnie, to mam silną osobowość, jasno wytyczone cele w życiu i
                      > jestem konsekwentna w swoim działaniu.

                      Brawo dla tej pani.

                      > Wobec powyższego ja nie przekonam Was do imienia Nicole, a Wy mnie do
                      Teofili.
                      > (Bądź innego ośmieszającego imienia w moim mniemaniu).

                      A tak liczyłam na to, że pobiegniesz do USC i zmienisz córce imię na Teofilę
                      natychmiast pod wpływem lektury tego wątku.

                      > Zapewniam Was, ze przy dwójce lub tróje Dzieciaczków, nie będziecie mieć
                      czasu
                      > na "duperele". Wtedy będziecie miały, o czym dyskutować. O kaszkach, kupkach
                      i
                      > nie daj Boże chorobach.

                      To Twój szczyt aspiracji - dyskutowanie o kaszkach i kupkach? A może jeszcze o
                      Kaszkach i Kupkach? Gratuluję. Rzeczywiście różnimy się światopoglądem.

                      Traktujecie wirtualny świat jak swój drugi dom. (Świadczyć może o
                      > tym czas, w jakim się wypowiadacie na forum.)

                      Jesteś wyrodną matką, ponieważ zamiast zajmować się gotowaniem obiadu lub
                      zmywaniem po nim, piszesz posty. Świadczy o tym czas, w jakim się wypowiadasz
                      na forum.

                      > Gaudencjo:
                      > Chyba nie jesteś ignorantką? Czy ignorujesz mnie, jako swojego przeciwnika,
                      czy
                      >
                      > ignorujesz amatorów tworzących wikipedię??
                      > Czy sądzisz, że takimi argumentami posługiwałam się w walce z urzędnikiem?
                      > Jesteś pretensjonalna.

                      Wyzwisk ad personam nie skomentuję. Natomiast na przyszłość, zamiast lżyć
                      dyskutanta, panuj nad kontekstem, w którym przytaczasz dane źródło. Co do
                      Wikipedii: nie ignoruję tych amatorów, którzy do niej przyłożyli ręki, choćby z
                      tego prostego powodu, że choćbym bardzo chciała, nie jestem w stanie zignorować
                      sama siebie. Papa smile
                    • kika9910 Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 12.11.06, 23:38
                      spedzam wiele czasu za granica ,moj syn bedzie chodzil do przedszkola i szkol
                      raczej nie w polsce bo zimy w tym kraju nie dam rady przezyc ,chcialabym dac
                      synowi imie John ,mysle ze w dzisiejszych czasach mozna dziecko narazic na
                      wieksza smiesznosc jesli da sie imie z polskim sz,cz,rz ,ktorego i tak nikt nie
                      wymawia w hiszpani czy na hawajach ,wiec uwazam ze najwazniejsza jest ocena
                      rodzicow co jest dobre dla naszego dziecka ,imie John nawet w takim zasciankowo-
                      koscielnym panstwie jak polska nie jest trudnym dla wymowy i znanym imieniem
                      (wielu slawnych ludzi nosilo to imie ) , czy moge zarejestrowac to imie jesli
                      urodze dziecko w Polsce ?
                      • annajustyna Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 13.11.06, 10:01
                        Jesli ojciec chlopca jest obcokrajowcem, to tak. A gdzie masz sz, cz w polskiej
                        wersji Jan???
                        • kika9910 Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 13.11.06, 21:27
                          zarowno ojciec dziecka jak i ja mamy obywatelstwo polskie, a imie john jest w
                          kazdym kraju rozpoznawalne w odroznieniu do polskiego odp.jan ,podkreslam ze
                          dziecko nie bedzie chodzilo w polsce do szkol ,moge oczywiscie urodzic w kraju
                          gdzie dziecko bedzie mialo obywatelstwo kraju w ktorym sie urodzi i tam nie ma
                          zadnych problemow z nadaniem imienia john ,ale byc moze urodze w polsce i co
                          wowczas ? a nawiasem to nawet w dalekich komunistycznych Chinach jest trend
                          nadawania dzieciom imion typu bill ,tom,john ,bo z takim imieniem sa latwiej
                          rozpoznawalni w swiecie biznesu i latwiej nawiazywac kontakty niz z kims kto
                          ma imie li ,tse czy nat ,lub jan ,ale to jest sprawa indywidualnych
                          pogladow ,nie nalezy nikomu niczego narzucac ,ja z doswiadczenia wiem ze lepiej
                          bedzie gdy mieszkajac i poruszajac sie po roznych krajach moj syn bedzie mial
                          imie rozpoznawalne w Azji ,w meksyku czy w europie ,wiec jesli ktos potrafi
                          pomoc aby nadac takie imie w polsce to prosze o ustawy na jakie mozna sie
                          powolac lub kazde dobre rady jak tego dokonac ,
                          • olianka Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 13.11.06, 21:34
                            W Waszej sytuacji nadanie imienia John jest niezgodne z polskimi przepisami.
                            Możesz wybrać dla syna imię, które w większości języków brzmi tak samo, np Adam.
                            • gaudencja Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 13.11.06, 22:04
                              olianka napisała:

                              > Możesz wybrać dla syna imię, które w większości języków brzmi tak samo, np
                              Adam

                              ...albo, szukając choćby w amerykańskiej pierwszej 10-tce - Daniel, Antoni
                              (bardzo podobnie do angielskiego Anthony'ego); na dalszych miejscach z
                              identyczną pisownią, co w Polsce, mamy po angielsku takie imiona, jak Samuel,
                              Gabriel, Robert, Zachary, Aidan (tak, tak, takie imię można zarejestrowac w
                              Polsce spokojnie, jest w "Słowniku imion" Ossolineum), Jordan, Aaron, Adam
                              właśnie, Julian, Sebastian. Czy nie prościej wybrac jedno z tych imion, zamiast
                              bić się o jakiegoś Johna, który może jest rewelacyjny na warunki
                              międzynarodowe, ale u polskiego dziecka brzmi po prostu śmiesznie?
                              • Gość: kika9910 Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? IP: *.eranet.pl 14.11.06, 00:37
                                jestem wdzieczna za wiele przykladowych imion rozpoznawalnych i mogacych nosic miano miedzynarodowych ,nic im nie ujmujac bardzo prosze jedynie uwzglednic nasze prawo jako .rodzicow do wyboru tego imienia wg. np naszego gustu i trudno aby zaczelo sie komus podobac cos tylko dlatego ze jest to dozwolone i bardziej pasuje wg Pani do dziecka polskiego ,nadal nie uwzglednia Pani ze moje dziecko z dzieckiem polskim bedzie mialo tylko jeden wspolny czynnik paszport
                                • annajustyna Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 14.11.06, 08:56
                                  Ale polskiego chyba dziecko nauczysz? Jest udowodnione, ze dziecko wychowywane
                                  od malenkosci w dwoch jezykach jest bystrzejsze. Do Abieli: zgadzam sie! Znam w
                                  Niemczech dwoch Johnnych - jeden z bylej NRD i faktycznie ma na imie John, drugi
                                  z Bawarii i naprawde nazywa sie Johannes (przepiekniesmile)))). Faktycznie
                                  amerykanskie imie w Niemczech wskazuje czesto na pochodzenie z tzw. nowych
                                  landowsad((((.
                                • Gość: zo0 Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? IP: *.crowley.pl 14.11.06, 10:41
                                  Skoro nie chcesz zeby mialo z polska cokolwiek wspolnego poza paszportem to jaki
                                  problem w urodzeniu dziecka zagranica? Jesli tak ci w tym kraju zle - emigruj,
                                  jako podatnicy nie bedziemy musieli sie dokladac na dziecko, ktorego rodzice nie
                                  zycza sobie by mialo z Polska cokolwiek wspolnego smile
                                  Przy okazji rozwiazesz tez problem z nadaniem mu imienia John
                                  • Gość: kika9910 Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? IP: *.eranet.pl 14.11.06, 12:06
                                    teraz to dziekuje rowniez za dodatkowe rady typu ,emigruj z polski i pytania
                                    typu czy dziecko bedzie znalo polski ,te kwestie sa wazne tylko dla mnie i
                                    mojego dziecka ,doprawdy nie szukam porad na odnalezienie celu i sensu zycia -
                                    co jest ,co powinnobyc itp .pytanie moje jest czysto techniczne i dotyczy
                                    nadania tegoz imienia w polskim urzedzie ,jesli moje dziecko urodziloby sie w
                                    polsce (co biore za mozliwe ).kazda z nas ma jakies pytania ,kto pyta nie
                                    bladzi smile i po to jest to wspaniale forum ,niestety czasem nasz brak tolerancji
                                    dla innych ,powoduje ze temat schodzi na plan drugi ,a zajmujemy sie problemem
                                    wychowawcho-moralno -socjologicznym i kazdy udowadnia swoje racje ,napewno
                                    kazdy z nas ma prawo do wypowiadania sie ,ale prosze by bylo to na temat -czyli
                                    jak zarejestrowac imie JOHN.-ocene i celowosc nadania tego imienia jak i zycie
                                    i wychowanie prosze pozostawic rodzicom
                                    • olianka Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 14.11.06, 17:34
                                      Przecież odpowiedź na swoje pytanie dostałaś - skoro obydwoje jesteście
                                      Polakami, to zgodnie z polskich prawem chłopiec nie może dostać imienia John. W
                                      USC może i zarejestrują, skoro rejestrują Nicole i inne Jessici, co nie znaczy,
                                      że jest to zgodne z przepisami.
                                      Ciekawa jestem, czy nazwisko też jest takie "międzynarodowe"?
                                      • Gość: mamanicole Do kika9910! IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.11.06, 07:38
                                        Nie sugeruj się tym co pisza dziewczyny!!!

                                        Wszystko co nie jest zabronione, jest dozwolone.
                                        Nadanie imienia John jest zgodne z zasadami nadawania imion w Polsce.

                                        Powtarzam po raz n-ty: nie ma przepisu prawa, który zabraniałby nadać rodzicom,
                                        obywatelstwa polskiego, imię obcobrzmiące.

                                        Imię John spełnia wymogi prawa o aktach stanu cywilnego, poza tym imię jest
                                        nazwą własną wobec czego nie mają do niej zastosowania przepisy ustawy o języku
                                        polskim.
                                        Tego sie trzymaj i walcz o swoje prawo.
                                        Nie ma równych i równiejszych wobec prawa!!!

                                        Powodzenia!
                                        Aga
                                        • annajustyna Re: Do kika9910! 15.11.06, 11:05
                                          Jak nie ma takiego przepisu, skoro jest???
                                          • Gość: mamanicole Re: Do kika9910! IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.11.06, 11:13
                                            Czy mogłabyś zacytować, który artykuł, którego prawa mówi o zakazie nadawania
                                            imienia obcego dziecku, którego rodzice mają obywatestwo polskie???

                                            Ciekawe.
                                            ?????
                                            Ja takiego nie znam.

                                            • annajustyna Re: Do kika9910! 15.11.06, 11:56
                                              Faktycznie, bije sie w piers, art. 50 Prawa o aktach stanu cywilnego nie
                                              wspomina doslownie obcojezycznej formy imienia jako podstawy odmowienia
                                              rejestracji. To dopiero RJP interpretuje ten przepis (nomen omen jako przyklad
                                              podaje imie Johnwink))). Do Lizzy: zalatw wszystko przez konsulat, wydaje mi sie,
                                              ze w momencie podwojnego obywatelstwa roznice typu ks-x, w-v powinny byc
                                              respektowane w celu unikniecia niepotrzebnych roznic w "papierach". A co do
                                              Zbyszka jako oficjalnej formy imienia zdanie swoje juz wypowiedzialam - z
                                              drugiej strony to 2. imie chlopca, a nie pierwsze...
                                              • Gość: mamanicole Do Annajustyna IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.11.06, 13:49
                                                Coś strasznie mieszasz !smile)

                                                Co znaczy, to co napisałaś:
                                                "art. 50 Prawa o aktach stanu cywilnego nie
                                                > wspomina dosłownie obcojęzycznej formy imienia jako podstawy odmówienia
                                                > rejestracji." ???
                                                Nie rozumiem użytego przez Ciebie określenia "nie wspomina dosłownie"???
                                                Przecież w tym artykule nie ma w ogóle o tym mowy.
                                                Stwierdzenie, które napisałaś mogłoby sugerować, że w tym artykule jest
                                                mowa "posśrednia" lub "mało dosłowna" o formach obcobrzmiących, a to jest
                                                niezgodne z prawdą!!

                                                Pragnę zauważyć, że Pada Języka Polskiego jest instytucja opiniodawczo-
                                                doradczą w sprawach używania języka polskiego" (art. 12., p. l Ustawy o języku
                                                polskim), a imiona są nazwami własnymi i nie podlegają ochronie prawnej języka
                                                polskiego w życiu publicznym, zgodnie z art. 11 tejże ustawy.

                                                Decyzje Rady Języka Polskiego w sprawie nadawania imion nie mają żadnych
                                                konsekwencji prawnych.
                                                Instytucja ta ma prawo wypowiadać się na ten temat, dla samego wypowiadania
                                                się. smile)
                                                Zdanie rady w tej kwestii jest "psu na budę", a nie rodzicom przy wyborze
                                                imienia potrzebne.

                                                Ktoś sugerował, że prawdopodobnie masz wykształcenie prawnicze. Jeśli to
                                                prawda, to powinnaś dobrze wiedzieć, że RJP nie ma żadnej mocy prawnej i że z
                                                jej opinią można, ale nie trzeba się liczyć.


                                                Swoimi wypowiedziami wprowadzasz zamęt w głowach ludziom, którzy nie bardzo
                                                zorientowani są w temacie.

                                                Czy to trudno przyznać rację, że prawo polskie nie zabrania nadawania imion w
                                                formie obcobrzmiącej rodzicom dziecka, którzy są obywatelami Polski???
                                                (Ewentualnie dodać, że nie podoba Ci się ta sytuacja, że jesteś jej przeciwna.
                                                Po co wprowadzasz w błąd ludzi???)

                                                Aga

                                                • annajustyna Re: Do Annajustyna 15.11.06, 14:41
                                                  Juz tlumacze - nie zabrania doslownie (czyli po "prawniczemu" - wprost), ale
                                                  wspomina o niemoznosci nadania imienia osmieszajcego. Imiona obcojezyczne sa
                                                  zwyczajowo (zwyczaj, dobry obyczaj to takze zrodla prawa) pretensjonalne, moga
                                                  wywolywac wesolosc (nie zapomne, jak ktos w przygranicznym urzedzie miejskim
                                                  podajac mi dane pana do kontaktow zagranicznych nerwowo zachichotal odkrywszy,
                                                  ze pan ma na imie Rafael...). Wiesz, jak Niemcy reaguja na imiona amerykanskie?
                                                  Usmiechaja sie pod nosem badz mowia wprost, ze to pewnie dziecko z nowych landow
                                                  albo rodzicom odbilo...
                                                  • annajustyna Re: Do Annajustyna 15.11.06, 14:49
                                                    Dodam jeszcze, ze w procesie stosowania prawa b. istotna jest tzw.
                                                    wykladnia...Sa to m.in. rozne typu wyroki sadowe (jak Twoj co do Nicole), ale
                                                    takze opinia RJP, ktora konkretyzuje wspomniany przeze mnie art. 55 i stanowi
                                                    tym samym srodek pomocniczy w zastosowaniu ustawy Prawo o aktach stanu
                                                    cywilnego. Z orzecznictwa pozwole sobie przypomniec wyrok sprzed ladnych juz
                                                    paru lat (niestety nie mam pod reka sygnatury) o zmianie imienia dziecka
                                                    (Kleopatra, rodzice "odkryli", ze dziewczynka w ich odczuciu moze nie byc zbyt
                                                    urodziwa) i uzasadnienie sadu o osmieszajacej roli imienia. Moze Gaudencja
                                                    moglaby odnalezc ten wyrok???
                                                  • Gość: mamanicole Re: Do Annajustyna IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.11.06, 15:21
                                                    To ,że imiona obcojęzyczne są pretensjonalne i mogą wywoływać śmieszność, to
                                                    Twoje subiektywne zdanie. Do którego masz prawo, ale nie masz prawa do
                                                    narzucania tej opinii innym osobom.

                                                    Wychodząc z takiego założenia, że o śmieszności imienia miałby decydować
                                                    kierownik USC, prosta droga do tego by zabronić nadawać imiona staropolskie i
                                                    inne, które również mogą wzbudzać śmiech w urzędniku.


                                                    Ośmieszać - «spowodować, że ktoś lub coś staje się przedmiotem śmiechu i drwin»

                                                    No cóż, każdy ma inne poczucie humoru. Przedmiotem śmiechu i drwin może być
                                                    każde imię stosujac Twoje kryterium.

                                                    Wg mojego kryterium imiona moga być ładniejsze i brzydsze, ale żadne imię,
                                                    jeśli już funkcjonuje w społeczeństwie (również obcokrajowym) nie jest
                                                    przedmiotem mojego śmiechu i drwin.

                                                    Mój śmiech i drwinę wzbudza natomiast brak tolerancji!!!

                                                    Aga

                                                    Ps.
                                                    Myślę, że inaczej byś myślała, gdybyś np. dostała odpowiedź odmowną nadania
                                                    dziecku imienia Gaudencja (lub innego) tylko i wyłacznie z tego powodu, że
                                                    urzędniczka uznałaby to imię za ośmieszające, choć w Twoim mniemaniu takim by
                                                    nie było.
                                                  • gaudencja Re: Do Annajustyna 15.11.06, 15:39
                                                    Gość portalu: mamanicole napisał(a):

                                                    > Wychodząc z takiego założenia, że o śmieszności imienia miałby decydować
                                                    > kierownik USC,

                                                    A kto ma decydować, jeśli nie kierownik USC, które imię zarejestrować, a
                                                    którego nie, na podstawie ww. zapisu? Prawo pełne jest tego rodzaju sformułowań
                                                    ("nieskazitelna opinia" na przykład), których wykonywanie w olbrzymiej mierze
                                                    zalezy od interpretacji.
                                                  • annajustyna Re: Do Mamy Nicole... 15.11.06, 16:30
                                                    Dlaczego nie odmieniasz imion zgodnie z zasadami gramatyki polskiej??? Anny
                                                    Justyny, Gaudencji...
                                                  • Gość: mamanicole Re: Do Mamy Nicole... IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.11.06, 07:43
                                                    Dla mnie to login a nie imię.
                                                  • annajustyna Re: Do Mamy Nicole... 16.11.06, 15:26
                                                    Loginy to takze nazwy wlasne i sa rzeczownikami, czyli podlegaja regulom
                                                    polskiej gramatyki.
                                                  • Gość: mamanicole Re: Do Mamy Nicole... IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.11.06, 08:25
                                                    Cóż ja bym zrobiła bez Twojej wykładni? wink
                                                    To że jest to nazwa własna to akurat wiem, nie jestem jednak przekonana co do
                                                    odmiany loginu.

                                                    Nie odmieniam loginów dlatego, że nie zawsze jestem w stanie odmienić go
                                                    poprawnie, ponieważ nie wiem co miał właściciel na myśli tworząc swój
                                                    identyfikator.

                                                    Przykłady loginów z tego forum, z którymi może być problem przy odmianie:
                                                    1. nelinka29 - czy to zlepek imion Nel i Inka, czy też zdrobnienie od imienia
                                                    Nel? Mam się zwracać do Neli Inki, czy też do Nelinki?
                                                    2. anna.olimpias - czy to Anna Olimpia S., czy Olimpias to jeden wyraz
                                                    (nazwisko)? Zwróć uwagę jaka róznica powstaje przy odmianie tego loginu przy
                                                    jednym i drugim wariancie.
                                                    2. minerwamcg - ??? może Ty mi odmienisz ten login??

                                                    Mam wrażenie ,że odmiana loginów może być dobrym tematem na pracę magisterską.
                                                    Można nawet doktoryzować się z tego tematu. smile) Ale po co? Można nie odmieniać
                                                    i będzie to mniej rażące niz błędna odmiana.

                                                    Chciałabym usłyszeć co Pan Miodek ma do powiedzenia na temat loginów.
                                                    Póki co Anno Justyno nie jesteś dla mnie autorytetem bym brała pod uwagę Twoją
                                                    wykładnię.
                                                    Oczywiście byłabym wdzięczna gdybyś wskazała mi jakieś wiarygodne źródło, w
                                                    którym omóiony jest powyższy temat.

                                                    Agnieszka.


                                                  • annajustyna Re: Do Mamy Nicole... 17.11.06, 10:11
                                                    "Poki co" to rusycyzm, a Prof. Miodek mialby do powiedzenia to, co jasmile))))).
                                                    Wiem, bo pytalamsmile)))). Minerwamcg odmienia sie Minerwymcg, ale lepiej jeszcze
                                                    Minerwy. Najtrudniejszym loginem jest Twoj: bylam pewna, ze uzywasz imienia
                                                    Nicole jako swojego...
                                                  • a_weasley Odmiana pewnego niezwykle trudnego loginu 27.03.07, 01:14
                                                    Gość portalu: mamanicole napisał(a):

                                                    > 2. minerwamcg - ??? może Ty mi odmienisz ten login??

                                                    Minerwa. Znasz takie imię z mitologii? Albo z literatury współczesnej
                                                    ewentualnie... To jest imię i inicjał. Szkocki.
                                                    W związku z tym jak dopełniacz od "Jerzy B.", wymowa Jerzy Be, brzmi Jerzego B.,
                                                    wymowa Jerzego Be, tak tutaj masz D. Minerwymcg, C. Minerwiemcg, B. Minerwęmcg,
                                                    N. Minerwąmcg, Ms. Minerwiemcg, W. Minerwomcg!
                                                    Aczkolwiek Minerwa nie obraża się też, jak się do niej zwracać imieniem bez
                                                    inicjału. W tym przypadku, jak sądzę, odmiana nie nastręcza trudności.
                                                    Zapewne nie jestem dla Ciebie autorytetem, jednakże mam nadzieję, iż fakt, że
                                                    znam zainteresowaną osobiście i że wyżej wymieniona od dwóch lat na własne
                                                    wyraźne życzenie nosi moje nazwisko, nieco zwiększa wagę moich słów wink
                                                • gaudencja Re: Do Annajustyna 15.11.06, 14:44
                                                  Gość portalu: mamanicole napisał(a):

                                                  > Nie rozumiem użytego przez Ciebie określenia "nie wspomina dosłownie"???
                                                  > Przecież w tym artykule nie ma w ogóle o tym mowy.
                                                  > Stwierdzenie, które napisałaś mogłoby sugerować, że w tym artykule jest
                                                  > mowa "posśrednia" lub "mało dosłowna" o formach obcobrzmiących, a to jest
                                                  > niezgodne z prawdą!!
                                                  >
                                                  > Pragnę zauważyć, że Pada Języka Polskiego jest instytucja opiniodawczo-
                                                  > doradczą w sprawach używania języka polskiego" (art. 12., p. l Ustawy o
                                                  języku
                                                  > polskim), a imiona są nazwami własnymi i nie podlegają ochronie prawnej
                                                  języka
                                                  > polskiego w życiu publicznym, zgodnie z art. 11 tejże ustawy.

                                                  Nie rozumiem użytego przez Ciebie sformulowania" imiona są nazwami własnymi i
                                                  nie podlegają ochronie prawnej języka polskiego w życiu publicznym, zgodnie z
                                                  art. 11 tejże ustawy"???
                                                  Przecież w tym artykule nie ma w ogóle o tym mowy.
                                                  Stwierdzenie, które napisałaś mogłoby sugerować, że w tym artykule jest
                                                  mowa o tym, że "imiona są nazwami własnymi i nie podlegają ochronie prawnej
                                                  języka polskiego w życiu publicznym", a to jest niezgodne z prawdą!!
                                                  • Gość: mamanicole Re: Do Gaudencja IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.11.06, 15:01
                                                    Czy chciałaś powiedzieć, że imie nie jest nazwą własną????

                                                    W tym artykule jest mowa o nazwach własnych, a że imie jest nazwą własną to
                                                    oczywista sprawa!!
                                                  • gaudencja Re: Do Gaudencja 15.11.06, 15:46
                                                    Gość portalu: mamanicole napisał(a):

                                                    > Czy chciałaś powiedzieć, że imie nie jest nazwą własną????

                                                    Chciałam powiedzieć, że jesteś w swoich sformułowaniach wysoce nieprecyzyjna,
                                                    pisząc rzeczy, które mogą wprowadzić ludzi w błąd.

                                                    > W tym artykule jest mowa o nazwach własnych, a że imie jest nazwą własną to
                                                    > oczywista sprawa!!

                                                    Widzisz, istotna jest tu przede wszystkim wykładnia celowościowa, a w ustawie
                                                    chodziło przede wszystkim o nazwy firm, produktów itp. przedmiotów. Nie będę
                                                    zagłębiac się w szczegoły, ale rzeczywiście zapis ustawy jest cokolwiek
                                                    nieprecyzyjny (definicja nazwy własnej może się zmieniać, a ustawa nie wymienia
                                                    wprost kategorii nazw nią nie objętych). W kazdym razie zgadzam się, ze można
                                                    ten zapis tak interpretować, jak Ty piszesz, ale można też inaczej. Dodam
                                                    jeszcze, że jak tylko będe miała na to wpływ, zadziałam w takim kierunku, żeby
                                                    ustawe doprecyzować.
                                • gaudencja Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 14.11.06, 13:11
                                  Gość portalu: kika9910 napisał(a):

                                  > asuje wg Pani do dziecka polskiego ,nadal nie uwzglednia Pani ze moje dziecko
                                  z
                                  > dzieckiem polskim bedzie mialo tylko jeden wspolny czynnik paszport

                                  Nie uwzględniam, bo trudno mi to sobie wyobrazić, ale w takim razie nie widzę
                                  sensu bywania na polskich forach i pisania po polsku. Aż przykro, że takie
                                  osoby w ogóle istnieją.
                                  • lizzy9 Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 15.11.06, 10:59
                                    Czy ktos wie jak to jest jezeli oboje rodzice maja podwojne obywatelstwo
                                    (polskie i brytyjskie), a dziecko urodzone w Polsce ma miec niepolskie imie,
                                    tzn takie gdzie nie ma polskiego odpowiednika, lub uzywana jest litera 'v'
                                    zamiast 'w'. Czy urzednik moze odmowic nadania takiego imienia?
                                    • annajustyna Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 15.11.06, 11:04
                                      Moze odmowic, poniewaz dla polskich urzedow liczy sie tylko polskie
                                      obywatelstwo. Pan Michal Wisniewski co prawda bazowal na podwojnym
                                      obywatelstwie, ale on jest rowniejszywink))), ale byc moze i Tobie sie uda!
                                      • Gość: mamanicole Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.11.06, 11:16
                                        Annajustyna nie ma racji!!!

                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=48124367&a=52198875
                                        • lizzy9 Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 15.11.06, 11:35
                                          Mnie tez wkurzaja durne polskie przepisy!! Dlaczego rodzice nie moga nadac
                                          swojemu dziecku imienia, ktore nie jest polskie???? Z korzyscia dla kogo sa
                                          takie przepisy? Rozumiem, gdyby imie bylo wulgarne, czy krzywdzace, ale tylko
                                          dlatego, ze nie jest polskie??? Pisalam o tym wczesniej, moj synek urodzony 8
                                          lat temu w UK ma tylko brytyjskie obywatelstwo, teraz czasowo mieszkamy w
                                          Polsce. Dzowniac do urzedu w srodmiesciu, powiedziano mi, ze nie nie moga
                                          zarejestrowac jego imienia w tej formie do jakiej jest przyzwyczajony: Oscar
                                          Zbyszek. Nie moge wiec wyrobic polskiego paszportu, bo tylko dlatego, ze
                                          jakiejsc 'paniusi' nie podobal sie nasz wybor imion??? Ja nie bede zmieniac na
                                          Oskar Zbigniew, bo imie Zbigniew w takiej formie nam sie po prostu nie podoba.
                                          I co mam zrobic? Dwa rozne imiona w dwoch roznych dokumentach. Nie pozostaje
                                          mi nic innego jak wyrobic dziecku paszport w konsulacie w Londynie, bo tam maja
                                          obowiazek zapisac imie takie jak figuruje w brytyjskim akcie urodzenia. Jakas
                                          totalna paranoja! Ale wiecie co, postawie na swoim. Ciekawa jestem
                                          jakie 'schody' napotkam przy nadawaniu imienia dzidziusiowi nr.3. Nam podoba
                                          sie imie Alvin dla chlopca, moze do momentu narodzin mlodego cos jeszcze innego
                                          nam sie spodoba. Nie jestem osoba 'w typie p. Wisniewskiego' ale bede bronic
                                          mojego prawa wyboru nadania imienia MOJEJU dziecku.
                                          • Gość: kika9910 Re:podziekowania dla lizzy9 i mamanicole:)) IP: *.eranet.pl 15.11.06, 21:24
                                            jestem wdzieczna ,dzieki takim wlasnie ludziom ktorzy potrafia jak Wy
                                            przeciwstawic sie glupocie ,braku tolerancji moze kiedys ten kraj stanie sie
                                            normalny ,kiedy Panie typu gaudencja i anajustyna w wyniku braku przystosowania
                                            sie i nieposzanowania wolnosci innych ludzi wygina smiercia dinozaura ...,i
                                            dziwia sie potem wszyscy ze mlodzi ludzie uciekaja masowo z tego kraju -czy
                                            polacy nigdy nie beda wolnym narodem ? wolnosc -to prawo wyboru i
                                            decydowania ,jaka to wolnosc gdy prawo wyboru ogranicza nam prawo w danym
                                            panstwie ? ja rowniez uwazam ze jesli nie zakazane to dozwolone . nalezy
                                            walczyc o nasze prawa -wiele musial ten kraj juz zmienic praw i ustaw lamanych
                                            i niezgodnych z prawami uni ,mysle ze to kolejne ktore bedzie mial
                                            zmienic .wierze ze to nastapi bardzo szybko . takich przypadkow bedzie coraz
                                            wiecej gdzie ludzie beda chcieli nadac imie ktore jest imieniem normalnym w
                                            innym kraju uni a w polsce jest nie normalne ?to paranoja . znaja Panie gre "w
                                            głupiego Jasia " na tej podstawie nazwy tej zabawy ja twierdze ze w polsce imie
                                            Jan zdr.Jaś jest osmieszajace i smie przypuszczac ze dzieci moglyby wolac na
                                            mojego syna glupi Jaś ,,,jak widac zawsze mozna sie do czegos doczepic ,,ale po
                                            co ,,nie lepiej dac ludziom spokojnie zyc z poczuciem ze dokonali wlasnego
                                            wyboru -dajmy im taka mozliwosc
                                            • alagodz Re:podziekowania dla lizzy9 i mamanicole:)) 15.11.06, 21:33
                                              droga Kiko, a może ty masz pomysł jak upowszechnić prawidłową wymowę imienia
                                              CHIARA, które zgodnie ze swoim przekonaniem nadala pewna mama?
                                              • annajustyna Re:podziekowania dla lizzy9 i mamanicole:)) 15.11.06, 22:06
                                                Coz, na razie Kika nie ma nawet pomyslu, jak upowszechnic dla siebie samej
                                                zasady polskiej ortografii i interpunkcji...
                                                • alagodz Re:podziekowania dla lizzy9 i mamanicole:)) 15.11.06, 22:52
                                                  "gdzie ludzie beda chcieli nadac imie ktore jest imieniem normalnym w
                                                  innym kraju uni a w polsce jest nie normalne"
                                                  Dotknęła tu seDNA sprawy.

                                                  A jaki jest wniosek? Każdy ma swój. Wg mnie może się udać, ale nie musi.
                                                  Zawsze można zmienić...
                                                • Gość: mamanicole Do annajustyna!!!!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.11.06, 08:17
                                                  Oj! Kobieto! Kobieto!
                                                  Ależ Ty masz pożywkę w wyszukiwaniu dziury w całym!! smile))

                                                  Twój brak tolerancji jest przerażający!!
                                                  Lubisz kpić i drwić z innych??
                                                  Ośmieszanie sprawia Ci satysfakcję??

                                                  Myślę, że każdy dobrze wychowany i odznaczający się kulturą osobistą człowiek,
                                                  czytając Twoje uwagi i riposty, ma złe zdanie o Tobie, a nie o osobie, której
                                                  błędy wytykasz.


                                                  Do przemyslenia:

                                                  "Mali ludzie czerpią olbrzymią radość z błędów i gaf popełnianych przez ludzi
                                                  wielkich." Arthur Schopenhauer

                                                  "Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy." - Sokrates

                                                  "Jest cechą głupoty dostrzegać błędy innych, a zapominać o swoich." - Cyceron





                                                  • gaudencja Re: Do annajustyna!!!!! 16.11.06, 14:28
                                                    Gość portalu: mamanicole napisał(a):

                                                    > Myślę, że każdy dobrze wychowany i odznaczający się kulturą osobistą
                                                    człowiek,
                                                    > czytając Twoje uwagi i riposty, ma złe zdanie o Tobie, a nie o osobie, której
                                                    > błędy wytykasz.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Do przemyslenia:
                                                    >
                                                    > "Mali ludzie czerpią olbrzymią radość z błędów i gaf popełnianych przez ludzi
                                                    > wielkich." Arthur Schopenhauer
                                                    >
                                                    > "Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy." - Sokrates
                                                    >
                                                    > "Jest cechą głupoty dostrzegać błędy innych, a zapominać o swoich." - Cyceron

                                                    Och, mamonicole, wyzbądź się górnolotności i nie szermuj cytatami mędrców. W
                                                    tak błahej sprawie jet to co najmniej śmieszne. Może i "mali ludzie czerpią
                                                    olbrzymią radość z błędów i gaf popełnianych przez ludzi wielkich", ale czy
                                                    naprawdę ten cytat ma tu jakiekolwiek zastosowanie? Pamiętaj - Einstein też nie
                                                    radził sobie w szkole, ale to nie oznacza, że każdy, kto nie radzi sobie w
                                                    szkole, wyrasta na Einsteina. Gołym okiem widać, że kika9910 słabo jest na
                                                    bakier z ortografią i interpunkcją, ale to jeszcze nie czyni z niej geniusza.
                                                    (Jest to zresztą dość typowa cecha zaglądających na to forum osób, które chcą
                                                    nadać obco brzmiące imię.)
                                                  • Gość: mamanicole Re: Do annajustyna!!!!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.11.06, 08:50
                                                    >Gołym okiem widać, że kika9910 słabo jest na
                                                    > bakier z ortografią i interpunkcją

                                                    To, że widzisz to czy owo nie upoważnia Cię do wytykania błędów!

                                                    Czy jeśli rozmawiasz z kimś w cztery oczy, to też w trakcie rozmowy wytykasz
                                                    błedy mowy Twojemu rozmówcy??

                                                    Zawsze można w kulturalny sposób zwrócić uwagę na to co nas razi. Proszę sama
                                                    zobacz i ucz się!!
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=48124367&a=52288636
                                                    Skoro jesteś taka poprawna i nieomylna i uważasz, że zwracanie komuś uwagi jest
                                                    w dobrym stylu, to pozwól, że ja zwrócę Ci uwagę. Przeczytaj jeszcze raz
                                                    napisane przez Ciebie zdanie, które zacytowałam i zwróć szczególna uwage na
                                                    określenie "słabo jest na bakier".
                                                    Co maiłaś na myśli??? Słabo na bakier, czyli prawie nie jest na bakier?? smile))

                                                    Agnieszka
                                                  • gaudencja Re: Do annajustyna!!!!! 17.11.06, 10:21
                                                    Gość portalu: mamanicole napisał(a):

                                                    > To, że widzisz to czy owo nie upoważnia Cię do wytykania błędów!
                                                    >
                                                    > Czy jeśli rozmawiasz z kimś w cztery oczy, to też w trakcie rozmowy wytykasz
                                                    > błedy mowy Twojemu rozmówcy??

                                                    Puentowanie błędów rozmówcy zdarza się w kazdej rozmowie - czasem bardzo
                                                    złośliwe - i nie oznacza braku wychowania. Wręcz odwrotnie, to własnie
                                                    dżentelmeni celują w takim puentowaniu błędów rozmówcy, zeby wyszedł na idiotę
                                                    i nie miał możliwości obronienia się, a wszystko oczywiście w białych
                                                    rękawiczkach. Posłuchaj sobie kiedyś jakiejś debaty naukowej na wysokim
                                                    poziomie.

                                                    > Skoro jesteś taka poprawna i nieomylna i uważasz, że zwracanie komuś uwagi
                                                    jest
                                                    >
                                                    > w dobrym stylu, to pozwól, że ja zwrócę Ci uwagę. Przeczytaj jeszcze raz
                                                    > napisane przez Ciebie zdanie, które zacytowałam i zwróć szczególna uwage na
                                                    > określenie "słabo jest na bakier".

                                                    Nigdzie nie pisałam, że jestem nieomylna. Errare humanum est. Natomiast
                                                    wyraźnie widać, u kogo błędy w zdaniu są pomyłkami, a u kogo - sposobem na
                                                    pisanie.
                                                  • annajustyna Re: Do annajustyna!!!!! 16.11.06, 15:26
                                                    Droga Agnieszko, wyciagasz bardzo nieprawidlowe wnioski. Kto jak kto, ale ja
                                                    jestem chodzaca tolerancja. Nauczylam sie jej jeszcze chodzac do polskiej
                                                    szkoly, kiedy bylam "wyzywana" od Zydowek, dziwakow etc. Wypinalam wtedy chuda
                                                    piers i podkreslalam, ze jestem z tego dumna. Ale jestem tez dumna z kazdej
                                                    kultury, ktora w zyciu poznalam i w ktorej bylo mi dane funkcjonowac. M.in.
                                                    dlatego tak bardzo szanuje kulture jezyka, do ktorej naleza takze nazwy wlasne.
                                                    A imiona typu Nicole i John nie sa zakorzenione w polskiej kulturze...
                                                  • Gość: mamanicole :(( IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.11.06, 09:25
                                                    Przykro mi, że byłaś dyskryminowana z powodu swojej wiary. sad(
                                                    (Po tym, co napisałaś o swoich doświdczeniach, bardziej dziwię się, że tak
                                                    łatwo oceniasz innych, poddajesz krytyce ich inny pnkt widzenia świata!!)

                                                    Bardzo interesuje mnie psychologiczny aspekt odmienności. Troche wiedzy mam już
                                                    na ten temat i dobrze wiem, że bycie "innym" w społeczeństwie, szczególnie w
                                                    okresie adsolencji, pozostawia piętno na psychice. sad(

                                                    Oczywiście nie koniecznie wiąże się to z jakimiś psychicznymi zaburzeniami
                                                    osobowości, czasmi jest to zwykła niekończąca się potrzeba udowadniania, że
                                                    jest się lepszym od innych lub najlepszym ze wszystkich. sad(


                                                    Z racji mojego doświadczenia życiowego nienawidzę ludzi ośmieszajacych i
                                                    kpiących z inności. Ludzi, którzy nie potrafią w sposób kulturalny, bez
                                                    wytykania palcem, rozmawiać z człowiekiem lub przejść obok człowieka, który
                                                    różni się od nich samych.


                                                    Agnieszka

                                                  • annajustyna Re: :(( 17.11.06, 10:17
                                                    Czy ja napisalam, ze jestem zydowka? Nie, tam padl wyraz pisany duza
                                                    litera...Szkoda, ze masz tylko doswiadczenia jednokulturowe. Ja mieszkalam w
                                                    wielu krajach i wierz mi, ze taka postawa jak Twoja jest po prostu smieszna
                                                    (narzucanie innym na sile swoich wlasnych wad). Masz problemy z odnalezieniem
                                                    sie w spoleczenstwie, to nadajesz dziwne imie dziecku, rzucasz obelgami na prawo
                                                    i lewo (tak, tak, zarzut braku tolerancji to tez obelga). Uzywanie wielkolotnych
                                                    slow jak "nienawidze". Jeszcze podrzyj szaty i rzuc sie pod Sejmem w protescie
                                                    przeciwko nietolerancji (jak bardzo nietolerancyjni lubia zarzucac to reszcie
                                                    spoleczenstwa)...
                                                  • Gość: mamanicole Re: :(( IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.11.06, 10:38
                                                    Masz rację, nietoleruję nietolerancji!!! smile))

                                                    Nie masz racji twierdząć:
                                                    >Masz problemy z odnalezieniem
                                                    > sie w spoleczenstwie

                                                    Agnieszka
                                                  • Gość: mamanicole Re: :(( IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.11.06, 12:44
                                                    Ja napisałam:
                                                    >Z racji mojego doświadczenia życiowego nienawidzę ludzi ośmieszajacych i
                                                    >kpiących z inności.

                                                    Ty odpisałaś: >Masz problemy z odnalezieniem
                                                    > sie w spoleczenstwie, to nadajesz dziwne imie dziecku


                                                    To jest nadinterpretacja mojeje wypowiedzi. Źle mnie zrozumiałaś.
                                                    Nie mam problemów z odnalezieniem się w społeczeństwie.

                                                    Moje doświadczenie życiowe polega na tym, że mam kontakt z ludźmi
                                                    niepełnosprawnymi i rozmawiam z nimi na temat nietolerancji społeczeństwa. Znam
                                                    historie życia tych ludzi i wiem jak wielką krzywdę może wyrządzić brak
                                                    akceptacji otoczenia i wytykanie palcem.
                                                    Po wysłuchaniu pewnych opowieści z życia wziętych nie da się w milczeniu przejść
                                                    obok ludzi ośmieszających i drwiących chociażby tylko z imienia drugiego
                                                    człowieka.

                                                    Agnieszka
                                                  • gaudencja Re: :(( 17.11.06, 12:55
                                                    Porównywanie imienia z niepełnosprawnością jest nadużyciem, głęboko
                                                    niestosownym wobec osób niepełnosprawnych. Imię zawsze można zmienić, a na
                                                    niepełnosprawnosć jest się skazanym. To po pierwsze. Po drugie, nie wiem, o
                                                    czym piszesz w tym fragmencie: "nie da się w milczeniu przejś
                                                    > ć
                                                    > obok ludzi ośmieszających i drwiących chociażby tylko z imienia drugiego
                                                    > człowieka."

                                                    Oczywiście - nie przechodź w milczeniu; każda z nas też zareaguje, jeśli
                                                    usłyszy kogoś ośmieszajacego drugiego człowieka z powodu jego imienia. Bardzo
                                                    to słuszne i szlachetne z Twojej strony - nie wiem tylko, co w tej postawie
                                                    jest tak wyjątkowego, żeby warto się było zwierzać z tego na forum? To raczej
                                                    normalne zachowanie człowieka przyzwoitego.
                                                  • Gość: mamanicole Re: :(( IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.11.06, 13:57
                                                    > Porównywanie imienia z niepełnosprawnością jest nadużyciem, głęboko
                                                    > niestosownym wobec osób niepełnosprawnych.

                                                    A kto to porównuje??

                                                    > Oczywiście - nie przechodź w milczeniu; każda z nas też zareaguje, jeśli
                                                    > usłyszy kogoś ośmieszajacego drugiego człowieka z powodu jego imienia.


                                                    Na tym forum ośmieszane są nie tyklo imiona. Wytykane są błędy ortograficzne,
                                                    interpunkcyjne i inne. Rozmówcy dzieleni są na inteligentnych
                                                    lub "niedouczonych", na podstwie kilku napisanych zadań. Natomiast na
                                                    posdstawie imienia nadanego dziecku forumowicza klasyfikuje się go do
                                                    odpowiedniej grupy społecznej.
                                                    Szkoda, że nie ma Twojej reakcji na takie zachowanie, tym bardziej że
                                                    napisałaś, że to raczej normalne zachownaie człowieka przyzwoitego, by nie
                                                    przechodzić w milczeniu obok takich sytuacji.


                                                    Agnieszka
                                                  • gaudencja Re: :(( 17.11.06, 14:17
                                                    Gość portalu: mamanicole napisał(a):

                                                    > > Porównywanie imienia z niepełnosprawnością jest nadużyciem, głęboko
                                                    > > niestosownym wobec osób niepełnosprawnych.
                                                    >
                                                    > A kto to porównuje??

                                                    Ty porównalaś, w poście powyżej.

                                                    > Na tym forum ośmieszane są nie tyklo imiona.

                                                    Na forum trwa dyskusja o imionach, temu jest ono poświęcone. Jeśli Ci to nie
                                                    odpowiada, nie trzeba było w ogóle tu zaglądać. Teoretyczne dyskusje na temat
                                                    imion, w tym o tym, czy coś jest w dobrym czy w złym guście, są czymś innym,
                                                    niż w rozmowie z drugą osobą informowanie jej, że ma beznadziejne imię,
                                                    dyskryminowanie jej z powodu imienia, ośmieszanie przed znajomymi itp. Tu
                                                    dyskusje toczą się w miejscu specjalnie do tego przeznaczonym, wydzielonym, do
                                                    którego nikt mimowolnie i niedobrowolnie nie zawita.

                                                    Wytykane są błędy ortograficzne,
                                                    > interpunkcyjne i inne.

                                                    Och, straszne! Takie biedactwo jedno z drugim nie ma na swoją niegramotność
                                                    wpływu, wszak to rodzaj inwalidztwa, a my to jeszcze wyśmiewamy! Jak tak dalej
                                                    pójdzie, zaczniemy się - o tempora, o mores! - naśmiewac z osób, które się nie
                                                    myją! A przecież trzeba byc tolerancyjnym i akceptować ludzkie odmienności. Tym
                                                    bardziej, że niemycie się i robienie błędów ortograficznych jest jaskrawym
                                                    dowodem na wybitność danej osoby.

                                                    Natomiast na
                                                    > posdstawie imienia nadanego dziecku forumowicza klasyfikuje się go do
                                                    > odpowiedniej grupy społecznej.

                                                    Bzdura; wskaż miejsce, gdzie forumowicza klasyfikuje się do odpowiedniej grupy
                                                    społecznej na podstawie nadanego przezeń imienia.

                                                    Pozdrawiam,
                                                    gaudencja
                                                  • Gość: mamanicole Re: :(( IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.11.06, 14:56
                                                    Naucz się czytać ze zrozumieniem.
                                                    W mojej wypowiedzi nie ma nigdzie porównania imienia z niepełnosprawenością.

                                                    Pisałam o ośmieszaniu inności. Pojęcie inności jest bardzo szerokie, może
                                                    zaczynać się na różnicach w sparwności fizycznej i umysłowej a kończyć na
                                                    imieniu i nazwisku.
                                                    Nigdzie nie postawiłam znaku równości między ośmieszaniem niepełnosprawnoości,a
                                                    ośmieszaniem imion.

                                                    Agnieszka

                                                  • gaudencja Re: :(( 17.11.06, 15:43
                                                    Gość portalu: mamanicole napisał(a):

                                                    > Naucz się czytać ze zrozumieniem.
                                                    Naucz się kontrolować przekaz tego, co piszesz.

                                                    > W mojej wypowiedzi nie ma nigdzie porównania imienia z niepełnosprawenością.

                                                    Otóż na tym własnie porównaniu zbudowana jest cała Twoja wypowiedź. Porównujesz
                                                    kpienie z niepełnosprawności z kpieniem z imienia, ergo - niepełnosprawność z
                                                    imieniem.


                                                    > Nigdzie nie postawiłam znaku równości między ośmieszaniem
                                                    niepełnosprawnoości,a
                                                    >
                                                    > ośmieszaniem imion.

                                                    Naucz sie czytać ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałam, ze stawiasz znak
                                                    równości między ośmieszaniem niepełnosprawnoości a ośmieszaniem imion.
                                                  • gaudencja Re: :(( 17.11.06, 10:23
                                                    Gość portalu: mamanicole napisał(a):

                                                    > Bardzo interesuje mnie psychologiczny aspekt odmienności. Troche wiedzy mam
                                                    już
                                                    >
                                                    > na ten temat i dobrze wiem, że bycie "innym" w społeczeństwie, szczególnie w
                                                    > okresie adsolencji, pozostawia piętno na psychice. sad(

                                                    Adsolencja??!!
                                                  • annajustyna Re: :(( 17.11.06, 10:26
                                                    Chyba chodzi o spolszczenie adsolentii???
                                                  • gaudencja Re: :(( 17.11.06, 10:33
                                                    Raczej chodziło o adolescencję, ale dość powaznie zmodyfikowaną big_grin
                                                  • Gość: mamanicole Re: :(( IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.11.06, 10:48
                                                    Bije się w pierś za pomyłkę!! Błagam o wybaczenie!! wink))))

                                                    "w okresie adolescencji" powinno być napisane.

                                                    ha ha ha
                                                    Aga
                                                  • gaudencja Re: :(( 17.11.06, 10:55
                                                    Ty się nie śmiej, ty się ciesz, ze masz tak domyślne odbirczynie swoich
                                                    tekstów. Mogłyśmy nie zgadnąć, co autorka miała na myśli.
                                                  • Gość: mamanicole Re: :(( IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.11.06, 11:10
                                                    Śmiałam się ze swojego błędu. Fajne słówko powstało.
                                                    smile
                                                    Byłaś błyskotliwa w skojarzeniu.

                                                    Aga
                                              • Gość: kika9910 Re:do alagodz IP: *.eranet.pl 15.11.06, 22:42
                                                w tym kraju nie mozna upowszechnic prawidlowej wymowy tego imienia ,jesli ktos
                                                decyduje sie na jakies imie powinien byc swiadomy konsekwencji jakie w tym
                                                kraju dziecko bedzie ponosilo Nadajac imie Chiara i mieszkajac w polsce
                                                trzeba byc przygotowanym na wieczny problem z wymowa ,pisownia itp. tego nie da
                                                sie zmienic ,mozna jedynie (skoro komus sie to imie podoba ) byc konsekwentnym
                                                i z duma je wypowiadac ,powtarzac ,powtarzac i egzekwowac grzecznie i stanowczo
                                                poprawnej wymowy
                                                • alagodz Re:do alagodz 15.11.06, 22:54
                                                  No można, ale zdaj sobie sprawę, że nie ty, ale dziecko będzie na to skazane,
                                                  wobec tego urzędnik niejako reprezentuje interes dziecka, chcąc mu oszczędzić
                                                  potencjalnych przykrości.
                                                  • Gość: kika9910 Re:do alagodz IP: *.eranet.pl 16.11.06, 11:19
                                                    urzednik nie ma prawa do reprezentowania mojego dziecka i decyzji za mnie to
                                                    my rodzice powinnismy podejmowac decyzje i ponosic konsekwencje naszych
                                                    wyborow Urzednik nie moze oszczedzic ,uchronic dziecka ,decydowac za
                                                    rodzicow ,wybierac szkól ,nie moze nakazac w co ma sie moje dziecko ubrac itp
                                                    itd ,,to ja wiem jak wyglada moje zycie w ktorym pojawia sie moje dziecko i z
                                                    cala odowiedzialnoscia za wlasne wybory ja mam takie prawo by nadac mu imie
                                                    urzednicy maja wizje dawnego zycia w polsce ludzie nie mieli prawa na
                                                    indywidualnosc ,nie mieli prawa nawet do mieszkania i zycia tam gdzie
                                                    chcieli ,moze czas obudzic urzednikow i poinformowac ,ze wielu ludzi w polsce
                                                    decyduje sie zyc w europie ,mozemy miec dom rowniez w innym kraju juz nie
                                                    tylko europiejskim ,jesli Pani urzednik pomieszkalaby wsrod poloni w chinach
                                                    czy Hong Kongu ,to zapewne mialaby bardziej elastyczne podejscie co do nadania
                                                    imienia i zauwazylaby moze celowosc pewnych wyborow
                                                  • alagodz Re:do alagodz 16.11.06, 12:30
                                                    Nie żyjemy niestety w idealnym kraju, gdzie wszyscy są odpowiedzialni. Jeżeli
                                                    się uprzesz to nadasz imię jakie chcesz.Urzędnicy są różni.Jedni pozwalają na
                                                    zbyt mało, a inni na zupełnie absurdalne pomysły nie reagują. A czy w całej UE
                                                    nikt się nie wtrąca w kwestię nadawania imion?
                                                  • abiela do kiki9910 16.11.06, 12:50
                                                    Chętnie czytam tą dyskusję ale mam ogromną prośbe, czy mogłabyś używać znaków
                                                    przestankowych, nie stawiać spacji przed przecinkami i ewentualnie używać dużych
                                                    liter? Bardzo by to ułatwiło czytanie, dziękuję.
                                                  • gaudencja Re:do alagodz 16.11.06, 14:22
                                                    Gość portalu: kika9910 napisał(a):

                                                    > urzednik nie ma prawa do reprezentowania mojego dziecka i decyzji za mnie to
                                                    > my rodzice powinnismy podejmowac decyzje i ponosic konsekwencje naszych
                                                    > wyborow

                                                    Proponuję, żebyś zaczęła walczyć jeszcze o zniesienie obowiązku szkolnego i
                                                    możliwości odbierania praw rodzicielskich. Samo imię to za mało.

                                                    > urzednicy maja wizje dawnego zycia w polsce ludzie nie mieli prawa na
                                                    > indywidualnosc ,

                                                    Co to jest prawo na indywidualność?

                                                    nie mieli prawa nawet do mieszkania i zycia tam gdzie
                                                    > chcieli ,moze czas obudzic urzednikow i poinformowac ,ze wielu ludzi w
                                                    polsce
                                                    > decyduje sie zyc w europie ,mozemy miec dom rowniez w innym kraju juz nie
                                                    > tylko europiejskim ,

                                                    Droga wolna - czy do kraju europiejskiego, czy nieeuropiejskiego.
                                                • annajustyna Re:do alagodz 16.11.06, 15:28
                                                  Masz racje, popieram. Wybierajac tak niewrosniete w polska kulture imie
                                                  (pomiajac juz aspekt, ze to nasza swojska Klara), trzeba sie przygotowac na
                                                  trudnosci.
                                            • gaudencja Re:podziekowania dla lizzy9 i mamanicole:)) 16.11.06, 14:38
                                              Gość portalu: kika9910 napisał(a):

                                              > jestem wdzieczna ,dzieki takim wlasnie ludziom ktorzy potrafia jak Wy
                                              > przeciwstawic sie glupocie ,braku tolerancji moze kiedys ten kraj stanie sie
                                              > normalny ,

                                              On się stanie normalny dopiero wtedy, kiedy go opuszczą ludzie myślący tak, jak
                                              kika9910 - niewykazujący żadnego przywiązania do własnego kraju czy kultury,
                                              niegotowi do najdrobniejszych działań dla wspólnego dobra.

                                              > decydowania ,jaka to wolnosc gdy prawo wyboru ogranicza nam prawo w danym
                                              > panstwie ?

                                              Słusznie; proponuję udać się do takiego kraju, gdzie prawo nie istnieje lub nie
                                              funkcjonuje. Na przykład do Sierra Leone, Konga czy Sudanu. Tam dopiero
                                              osiągniesz pełną wolność i szczęśliwość.

                                              > walczyc o nasze prawa -wiele musial ten kraj juz zmienic praw i ustaw
                                              lamanych
                                              > i niezgodnych z prawami uni ,

                                              Co to są "prawa uni"?

                                              gre "w
                                              >
                                              > głupiego Jasia " na tej podstawie nazwy tej zabawy ja twierdze ze w polsce
                                              imie
                                              >
                                              > Jan zdr.Jaś jest osmieszajace i smie przypuszczac ze dzieci moglyby wolac na
                                              > mojego syna glupi Jaś ,,,jak widac zawsze mozna sie do czegos doczepic

                                              Chcesz powiedziec, że najpopularniejsze imię męskie w Polsce jest ośmieszające?
                                              Że niespełna 700 tysięcy Polaków, którzy noszą to imię, jest ośmieszonych?
                                              Ciekawa teza. Mam w takim razie cichą nadzieję, że znasz kulturę anglosaską na
                                              wylot, bo tylko wtedy mozesz wiedzieć, czy nie funkcjonuje w niej jakiś
                                              odpowiednik naszego "głupiego Jasia" lub coś jeszcze gorszego, dotyczącego
                                              imienia John. Realistycznie jednak rzecz biorąc, nie sądzę, żebyś znała inne
                                              kultury w stopniu większym, niż polską. Resztę pozostawiam w stanie
                                              niedopowiedzenia.
                          • abiela Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 14.11.06, 00:32
                            kika9910 napisała:

                            > zarowno ojciec dziecka jak i ja mamy obywatelstwo polskie, a imie john jest w
                            > kazdym kraju rozpoznawalne w odroznieniu do polskiego odp.jan ,podkreslam ze
                            > dziecko nie bedzie chodzilo w polsce do szkol ,moge oczywiscie urodzic w kraju
                            > gdzie dziecko bedzie mialo obywatelstwo kraju w ktorym sie urodzi i tam nie ma
                            > zadnych problemow z nadaniem imienia john ,

                            Gwoli ścisłości dodam, że w Niemczech istnieje imię Jan - jest uznawane za
                            ciekawe i originalne, znam tu dwóch Janów. A imię John (czytane często przez
                            "j") jest owszem nadawane, ale pachnie śmiesznością i byłym NRD.
                            W wielu krajach Polak noszący imię John również napotka na pytający wzrok, dla
                            wielu obcokrajowców będzie oczywistym, że to nie jest polskie imię.
                        • aka10 Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 15.11.06, 16:59
                          Wg. mnie imie JAN jest duzo latwiejsze w uzytku niz John.Wszedzie,nie tylko w
                          Polsce.W niektorych krajach imie John brzmi do tego duzo gorzej (wg.
                          mnie,oczywiscie),niz angielski Dzon.Gdybym w jakimkolwiek kraju miala wybierac
                          pomiedzy John'em i Janem,wybralabym tego drugiego.Pozdrawiam.
                      • mamanicole Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 13.11.06, 13:49
                        Oczywiście masz prawo nazwać tak dziecko!!!

                        "Kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia przyjęcia oświadczenia o wyborze dla
                        dziecka więcej niż dwóch imion, imienia ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w
                        formie zdrobniałej oraz imienia nie pozwalającego odróżnić płci dziecka."

                        Imię John pozwala odróżnić płeć dziecka, nie jest w formie zdrobniałej, nie
                        jest ośmieszające ani nieprzyzwoite, wobec czego kierownik USC nie może Ci
                        odmówić nadania takiego imienia dziecku.

                        Pozdrawiam.
                        Aga

                      • gaudencja Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 13.11.06, 14:12
                        kika9910 napisała:

                        > spedzam wiele czasu za granica ,moj syn bedzie chodzil do przedszkola i szkol
                        > raczej nie w polsce bo zimy w tym kraju nie dam rady przezyc ,chcialabym dac
                        > synowi imie John ,mysle ze w dzisiejszych czasach mozna dziecko narazic na
                        > wieksza smiesznosc jesli da sie imie z polskim sz,cz,rz ,ktorego i tak nikt
                        nie
                        >
                        > wymawia w hiszpani czy na hawajach ,

                        W jakim to kraju - w hiszpani?
                        Bzdura, nikogo nie naraża na śmiesznosć nadawanie własnych, narodowych imion.
                        Na śmieszność naraża za to zbyt pospieszne nadawanie możliwie jak najbardziej
                        cudzoziemsko (a zwłaszcza angielsko) brzmiących imion. Nie rozumiem, jak się ma
                        John do Hiszpanii i Hawajów; to imię stamtąd? Zresztą pomijam światowe
                        znaczenie tego imperium gospodarczego i kulturalnego, jakim są Hawaje.

                        Poza tym uważajcie, ludzie, z nadawaniem cudzoziemskich imion, jesli nie macie
                        pojęcia o kulturze krajów, z których te imiona wybieracie, bo konotacje tych
                        imion mogą być zupełnie inne, niż sie spodziewacie. W Anglii np. Jan jest teraz
                        na 73 miejscu i systematycznie spada:
                        www.statistics.gov.uk/specials/babiesnames_boys.asp Nie wiadomo, czy nie
                        jest imieniem przestarzałym. W Stanach jest nieco wyżej, ale również
                        systematycznie co roku zajmuje niższe miejsce, czyli wychodzi z mody.

