no właśnie co sadzicie o zupełnie ( lub może troszeczkę mniej) różniących się
od sobie imion rodzeństwa, nie chodzi o dopasowanie brzmieniowe, ale idąc moim
tokiem myślenia podam imiona dzieci mojej kuzynki Ewa lat 7, Oliwier lat 3,
wiem upodobanie do imion może ulec zmianie ale tak bardzo, nie krytykując ale
wydaja mi się, że skoro Ewa to brat Oliwier mi nie pasi, a skoro Oliwer to
siostra Ewa tez mi nie podchodzi

może wydziwiam ale takie mam zdania. Inny
przykład Nikodem i Denis, Paulina i Nicol, Cyprian i Alan i Antoś. Skąd taka
rozbieżność, moda o tym decyduje ...:roll: