Gość: krzys52
IP: *.proxy.aol.com
08.02.02, 08:19
.......Jak donosi wtorkowy Boston Globe (5.luty. 05) w tamtejszej
archidiecezji zwolniły się właśnie cztery etaty z powodu pedofilskich ciągot
odnośnych księży.
....Po niedawnym uznaniu pierwszego z nich winnym napaści na tle seksualnym,
oraz aresztowaniu drugiego pod zarzutem gwałtu na nieletniej, sąd bostoński
nakazał archidiecezji udostepnienie prokuraturze kościelnych akt dot.
przypadków księżej pedofilii. Okazało się, że na przestrzeni ostatnich 40 lat
aż 38 księży oskarżanych było o molestowanie dzieci. W następstwie ujawnienia
akt prokuratura była w stanie zbudować akt oskarżenia w stosunku do następnych
dwu księży (w sumie czterech).
....Bodaj tydzień wcześniej apelował papież do lokalnych kościelnych
zwierzchności o dołożenie szczególnych starań w celu wyjaśniania przypadków
możliwej pedofilii, oraz pozbywanie się winnych duchownych. W apelu nie
wspomniał jednak papież o powiadamianiu organów ścigania, w odnośnych
przypadkach. Czyli nic nowego gdyż zalecane postępowanie “od zawsze” było
obowiązkiem władz kościelnych. Nie należało natomiast do ich obowiązków
powiadamianie władz świeckich. A więc, krótko mówiąc, papież zaapelował o
kontynuację tego co było: o krycie, mataczenie i instytucjonalną konspirację w
celu zatajania zbrodni.
....Na początku ubiegłej dekady podobna sprawa odbywała się przed sądem w
Arizonie, a winowajca został skazany. Niemniej, sędzia pozwolił sobie na daleko
posuniętą moralna ocenę postawy lokalnego Kościoła katolickiego. Stwierdził on
tedy, że tak narawdę, to, sądzona była Instytucja miejscowego kk, który okazał
się organizacją przestępczą: konspirującą w celu ukrycia zbrodni, utrudniania
śledztwa - mataczącą. Przy czym każde z sędziowskich oskarżeń zostało
udowodnione wcześniej – w przewodzie sądowym, a od nadania biegu formalnym
oskarżeniom odstąpiono wyłącznie z uwagi na dobro wspólnoty wyznaniowej.
....W “irlandzkim” Bostonie mamy do czynienia z bardzo zbliżona sytuacją,
albowiem archidiecezja kolekcjonowała sobie dane o intymnych skłonnościach
podopiecznych, kryła ich, i oczywiście nie wpadła na pomysł podzielenia się
swym sekretem z władzami. Ukrywała wiedzę o popełnionych przestępstwach, co
jest prawnie zabronione oraz karalne. W zamian, tradycyjnie niejako, przesyłała
swych pedofilnych duchownych z jednej parafii na drugą. I niewątpliwie gotowa
była kontynuować ów proceder – przecież od samego papieża uzyskała właśnie
potwierdzenie poprawności własnego postępowania - gdyby nie nakaz! sądowy.
....Jedyna dobrą stroną tego kolejnego pedofilskiego skandalu jest zwolnienie
się czterech miejsc, czyli nasz Tacowy Ateista może ubiegać sie o jedno z nich.
Przy czym pozostałe trzy najprawdopodobniej także obsadzone zostaną przez
desant polski, albowiem w Stanach jest znaczny niedobór tacowych, a w Polsce -
nadmiar.
....Dzięki staraniom polskiego podatnika, który z wielkim poświęceniem
finansuje eksportową produkcję katabasów.
..
K.P.
..
PS....Myślę, że należy życzyć Luce przyjemnego lotu.
Ewentualnej decyzji bostońskich parafian o kastrowaniu swych pasterzy Luka
obawiać się nie musi. Już, i tak, cienko śpiewa.