                        Decyzję co do rejestracji podejmuje kierownik Urzędu Stanu Cywilnego.
                        Pozdrawiam, g.
                      • aka10 Re:JOHN -jak zarejestrowac to imie ??? 16.11.06, 16:25
                        Kika9910:
                        "spedzam wiele czasu za granica ,moj syn bedzie chodzil do przedszkola i szkol
                        raczej nie w polsce bo zimy w tym kraju nie dam rady przezyc"

                        Kika,jesli juz teraz wiesz,ze zimy w Polsce nie da sie przezyc,to wydaje mi
                        sie,ze najlepszym rozwiazaniem jest wyjazd gdzies w cieple kraje na stale.
                        Urodzic mozesz np. za najblizsza granica i wtedy z nadaniem imienia John nie
                        bedziesz miala (chyba) problemu.Ewentualne wakacje w Polsce chyba syn jakos
                        przezyje z tym imieniem.Pozdrawiam.
                • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 21:46
                  mamanicole napisała:

                  > Fakt, ze Zbyszkiem może być już o wiele większy kłopot, gdyż urzędnik akurat
                  ma
                  >
                  > prawo odmówić Ci przyjęcia imienia w formie zdrobniałej. sad
                  > (art 50 ust. 1 ustawy z dnia 29 września 1986r. Prawo o aktach stanu
                  cywilnego)
                  > Aczkolwiek gdybyś się uparła, to na pewno znalazłabyś odstępstwa i przykłady
                  na
                  >
                  > to, że zarejestrowane są osoby z imieniem w formie zdrobniałej.
                  > Wiem, ze są takie, np. Apolonia (zdrobniale Pola). Jedno i drugie imię można
                  > wpisać do aktu urodzenia.
                  > Nigdy nie zastanawiałam się nad tą kwestią, ale myślę, że sprawa również jest
                  > do wygrania.

                  Jest do wygrania dokladnie na tej samej zasadzie, na której możemy zażądać od
                  sądu prawa do łamania dowolnej ustawy, ponieważ inni ją już złamali. Np. można
                  wytoczyć sprawę o to, żeby można było okradac innych i nie być uwięzionym,
                  skoro istnieją sprawcy kradzieży, którzy pozostają na wolności.
                  • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 21:51
                    OK, tylko ze tutaj szkodliwosc spoleczna jest innasmile)).
                    • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 21:56
                      Toteż raz nadanego imienia nikt nie będzie dziecku zmieniał (poza rodzicami), w
                      odróżnieniu od sprawcy kradzieży, którego cały czas próbuje się złapać.
                      Niemniej nie oznacza to, że ustawa nie jest ustawą i że nie zakazuje pewnych
                      rzeczy. Trudno od sądu oczekiwać formalnego zezwolenia na złamanie prawa,
                      choćby szkodliwość społeczna była niska. Nie można popadać w szaleństwo; w
                      końcu konstytucyjna równość prawa obowiązuje nas również w stosunku do
                      złodziei, ale nie oznacza to, ze mamy walczyć o prawo do niebycia ukaranymi,
                      jeśli sami coś ukradniemy.
            • lizzy9 Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 13:00
              Aga,
              dziekuje za rzeczowa odpowiedz smile Moj synek to Oscar przez 'c', jezeli ktos
              nowy w szkole pisze przez 'k' to maly dyplomatycznie zwraca uwage, ze nie o
              tego Oscara chodzi smile Jego tatus, Zbyszek, ktory nie lubi swojego imienia
              Zbigniew, chcial aby synek drugie imie mial po nim, wiec w brytyjskim USC ma
              wpisane w papiery Oscar Zbyszek. Czy myslisz, ze jakis kretyn z polskiego usc
              bedzie probowal zmienic Zbyszek na Zbigniew. Dodam, ze syn byl ochrzczony w
              Polsce, w aktach koscielnych figuruje jako Oscar Zbyszek. Nasza starsza corka
              to Savi (tez jeszcze nie ma polskich papierow, ale nie chcialabym aby jej imie
              bylo pisane przez 'w', bo te litere zupelnie inaczej wymawia sie w UK.
              Spodziewamy sie teraz trzeciego dzidziusia, tym razem
              urodzonego juz w Polsce, jezeli bedzie to dziewczynka, to tez nie bedzie miala
              czysto polskiego imienia smile Pozdrawiam
              • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 13:08
                Trzeba bylo dac Zbyslaw...Jesli macie podwojne, to potraktuja Was jako Polakow
                (aczkolwiek klocic sie mozna, Aga wspominala tutaj o rownosci wobec prawa i
                casusie Wisniewskiego)...Ja mam w polskich papierach Anna Justyna -ska,w
                kanadyjskich ojca Anne Justine -ski also known as Anna Justyna -ska...W
                niemieckich mam Anna Justyna -ski...Cyrk normalny, ale ja lubie dziwacznosc w
                zyciusmile))).
                • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 13:09
                  Swoja droga nieraz przechodzi Vanessa, Victoria, to dlaczego Oscar mialby nie
                  przejsc??? Najwyzej bedziesz sie odwolywac do kierownika uSC i uzasadniac
                  podwojnym obywatelstwem. Pzdr!
                  • mamanicole Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 14:18
                    Znalazłam kilka przykładów na to, że zdrobnienia imion funkcjonują jako
                    samodzielne imiona. To moze byc dobry argument w dyskusji z Kierownikiem USC.

                    "Janusz - imię męskie, które powstało jako zdrobnienie imienia Jan

                    Nela - imię żeńskie, powstałe jako usamodzielnione zdrobnienie imion Aniela,
                    Helena, Kornelia lub Eleonora.

                    Wera – imię żeńskie, zdrobnienie od imienia Weronika
                    Janusz - imię męskie, które powstało jako zdrobnienie imienia Jan

                    Iwa - imię żeńskie pochodzenia germańskiego (lub celtyckiego). Iwa, która
                    dawniej była tylko skrótem od imienia Iwona, coraz częściej jest imieniem
                    samodzielnym. Iwa jest także zdrobnieniem od imienia Iwetta."

                    Aga
                    • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 17:38
                      mamanicole napisała:

                      > Znalazłam kilka przykładów na to, że zdrobnienia imion funkcjonują jako
                      > samodzielne imiona. To moze byc dobry argument w dyskusji z Kierownikiem USC.
                      >
                      > "Janusz - imię męskie, które powstało jako zdrobnienie imienia Jan
                      >
                      > Nela - imię żeńskie, powstałe jako usamodzielnione zdrobnienie imion Aniela,
                      > Helena, Kornelia lub Eleonora.
                      >
                      > Wera – imię żeńskie, zdrobnienie od imienia Weronika
                      > Janusz - imię męskie, które powstało jako zdrobnienie imienia Jan
                      >
                      > Iwa - imię żeńskie pochodzenia germańskiego (lub celtyckiego). Iwa, która
                      > dawniej była tylko skrótem od imienia Iwona, coraz częściej jest imieniem
                      > samodzielnym. Iwa jest także zdrobnieniem od imienia Iwetta."

                      Wikipedia to b. ciekawa inicjatywa, ale pierwsze słyszę, żeby miała mieć status
                      wyroczni i stanowić jakikolwiek argument w dyskusji z kierownikiem USC. Wiesz
                      chyba tyle o internecie, żeby zdawać sobie sprawę z tego, iż Wikipedia jest
                      dziełem amatorów.
                    • a_weasley Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 23:16
                      mamanicole napisała:

                      > Iwa - imię żeńskie pochodzenia germańskiego (lub celtyckiego). Iwa, która
                      > dawniej była tylko skrótem od imienia Iwona, coraz częściej jest imieniem
                      > samodzielnym. Iwa jest także zdrobnieniem od imienia Iwetta."

                      A Władysława od Władzi.
            • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 17:29
              mamanicole napisała:

              > Gdybyś jednak trafiła na wyjątkowo upartego, "ograniczonego" i głuchego na
              > Twoje argumenty urzędnika,

              Aż nie wierzę własnym oczom, ile obelg pomieściłaś w jednym zdaniu. I to Ty,
              osoba potepiająca nietolerancję i pogardę dla bliźniego! Jak widać,
              prezentujesz klasyczny przypadek ślepoty na belkę we własnym oku.

              A do mamy Oscara - raczej mało prawdopodobne, zeby 8-latkowi ktoś chciał
              zmieniać imię, jakkolwiek nie byłoby ono zgodne z zasadami języka polskiego.
              Niemniej muszę powiedzieć, że Twoja argumentacja wyzwala we mnie coraz
              poważniejsze rozważania nad tym, jak mając do czynienia z takim Oscarem,
              zwracałabym się do niego PO IMIENIU, tak jak się je czyta zgodnie z zasadami
              językowymi, czyli przez "c".

              Aha, mamonicole (Nicole też przez "c" i "e"), 2 lata temu rozmawialam z
              kierowniczką USC na Jezuickiej, która mówiła mi, że nie rejestrują Victorii
              i innych tym podobnych wynalazków.
              • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 20:24
                Aha, mamonicole (Nicole też przez "c" i "e"), 2 lata temu rozmawialam z
                > kierowniczką USC na Jezuickiej, która mówiła mi, że nie rejestrują Victorii
                > i innych tym podobnych wynalazków.
                >


                Na Jezuickiej może i nie ale w innych tak.
                • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 23:09
                  kira_koslin napisała:

                  > Na Jezuickiej może i nie ale w innych tak.

                  W różnych urzedach rejestrują różne rzeczy, Ameryki nie odkryłaś. Pisujemy o
                  tym na forum od bardzo długiego czasu.
                  • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:22
                    gaudencja napisała:

                    > kira_koslin napisała:
                    >
                    > > Na Jezuickiej może i nie ale w innych tak.
                    >
                    > W różnych urzedach rejestrują różne rzeczy, Ameryki nie odkryłaś. Pisujemy o
                    > tym na forum od bardzo długiego czasu.
                    >


                    Och jakie to sympatyczne było!!! Taka jestes milutka. Ty i tak przecież
                    wszystko wiesz lepiej - przynajmniej tak Ci się wydaje.
                    • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:39
                      kira_koslin napisała:

                      > Och jakie to sympatyczne było!!! Taka jestes milutka.

                      Dziękuję, właśnie o to mi chodziło.
              • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 20:33
                gaudencja napisała:

                > Niemniej muszę powiedzieć, że Twoja argumentacja wyzwala we mnie coraz
                > poważniejsze rozważania nad tym, jak mając do czynienia z takim Oscarem,
                > zwracałabym się do niego PO IMIENIU, tak jak się je czyta zgodnie z zasadami
                > językowymi, czyli przez "c".

                och nie sądzę aby to była czysta złośliwość - bo zapewne czytasz również: pub
                (U) email, manager - wszsytko zgodnie z zasadami językowymi prawda?
                • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 23:12
                  kira_koslin napisała:

                  > och nie sądzę aby to była czysta złośliwość - bo zapewne czytasz również: pub
                  > (U) email, manager - wszsytko zgodnie z zasadami językowymi prawda?

                  Jesli zależy Ci na tej informacji, często piszę mejl lub imejl, natomiast
                  pozostałych wymienionych przez Ciebie wyrazów nie nadużywam. Generalnie od
                  jakiegoś czasu w moim środowisku panuje moda na pisanie wszystkiego
                  fonetycznie, np. łikend, oldskul itp. Reakcja na pretensjonalnośc
                  zagramanicznych wyrazów i trudności z ich odmienianiem w piśmie, ot co.
                  • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:20
                    ale dlaczego nie czytasz jak się pisze a piszesz jak się czyta? I skąd ta nagła
                    wiedza.
                    Masz przeciez problemy z czytaniem np imienia Oscar???
                    • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:38
                      kira_koslin napisała:

                      > ale dlaczego nie czytasz jak się pisze a piszesz jak się czyta?

                      Bo bezrefleksyjnie ulegam środowiskowej modzie big_grin

                      I skąd ta nagła
                      >
                      > wiedza.

                      Proste - naśladownictwo znajomych.

                      > Masz przeciez problemy z czytaniem np imienia Oscar???

                      Owszem, bo znam i francuski, i angielski; Ty też byś miała podobny problem na
                      moim miejscu. A tymczasem kończę niniejszy podwątek.
                      • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:44
                        gaudencja napisała:

                        > Owszem, bo znam i francuski, i angielski; Ty też byś miała podobny problem na
                        > moim miejscu. A tymczasem kończę niniejszy podwątek.

                        To ze znasz dwa języki to żadne "wielkie halo" zaczyna byc normą. Tym bardziej
                        powinnaś wiedzieć. Nie wiem dlaczego miałabym mieć problem na Twoim miejscu?
                        Ach, ukryta ironia - przykro mi nie trafiłaś....ale nie chwalę się tym na
                        około - po prostu używam!

                        Nie musisz mnie informować o dalszym nie pisaniu. Twój wybór!
                        • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:47
                          Kiro, nudzą mnie Twoje nieustanne zaczepki. Powinnaś się była zorientować z
                          całego przebiegu dyskusji, że Oscar jest wymawiany inaczej po angielsku i po
                          francusku. Jeśli naprawdę nie rozumiesz, jak może to wpływac na trudności z
                          domyśleniem się, jak wymawiać imię konkretnego Oscara, to składam najgłębsze
                          kondolencje.
                          • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:54
                            Skoro nudzą nie odpowiadaj - przeciez nikt Cię nie zmusza!
                            Hipokryzja aż kłuje w oczy....

                            Nie żadam odpowiedzi Broń Boże!!!smilesmilesmile
              • kaeira Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 11:51
                gaudencja napisała:
                > mamanicole napisała:
                > > Gdybyś jednak trafiła na wyjątkowo upartego, "ograniczonego" i głuchego n
                > > Twoje argumenty urzędnika,
                > Aż nie wierzę własnym oczom, ile obelg pomieściłaś w jednym zdaniu. I to Ty,
                > osoba potepiająca nietolerancję i pogardę dla bliźniego! Jak widać,
                > prezentujesz klasyczny przypadek ślepoty na belkę we własnym oku.

                Zwracam uwagę, że zupełnie co innego obrażać hipotetycznego urzędasa (ja robię
                to często i z wielką lubością!) a co innego rzeczywistego współużytkownika/iczkę
                forum.


                > Niemniej muszę powiedzieć, że Twoja argumentacja wyzwala we mnie coraz
                > poważniejsze rozważania nad tym, jak mając do czynienia z takim Oscarem,
                > zwracałabym się do niego PO IMIENIU, tak jak się je czyta zgodnie z zasadami
                > językowymi, czyli przez "c".

                Czy "zasady językowe" sa dla ciebie ważniejsze niż to, jak faktycznie nazywa sie
                dana osoba?! Jak ona sama, jej rodzice oraz - rzeszta rodziny, przyjacioł i
                otoczenia - wymawia to imię? Robiłabys to chyba tylko przez złośliwość. (Bo
                zakładam, że wiesz, jak faktycznie wymawia się imiona Nicole, Oscar, Victor,
                Jessica, itp).


                > Aha, mamonicole (Nicole też przez "c" i "e"), 2 lata temu rozmawialam z
                > kierowniczką USC na Jezuickiej, która mówiła mi, że nie rejestrują Victorii
                > i innych tym podobnych wynalazków.

                Po raz kolejny przypominam (tak jak <mamanicole>wink: wszystko zależy od
                konkretnego urzędnika, kierownika, urzedu.

                Poza tym, te sprawy zmieniaja sie bardzo szybko - w zeszłym roku na Jezuickiej
                twierdzono, że nie jest w zasadzie możliwe nadanie dziecku połączonych nazwisk
                rodziców nieślubnych. ("Chociaż był taki jeden precedens, że sąd się zgodził,
                ale...)
                Kiedy zadzwoniłam tam kilka miesięcy temu, nastawiona na ostry bój, usłyszałam:
                "Ależ proszę Pani, teraz kierowniczka się na to zgadza.") Zero problemów.
                • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 23:23
                  kaeira napisała:

                  > Zwracam uwagę, że zupełnie co innego obrażać hipotetycznego urzędasa (ja robię
                  > to często i z wielką lubością!) a co innego rzeczywistego
                  współużytkownika/iczk
                  > ę
                  > forum.

                  A jak ktoś jest urzędnikiem i się czuje urażony? ;-P Zobacz, jak mamanicole
                  pieni się, kiedy się cokolwiek sugeruje nt. imienia jej córki, a przecież nikt
                  nie posunął się do pisania o upartej i ograniczonej hipotetycznej Nicole. BTW
                  urzędnicy są różni, tacy jak przeciętna społeczna.

                  > Czy "zasady językowe" sa dla ciebie ważniejsze niż to, jak faktycznie nazywa
                  si
                  > e
                  > dana osoba?! Jak ona sama, jej rodzice oraz - rzeszta rodziny, przyjacioł i
                  > otoczenia - wymawia to imię? Robiłabys to chyba tylko przez złośliwość. (Bo
                  > zakładam, że wiesz, jak faktycznie wymawia się imiona Nicole, Oscar, Victor,
                  > Jessica, itp).

                  Nie muszę wiedzieć, jak się je wymawia. A może taki Oscar ma być wymawiany
                  według rodziców po francusku, z inaczej rozłożonym akcentem? A może w jeszcze
                  jakimś innym języku? Mogę tego nie wiedzieć; widzę przecież tylko to, co mam
                  napisane. Francuz jest światowy, a nie zaściankowy, więc skoro on może uparcie
                  mowić Wroklaw i Kowalkzik (Wrocław i Kowalczyk), to ja również mogę bez szkody
                  dla swojego wizerunku wymawiać wszystkie powyższe imiona tak, jak się je pisze.

                  > Po raz kolejny przypominam (tak jak <mamanicole>wink: wszystko zależy od
                  > konkretnego urzędnika, kierownika, urzedu.
                  >
                  > Poza tym, te sprawy zmieniaja sie bardzo szybko - w zeszłym roku na Jezuickiej
                  > twierdzono, że nie jest w zasadzie możliwe nadanie dziecku połączonych nazwisk
                  > rodziców nieślubnych. ("Chociaż był taki jeden precedens, że sąd się zgodził,
                  > ale...)
                  > Kiedy zadzwoniłam tam kilka miesięcy temu, nastawiona na ostry bój,
                  usłyszałam:
                  > "Ależ proszę Pani, teraz kierowniczka się na to zgadza.") Zero problemów.

                  Imiona to jednak trochę co innego. Oczywiście, że panuje tu pewna dowolnośc, i
                  już pisałam niedawno - IMO zbyt duża dowolność. Niemniej fakt zachodzenia
                  pewnych zmian jest optymistyczny. Może uda się w ktorymś momencie stosownie
                  poprawić prawo.
                  • kaeira Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 15:07
                    gaudencja napisała:
                    > Niemniej fakt zachodzenia pewnych zmian jest optymistyczny. Może uda się w
                    > ktorymś momencie stosownie poprawić prawo.

                    Mnie też napawa optymizmem fakt zachodzenia pewnych zmian! Sądzę jednak, że
                    innych niż ciebie wink I też mam nadzieję na poprawę paraw - poprzez usunięcie
                    niepotrzebnych, upupiających obywateli zakazów i nakazów.

                    Ja widzę głównie zmiany w kierunku swobody wyboru. Taki sam jest zresztą trend w
                    różnych krajach, w których jeszcze dość niedawno praktyka była raczej represyjna.
                    • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 18:36
                      kaeira napisała:

                      > Ja widzę głównie zmiany w kierunku swobody wyboru.

                      Jesteś optymistką, bo ja widzę u władzy populistyczną konserwę, która próbuje
                      penalizować, co się da. Niemniej oczywiscie porównując obecne czasy z
                      komunizmem mamy dużo większą swobodę wyboru. Tylko ze sprawa nie jest tak
                      prosta: pojawiają się nowe problemy i wyzwania, na które odpowiedzią są nowe
                      regulacje. Np. ustawy o języku polskim nie było za czasów komunizmu, ale od
                      kilkunastu lat presja językow obcych, zwłaszcza angielskiego, stała się tak
                      duża, ze postanowiono ustawę chroniącą jezyk ojczysty uchwalić. Zmiany, o
                      których myślę, i ktorych bym sobie życzyła, idą w dokładnie tym samym kierunku.
                      • kaeira Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 19:25
                        gaudencja napisała:
                        > kaeira napisała:
                        > > Ja widzę głównie zmiany w kierunku swobody wyboru.
                        >
                        > Jesteś optymistką, bo ja widzę u władzy populistyczną konserwę, która próbuje
                        > penalizować, co się da.

                        He. No, miałam na myśli tylko sferę imienniczą, li i jedynie.
                        • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:48
                          kaeira napisała:

                          > He. No, miałam na myśli tylko sferę imienniczą, li i jedynie.

                          Nie mam tu leksa, żeby sprawdzić, kiedy został wprowadzony przepis o imieniu
                          zdrobniałym itp., ale odnoszę dziwne wrażenie, ze wcale nie tak dawno temu.
                          Pozdrawiam smile
                          • kaeira Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 16.09.06, 08:11
                            gaudencja napisała:
                            > Nie mam tu leksa, żeby sprawdzić, kiedy został wprowadzony przepis o imieniu
                            > zdrobniałym itp., ale odnoszę dziwne wrażenie, ze wcale nie tak dawno temu.

                            Jeszcze za komuny, w 1986.
                            • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 16.09.06, 12:54
                              Ok. Niemniej był to już moment, kiedy nadeszła pieriestrojka i właśnie wszystko
                              zaczynało się liberalizować...
                  • kaeira Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 15:12
                    gaudencja napisała:
                    > Nie muszę wiedzieć, jak się je wymawia. A może taki Oscar ma być wymawiany
                    > według rodziców po francusku, z inaczej rozłożonym akcentem? A może w jeszcze
                    > jakimś innym języku? Mogę tego nie wiedzieć; widzę przecież tylko to, co mam
                    > napisane. Francuz jest światowy, a nie zaściankowy, więc skoro on może uparcie
                    > mowić Wroklaw i Kowalkzik (Wrocław i Kowalczyk), to ja również mogę bez szkody
                    > dla swojego wizerunku wymawiać wszystkie powyższe imiona tak, jak się je
                    > pisze.

                    Oczyweiście, ale mówiłam o tobie konkretnej, a nie o tobie hipotetycznej Polce.

                    Zreszta, niestety, bardziej szkodzi wizerunkowi Polaka brak ogólnej znajmości
                    zasad wymowy imion w jęz. angielskim (szczególnie), niemieckim czy francuskim,
                    niż odwrotnie. Niestety, języki nie są równe.
                    • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 18:39
                      kaeira napisała:

                      > Oczyweiście, ale mówiłam o tobie konkretnej, a nie o tobie hipotetycznej
                      Polce.

                      Tylko, że ja naprawdę nie wiem, jak tego Oscara wymawiać. Tak jak Oskara? To po
                      co jest napisane Oscar? Po francusku? Po angielsku? A jak wymawiać Angelę i
                      wszystkie angelopodobne? Wcale nie jest pewne, że przez "dż". Niektóre wymawia
                      się przez "g". Itd., itp.

                      > Zreszta, niestety, bardziej szkodzi wizerunkowi Polaka brak ogólnej znajmości
                      > zasad wymowy imion w jęz. angielskim (szczególnie), niemieckim czy francuskim,
                      > niż odwrotnie. Niestety, języki nie są równe.

                      Najbardziej szkodzą Polakom komplesky na własnym punkcie i niskie poczucie
                      wartości, a nie brak umiejętności wymowy tego czy tamtego. Obserwowałam to już
                      za granicą (i w Polsce) wiele razy.
                      • kaeira Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 19:44
                        gaudencja napisała:
                        > Tylko, że ja naprawdę nie wiem, jak tego Oscara wymawiać. Tak jak Oskara?
                        > To po co jest napisane Oscar?

                        O rany, po to że się urodził w Anglii, i tam jest to właściwa pisownia. W UK czy
                        USA właśnie Oskar mógłby być odbierany tak jak Oscar w Polsce (mimo tego, że
                        jest to oczywiście właściwa pisownia w wielu językach).

                        W każdym razie jasne (tak, wiem, że nie dla wszystkich), że wymawia się przez K.
                        Chyba w żadnym języku nie ma wymowy przez C. A co do akcentu, fakt, że nie
                        wiadomo, ale to już mniej wazne.

                        > A jak wymawiać Angelę i wszystkie angelopodobne? Wcale nie jest pewne, że
                        > przez "dż". Niektóre wymawia się przez "g".

                        No, to fakt. Z G i J jest większy problem. Bo o ile zakładam, że C w tego typu
                        imionach jest zawsze wymawiane jako K (choć może sie mylę), np. że Nicole to
                        zawsze niKOL albo NIkol, to np Jessikami/cami nie wiem, czy to DŻ czy J.

                        Z tego co wiem, ta nieszczęsna Jessica jest w ogole modna w roznych krajach (np.
                        Hiszpania, Niemcy), w okreslonych sferach immieniczych. Ciekawa jestem, jak tam
                        to wymawiają. Bo w tych językach przecież J nie wymawia się jak DŻ, w ogole
                        chyba ten dźwięk "naturalnie" w nich nie występuje. No, ale może własnie chodzi
                        o "inny", atrakcyjny dźwięk.
                        • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 19:48
                          Angela badz Angelika wniemczech wymawiana jest przez g. Jessika przez dz, Janet
                          przez dz, czasem tez Jeanette przez dz (niekazdy kojarzy francuska wymowe).
                          Justine i Justin roznie - nie raz po francusku, nie raz po angielsu. Moja
                          kolezanka przedstawia sie Justina. Ja jelsi juz to tradycyjnie po
                          "staroniemeicku" przez z z kropeczka...
                          • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 20:50
                            Nieraz oczywiscie razemwink))).
                        • abiela Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 21:43
                          kaeira napisała:


                          >
                          > Z tego co wiem, ta nieszczęsna Jessica jest w ogole modna w roznych krajach (np
                          > .
                          > Hiszpania, Niemcy), w okreslonych sferach immieniczych. Ciekawa jestem, jak tam
                          > to wymawiają. Bo w tych językach przecież J nie wymawia się jak DŻ, w ogole
                          > chyba ten dźwięk "naturalnie" w nich nie występuje. No, ale może własnie chodzi
                          > o "inny", atrakcyjny dźwięk.

                          W Niemczech słyszę wymowy takie jak: Je-si-ka, Dż-es-ika, Sze-si-ka, Janina,
                          Dżanina, Żanina, Szanina....dla mnie okropieństwo.
                          • agi40 Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 23:55
                            Wlasnie! U naszych sasiadow jest Jessica wymawiana jako Jessika. Müller zreszta.
                            Slyszalam tez Jacqueline wymawiana jako Jakuelin - chyba rodzice sami do konca
                            nie wiedzieli, jak to sie wymawia.
                            ostatnio zas na spacerze spotkalam matke z malym chlopcem, ktora dumnie
                            obwiescila mi, ze chlopiec nosi imie Damon (Dejmon, to prosze pani, z
                            angielskiego!!!). Oczywiscie od razu spytalam, jak wymawiaja dziadkowie i
                            znajomi. Okazalo sie, ze dla wiekszosci jest po prostu Demonem. Troche sie
                            obsmialam, szczerze mowiac. Choc nadal najlepsi sa sasiedzi, panstwo Klein z
                            malym Calvinemsmile
                        • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:53
                          kaeira napisała:

                          > gaudencja napisała:
                          > > Tylko, że ja naprawdę nie wiem, jak tego Oscara wymawiać. Tak jak Oskara?
                          >
                          > > To po co jest napisane Oscar?
                          >
                          > O rany, po to że się urodził w Anglii, i tam jest to właściwa pisownia.

                          Ten akurat tak, ale nie pisałam o tym Oskarze (którego sytuację jestem w stanie
                          jakoś tam zrozumieć, choć nie wydaje mi się wcale oczywista - patrz piękne
                          posty trissie). Pisałam o jakimś napotkanym Oscarze, o którym nie wiem ani,
                          gdzie się urodził, ani - co mieli na myśli jego rodzice wpisując mu "c"
                          zamiast "k" do imienia.

                          W UK cz
                          > y
                          > USA właśnie Oskar mógłby być odbierany tak jak Oscar w Polsce

                          Wątpię, bo u nich nie funkcjonuje coś takiego, jak ślepa fascynacja Zachodem, w
                          którym używa się Oskara, a nie Oscara. Zresztą i tak najlepszy jest Ansgary, i
                          już wink

                          A co do akcentu, fakt, że nie
                          > wiadomo, ale to już mniej wazne.

                          O, wcale nie tak mało ważne! Diametralnie zmienia brzmienie niektórych imion!
                          • kaeira Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 16.09.06, 08:10
                            gaudencja napisała:
                            > kaeira napisała:
                            > >W UK czy USA właśnie Oskar mógłby być odbierany tak jak Oscar w Polsce
                            >
                            > Wątpię, bo u nich nie funkcjonuje coś takiego, jak ślepa fascynacja Zachodem,

                            Nie, ale chodzi o coś innego. O tendencję do zmieniania pisowni imion (takich,
                            które dotychczas miały raczej jedną używaną pisownię), tak aby stawały się
                            "jedyne w swoim rodzaju", "ciekawsze", "twórcze" (creative) itp. Często np.
                            uzywana jest litera K zamiast tradycyjnego C albo CH, co powoduje, że wiele osób
                            odbiera tę pisownię (choć istniejacą w wielu językach) jako wymyśloną i
                            pretensjonalną.


                            Przykładem może być jedno z najmodniejszych w USA w ostatnich latach imion,
                            Michaela (wym. mi-KEJ-la albo ma-KEJ-la))
                            W 2005 roku z ok. 11 tysięcy nadan tego imienia, pisownia procentowo rozkłada
                            się następujaco:

                            Makayla (50.8%), Mikayla (21.2%), Michaela (10.3%), Mckayla (5.1%), Mikaela
                            (4.5%), Mikalah (2.9%), Makaila (2.7%), Micaela (2.6%)
                            • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 16.09.06, 12:55
                              kaeira napisała:

                              > Nie, ale chodzi o coś innego. O tendencję do zmieniania pisowni imion (takich,
                              > które dotychczas miały raczej jedną używaną pisownię), tak aby stawały się
                              > "jedyne w swoim rodzaju", "ciekawsze", "twórcze" (creative) itp. Często np.
                              > uzywana jest litera K zamiast tradycyjnego C albo CH, co powoduje, że wiele
                              osó
                              > b
                              > odbiera tę pisownię (choć istniejacą w wielu językach) jako wymyśloną i
                              > pretensjonalną.

