Ostatnio znowu nachodzą mnie "rozterki na temat imion",tzn.męczy mnie
odwieczny dylemat-czy lepiej nosić imię znane i "bezpieczne"czy oryginalne i
ładne,ale budzące zdziwienie...
Sama mam na imię Małgorzata i zawsze irytowało mnie,że jest nas tak
dużo...niedawno wróciłam po przerwie do pracy(w szkole),gdzie przyjęto 3 nowe
nauczycielki-Małgosie

i jest nas 4-na szkoleniu bardzo trudno domyśleć się o
kim jest mowa,chyba,że używamy nazwisk;przez to czuję się "pospolicie" i źle..
Za to (jak stałe forumowiczki wiedzą),moje ćorki to Lilianna i Idalia.Lilianna
przerabiana jest na Lilianę,ale Idalia na Idelię,Dalię,Darię,Idealię,Italię,a
nawet Idyllę...teraz ma kilka miesięcy,ale boję się,czy w przyszłości nie
będzie przeszkadzało jej pytanie "Jak?" jak będzie się przedstawiała...ja sama
jak mówię komuś "Idalia"-najpierw jest zdziwienie,więc dodaję "Ida" i
wtedyczęsto jest "ładnie","tak jak u Musierowicz",więc może będzie OK

,ale
obawymam...i myślę,czy nie lepiej było dać Kornelia-jest dużo bardziej znane...?
Ale z 2-giej strony-sama pewnie wolałabym albo powtórzyć komuś imię 2-gi
raz,albo przedstawiać się skrótem niż być częścią tej "masy Małgoś...
A Wy?Proponuję ankietę:
-czy te z Was o oryginalnych imionach są zadowolone?
-czy-----//-----nadały też dzieciom rzadkie imiona?
-jak było w dzieciństwie i jest w dorosłym życiu z rzadkim imieniem?
-czy te z Was o popularnych imionach są zadowolone?
-czy----//----nadały dzieciom popularne czy rzadkie imiona?
Uff,mam nadzieję,że Was nie zanudziłam-pozdrawiam