Dodaj do ulubionych

Norwid i Chantale

10.12.08, 23:22
W ostatnich "Wysokich Obcasach" reportaż
o Aleksandrze Gietner i Karolinie Sobczak, które jako naturszczyce zagrały
główne role w filmie "Cześć Tereska". W czasie pisania reportażu A.G. była w
ciąży, K.S. była matką siedmiolatka imieniem...

"-A skąd imię Norwid? - pytam.
- Widzisz, mnie się zawsze podobały cztery imiona: Norwid, Brajan, Dorian i
Nik - Karolina odgina kolejno cztery palce.
- A gdzie usłyszałaś imię Norwid?
- No Cyprian Norwid, proste. Przede wszystkim trzeba mieć świadomość, że to
nazwisko, a nie imię. Ale nie brałam tego pod uwagę, tak samo jak tego, że to
poeta. Po prostu szłam raz ulicą Norwida i tak to niesamowicie brzmiało. Fajne
imię, co nie?
<ciach>
- A imię dla dziecka macie wybrane?
- No, tak się wahamy. Ja tobym chciała Chantale - mówi Ola.
<ciach>
- Czyli Chantale Olczak - wznawiam. - Chantale Gietner-Olczak - uściśla Ola.
<ciach>
- Jakby się jednak urodził chłopiec, to dam mu Pretorian - kończy temat Ola.
<ciach>
20 listopada Ola Gietner-Olczak urodziła córkę, która ostatecznie dostała imię
Natalia"
Obserwuj wątek
    • olianka Re: Norwid i Chantale 10.12.08, 23:33
      Jaki przeskok z Chantale do Natalii!
      • a_weasley Re: Norwid i Chantale 10.12.08, 23:39
        olianka napisała:

        > Jaki przeskok z Chantale do Natalii!

        Brzmieniowo pewne podobieństwo jest. Może jej w USC przetłumaczyli, a może
        kompromis w rodzinie, bo z dalszego ciągu wynika, że mąż (czy niemąż) miał gust
        imienniczy dość konserwatywny.
    • gaudencja Re: Norwid i Chantale 10.12.08, 23:41
      Uff! Natalia wprawdzie hiperpopularna, ale ucieszyłam się z tej
      wieści niezmiernie (w "Wysokich" drukowanych nie zauważyłam
      informacji o narodzinach).
      Natomiast co do Norwida, to chetnie znalazłabym więcej danych na ten
      temat, ale na oko może być to faktycznie imię litewskie, por.
      pl.wikipedia.org/wiki/Rymwid
      Gdyby Norwid był imieniem występującym w funkcji nazwiska, nie
      miałabym nic przeciwko jego nadawaniu.
      • a_weasley Re: Norwid i Chantale 10.12.08, 23:58
        gaudencja napisała:

        > Gdyby Norwid był imieniem występującym w funkcji
        > nazwiska,

        Tu atoli jest to raczej nazwisko użyte w funkcji imienia. Rzecz znana w
        imiennictwie, ale amerykańskim (np. Jefferson, Warren, Dylan, że już nie wspomnę
        o Wesleyu).
        • gaudencja Re: Norwid i Chantale 11.12.08, 00:35
          Owszem, ale zdarzają się nazwiska nie zaledwie odimienne, ale nawet
          równe imionom. Jest to np. Brzychczy, Brzykcy itd. we wszystkich
          wariantach; Sulimir; Brożek (jest zdrobnieniem), Markwart, Olbracht,
          Jaracz. Przeważnie nie identyfikujemy w nich imion, jednak są to jak
          najbardziej imiona i nie widzę przeszkód dla ich nadawania, nawet
          jeśli w jednostkowych przypadkach ich wybór moze wynikać z
          nieświadomości rodziców, którym spodobało się brzmienie nazwiska.
          Być może jest tak i z Norwidem. Litewski imiennik, raczej dość
          dobry, jeśli chodzi o listę imion, takie imię wyszczególnia, o czym
          już kiedyś pisałam:
          day.lt/vardai/Norvydas
          • a_weasley Re: Norwid i Chantale 11.12.08, 20:02
            gaudencja napisała:

            > Jaracz.

            Temu "imieniu" wróżę jasną przyszłość w kręgach postępowych.
            • gaudencja Re: Norwid i Chantale 12.12.08, 00:53
              Może i tak. Długo musiałam myśleć, żeby się domyślić, o co chodzi,
              bo jako że pierwszych kilka miesięcy życia spędziłam przy ul.
              Jaracza, mam tylko takie skojarzenia z tym imieniem/nazwiskiem.
    • quasi.modo Re: Norwid i Chantale 11.12.08, 15:12
      Też mnie dreszcze przeszły, jak to przeczytałam. Zwłaszcza ta Chantale strasznie
      kiepska... W Niemczech to symbol kewinizmu i wygląda na to, że i do nas się
      zakradnie.
    • kamelia04.08.2007 Re: Norwid i Chantale 12.12.08, 14:33
      a_weasley napisał:


      > - Czyli Chantale Olczak - wznawiam. - Chantale Gietner-Olczak -
      uściśla Ola.

      1. Chantale....trzeba nie kochac dziecka.
      2. Ciekawe jakim cudem dziecko ma mieć nazwisko dwuczłonowe (a
      poszczególne człony pochodzą od każdego z rodziców)? O ile mi
      wiadomo, to nie znaowelizowano jeszcze kodeksu rodzinnego w tym
      kierunku.
      Mało prawdopodobne by panna Gietnerówna, była w rzeczywistosci
      herbowo Gietner-Olczak.


      > - Jakby się jednak urodził chłopiec, to dam mu Pretorian - kończy
      temat Ola.

      o jezu....


      > 20 listopada Ola Gietner-Olczak urodziła córkę, która ostatecznie
      dostała imię
      > Natalia"

      to juz lepeij niz pierwotne założenia.

      Norwid mnie tak starsznie nie odrzuca, pomimo że jest to de facto
      nazwisko, bo kojarzy sie z Cyprianem Kamilem Norwidem (który wielkim
      poeta był wink )


      Generalnie widac teraz ewidentnie jakie imiona lubi nadawać własnym
      dzieciom poprawczak.
      • olianka Re: Norwid i Chantale 12.12.08, 14:36
        kamelia04.08.2007 napisała:
        >
        > 1. Chantale....trzeba nie kochac dziecka.

        Powstrzymaj się od takich komentarzy.
      • mal_art Re: Norwid i Chantale 12.12.08, 14:43
        Nie podoba mi się Chantale (Norwid faktycznie tak litewsko pobrzmiewa i aż tak
        nie razi), ale na podstawie tych dwóch imion nie wyrokowałabym "jakie imiona
        nadaje dzieciom poprawczak". W poprawczakach bywają różni ludzie o różnych
        historiach i różnych gustach (również imienniczych), których losy po opuszczeniu
        owych placówek układają się rozmaicie. I tak samo rozmaite bywają imiona ich
        dzieci.
      • gaudencja Re: Norwid i Chantale 12.12.08, 18:09
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > a_weasley napisał:
        >
        >
        > > - Czyli Chantale Olczak - wznawiam. - Chantale Gietner-Olczak -
        > uściśla Ola.
        >
        > 2. Ciekawe jakim cudem dziecko ma mieć nazwisko dwuczłonowe (a
        > poszczególne człony pochodzą od każdego z rodziców)? O ile mi
        > wiadomo, to nie znaowelizowano jeszcze kodeksu rodzinnego w tym
        > kierunku.
        > Mało prawdopodobne by panna Gietnerówna, była w rzeczywistosci
        > herbowo Gietner-Olczak.

        Widocznie któreś z rodziców ma podwójne nazwisko.
      • a_weasley Może i Chantale, ale na pewno nie Gietner-Olczak 12.12.08, 22:05
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > 2. Ciekawe jakim cudem dziecko ma mieć
        > nazwisko dwuczłonowe (a poszczególne
        > człony pochodzą od każdego z rodziców)?

        Mniej więcej takim cudem, jakim w SBG figurują imiona typu Niunia i Żyraf -
        pomysły rodziców to jedno, a możliwość ich wprowadzenia w życie to drugie...
        • olianka Re: Może i Chantale, ale na pewno nie Gietner-Olc 12.12.08, 22:10
          Może być Gietner-Olczak, bo dziecko ma mieć nazwisko jednego z rodziców, a nic
          nie stoi na przeszkodzie, żeby matka miała podwójne.
          • a_weasley Nazwiska 12.12.08, 22:34
            olianka napisała:

            > Może być Gietner-Olczak, bo dziecko ma mieć
            > nazwisko jednego z rodziców, a nic
            > nie stoi na przeszkodzie, żeby matka miała podwójne.

            olianka napisała:

            > bo dziecko ma mieć nazwisko
            > jednego z rodziców,

            W zasadzie tak, z tym że zgodnie z art. 88 § 1 zd. trzecie krio o tym, które z
            rodziców to ma być, muszą rodzice zdecydować przy zawarciu związku małżeńskiego.
            A tutaj to brzmi tak, jakby sprawa była (w przekonaniu rodziców) otwarta.