                              Rozumiem. Niemniej jeśli dziecko jest innej narodowości, chyba oczywiste jest
                              również dla Amerykanów/Brytyjczyków, że odmienności pisowni mogą po prostu
                              wynikać z różnic językowych? A rodziny, które nie planuja przeniesienie się na
                              zawsze na Zachód, powinny dobrze rozważyć, do którego standardu językowego
                              aspirować.
                      • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:18
                        gaudencja napisała:

                        > kaeira napisała:
                        >
                        > > Oczyweiście, ale mówiłam o tobie konkretnej, a nie o tobie hipotetycznej
                        > Polce.
                        >
                        > Tylko, że ja naprawdę nie wiem, jak tego Oscara wymawiać. Tak jak Oskara? To
                        po
                        >
                        > co jest napisane Oscar? Po francusku? Po angielsku? A jak wymawiać Angelę i
                        > wszystkie angelopodobne? Wcale nie jest pewne, że przez "dż". Niektóre
                        wymawia
                        > się przez "g". Itd., itp.
                        >
                        > > Zreszta, niestety, bardziej szkodzi wizerunkowi Polaka brak ogólnej znajm
                        > ości
                        > > zasad wymowy imion w jęz. angielskim (szczególnie), niemieckim czy francu
                        > skim,
                        > > niż odwrotnie. Niestety, języki nie są równe.
                        >
                        > Najbardziej szkodzą Polakom komplesky na własnym punkcie i niskie poczucie
                        > wartości, a nie brak umiejętności wymowy tego czy tamtego. Obserwowałam to
                        już
                        > za granicą (i w Polsce) wiele razy.
                        >
                        Bzdura!
                        Dobrze wiesz , przecież fascynują Cię imiona...jest to po prostu złośliwość i
                        już!
                        • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:26
                          kira_koslin napisała:

                          > > Najbardziej szkodzą Polakom komplesky na własnym punkcie i niskie poczuci
                          > e
                          > > wartości, a nie brak umiejętności wymowy tego czy tamtego. Obserwowałam t
                          > o
                          > już
                          > > za granicą (i w Polsce) wiele razy.
                          > >
                          > Bzdura!
                          > Dobrze wiesz , przecież fascynują Cię imiona...jest to po prostu złośliwość i
                          > już!

                          Prosiłabym jaśniej, kiro, bo nie widzę związku między swoim postem a Twoją
                          odpowiedzią.
                          • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:27
                            gaudencja napisała:

                            > kira_koslin napisała:
                            >
                            > > > Najbardziej szkodzą Polakom komplesky na własnym punkcie i niskie p
                            > oczuci
                            > > e
                            > > > wartości, a nie brak umiejętności wymowy tego czy tamtego. Obserwow
                            > ałam t
                            > > o
                            > > już
                            > > > za granicą (i w Polsce) wiele razy.
                            > > >
                            > > Bzdura!
                            > > Dobrze wiesz , przecież fascynują Cię imiona...jest to po prostu złośliwo
                            > ść i
                            > > już!
                            >
                            > Prosiłabym jaśniej, kiro, bo nie widzę związku między swoim postem a Twoją
                            > odpowiedzią.


                            szukaj dalej a może znajdziesz...solidne ćwiczenia polecam!!!
                            • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 22:40
                              Proponuję, zebyś najpierw Ty popracowała nad cytowaniem i logiką odpowiedzi, a
                              potem ja zajmę się swoja częścią roboty. Bez odbioru.
                              • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 23:01
                                gaudencja napisała:

                                > Proponuję, zebyś najpierw Ty popracowała nad cytowaniem i logiką odpowiedzi,
                                a
                                > potem ja zajmę się swoja częścią roboty. Bez odbioru.
                                >
                                Ups! Zdenerwowała się bidulka!!
                                • gaudencja Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 23:03
                                  Kiruś, daj już sobie spokój, co?
                                  • kira_koslin Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 23:06
                                    gaudencja napisała:

                                    > Kiruś, daj już sobie spokój, co?

                                    No dobrze - dziś już nie!smilesmilesmilesmilesmilesmile
          • blaszany_dzwoneczek Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 16:04
            A nie lepiej było nazwać synka Oscar Zbysheck czy jakoś tak? Bardziej
            konsekwentnie by było.
            • lizzy9 Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 16:27
              Usmialam sie, jak zobaczylam twoja propozycje pisowni Zbyszek wink Dla mnie to
              nie to samo imie. Kiedy urodzila sie corka, w brytyjskim usc pytali dlaczego
              mala nie ma nazwiska taty, tylko moje (polskie nazwisko konczace sie na 'ska')
              Musialam tlumaczyc i tlumaczyc smile Potem byly jeszcze pytania dlaczego syn ma
              nazwisko ojca, a corka matki. W Polsce widze, ze bede musiala sie tlumaczyc
              dlaczego wlasnie 'Zbyszek' a nie 'Zbigiew'
              • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 13.09.06, 18:02
                Ooo, czyli nie ejstescie malzenstwem albo coreczka urodzila sie przed slubem, a
                synek po?smile))). Ciekawie sie wymieszalosmile))). A Ty, Elu (wnioskuje z nicka),
                masz pojedyncze czy podwojne nazwisko?
                • kaeira Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 11:37
                  annajustyna napisała:
                  > Ooo, czyli nie ejstescie malzenstwem albo coreczka urodzila sie przed slubem,
                  > a synek po?smile))). Ciekawie sie wymieszalosmile))).

                  Po pierwsze - dziwią mnie te liczne uśmieszki. Czy te sytuacje to coś dziwnego?
                  Tak ciekawego? Albo godnego wyśmiania? Dla mnie norma.
                  Dodam, że moje dziecko będzie mialo nazwisko moje, a nie (nieślubnego) ojca,
                  albo mieszane. Natomiast bardzo prawdopodobne, że nastepne będzie miało nazwisko
                  ojca, albo mieszane, ale inne niz to pierwsze (w grę wchodzi mieszanie nazwiska
                  dwuczłonowoego, więc jest pole do popisu).

                  Po drugie - ja rozumiem sytuację <lizzy9> tak: dla nie-Polakow (nie-Słowian)
                  sytuacja, kiedy np. syn i ojciec mają nazwisko Kowalski, a matka i córka
                  nazwisko Kowalska, jest "nienormalna". Często bywają na tym tle problemy z
                  rejestracją dziecka, albo używaniem własnego albo dziecka nazwisk we właściwej
                  polskiej formie. (To samo mieliśmy w naszej rodzinie.) Czy mam rację, Lizzy?
                  • annajustyna Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 14.09.06, 12:39
                    Usmieszki to wyraz sympatii. Masz racje, Lizzy mogla miec na mysli zenska
                    koncowke (aczkolwiek urzednicy USC powinni znac te "slowianska" roznice ,
                    niemieccy np. znaja, ale juz policjanic w Niemczech uznaja malzonkow -ski i
                    -ska za nierodzine...). Zlosliwosci w moim poscie nie bylo. Po prostu ciekawosc
                    i to zyczliwa.
                  • lizzy9 Re: pytanie do mamanicole - zmiana imienia 15.09.06, 09:42
                    Kaeira, masz racje smile Choc nasza corka urodzila sie 3 lata po slubie (slub w
                    UK), to w ksiegach brytyjskiego usc ma nazwisko na -ska, bo wydaje mi sie, ze
                    gdyby pojsc na latwizne i dac jej nazwiska z koncowka -ski, to by to glupio
                    wygladalo w Polsce. Tak, musielismy tlumaczyc pani urzedniczce, ze w przypadku
                    polskich nazwisk, dziewczynki maja -ska, a chlopcy -ski. To byly 11 lat temu,
                    jeszcze przed masowa migracja Polakow do UK, moze teraz Anglicy sa nieco
                    bardziej 'oswieceni' smile Ale mimo to czesto spotykalismy sie z pytaniem
                    dlaczego chlopiec nosi nazwisko taty, a corcia nie smile

                    Wsrod moich przyjaciol Anglikow, polowa zyje w zwiazkach bez slubow, sa to
                    swiadome decyzje ludzi wyksztalconych. Dzieci maja przewaznie nazwiska taty,
                    lub podwojne, jak kto woli. Zreszta w Anglii jak dotad nie ma dowodow
                    osobistych i nawet po slubie nie trzeba deklarowac, ktorym nazwiskiem bedziemy
                    sie poslugiwac. Ja przez 3 lata po slubie uzywalam nazwiska panienskiego,
                    nazwisko meza przejelam dopiero po urodzeniu dzieci (moje panienskie nazwisko
                    jest praktycznie nie do wymowienia dla Anglika, maz ma 'latwiejsze' nazwisko).

                    Widze, ze czekaja nas teraz 'schody' zwiazane z rejestracja naszych dzieci w
                    Polsce. Nasze dzieci bardzo lubia swoje imiona z taka wlasnie pisownia, wiec
                    zrobie wszystko aby nie zmieniac tej pisowni, tylko dlatego ze jakas paniusia w
                    urzedzie stwierdzi, ze powinno byc inaczej. Pozdrawiam
    • kira_koslin Re: mamanicole 15.09.06, 22:38
      mamanicole napisała:
      Post ten kieruję do osób, które mają problem z nadaniem imienia obcego.

      Wiesz co Agnieszko, wiesz co jest najfajniejsze w tej całej dyskusji, że
      napisalaś wyraźnie do kogo skierowałaś swój post - ale najwięcej wpisów w Twoim
      wątku maja "strażnicy osmieszajcych imion nie swoich dzieci"
      To za każdym razem niesamowicie rosmiesza mnie do łez, ze "strażnicy
      osmieszajcych imion nie swoich dzieci" próbują na nas przelać swoje frustacje i
      uczucia z tym związane. Bo Oni już wiedzą że za parę lat, na pewno nasze dzieci
      będą narażone na smieszność, beda biegly czym prędzej do USC aby zmienic imię i
      będa miały żal do nas że nadaliśmy im takie imiona. Ach coż za wrażliwość,
      emapatia, troska o byt internetowy, bo przecież nie o człowieka...nie o
      człowieka na pewno nie!!!

      Ja uważałabym za swoją porażkę jako rodzic, to że moje dziecko mogłoby wyrosnąć
      na takiego snoba aby uważać się w nieuzasadniony sposób lepsze od drugiego
      człowieka. Niech ma swój gust, opinię ale nie ma prawa obrażać i ośmieszac
      innych ludzi. Tego zawsze bedę uczyć swojego syna.

      Pozdrowienia


      • blaszany_dzwoneczek Re: mamanicole 15.09.06, 23:01
        Przewrażliwione jesteście z tym obrażaniem i ośmieszaniem. Krytyka nie równa się
        obrażaniu czy ośmieszaniu. Nie umiecie przyjąc krytyki i tyle. To do kiry,
        mamynicole i Wam podobnych.
        • kira_koslin Re: mamanicole 15.09.06, 23:05
          blaszany_dzwoneczek napisała:

          > Przewrażliwione jesteście z tym obrażaniem i ośmieszaniem. Krytyka nie równa
          si
          > ę
          > obrażaniu czy ośmieszaniu. Nie umiecie przyjąc krytyki i tyle. To do kiry,
          > mamynicole i Wam podobnych.

          Umiem przyjać krytykę ale moge się z Nia nie zgadzać prawda! A może nie mogę?
          Posypię głowę popiołem i uderzę się w pierś - moja wina, moja bardzo wielka
          wina- o to chodzi.

          Bardzo wymowne "Wam podobnych" - ups wyrwało Ci się?
          • abiela Re: mamanicole 15.09.06, 23:16
            kira_koslin napisała:

            > Umiem przyjać krytykę ale moge się z Nia nie zgadzać prawda! A może nie mogę?
            > Posypię głowę popiołem i uderzę się w pierś - moja wina, moja bardzo wielka
            > wina- o to chodzi.
            >

            Owszem możesz się z nią nie zgadzać ale czemu podchodzisz do tematu tak
            emocjonalnie?
            • kira_koslin Re: mamanicole 16.09.06, 08:01
              Cała wymiana zdań była dość emocjonalna.
          • blaszany_dzwoneczek Re: mamanicole 15.09.06, 23:29
            Można sie nie zgadzać i dyskutować z klasą, jak np. kaeira.
            "Wam podobnych" - nie wyrwało mi się, tylko w skrócie tak określiłam wszystkich,
            którzy na słowo krytyki w ich kierunku lub odmienne poglądy reagują w sposób
            przesadny i wydaje im sie na kazdym kroku że są obrażane i ośmieszane. Wymowne?
            - widzisz znowu nadinterpretacja co autor mial na mysli.
            • kira_koslin Re: mamanicole 16.09.06, 08:19
              blaszany_dzwoneczek napisała:

              > Można sie nie zgadzać i dyskutować z klasą, jak np. kaeira.
              > "Wam podobnych" - nie wyrwało mi się, tylko w skrócie tak określiłam
              wszystkich
              > ,
              > którzy na słowo krytyki w ich kierunku lub odmienne poglądy reagują w sposób
              > przesadny i wydaje im sie na kazdym kroku że są obrażane i ośmieszane.
              Wymowne?
              > - widzisz znowu nadinterpretacja co autor mial na mysli.

              Wiesz jeżeli kogoś się obraża ( jezeli nie brałaś udzialu we wczesniejszych
              dyskusjach a chcesz wiedzieć co i jak to odsyłam do wyszukiwarki) to tak się
              właśnie czują osoby do których słowa były kierowane.
              Jeżeli ktoś zaczyna z Tobą dyskusję dając Ci do zrozumienia, że uważa się za
              lepszego, inteligentniejszego itp, to ta dyskusja już na początku nie ma sensu
              i staje się tylko przerzucaniem argumentów czasami zahaczając o granice
              absurdu. ( vide mój post w wątku o Tycjanie)W wątkach tego typu zresztą wcale
              nie rozmawia się już w dalszej części o imionach ale wyładowuje się swoje
              frustacje. Dotyczy to obydwu stron.

              Poza tym -nie rozumiem zdziwienia reakcją na krytykę. Ludzie są różni i różnie
              reagują. trzeba się z tym liczyć, krytykując innych. ]

              I np jeżeli ja powiem komuś "jesteś głupi", musze się liczyć z tym, że ten
              ktoś odpowie mi w ten sam sposób.
      • a_weasley O sprawach oczywistych 16.09.06, 08:24
        kira_koslin napisała:

        > mamanicole napisała:
        > Post ten kieruję do osób, które mają problem z nadaniem imienia obcego.
        >
        > Wiesz co Agnieszko, wiesz co jest najfajniejsze w tej całej dyskusji, że
        > napisalaś wyraźnie do kogo skierowałaś swój post -

        I nic z tego nie wynika. Jak sobie ĸtoś założy prywatną stronę, to będzie sobie
        mogła wybierać dyskutantów, przyznawać i odbierać prawo do wypowiadania się (już
        to w ogóle, już to na dany temat) wedle swoich kryteriów lub swojego widzimisię
        itp. A tutaj jest forum, na którym się dyskutuje o imionach, i każdy ma prawo
        zabrać głos. Powinien jedynie mówić na temat i przestrzegać netykiety. Na
        przykład dać sobie spokój z zajmowaniem się motywacjami i stanami psychicznymi
        przedmówców, jak np. tu:

        > To za każdym razem niesamowicie rosmiesza mnie do łez, ze "strażnicy
        > osmieszajcych imion nie swoich dzieci" próbują na nas przelać swoje frustacje
        > uczucia z tym związane.

        a tym bardziej nie obrażać ich:

        > Ja uważałabym za swoją porażkę jako rodzic, to że moje dziecko mogłoby
        > wyrosnąć na takiego snoba

        bo to się netykiecie w oczywisty sposób sprzeciwia i podziwiam cierpliwość
        tutejszych moderatorów.
        Natomiast to, czy Gaudencja, Anna Justyna i inni mieli czy nie mieli problem z
        nadaniem polskiemu dziecku niepolskiego imienia, czy czuli taką potrzebę, czy w
        ogóle mają dzieci - nic kompletnie do sprawy nie wnosi. Mama Nicole
        wypowiedziała się na publicznym ogólnodostępnym forum i każdy ma prawo zabrać
        głos. W cywilizowanej formie oczywiście, argumentując ad rem, a nie ad personam.
        • kira_koslin Re: O sprawach oczywistych 16.09.06, 10:21
          a_weasley napisał:
          > To za każdym razem niesamowicie rosmiesza mnie do łez, ze "strażnicy
          > > osmieszajcych imion nie swoich dzieci" próbują na nas przelać swoje frust
          > acje
          > > uczucia z tym związane.
          >
          > a tym bardziej nie obrażać ich:
          >
          > > Ja uważałabym za swoją porażkę jako rodzic, to że moje dziecko mogłoby
          > > wyrosnąć na takiego snoba
          >
          > bo to się netykiecie w oczywisty sposób sprzeciwia i podziwiam cierpliwość
          > tutejszych moderatorów.

