cicuta 11.06.09, 09:12 wiem, że było, ale się zarchiwizowało... a ja czuję potrzebę odnowienia. Co myślicie o Zygfrydzie? Nie jest zbyt hardkorowe jak na Polskę? Bo ja sie nie mogę zdecydować - brzmieniowo podoba mi się bardziej od Fryderyka, ale Fryderyk jednak bezpieczniejsza opcja... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beliska Re: o Zygfrydzie znów 11.06.09, 09:39 Też mi się wydaje, że bezpieczniejsza. Poza tym bardziej podoba mi się Fryderyk, zdecydowanie bardziej. O ile mogę sobie wyobrazić, ze wołam synka Fryderyyyk, to zupełnie nie czuję Zygfryda w swojej codzienności. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: o Zygfrydzie znów 11.06.09, 10:05 Nie, zdecydowanie nie, za dużo mi się Siegfriedów trafia. Wolę Frydka. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: o Zygfrydzie znów 11.06.09, 12:51 A ja widzę, że Cię Zygfryd męczy, i może bym go zaryzykowała? Zdrabniałabym do Zyzia. Odpowiedz Link Zgłoś
conan7 Re: o Zygfrydzie znów 11.06.09, 14:26 Zygfryd-ładnie, szkoda tylko że tak mocno trąci niemczyzną. Może Mszczuj, Mściwój albo Mścisław? Ten Frycek to coś za bezpieczny, kolejny Kubuś i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
cicuta Re: o Zygfrydzie znów 11.06.09, 15:57 gaudencja napisała: > A ja widzę, że Cię Zygfryd męczy, nie wiem sama... po prostu chyba ten Fryderyk mi nie do konca lezy a wybor zawezony bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
anettia28 Re: o Zygfrydzie znów 11.06.09, 14:35 Zgadzam się, Zygfryd może i ładnie brzmi, ale jako imię zupełnie mi się nie podoba. Nie leżą mi też przypisane mu zdrobnienia. Fryderyk i owszem, bezpieczniejszy to raz i dużo, dużo ładniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: o Zygfrydzie znów 11.06.09, 14:39 Nieśmiało tylko zauważę, że pierwszy człon Fryderyka jest równy drugiemu członowi Zygfryda, więc zdrobnienia od pierwszego członu tego pierwszego imienia mogą być stosowane także jako zdrobnienia od drugiego członu Zygfryda. Odpowiedz Link Zgłoś
donmari-2 Re: o Zygfrydzie znów 11.06.09, 15:24 Zdecydowanie Fryderyk. Zygfryd mi się nie podoba Odpowiedz Link Zgłoś
anettia28 Re: o Zygfrydzie znów 11.06.09, 17:40 Moim zdaniem, naturalne i łatwiejsze jest zwracanie się do Fryderyka - Frycek, niż Fryckiem nazywać Zygfryda. Chociaż na miejscu osoby o tym imieniu byłabym wdzięczna gdyby mnie tak nazywano. Odpowiedz Link Zgłoś
quasi.modo Re: o Zygfrydzie znów 11.06.09, 15:26 Z tych dwóch bardziej podoba mi się Fryderyk. A jeszcze bardziej podobałby mi się Zygmunt. Odpowiedz Link Zgłoś
cicuta Re: o Zygfrydzie znów 11.06.09, 15:56 mnie tez najbardziej podobalby sie Zygmunt, ale maz bardzo nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
bea-sjf Re: o Zygfrydzie znów 16.06.09, 23:22 Zygmunt pasuje mi bardziej do imion starszaków , ale jak z pewnością pamiętasz Zygfryd podoba mi się ogromnie , "widzę " w tym imieniu zestaw cnót rycerskich . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mal_art Re: o Zygfrydzie znów 17.06.09, 13:21 O, to to. Zgadzam się i popieram. Cnoty rycerskie i pierścień Nibelungów. Nawet w oderwaniu od skojarzeń mitologicznych... Mi się Zygfryd bardziej podoba niż Fryderyk. Zdrobnienie Zyzio - świetne (Frycka nie cierpię!) Dla nastolatka - Zyga. Mam jednego dalekiego znajomego Zygfryda, na imię chyba raczej nie narzeka. Odpowiedz Link Zgłoś
majarzeszow Re: o Zygfrydzie znów 17.06.09, 09:19 A mnie sie Zygfryd bardzo sympatycznie kojarzy - z fioletowym jeepem z ksiazki Moniki Szwai Odpowiedz Link Zgłoś
magdmaz Re: o Zygfrydzie znów 17.06.09, 14:12 Dopiszę się, bo Zygfryd też po mnie chodzi. To dlatego, że mi Chłop zapowiedział, ze jeśli będziemy mieć kiedyś syna, to będzie Zygmunt. Próbowałabym go przerobić na Zygfryda, również zdrabnianego do Zyzia, mam tylko wątpliwości, czy pasuje do nazwiska... Chyba słabo... Odpowiedz Link Zgłoś
orzeszkowa503 Re: o Zygfrydzie znów 19.06.09, 10:13 zbyt cizkie to imie lepszy Fryderyk Odpowiedz Link Zgłoś