            > a nic nie stoi na przeszkodzie,
            > żeby matka miała podwójne.

            Bądź mądry i pisz wiersze. Kiedyś sprawa była w krio postawiona jasno - albo
            nazwisko męża, albo DOTYCHCZASOWE nazwisko żony - a teraz nie wiem, czy w
            rozumieniu art. 88 § 1 zd. pierwsze krio (...chyba że małżonkowie oświadczyli,
            że dziecko nosić będzie nazwisko matki.) nazwiskiem żony jest nazwisko
            panieńskie, czy dwuczłonowe.
            Jeśli natomiast matka ma nazwisko pojedyncze (w artykule cały czas jest mowa o
            Aleksandrze Gietner, we Wiki też figuruje jako Gietner), to o żadnym podwójnym
            nazwisku dziecka nie ma mowy.
            • a_weasley Gapy my są, i to z hukiem! 12.12.08, 22:39
              a_weasley napisał:

              > w artykule cały czas jest mowa o
              > Aleksandrze Gietner,

              i wstydzi się okropnie, albowiem sam wkleił zdanie zaczynające się od słów

              > 20 listopada Aleksandra Gietner-Olczak urodziła...

              i rozważał poważnie spalenie się ze wstydu, a powstrzymuje go przed tym krokiem
              jeno fakt, że Olianka też to nie zauważyła:

              > nic nie stoi na przeszkodzie, żeby...

              Rozważania pod hasłem "co poeta chciał przez to powiedzieć" zachowują aktualność.
              • olianka Re: Gapy my są, i to z hukiem! 12.12.08, 22:42
                Uprasza się o niepalenie się ze wstydu, bo mało chłopów na forum i byłoby żal.
            • gaudencja Re: Nazwiska 12.12.08, 23:16
              Można dokonywać przy ślubie wszelkich kombinacji z nazwiskami,
              oprócz wymienienia się nimi. Poza tym - wszystko dozwolone.
              • minerwamcg Re: Nazwiska 13.12.08, 00:25
                Tak, ale jak już się na ślubie zdecydują, to klamka zapadła. Od tej
                pory można zmienić nazwisko tylko na ogólnie obowiązujących
                zasadach. No, chyba, żeby był rozwód, wtedy jest jeszcze inaczej.
              • a_weasley Re: Nazwiska 13.12.08, 00:33
                gaudencja napisała:

                > Można dokonywać przy ślubie wszelkich kombinacji
                > z nazwiskami, oprócz wymienienia się nimi.
                > Poza tym - wszystko dozwolone.

                Z tym, że wszyscy albo nikt, nie można się umówić, że dzieci parzyste będą miały
                nazwisko ojca, a nieparzyste matki. Pomysł, że matka będzie miała swoje
                nazwisko, ojciec swoje, a dzieci podwójne (takie nawiązanie do wzoru
                hiszpańskiego), też odpada.
                • gaudencja Re: Nazwiska 13.12.08, 12:10
                  Fakt, ale takich pomysłów tu nie widziałam.
                • annajustyna Re: Nazwiska 13.12.08, 15:42
                  Chyba ze w g prawa francuskiego, tam moznasmile.
                • Gość: prunilla Re: Nazwiska IP: *.brutele.be 17.12.08, 13:25
                  Akurat Wasza dyskusja z 12.12 pieknie zbiegla sie z ogloszeniem w Dz.Ust nowelizacji do KRiO _smile

                  "Art. 88. § 1. Dziecko, co do którego istnieje domniemanie, że pochodzi od męża
                  matki, nosi nazwisko będące nazwiskiem obojga małżonków. Jeżeli
                  małżonkowie mają różne nazwiska, dziecko nosi nazwisko wskazane
                  w ich zgodnych oświadczeniach.

                  Małżonkowie mogą wskazać nazwisko
                  jednego z nich albo nazwisko utworzone przez połączenie nazwiska
                  matki z nazwiskiem ojca dziecka."

                  Zatem wielosc opcji , w tym hiszpanska jak najbardziej smile

                  Dziennik Ustaw z 12 grudnia 2008 Nr 220 poz. 1431 , wchodzi w zycie w 6 miesiecy od dnia ogloszenia
      • annajustyna Re: Norwid i Chantale 13.12.08, 15:40
        Ola po zamazpojsciu ma podwojne nazwisko.
    • a_weasley Rymut? 17.12.08, 18:04
      Wykazuje jakiegoś Norwida, czy ten jest pierwszy?
      • gaudencja Re: Rymut? 17.12.08, 21:04
        Było już wczesniej przynajmniej 13.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.