Gość: Palnick
IP: *.stenaline.com
30.01.04, 13:30
Czy po wejściu do UE znikną ulgi celne dla księży?
Jacek Pawlicki 30-01-2004, ostatnia aktualizacja 29-01-2004 22:12
Czy w związku z wejściem do Unii Europejskiej i koniecznością likwidacji ulg
celnych dla księży Polska będzie musiała renegocjować konkordat z Watykanem?
Niewykluczone - mówią eksperci od prawa europejskiego. Niekoniecznie - mówi
biskup Pieronek.
Prawo europejskie nie przewiduje ulg i zwolnień celnych dla samochodów i
komputerów dla Kościołów i związków wyznaniowych. Potwierdził to w rozmowie
z "Gazetą" rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów Wiktor Krzyżanowski.
Polskie prawo celne, zgodnie z ustaleniami z konkordatu i ustaw
wokółkonkordatowych, na takie ulgi zezwala. Dostosowanie do prawa Unii wymaga
zlikwidowania ulg, a to - zdaniem ekspertów zajmujących się prawem unijnym -
może w najgorszym wypadku oznaczać konieczność renegocjowania konkordatu,
gdyż bez tego ulg dla księży nie można odebrać.
Może Amsterdamem?
Rząd za wszelką cenę chciałby tego uniknąć, gdyż konkordat był negocjowany na
początku lat 90. w wielkich bólach, a potem były spore kłopoty z jego
ratyfikacją. Jak mówią urzędnicy, konflikt z Kościołem katolickim w
przededniu wejścia do Unii "to ostatnia rzecz, jakiej nam trzeba".
Rząd zresztą już się raz sparzył, próbując odebrać ulgi księżom od 1 stycznia
2004 r. Kościół wówczas zaprotestował, zmuszając decydentów do przywrócenia
ulg, ale na razie tylko do końca kwietnia br.
Kościół oczekuje jednak, że ulgi pozostaną również po 1 maja 2004 r., czyli
po wejściu do Unii. Jak powiedział w rozmowie z "Gazetą" biskup Tadeusz
Pieronek z Kościelnej Komisji Konkordatowej, unijny traktat z Amsterdamu, a
także projekt konstytucji europejskiej [który na razie przepadł po fiasku
unijnego szczytu w Brukseli w grudniu 2003 r. - red.] przewidują, że kościoły
zachowają w UE prawa, jakie miały w swych krajach, zanim weszły do Unii.
Co powie Bruksela
Czy taka szeroka interpretacja traktatów jest do obronienia w Brukseli i czy
księża zachowają ulgi? Tego strona kościelna nie jest pewna. - Nie mamy tu
jasnego poglądu, to wymaga studiów. Zwróciliśmy się do rządu o rozmowę w tej
sprawie, ale na razie nie mamy odpowiedzi - mówi biskup Pieronek.
Biskup nie martwi się jednak o to, że choć do wejścia do UE zostało nieco
ponad trzy miesiące, rząd milczy. - Podchodzimy do tego ze spokojem, nie ma
powodu do paniki. Ileż to spraw związanych z integracją rząd podejmuje w
ostatniej chwili - mówi biskup.
Z kolei Wiktor Krzyżanowski z resortu finansów twierdzi, że rozmowy z
Kościołem trwają. Co więcej, toczą się też gorączkowe konsultacje
międzyresortowe. Prawnicy próbują rozstrzygnąć, która z umów międzynarodowych
jest "ważniejsza" - to znaczy określić, czy wyższość prawną nad konkordatem
ma traktat akcesyjny, czy też odwrotnie.
Brak statystyczny
Duchowni mogą sprowadzać auta bez cła, korzystając z ustawy o stosunku
państwa do Kościoła katolickiego z 17 maja 1989 r. Według niej parafia może
sprowadzić z zagranicy auto bez cła, o ile samochód został jej podarowany i
służyć ma potrzebom Kościoła.
By takie zwolnienie uzyskać, proboszcz danej parafii musi się zwrócić z
wnioskiem do urzędu celnego. Pismo powinno zostać poświadczone pieczęcią
kurii diecezjalnej, której podlega parafia występująca o zwolnienie. W latach
90. zdarzały się przypadki nadużycia tych przywilejów przez księży. Wówczas
to ze względu na wysokie cła proceder ten był najbardziej opłacalny.
Dziś Kościołowi chodzi o ulgi na auta i sprzęt komputerowy sprowadzane spoza
UE, czyli głównie z USA i Dalekiego Wschodu. W przypadku UE ceł przecież nie
ma.
Niestety, brak dokładnych statystyk na temat ilości sprowadzonych przez
księży komputerów i aut bez cła. "Gazeta" pytała o to resort finansów, ale
ten dysponuje jedynie danymi zbiorczymi dotyczącymi wszystkich ulg celnych
bez rozróżnienia na poszczególne kategorie.