          > .
          Och padały tu większe obelgi, poza tym nie wskazałam tu nikogo imiennie -prawda?


          > Natomiast to, czy Gaudencja, Anna Justyna i inni mieli czy nie mieli problem z
          > nadaniem polskiemu dziecku niepolskiego imienia, czy czuli taką potrzebę, czy
          w
          > ogóle mają dzieci - nic kompletnie do sprawy nie wnosi.
          No wiesz nie interesuje się tym czy mają dzieci, czy nie mają i nie nawracam
          nikogo na sój sposob myslenia.

          Mama Nicole
          > wypowiedziała się na publicznym ogólnodostępnym forum i każdy ma prawo zabrać
          > głos. W cywilizowanej formie oczywiście, argumentując ad rem, a nie ad
          personam

          Zgadzam się i cały czas o tym pisałam ale dotyczy to obu stron a nie tylko
          jednej.
      • annajustyna Do Kiry 16.09.06, 08:58
        A jak Twoj synek ma na imie? Pzdr!
        • kira_koslin Re: Do Kiry 16.09.06, 10:26
          annajustyna napisała:

          > A jak Twoj synek ma na imie? Pzdr!

          Alexander Jerzy.W połączeniu z nawiskiem daje fajny efekt, bo synek ma nazwisko
          oczywiście męża. W domu mówimy do Niego głównie Alex, po to aby jego tata nie
          miał problemów z wymowa imienia, poniewaz mąż nie mówi po polsku.A poza tym
          mój mąż zawsze chciał aby jego syn miał na imię Alex.

          Pzdr!
          • annajustyna Re: Do Kiry 16.09.06, 10:31
            To bardzo pieknie. My myslimy, aby kiedys w przyszlosci dac synkowi Aleksander
            na drugie. Aczkolwiek Jerzy za granica jest troche niewygodne (Niemcy robia z
            tego cos a la Jirziwink)) o ile nie Jir-ci, ale w sumie niech sie uczasmile))). Pzdr
            raz jeszcze.
            • kira_koslin Re: Do Kiry 16.09.06, 10:37
              annajustyna napisała:

              > To bardzo pieknie. My myslimy, aby kiedys w przyszlosci dac synkowi Aleksander
              > na drugie. Aczkolwiek Jerzy za granica jest troche niewygodne (Niemcy robia z
              > tego cos a la Jirziwink)) o ile nie Jir-ci, ale w sumie niech sie uczasmile))).
              Pzdr
              > raz jeszcze.

              No tak, umarłabyś chyba ze śmiechu, jakbyś usłyszała jak mój mąż wymawia imię
              Jerzy. Choc i tak widać postępsmilesmilesmile Dobrze więx, że pierwsze imię dziecka
              wymawia prawidłowo.
              Jest Amerykaninem, w domu mówimy po angielsku ale uczy sie polskiego zawzięcie.
              jednak niektóre polskie wyrazy są dla Niego kompletnie nie do wymówienia. Np.
              słowo "przejście" smilesmilesmilesmilesmile

              Pzdr!
    • Gość: tamilan Wstydź się anajustyno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 11:19
      Z zainteresowaniem zaczęłam czytać ten wątek, ale po paru postach anajustyny
      odechciało mi się. Bezinteresownej złości, zawiści jest wystarczająco wokół. po
      co zatruwać siebie czyimś jadem!
      Wstydź się anajustyno!
      Na innym forum też przeczytałam kilka twoich niewybrednych ataków.
      Z lektury twoich postów i twojego forum krystyna z gazowni wywnioskowałam, że
      jesteś prawniczką. Nawet gdzieś w głębi duszy zatliła mi się jakaś iskierka
      sympatii dla ciebie, która zaczęła chwiać się po lekturze innych twoich
      wypowiedzi, a teraz zagasła definitywnie... Gdzieś w innym miejscu upierałaś
      się, że nie można nadać dwuczłonowego nazwiska dziecku wbrew oczywistym faktom.
      (vide wypowiedzi osób, których dzieci noszą właśnie takie dwuczłonowe nazwisko)
      W niniejszym wątku naśmiewasz się, że w imieniu John nie ma głosek sz i cz -
      tak, jakbyś naprawdę nie rozumiała, o czym pisze autorka tego postu.
      Anajustyno - i wy wszyscy, którzy tak zaciekle rzuciliście się na mamę Nicoli! -
      Czy nasz kraj ma być krajem jedynie jednej i jedynie słusznej racji - racji
      tych, którzy krzyczą głośniej?
      Ktoś powiedział, że dzwon dlatego głośny, bo wewnątrz jest pusty...
      Ktoś napisał, że durnym jest stwierdzenie, że o gustach się nie dyskutuje.
      Ciekawa jestem, jak się ten ktoś poczuje, gdy gość, który go odwiedzi i
      obejrzawszy mieszkanie stwierdzi - ale chała! Kompletne bezguście. Mimo
      wysiłku, jaki ten ktoś włożył w urządzenie swojego gniazda, i które w jego
      mniemaniu jest szczytem elegancji.
      Nie podoba mi się imię Nicole. Ale nie śmiałabym zwracać uwagi mamie tej
      dziewczynki z taką pewnością siebie, jak ty to czynisz Anajustyno! Przypominasz
      mi w tej zapalczywości śp matkę mojej teściowej, która na wiadomość wylądowania
      człowieka na księżycu wykrzyknęła oburzona - omańce! (w lubelskiej gwarze
      znaczy to tyle co - oszukańcy!)
      Może miała rację, a może nie, ale wg ówczesnej wiedzy i pokazywanej transmisji
      z tego wydarzenia w tv - nie miała podstaw do tego, by tak się upierać. A i tak
      pozostała uparcie przy swoim nie przyjmując tego do wiadomości do samej śmierci.
      Świat się zmienił anajustyno - zapewne wbrew twoim oczekiwaniom. I czytałam, że
      w polskim ustawodawstwie zaakceptowano w końcu pisownię imion w ich oryginalnym
      brzmieniu.
      Powiedz - w czym jest lepszy Franciszek czy Feliks Kowalski od Blandyny
      Kowalskiej?
      To, jak nazywają swoje dzieci inni ludzie - nie ma wpływu na to, jak nazwiesz
      czy nazwałaś swoje.
      Proszę was - miejcie odrobinę tolerancji!
      Jeśli nie wykrzeszemy jej z siebie w tych jakże trudnych czasach - za chwilę
      zaczniemy palić na stosie tych, którzy nie noszą moherowych beretów!
      Dodam, że jestem raczej wiekową internautką (50)jak na przeciętny wiek tutaj
      piszących. i naprawdę - nie rozumiem tego jadu i zaciekłości w krytykowaniu
      innych opinii niż czyjaś własna.
      • mamanicole Można nazwać w polsce dziecko imieniem JOHN!!!!!!! 13.11.06, 13:50
        Oczywiście masz prawo nazwać tak dziecko!!!

        "Kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia przyjęcia oświadczenia o wyborze dla
        dziecka więcej niż dwóch imion, imienia ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w
        formie zdrobniałej oraz imienia nie pozwalającego odróżnić płci dziecka."

        Imię John pozwala odróżnić płeć dziecka, nie jest w formie zdrobniałej, nie
        jest ośmieszające ani nieprzyzwoite, wobec czego kierownik USC nie może Ci
        odmówić nadania takiego imienia dziecku.

        Pozdrawiam.
        Aga

        • mamanicole w Polsce....rzecz jasna!! :) 13.11.06, 14:18
      • gaudencja Re: Wstydź się anajustyno 13.11.06, 14:22
        Gość portalu: tamilan napisał(a):

        > W niniejszym wątku naśmiewasz się, że w imieniu John nie ma głosek sz i cz -
        > tak, jakbyś naprawdę nie rozumiała, o czym pisze autorka tego postu.

        Ja też nie rozumiem, dlaczego za imieniem John ma przemawiać to, ze nie zawiera
        sz i cz. Przecież Jan nie zawiera takich głosek. Moze mi wytłumaczysz, jaką
        drogą przebiegło rozumowanie autorki postu?

        > Anajustyno - i wy wszyscy, którzy tak zaciekle rzuciliście się na mamę
        Nicoli!
        > -
        > Czy nasz kraj ma być krajem jedynie jednej i jedynie słusznej racji - racji
        > tych, którzy krzyczą głośniej?

        Nie rozumiem Twojego problemu. Czy już nie wolno wyrażac swojego zdania? A moze
        wyrażać swoje zdanie mogą tylko niektórzy? Którzy, Twoim zdaniem?

        > Ktoś napisał, że durnym jest stwierdzenie, że o gustach się nie dyskutuje.
        > Ciekawa jestem, jak się ten ktoś poczuje, gdy gość, który go odwiedzi i
        > obejrzawszy mieszkanie stwierdzi - ale chała! Kompletne bezguście.

        Czy tego typu wypowiedzi naprawdę uważasz za dyskusję o gustach?

        > Świat się zmienił anajustyno - zapewne wbrew twoim oczekiwaniom. I czytałam,
        że
        >
        > w polskim ustawodawstwie zaakceptowano w końcu pisownię imion w ich
        oryginalnym
        >
        > brzmieniu.

        Nie w polskim ustawodawstwie, tylko Rada Języka Polskiego w swoich zaleceniach
        opdaje, co następuje: "Przy nadawaniu nowych imion, na które moda często szybko
        przemija i które mogą nie wejść do zbioru polskich imion, zaleca się stosowanie
        obcej oryginalnej pisowni, np. Dustin, Jessica, a nie Dastin, Dżesika." Lecz
        nie dotyczy to imion, które istnieją w zbiorze polskich imion i posiadają
        wersję polską (jak John), bo pierwszym zaleceniem jest: "Zaleca się nadawanie
        imion w postaci przyswojonej przez język polski, a więc np.: Jan, nie John lub
        Johann; Katarzyna, nie Catherine; Klara, nie łacińskie Clara ani włoskie
        Chiara; Małgorzata, nie Margareta; Marcin, nie Martin; Piotr, nie Peter itp.".

        > Powiedz - w czym jest lepszy Franciszek czy Feliks Kowalski od Blandyny
        > Kowalskiej?

        A czym one się róznią? Blandyna jest tak samo normalnym, spolszczonym i od
        dawna znanym imieniem, jak Feliks czy Franciszek, tylko nieco rzadszym.

        > Jeśli nie wykrzeszemy jej z siebie w tych jakże trudnych czasach - za chwilę
        > zaczniemy palić na stosie tych, którzy nie noszą moherowych beretów!

        Szczęka mi opadła; a co tu maja do rzeczy moherowe berety?

        > Dodam, że jestem raczej wiekową internautką (50)jak na przeciętny wiek tutaj
        > piszących. i naprawdę - nie rozumiem tego jadu i zaciekłości w krytykowaniu
        > innych opinii niż czyjaś własna.

        Jesteśmy na forum dyskusyjnym i dyskutujemy.
      • annajustyna Re: Wstydź się anajustyno 13.11.06, 15:53
        Polecam nauke czytania za zrozumieniem...Wtedy pojmiesz, ze udowodnilam, ze
        podwojne nazwisko dzeicka jest dopuszczalne wg polskiego prawa, tylko jesli
        jedno z roszicow ma takowe, a informacja o braku sz i cz w imieniu Jan dotyczyla
        argumentacji autorki postu. Aha, i zaloguj sie, i pisz swoje oblegi z otwarta
        przylbica...
        • annajustyna Re: Wstydź się anajustyno 13.11.06, 15:56
          Przepraszam za literowki. Mea culpa.
    • Gość: Ida Re: Problemy z nadaniem imienia obcego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 00:05
      Ja również z zainteresowaniem zaczęłam czytać ten wątek do czasu aż zobaczyłam,
      że mamanicole, która to go rozpoczęła zaczęła sama sobie odpisywać...
      Przejrzałam dalej i cóż pisze również i pod trzecim nickiem, wdając się w
      rzucanie obelgami. Nieco to żenujące... Najbardziej spodobała mi się ta
      wypowiedź mamynicoli, w któej tak pieje z zachwytu nad sobą:

      • Re: Problemy z nadaniem imienia obcego.
      kaeira 06.09.06, 12:20 + odpowiedz

      Agnieszko, podziwiam i gorąco gratuluję!!

      Wspaniale, że miałaś chęć i siłę do walki. Zupełnie nie rozumiem sytuacji, w
      których ludzie po prostu podwijają ogon pod siebie, godząc się z opinią
      urzędasa-wyroczni.
      Twoja oferta pomocy jest na pewno bardzo cenna dla wielu osób w podobnej
      sytuacji. Chociaż w niej nie jestem, napiszę do ciebie na priva. Zrobiłabym
      dokładnie to samo, gdyby zaszła potrzeba zawalczenia o imię, niezależnie z
      jakiego powodu i jakich argumentów używaliby urzednicy.

      Jeżeli imię własnego dziecka to dla kogoś "duperele", no cóż... Zresztą,
      osobiście uważam, że warto bronić nawet dupereli - ale własnych, i pochodzących
      z własnego wyboru - przed ingerencją "waaadzy".

      Niezależnie od tego, że *ja osobiście* mogę uważać jakieś imię za
      niegustowne, niepasujące, albo i kompletna pomyłkę która rzeczywiście nie
      przyniesie dziecku korzyści, a raczej odwrotnie, zawsze - oprócz skrajnych
      przypadków - będę wspierać prawo rodziców do jego nadania.
      Dziwi mnie radość, z jaką ludzie w Polsce (i na tym forum) poddają się dyktatowi
      państwa i przepisów, a nie cenią tak podstawowej wolności osobistej, jaką jest
      swoboda wyboru imienia (i innych rzeczy). Dziwi mnie, że uważają, że osobiste
      sprawy obywatela powinny byc regulowane przez państwo.

      Szczególnie dyskryminująca jest sytuacja, w której tylko i wyłącznie z powodu
      widzimisię urzednika w jednym urzędzie rodzicom rejestruje się imię, którego w
      innym się odmawia. Gdzie tu równość wobec prawa?

      Osobiście popierałabym jedynie rozwiązanie, w którym urzędnik USC,
      uznając, że jakieś imię faktycznie stanowi dla dziecka życiową krzywdę, mógłby
      wniesć do sądu sprawę przeciwko rodzicom. I to sąd decydowałby o
      tym, czy można w tym wypadku odebrać im swobodę wyboru.
    • alagodz Re: mamanicole 15.11.06, 19:15
      może coś mądrego napiszesz w tym wątku?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=51944758
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.