Gość: Krzys52
IP: *.proxy.aol.com
10.01.04, 05:05
Tak dla przypomnienia bo krotka jest pamiec katola - gdy o przykre dla niego
sprawy idzie.
.
www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=3034
.
O czym mowie? Ano chocby o posrednictwie biskupow (wloskich, austriackich,
polskich) w "sprzedazy" wielu po PRL-owskich zakladow pracy "byznesmenom"
wloskim i austriackim. Polscy biskupi poreczali samorzadom za tych
zagranicznych kontrehentow a ci rutynowo okazywali sie "byznessmenami"
papierowymi z "Firmy ZRYW". Okazywali sie jednak wystarczajaco pozno po po
wejsciu w posiadanie fabryki i jej wyprzedazy (lacznie z terenem). Bez
watpienia biskupi dostawali w lape za posrednictwo - jak zwykle. Przeciez
zyja z tego. Oficjalnie winien byl cwaniak z Wloch oraz ZCh-Nowski samorzad.
Na biskupa niemal nikt nie odwazyl sie wskazac.
Podobnie sprawy mialy sie z posrednictwem w "inwestycjach", na ktorym w
czasach "oscylatora" mafia zarabiala w pralni - zamiast tracic.
To sa te wasze autorytety moralne, drogie owieczki.
.
K.P.