Dodaj do ulubionych

Autor nieznany...

IP: 5.5R* / *.cust.bezeqint.net 09.01.04, 07:14
"Trzy drzewa rosnące na wzgórzu rozmawiały o swoich marzeniach i
nadziejach. Pierwsze z nich powiedziało: "Mam nadzieje, że pewnego dnia
będę ozdobną skrzynią, w której trzymane będą klejnoty i każdy będzie
mógł zobaczyć moje piękno." Wtedy drugie drzewo powiedziało: "Może
pewnego dnia stanę się potężnym statkiem. Uniosę na swym pokładzie króla
i królową i popłyniemy poprzez szerokie wody aż na krańce świata. I
każdy będzie czuł się bezpiecznie, z powodu solidności kadłuba, który ze
mnie będzie zbudowany." W końcu trzecie drzewo powiedziało: "Chce
rosnąć, aby być najwyższe i najbardziej proste w całym lesie. Ludzie
zobaczą mnie na szczycie wzgórza i będą spoglądać na moje gałęzie, i
myśleć o niebie i o Bogu i o tym, jak blisko Jego jestem". Po kilku
latach modlitwy o to, aby ich marzenia się spełniły, grupa drwali
natknęła się na nie. Kiedy zbliżyli się do pierwszego drzewa jeden z
nich rzekł: "To tutaj wygląda na silne, wydaje mi się, że będę mógł
sprzedać je stolarzowi" i zaczęli je ścinać. Drzewo było szczęśliwe,
ponieważ wiedziało, ze stolarz zrobi z niego piękną skrzynie. Przy
drugim, drwal powiedział: "To drzewo również wygląda na mocne,
powinienem je sprzedać do stoczni" i drugie drzewo również było
szczęśliwe, bo wiedziało, że jest to dla niego możliwość stania się
potężnym statkiem. Kiedy drwal podszedł do trzeciego drzewa, drzewo było
przerażone, gdyż wiedziało, ze jeżeli zostanie ścięte, jego marzenia się
nie spełnią. Jeden z drwali postanowił sobie je zabrać. Wkrótce po
przybyciu do stolarza, z pierwszego drzewa zostały zrobione karmniki i
żłoby dla zwierząt. Zostało więc postawione w stodole i wypełnione
sianem. To wcale nie było to, o co drzewo się modliło. Drugie drzewo
zostało cięte i zrobiono z niego małą łódkę rybacka. Skończyły się jego
sny o staniu się potężnym statkiem i braniu na swój pokład koronowanych
głów. Trzecie z nich zostało pocięte na wielkie belki i pozostawione w
ciemności.Lata mijały, i drzewa zapomniały już o swoich marzeniach.
Pewnego dnia mężczyzna i kobieta weszli do szopki. Kobieta urodziła i
położyła Dziecię na sianie, wypełniającym żłobek zrobiony z pierwszego
drzewa. Drzewo mogło odczuć powagę tego wydarzenia i wiedziało, że nosi
największy skarb wszechczasów. Minęło nieco lat. Grupa ludzi wybrała się
na połów w łódce zrobionej z drugiego drzewa. Jeden z nich był bardzo
zmęczony i ułożył się do snu. Kiedy wypłynęli na szerokie wody, zerwała
się burza i drzewo pomyślało, że nie będzie wystarczająco silne, aby
zapewnić ludziom bezpieczeństwo. Mężczyźni obudzili śpiącego, a on wstał
i powiedział "Pokój!", a wtedy burza ustała. Wtedy już drzewo wiedziało,
że ma na swoim pokładzie Króla królów. W końcu przyszedł ktoś i zabrał
trzecie drzewo. Było niesione ulicami, tłum zaś kpił z Człowieka, który
je niósł. Kiedy się zatrzymali, Człowiek ten został przybity gwoździami
do drzewa i podniesiony, aby umierać na szczycie wzgórza. Kiedy nadeszła
niedziela, drzewo zrozumiało, że było wystarczająco silne, aby stać na
szczycie wzgórza i być tak blisko Boga jak tylko możliwe, ponieważ to na
nim został ukrzyżowany Jezus.
Kiedy wydaje ci się, że wszystko idzie nie po twojej myśli, zawsze
wiedz, ze Bóg ma dla ciebie pewien plan. Jeśli Mu zaufasz, obdarzy cię
hojnie. Każde z drzew otrzymało to, o co prosiło, ale nie w sposób, w
jaki to sobie wyobrażało. My nigdy nie wiemy, jakie są plany Boga wobec
nas. Wiemy tylko, że Jego drogi, nie są naszymi drogami, ale Jego drogi
są zawsze najlepsze."

/Autor nieznany/




Obserwuj wątek
    • d_nutka Re: Autor nieznany... 09.01.04, 08:49
      Mosze

      bardzo mądra opowieść

      d_nutka

      ps
      szkoda, że autor nieznany....
      • autobus1313 Re: Autor nieznany... 09.01.04, 13:52
        he,Nie znany jak w średniowieczu
    • tees1 Re: Autor nieznany... 09.01.04, 14:09
      no no ! nie poznaję kolegi : )
      • autobus1313 Re: Autor nieznany... 09.01.04, 18:49
        musiałbys się sporo napracować żeby mnie poznać smile
    • abstrakt2003 Re: Autor nieznany... 09.01.04, 19:01
      Mosze DZIĘKUJE!
      Wspaniała opowieść!
      Jeszcze raz dziekuję!
      P.S.
      Gdzie ty to wszystko znajdujesz?
      Czekam na kolejne smile
    • Gość: Mosze G.G. Marquez... IP: 5.5R* / *.red.bezeqint.net 10.01.04, 14:18
      "Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego,
      objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim
      aniołem stróżem. Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię
      widzę, powiedziałbym \"kocham cię\", a nie zakładałbym głupio, że
      przecież
      o tym wiesz. Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość
      zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest
      wszystkim, co mi pozostaje, chciałbym ci powiedzieć, jak bardzo cię
      kocham i że cię nigdy nie zapomnę. Jutro nie jest zagwarantowane nikomu,
      ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni
      na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo
      jeśli okaże się, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w
      którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś
      zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie. Bądź zawsze blisko
      tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak
      ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć \"jak mi
      przykro\", \"dziękuję\" i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko
      znasz.
      Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o
      siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim,
      jak bardzo są ci potrzebni. Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie
      takie same jak wczoraj. I jeśli tego nie zrobisz nigdy, nic się nie
      stanie. Teraz jest czas.\" (fragm.)

      /Gabriel G. Marquez/


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka